A A “Prom”
|
DWANAŚCIE KROKÓW AA
|
|
AA proponuje zasadę całkowitej abstynencji. Osoby należące do wspólnoty powstrzymują się od jednego kieliszka dzień po dniu. Trzeźwość utrzymuje się przez dzielenie się doświadczeniem, siłą i nadzieją na spotkaniach zwanych mityngami, w oparciu o program Dwunastu Kroków służący zdrowieniu z alkoholizmu.
Alkoholik przyjmuje do wiadomości, że jest bezsilny wobec alkoholu. Wierzy jednak, że istnieje siła większa od niego, która przywróci mu zdrowie. Wyznaje Bogu i drugiemu człowiekowi istotę swojego błędnego postępowania. Sporządza listę osób, które skrzywdził i stara się im zadośćuczynić. Niesie też przez swoje życie przesłanie o możliwości wyjścia z nałogu.
Duchową podstawą AA jest anonimowość – przypomina uczestnikom wspólnoty, by kierowali się raczej zasadami niż osobistymi ambicjami. Uznają się za społeczność ludzi równych i dążą do tego, by znany był ich program trzeźwienia, a nie osoby, które w nim uczestniczą. Ponadto anonimowość w środkach masowego przekazu jest gwarancją bezpieczeństwa dla uczestników, że ich przynależność do AA nie będzie ujawniona.
W tworzeniu pierwszego w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej psychoterapeutycznego oddziału odwykowego dla osób uzależnionych od alkoholu oraz pierwszych grup AA w stolicy, od połowy lat 70. uczestniczył dr Bohdan Woronowicz z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
Wcześniej leczenie uzależnienia od alkoholu – przypomniał na konferencji – opierało się na stosowaniu implantowanych podskórnie środków farmakologicznych, jak anticol i esperal, dziś uznawanych za nieskutecznie i wycofanych. Stosowano też terapię w zamkniętych placówkach odwykowych. – Nazywanie pacjentów alkoholikami było obraźliwe i niebezpieczne – stwierdził.
Woronowicz w połowie lat 80. odbył staże w USA, gdzie prowadzono nowatorskie programy leczenia uzależnień, w tym tzw. „model Minnesota”, polegający na połączeniu doświadczeń psychiatrów, psychologów i Wspólnot AA oraz zindywidualizowanym podejściu do leczenia, z aktywnym udziałem rodziny pacjenta, realizowanym w warunkach intensywnego (7 dni w tygodniu), stacjonarnego 28-dniowego programu. Po powrocie Woronowicz wprowadził nowe metody leczenia odwykowego w Polsce.
W opinii dr. Ewy Wojdyłło z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, w Polsce potrzeba przede wszystkim promowania wiedzy o pozytywnych efektach terapii uzależnień, a w mniejszym stopniu mówienia o przykrych konsekwencjach alkoholizmu. Potrzebują tego przede wszystkim rodziny osób uzależnionych, które uczestniczą w mityngach AA.
„Poziom leczenia nie odbiega u nas od metod stosowanych na Zachodzie, ale mentalność w podejściu do problemu alkoholizmu mamy wciąż typowo wschodnią, bliższą lekceważeniu zjawiska w Rosji czy na Ukrainie” – stwierdziła Woydyłło.
Zdaniem prof. Wiktora Osiatyńskiego, prawnika i konstytucjonalisty nie pijącego od 26 lat, problemem alkoholika nie jest to, by przestał pić – każdy z nich czynił to już dziesiątki razy – ale, by nie zaczął pić, gdy już raz przestał. – Alkoholizm jest nieskuteczną próbą samodzielnego leczenia w sytuacjach, gdy człowiek nie radzi sobie w życiu, w relacjach społecznych i znajduje „cudowne lekarstwo” – alkohol – mówił.
Alkoholik, który nie podjął jeszcze terapii, nie dostrzega swojego uzależnienia – mówił prof. Osiatyński. – Ze względu na wstyd kojarzony z pojęciem alkoholizmu często zakłamujemy swój nałóg, szukając różnych usprawiedliwień, dla których sięgnęliśmy po alkohol – stwierdził. Dodał, że alkoholizm jest także przyczyną nie tylko moralnego i społecznego, ale i kulturalnego upadku człowieka. – Alkoholik nie chodzi do kina, nie czyta książek, nie spędza czasu z rodziną, nie rozmawia z ludźmi, tylko pije – powiedział Osiatyński.
Przynależność do Wspólnoty AA jest skuteczna, gdyż daje poczucie pokrewieństwa doświadczeń życiowych jej członków. – Lekarzom trudno jest powiedzieć komuś w sposób przekonujący, że jest alkoholikiem. Niepijący alkoholik potrafi to uświadomić znacznie lepiej – stwierdził Wiktor Osiatyński.
Pierwsze Wspólnoty AA powstały w 1935 r. w USA po spotkaniu wieloletnich alkoholików: maklera giełdowego Billa W. i chirurga dr. Boba S. Odbyli ze sobą kilka rozmów i stwierdzili, że w ten sposób pomagają sobie i zachowują abstynencję. Wkrótce poszukali innych alkoholików i zaczęli odbywać spotkania, na których rozmawiali o swoim uzależnieniu. W 1939 r. powstała podstawowa publikacja Wspólnoty „Anonimowi Alkoholicy”, a w 1946 r. opracowano Dwanaście Tradycji AA – zasad organizowania się ruchu Anonimowych Alkoholików.
W 160 krajach na całym świecie, w 90 tys. grup spotyka się 2 mln członków Wspólnot AA. W Polsce istnieje ok. 1800 grup AA.

