{"id":64,"date":"2008-07-18T19:46:07","date_gmt":"2008-07-18T17:46:07","guid":{"rendered":"https:\/\/archiwum.parafiabranszczyk.pl\/?p=64"},"modified":"2019-10-18T11:31:58","modified_gmt":"2019-10-18T09:31:58","slug":"64","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/archiwum.parafiabranszczyk.pl\/?p=64","title":{"rendered":""},"content":{"rendered":"<p align=\"center\">\n<table cellspacing=\"0\" cellpadding=\"0\" width=\"100%\">\n<tbody>\n<tr>\n<td>\n<div>\n<div align=\"center\"><strong><em>Trafiona przez piorun<\/em><\/strong><\/div>\n<\/p><\/div>\n<\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div align=\"center\">&nbsp;<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div align=\"center\"><strong>Sta\u0142am u bram nieba i piek\u0142a<\/strong><\/div>\n<div align=\"center\"><strong>Osobiste \u015bwiadectwo pani dr Glorii Polo<\/strong><\/div>\n<div align=\"center\"><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong><em>DRODZY BRACIA I SIOSTRY W CHRYSTUSIE PANU: <\/em><\/strong><\/div>\n<div><em>Zanim ktokolwiek powie co\u015b z\u0142ego o Ko\u015bciele Katolickim, powinien dok\u0142adnie pozna\u0107 nasz\u0105 Matk\u0119 KO\u015aCI&Oacute;\u0141 i wiedzie\u0107, czym jest! <\/em><\/div>\n<div align=\"right\"><strong><em><span>&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &quot;Ja jestem chlebem \u017cywym, kt&oacute;ry zst\u0105pi\u0142 z nieba. Je\u015bli kto spo\u017cywa ten chleb, b\u0119dzie \u017cy\u0142 na wieki &#8230; Kto spo\u017cywa Moje Cia\u0142o i pije moj\u0105 Krew, ma \u017bycie wieczne, a Ja go wskrzesz\u0119 w dniu ostatecznym.&quot; <\/span><\/em><\/strong><\/div>\n<div align=\"right\"><strong><em><span>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; (J 6,51 i 54)<\/span><\/em><\/strong><\/div>\n<div><em>To ju\u017c trzyna\u015bcie lat tego pi\u0119knego do\u015bwiadczenia wiary. By\u0142 to wielki dar \u0142aski Boga, gdy w Swoim wielkim Mi\u0142osierdziu pozwoli\u0142 mi, bym jako katoliczka kroczy\u0142a drog\u0105 \u017cycia.<\/em><\/div>\n<div><em>Jak\u017ce wielki b&oacute;l mnie ogarnia, gdy my\u015bl\u0119 o minionych latach mojego \u017cycia, w kt&oacute;rych by\u0142am katoliczk\u0105 jedynie z nazwy. Dzi\u0119kuj\u0119 Panu Bogu za to, \u017ce da\u0142 mi <strong>Ko\u015bci&oacute;\u0142 Katolicki<\/strong> za Matk\u0119. <\/em><\/div>\n<div><em>Ca\u0142ym sercem i ca\u0142\u0105 dusz\u0105 wdzi\u0119czna jestem w imieniu Jezusa Chrystusa Papie\u017cowi, Jego zast\u0119pcy na ziemi, kap\u0142anom i osobom konsekrowanym Ko\u015bcio\u0142a Rzymskokatolickiego. <\/em><\/div>\n<div><em>\u015alepo s\u0142ucham ich wszystkich, gdy\u017c takie by\u0142o w\u0142a\u015bnie polecenie naszego Pana Jezusa Chrystusa, gdy pozwoli\u0142 mi powr&oacute;ci\u0107 do ziemskiego \u017cycia. <\/em><\/div>\n<div><em>Podczas adoracji Naj\u015bwi\u0119tszego Sakramentu &#8211; ja, niegodna i n\u0119dzna s\u0142u\u017cebnica Pa\u0144ska &#8211; mog\u0142am odczu\u0107 szcz\u0119\u015bcie i rozkoszowa\u0107 si\u0119 prawdziwym pokojem oraz prawdziw\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 b\u0119d\u0105ce przedsmakiem nieba. <\/em><\/div>\n<div><em>Zapraszam serdecznie wszystkich wierz\u0105cych w Jezusa Chrystusa, aby zanim b\u0119d\u0105 si\u0119 \u017ale i nienawistnie wyra\u017ca\u0107 oraz pisa\u0107 o Ko\u015bciele Katolickim, dok\u0142adniej i lepiej poznali &oacute;w Ko\u015bci&oacute;\u0142 Rzymskokatolicki, aby poj\u0119li, \u017ce jest on ustanowionym przez Pana stra\u017cnikiem prawdziwej wiary. Zapraszam wszystkich, aby zostali i byli czcicielami naszego Pana i Boga! Ten, kto codziennie odwiedza naszego Pana Jezusa Chrystusa w Naj\u015bwi\u0119tszym Sakramencie i tym samym czci Go, nigdy nie zw\u0105tpi ani nie odejdzie od prawdziwej wiary, sam Pan B&oacute;g bowiem wszczepia ka\u017cdemu stworzeniu mi\u0142o\u015b\u0107 i wdzi\u0119czno\u015b\u0107 wobec <strong>\u015awi\u0119tej Matki Ko\u015bcio\u0142a<\/strong>, to jest <strong>Ko\u015bcio\u0142a Katolickiego<\/strong>. <\/em><\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><em>Wszystkich Was kocham i pozdrawiam w Mi\u0142o\u015bci naszego Pana Jezusa Chrystusa. <\/em><\/div>\n<div><strong><em>&nbsp;Gloria Polo<\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong><em>Wprowadzenie<\/em><\/strong><\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>Je\u015bli kto\u015b z Was w\u0105tpi albo s\u0105dzi, jakoby B&oacute;g nie istnia\u0142 i \u017ce \u017cycie po \u015bmierci to dobry materia\u0142 dla tw&oacute;rc&oacute;w film&oacute;w, lub je\u015bli kto\u015b uwa\u017ca, jakoby wraz ze \u015bmierci\u0105 wszystko si\u0119 ko\u0144czy\u0142o, niech raczy przeczyta\u0107 to pisemko. Tylko przeczytajcie je dok\u0142adnie od pocz\u0105tku do ko\u0144ca. Wasze zdanie,&nbsp;jakkolwiek sceptyczne w tej kwestii, z pewno\u015bci\u0105 si\u0119 zmieni.<\/div>\n<div>Pisemko traktuje o pewnym fakcie, zdarzeniu, kt&oacute;re zosta\u0142o dobrze udokumentowane a mia\u0142o miejsce w 1995 r. Pani dr Gloria Polo jest Kolumbijk\u0105, dentystk\u0105, kt&oacute;ra wskutek wypadku &bdquo;umar\u0142a&rdquo;, to znaczy by\u0142a tak powa\u017cnie ranna, \u017ce przez kilka dni znajdowa\u0142a si\u0119 w \u015bpi\u0105czce i przy \u017cyciu podtrzymywa\u0142y j\u0105 tylko szpitalne urz\u0105dzenia medyczne. Gdyby je wy\u0142\u0105czono, natychmiast umar\u0142aby. Opiekuj\u0105cy si\u0119 ni\u0105 lekarze spisali j\u0105 ju\u017c ca\u0142kowicie na straty i chcieli od\u0142\u0105czy\u0107 aparatur\u0119. Jedynie jej siostra, kt&oacute;ra r&oacute;wnie\u017c jest lekarzem, obstawa\u0142a za tym, by urz\u0105dzenia nadal pracowa\u0142y.<\/div>\n<div>Podczas \u015bpi\u0105czki Gloria Polo znajdowa\u0142a si\u0119 po drugiej stronie rzeczywisto\u015bci, w za\u015bwiatach i mog\u0142a nast\u0119pnie powr&oacute;ci\u0107 do \u017cycia, by z\u0142o\u017cy\u0107 \u015bwiadectwo tym, kt&oacute;rzy nie potrafi\u0105 uwierzy\u0107. Przynios\u0142a nam stamt\u0105d wa\u017cne or\u0119dzie<strong>.<\/strong> Najlepiej sami przeczytajcie je na nast\u0119pnych stronach, bezpo\u015brednio z jej ust.<\/div>\n<div>Pani Gloria mog\u0142a podczas tego mistycznego prze\u017cycia, kt&oacute;re bardzo dok\u0142adnie opisuje, zajrze\u0107 do swojej <strong>&bdquo;Ksi\u0119gi \u017bycia&rdquo;<\/strong>. To do\u015bwiadczenie tak ni\u0105 wstrz\u0105sn\u0119\u0142o, \u017ce na polecenie Pana sta\u0142a si\u0119 g\u0142osem wo\u0142aj\u0105cym na <strong><em>&bdquo;pustyni wiary&rdquo;<\/em><\/strong> naszych wsp&oacute;\u0142czesnych czas&oacute;w. Ponadto istot\u0105 jej or\u0119dzia jest nic innego jak niezmierzona Mi\u0142o\u015b\u0107 Boga do nas ludzi i Jego wielkie Mi\u0142osierdzie. Tym samym pani Gloria wypowiada si\u0119 na ten sam temat co nasz obecny papie\u017c Benedykt XVI w swojej encyklice &bdquo;DEUS CARITAS EST&rdquo; (&bdquo;B&oacute;g jest mi\u0142o\u015bci\u0105&rdquo;).<\/div>\n<div>B&oacute;g ci\u0105gle daje nam dowody, my jednak mimo tego zaprzeczamy Jego istnieniu.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>\u015awiadectwo Glorii Polo<\/strong><\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>Dzie\u0144 dobry, szcz\u0119\u015b\u0107 Bo\u017ce, drodzy Bracia i Siostry!<\/div>\n<div>To dla mnie wielka rado\u015b\u0107, \u017ce mog\u0119 by\u0107 tutaj, by podzieli\u0107 si\u0119 z Wami tym wielkim darem, jakiego udzieli\u0142 mi B&oacute;g. To, co wam opowiem, wydarzy\u0142o si\u0119 5 maja 1995r. na Uniwersytecie Narodowym w Bogocie, stolicy Kolumbii, ko\u0142o godziny 16.30.<\/div>\n<div>Jestem dentystk\u0105. Ja i m&oacute;j 23-letni siostrzeniec, z zawodu r&oacute;wnie\u017c dentysta, zajmowali\u015bmy si\u0119 w\u0142a\u015bnie dysertacj\u0105. W tym dniu &ndash; by\u0142 to deszczowy pi\u0105tek &ndash; szli\u015bmy razem z moim m\u0119\u017cem w stron\u0119 wydzia\u0142u stomatologii, by wypo\u017cyczy\u0107 par\u0119 potrzebnych nam ksi\u0105\u017cek. Ja i m&oacute;j siostrzeniec szli\u015bmy razem pod ma\u0142ym parasolem. M&oacute;j m\u0105\u017c mia\u0142 p\u0142aszcz nieprzemakalny i szed\u0142 wzd\u0142u\u017c muru g\u0142&oacute;wnej biblioteki, by uchroni\u0107 si\u0119 przed deszczem. Podczas gdy omijali\u015bmy ka\u0142u\u017ce, nie zauwa\u017cyli\u015bmy, jak zbli\u017cyli\u015bmy si\u0119 do alei drzew i gdy przeskakiwali\u015bmy wi\u0119ksz\u0105 ka\u0142u\u017c\u0119, trafi\u0142 w nas piorun, kt&oacute;ry by\u0142 tak silny, \u017ce si\u0119 zw\u0119glili\u015bmy. M&oacute;j siostrzeniec zgin\u0105\u0142 na miejscu.<\/div>\n<div>Piorun trafi\u0142 go od ty\u0142u i spali\u0142 jego ca\u0142e wn\u0119trzno\u015bci. Na zewn\u0105trz pozosta\u0142 nienaruszony. Mimo swego tak m\u0142odego wieku ca\u0142kowicie oddany by\u0142 Bogu. Czci\u0142 w spos&oacute;b szczeg&oacute;lny Dzieci\u0105tko Jezus. Nosi\u0142 na szyi medalik z Jego wizerunkiem w kwarcowym krysztale. Biegli medycyny s\u0105dowej powiedzieli, \u017ce to kwarc przyci\u0105gn\u0105\u0142 piorun. Piorun wnikn\u0105\u0142 bezpo\u015brednio w jego serce. Natychmiast usta\u0142a jego praca. Spali\u0142y si\u0119 wszystkie organy, po czym pr\u0105d pioruna opu\u015bci\u0142 cia\u0142o przez nogi. Pr&oacute;by reanimacji by\u0142y nadaremne. Na zewn\u0105trz jednak\u017ce nie mia\u0142 \u017cadnych oparze\u0144.<\/div>\n<div>Co do mnie, piorun przeszed\u0142 przez rami\u0119 i w straszliwy spos&oacute;b spali\u0142 ca\u0142e moje cia\u0142o, wewn\u0105trz i na zewn\u0105trz. &nbsp;To moje odnowione cia\u0142o, kt&oacute;re widzicie teraz przed sob\u0105, zawdzi\u0119czam&nbsp;Mi\u0142osierdziu Bo\u017cemu &ndash; to wyraz Mi\u0142osierdzia naszego dobrego i kochaj\u0105cego nas ponad wszystko Boga. Ca\u0142e moje cia\u0142o by\u0142o wskutek tego silnego uderzenia pioruna zw\u0119glone, moje piersi znikn\u0119\u0142y, przede wszystkim po lewej stronie, gdzie wcze\u015bniej znajdowa\u0142a si\u0119 pier\u015b, by\u0142a teraz wielka dziura. Nie mia\u0142am ju\u017c cia\u0142a; zar&oacute;wno \u017cebra, brzuch, podbrzusze, nogi i w\u0105troba by\u0142y ca\u0142kowicie zw\u0119glone.<\/div>\n<div>Piorun opu\u015bci\u0142 moje cia\u0142o przez lew\u0105 nog\u0119. Moje nerki dozna\u0142y powa\u017cnych oparze\u0144, podobnie jak p\u0142uca i jeden z moich jajnik&oacute;w. U\u017cywa\u0142am spirali jako \u015brodka antykoncepcyjnego. Ta by\u0142a z miedzi a mied\u017a jest przecie\u017c dobrym przewodnikiem pr\u0105du. Dlatego te\u017c moje jajniki zosta\u0142y tak mocno spalone. By\u0142y tak ma\u0142e jak dwa winogrona. Moje serce przesta\u0142o bi\u0107 i by\u0142am praktycznie bez \u017cycia. Moje cia\u0142o drga\u0142o i wibrowa\u0142o wskutek elektrycznych wstrz\u0105s&oacute;w, kt&oacute;re wytworzy\u0142 piorun. Sama mokra ziemia by\u0142a pod napi\u0119ciem elektrycznym, tote\u017c pocz\u0105tkowo nikt nie m&oacute;g\u0142 mi pom&oacute;c, gdy\u017c przez d\u0142u\u017cszy czas niemo\u017cliwo\u015bci\u0105 by\u0142o dotkni\u0119cie mnie.<\/div>\n<div><strong>Cuda, jakie B&oacute;g mi uczyni\u0142<\/strong><\/div>\n<div>W\u0142a\u015bnie te powa\u017cne obra\u017cenia i oparzenia, jak i zatrzymanie pracy serca, kt&oacute;rego do\u015bwiadczy\u0142am i kt&oacute;re z powodu swego d\u0142ugiego trwania &ndash; w pierwszych momentach nikt nie m&oacute;g\u0142 mnie dotkn\u0105\u0107 wskutek elektrycznego na\u0142adowania mojego cia\u0142a &#8211; zagra\u017ca\u0142o memu \u017cyciu, w nadzwyczajny spos&oacute;b udowadniaj\u0105 wielk\u0105 dobro\u0107, niesko\u0144czone mi\u0142osierdzie naszego Pana i Boga, kt&oacute;ry zamkn\u0105\u0142 nas wszystkich w Swoim Sercu i nieustannie zaprasza ka\u017cdego z nas do powrotu do Niego.<\/div>\n<div>Poprzez trzy pojedyncze fakty, o kt&oacute;rych za\u015bwiadcza moje cia\u0142o, chcia\u0142abym Wam ukaza\u0107 owe cuda zdzia\u0142ane przez Pana. Po pierwsze: <strong>ustanie pracy serca<\/strong>, wskutek czego tlen nie dociera do m&oacute;zgu i tym samym powstaj\u0105 trwa\u0142e jego uszkodzenia.<\/div>\n<div><em>(<strong>Komentarz lekarzy odno\u015bnie ustania pracy serca<\/strong>: &bdquo;Tylko natychmiastowo podj\u0119te czynno\u015bci reanimacyjne mog\u0105 uratowa\u0107 \u017cycie, gdy\u017c ju\u017c po 3 minutach od ustania pracy serca brak tlenu w m&oacute;zgu powoduje nieodwracalne szkody&#8230;&rdquo; lub &bdquo; Dotychczasowi pacjenci, kt&oacute;rzy do\u015bwiadczyli powa\u017cnego zatrzymania pracy serca, maj\u0105 znikome szanse na prze\u017cycie i nie odniesienie wi\u0119kszego upo\u015bledzenia&#8230;&rdquo;)<\/em><\/div>\n<div>Mimo tego, \u017ce dopiero po zbyt d\u0142ugo trwaj\u0105cym zatrzymaniu pracy serca mog\u0142am by\u0107 pod\u0142\u0105czona do respiratora, po wybudzeniu ze \u015bpi\u0105czki nie odnios\u0142am \u017cadnych szk&oacute;d w m&oacute;zgu, co sami mo\u017cecie stwierdzi\u0107 widz\u0105c mnie tutaj. Wielu lekarzy ze szpitala w Bogocie uzmys\u0142awia\u0142o mojej siostrze, kt&oacute;ra sama by\u0142a tam lekarzem, beznadziejno\u015b\u0107 i bezsensowno\u015b\u0107 dalszego pod\u0142\u0105czenia mojego organizmu do aparatury sztucznego oddychania i chcieli j\u0105 nam&oacute;wi\u0107 do tego, aby ukr&oacute;ci\u0107 te czynno\u015bci. Na przek&oacute;r tym udzielonym w dobrej wierze radom, moja siostra z ca\u0142\u0105 sw\u0105 uparto\u015bci\u0105 i wp\u0142ywami w szpitalu postawi\u0142a na swoim, aby moje cia\u0142o nadal pozosta\u0142o pod\u0142\u0105czone do aparatury.&nbsp;Zatem, jaki to wspania\u0142y cud, kt&oacute;rego nie da si\u0119 medycznie wyja\u015bni\u0107!<\/div>\n<div>Podobnie rzecz si\u0119 ma z kolejnym cudem: moje zw\u0119glone nerki i p\u0142uca zacz\u0119\u0142y ponownie funkcjonowa\u0107. Lekarze nie przeprowadzili u mnie \u017cadnej dializy, gdy\u017c s\u0105dzili, \u017ce moje nerki nie b\u0119d\u0105 mog\u0142y ju\u017c wi\u0119cej funkcjonowa\u0107. Byli bowiem zdania, \u017ce sztuczne zast\u0105pienie pracy nerek nie jest koniecznym zabiegiem u mnie, poniewa\u017c i tak nie mia\u0142am szans na prze\u017cycie. Na przek&oacute;r ich medycznemu os\u0105dowi moje zw\u0119glone nerki&nbsp;zacz\u0119\u0142y od nowa pracowa\u0107.<\/div>\n<div>Za r&oacute;wnie wielki cud nale\u017cy uzna\u0107 regeneracj\u0119 mojej sk&oacute;ry. Moje ca\u0142e cia\u0142o stanowi\u0142o jedn\u0105 wielk\u0105 \u017cyw\u0105 ran\u0119 po tym, jak usuni\u0119to i zeskrobano moj\u0105 zw\u0119glon\u0105 sk&oacute;r\u0119. Wida\u0107 by\u0142o \u017cyw\u0105 tkank\u0119. Bola\u0142o nieopisanie. Pali\u0142o, jak gdybym znajdowa\u0142a si\u0119 w ogniu. Pali\u0142o mnie wewn\u0105trz i na zewn\u0105trz, za ka\u017cdym oddechem. &nbsp;Wszystko mnie bola\u0142o, tylko od kostek w d&oacute;\u0142 nie mia\u0142am czucia. Kiedy oczyszczali moje otwarte rany, w nogach nie czu\u0142am zupe\u0142nie niczego, podczas gdy oczyszczanie moich pozosta\u0142ych miejsc na ciele sprawia\u0142o mi niesamowite b&oacute;le. Moje stopy przypomina\u0142y dwa zw\u0119glone kije. By\u0142y zupe\u0142nie czarne.<\/div>\n<div>Po miesi\u0105cu lekarze przyszli do mnie i powiedzieli: &bdquo;<strong><em>Zobacz, droga Glorio, jak wielki i niewiarygodny cud uczyni\u0142 B&oacute;g tobie. To po prostu wspania\u0142e, \u017ce prawie ca\u0142a sk&oacute;ra zregenerowa\u0142a si\u0119. Wprawdzie to cienki nask&oacute;rek, kt&oacute;ry tu i &oacute;wdzie si\u0119 wytworzy\u0142 i jest jeszcze wiele otwartych miejsc, ale te miejsca z utworzon\u0105 delikatn\u0105 sk&oacute;r\u0105 daj\u0105 nam powody do nadziei, \u017ce ca\u0142e cia\u0142o pokryje si\u0119 niebawem obronn\u0105 sk&oacute;r\u0105. Martwi\u0105 nas jednak twoje nogi. Nie jeste\u015bmy w stanie tu ju\u017c nic zrobi\u0107. Musimy niestety je amputowa\u0107.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>By\u0142am wcze\u015bniej wysportowana, by\u0142am fanem aerobiku. I gdy mi powiedzieli, \u017ce musz\u0105 mi obci\u0105\u0107 stopy, pomy\u015bla\u0142am tylko: Musz\u0119 jak najszybciej uciec z tego szpitala. Musz\u0119 si\u0119 st\u0105d zabra\u0107, aby uratowa\u0107 moje stopy. Lekarze wyszli z sali, a ja podnios\u0142am si\u0119 ze szpitalnego \u0142&oacute;\u017cka, by podj\u0105\u0107 ucieczk\u0119. Ale ju\u017c przy pierwszym kroku moje nogi nie usta\u0142y i upad\u0142am na brzuch niczym \u017c&oacute;\u0142w lub \u017caba, kt&oacute;ra skacze po raz pierwszy i l\u0105duje brzuchem na ziemi. Musieli wi\u0119c mnie podnie\u015b\u0107 z pod\u0142ogi i zanie\u015bli mnie z pi\u0105tego pi\u0119tra na si&oacute;dme. I wiecie, kogo tam spotka\u0142am? Kobiet\u0119, kt&oacute;rej amputowano nogi od kolan w d&oacute;\u0142. A teraz czeka\u0142a na to, a\u017c jej zamputuj\u0105 nogi powy\u017cej, od bioder w d&oacute;\u0142. I gdy patrzy\u0142am &nbsp;na t\u0119 kobiet\u0119, my\u015bla\u0142am o tym, ile pieni\u0119dzy potrzeba by by\u0142o na zakup nowych n&oacute;g.<\/div>\n<div>Za&nbsp;\u017cadne skarby \u015bwiata nie mo\u017cesz sobie sprawi\u0107 nowych n&oacute;g. Jakim cudem s\u0105 stopy. Gdy chcieli mi obci\u0105\u0107 nogi, ogarn\u0105\u0142 mnie nieopisany smutek i po raz pierwszy przysz\u0142a mi do g\u0142owy my\u015bl, \u017ce nigdy nie podzi\u0119kowa\u0142am Panu za cud, jakim s\u0105 moje nogi. Wr\u0119cz przeciwnie; maltretowa\u0142am moje ca\u0142e cia\u0142o, aby przeciwdzia\u0142a\u0107 moim tendencjom do tycia i przybierania na wadze. G\u0142odowa\u0142am jak wariatka, wydawa\u0142am mas\u0119 pieni\u0119dzy na diety i inne kuracje, by tylko widzie\u0107 siebie szczup\u0142\u0105 i mie\u0107 szczup\u0142e nogi. Nie kosztowa\u0142o mnie to tylko jeden maj\u0105tek; wyda\u0142am na to niewyobra\u017calnie wiele pieni\u0119dzy. I teraz widz\u0119 moje stopy bez mi\u0119\u015bni, chude jak szczapy, zupe\u0142nie czarne, pe\u0142ne dziur ze wszystkich stron. I teraz dzi\u0119kuj\u0119 Bogu za te zniekszta\u0142cone nogi. Nagle sta\u0142y si\u0119 dla mnie tak cenne. Nie by\u0142 dla mnie wa\u017cny ich wygl\u0105d, a funkcja. Wa\u017cne by\u0142o dla mnie to, \u017ce je po prostu mia\u0142am<strong>.<\/strong> I za to podzi\u0119kowa\u0142am Panu. Powiedzia\u0142am do kochanego Boga: <strong><em>&bdquo;Dzi\u0119kuj\u0119 Ci Panie za t\u0119 drug\u0105 szans\u0119, kt&oacute;r\u0105 mi da\u0142e\u015b! Dzi\u0119kuj\u0119 Ci ogromnie za t\u0119 szans\u0119, na kt&oacute;r\u0105 sobie nie zas\u0142u\u017cy\u0142am. Ale, kochany Bo\u017ce, prosz\u0119 Ci\u0119 z ca\u0142ego serca o jedn\u0105 przys\u0142ug\u0119, o bardzo ma\u0142\u0105 przys\u0142ug\u0119. Pozw&oacute;l mi mie\u0107 przynajmniej te zniekszta\u0142cone nogi! Pozostaw mi je, aby mog\u0142a si\u0119 porusza\u0107 jako tako, abym mog\u0142a si\u0119 cz\u0119\u015bciowo podnie\u015b\u0107. Pozostaw mi je, prosz\u0119, pozostaw mi je przynajmniej takimi, jakimi s\u0105. B\u0119d\u0119 Ci za to na zawsze wdzi\u0119czna.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Naraz zaczynam czu\u0107 swoje stopy. To by\u0142o w pi\u0105tek. Od pi\u0105tku do poniedzia\u0142ku te moje czarne kikuty, kt&oacute;re by\u0142y obumar\u0142e i wygl\u0105da\u0142y jak szklanka ciemnej lemoniady z b\u0105belkami powietrza, zaczerwieniaj\u0105 si\u0119 i rozja\u015bniaj\u0105. Czu\u0142am jednocze\u015bnie, jak krew pocz\u0119\u0142a kr\u0105\u017cy\u0107 w tych zw\u0119glonych nogach. Coraz bardziej czu\u0142am je, moje w\u0142asne nogi. I kiedy w poniedzia\u0142ek lekarze podeszli do mojego \u0142&oacute;\u017cka, by przeprowadzi\u0107 ostatnie ogl\u0119dziny przed amputacj\u0105, zdziwili si\u0119, gdy wsta\u0142am z \u0142&oacute;\u017cka i stan\u0119\u0142am na w\u0142asnych stopach i do tego jeszcze nie przewraca\u0142am si\u0119. Badali mnie, dotykali moich st&oacute;p i nie mogli po prostu uwierzy\u0107, nie wierzyli w\u0142asnym oczom. Pokaza\u0142am im ruchy, kt&oacute;re mog\u0142am wykona\u0107 moimi nogami. Wprawdzie zadawa\u0142y mi ogromny b&oacute;l, ale my\u015bl\u0119, \u017ce jeszcze nigdy nie by\u0142am tak szcz\u0119\u015bliwa z powodu tego b&oacute;lu, jaki w tamtej chwili odczuwa\u0142am w nogach. Moje nogi powr&oacute;ci\u0142y do cia\u0142a. I to wszystko sta\u0142o si\u0119 w spos&oacute;b, kt&oacute;rego medycyna nie jest w stanie wyja\u015bni\u0107 i kt&oacute;ry by\u0142 przyczyn\u0105 zdumienia lekarzy.<\/div>\n<div>Ordynator oddzia\u0142u na 7. pi\u0119trze szpitala zaraz powiedzia\u0142 mi: <strong><em>&bdquo;Wie pani, w ci\u0105gu 38 lat mojej lekarskiej praktyki, nigdy nie widzia\u0142em i nie prze\u017cy\u0142em tak wielkiego cudu, jak ten z pani nogami.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Popatrzcie tutaj, moje drogie rodze\u0144stwo w Panu, oto moje zregenerowane stopy. Nie z arogancji i pr&oacute;\u017cno\u015bci, lecz by odda\u0107 chwa\u0142\u0119 Bogu, krocz\u0119 przed Wami i pokazuj\u0119 moje nogi, by udowodni\u0107 Wam wielko\u015b\u0107 dzie\u0142 Pana, naszego Boga \u017cywego, Jego niesko\u0144czonej MI\u0141O\u015aCI ku nam i Jego wszechmocy. <span>&nbsp;&nbsp;(<em>Komentarz<\/em>: Gloria kroczy na podium tu i tam, a s\u0142uchacze klaszcz\u0105 widz\u0105c &oacute;w cud Boga.)<\/span><\/div>\n<div>Inny, wielki cud uczyniony przez Pana jest taki: nie mia\u0142am piersi. Wyobra\u017acie sobie, by\u0142am bardzo dumn\u0105, pr&oacute;\u017cn\u0105 kobiet\u0105. Moim motto by\u0142o: <strong><em>&bdquo;Kobieta musi ukazywa\u0107 i korzysta\u0107 ze swych urok&oacute;w, jakie dosta\u0142a w prezencie od natury.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>I tak sobie m&oacute;wi\u0142am, bo najlepsze co mam &#8211; moje piersi, nogi i w og&oacute;le moja sylwetka &#8211; &nbsp;s\u0105 moim kobiecym cia\u0142em i b\u0119d\u0119 je eksponowa\u0107. Ukazywa\u0142am moje kobiece wdzi\u0119ki bardzo ostentacyjnie. Podkre\u015bla\u0142am okr\u0105g\u0142o\u015bci mojej figury i ekstrawagancko porusza\u0142am biodrami. W ten spos&oacute;b zawsze zwraca\u0142am na siebie uwag\u0119. Nosi\u0142am zawsze ubrania z du\u017cym rozci\u0119ciem, by wyeksponowa\u0107 m&oacute;j du\u017cy biust. Wmawia\u0142am sobie pi\u0119kno moich n&oacute;g. I popatrzcie, drodzy Bracia i Siostry w Panu, w\u0142a\u015bnie ci wszyscy &bdquo;faworyci i faworytki&rdquo; mojej pr&oacute;\u017cno\u015bci by\u0142y najbardziej spalone. W\u0142a\u015bnie to wszystko zw\u0119gli\u0142o si\u0119 i by\u0142o ca\u0142kowicie brzydkie. &nbsp;<\/div>\n<div>Powracaj\u0105c do kolejnych cud&oacute;w, zdzia\u0142anych przez Pana. Uda\u0142am si\u0119 do lekarza, kt&oacute;ry opiekowa\u0142 si\u0119 mn\u0105, gdy by\u0142am aktywna sportowo. Wyobra\u017acie sobie: lekarz, kt&oacute;ry zwyk\u0142 ogl\u0105da\u0107 pewn\u0105 siebie i zarozumia\u0142\u0105 kobiet\u0119, kt&oacute;ra dla swej figury odchudza\u0142a si\u0119 jak wariatka, po\u0142yka\u0142a i poch\u0142ania\u0142a niczym odkurzacz leki i u\u017cywki, ten m&oacute;j lekarz nagle ujrza\u0142 moje cia\u0142o na wp&oacute;\u0142 spalone i zniekszta\u0142cone. Nie m&oacute;g\u0142 wierzy\u0107 w\u0142asnym oczom. Przeprowadzi\u0142 bowiem wszystkie mo\u017cliwe badania za pomoc\u0105 CRT, przy pomocy najnowocze\u015bniejszych, nuklearnych medycznych urz\u0105dze\u0144.<\/div>\n<div>Potem powiedzia\u0142 do mnie: <strong><em>&bdquo;Wie pani, z tym ma\u0142ym kawa\u0142kiem w\u0105troby, kt&oacute;ry&nbsp;pozosta\u0142, prze\u017cyje pani. Ale pani jajniki, moja droga pani, po prostu ca\u0142kowicie si\u0119 skurczy\u0142y, zw\u0119gli\u0142y, usch\u0142y i przypominaj\u0105 gar\u015b\u0107 wysuszonych winogron. I dlatego nigdy ju\u017c nie b\u0119dzie pani mog\u0142a mie\u0107 dzieci.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Pomy\u015bla\u0142am sobie w duchu: &bdquo;Dzi\u0119kuj\u0119 Ci Bo\u017ce, \u017ce w ten spos&oacute;b zabra\u0142e\u015bmi trosk\u0119 zwi\u0105zan\u0105 z planowaniem rodziny. W naturalny spos&oacute;b sta\u0142am si\u0119 bezp\u0142odna. Dzi\u0119ki Ci Bo\u017ce za to, chwa\u0142a Ci za to.&rdquo; By\u0142am nawet szcz\u0119\u015bliwa z tego powodu, gdy\u017c tak by\u0142o jednej troski mniej. Ale p&oacute;\u0142tora roku p&oacute;\u017aniej odczuwa\u0142am sw\u0119dzenie tam, gdzie by\u0142y moje piersi i troch\u0119 wi\u0119cej sk&oacute;ry pokrywa\u0142o teraz moje \u017cebra. Sk&oacute;ra naci\u0105ga\u0142a si\u0119 i wyci\u0105ga\u0142a. Bola\u0142o mnie. Nagle m&oacute;j biust uwidoczni\u0142 si\u0119 i uros\u0142y mi piersi. By\u0142o to dla mnie niezwykle dziwn\u0105 rzecz\u0105, nie daj\u0105c\u0105 si\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce nagle z powrotem mia\u0142am swoje piersi. I wiecie, jaka by\u0142a tego przyczyna? Stwierdzi\u0142am, \u017ce by\u0142am w ci\u0105\u017cy pomimo spalonych jajnik&oacute;w. I tak oto B&oacute;g na nowo podarowa\u0142 mi piersi. I tymi piersiami by\u0142am w stanie wykarmi\u0107 moim matczynym mlekiem cudown\u0105, zdrow\u0105 c&oacute;reczk\u0119, kt&oacute;r\u0105 urodzi\u0142am. Ta moja najm\u0142odsza c&oacute;rka ma na imi\u0119 Maria Jos&eacute;. Wskutek tego wszystkiego znormalizowa\u0142a si\u0119 r&oacute;wnie\u017c moja menstruacja i wszystkie moje kobiece hormony zr&oacute;wnowa\u017cy\u0142y si\u0119. Tak\u017ce moje jajniki z powrotem wytwarza\u0142y kom&oacute;rki jajowe.<\/div>\n<div>To s\u0105 og&oacute;lnie rzecz bior\u0105c cuda Pana, kt&oacute;re uczyni\u0142 mojemu cia\u0142u i o kt&oacute;rych za\u015bwiadczam.<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Drugi aspekt zdarzenia<\/strong><\/div>\n<div>Teraz pos\u0142uchajcie mnie dobrze! To by\u0142 cielesny, materialny, fizyczny aspekt mojego wypadku. Ale drugi aspekt tego zdarzenia by\u0142 znacznie pi\u0119kniejszy &#8211; to by\u0142o niewyobra\u017calne, cudowne prze\u017cycie. Musicie bowiem wiedzie\u0107, \u017ce najpi\u0119kniejsze, najcudowniejsze w tym wypadku by\u0142o to, co spr&oacute;buj\u0119 teraz opowiedzie\u0107 ludzkimi s\u0142owami, mimo \u017ce nie da uj\u0105\u0107 za pomoc\u0105 ziemskich sformu\u0142owa\u0144.<\/div>\n<div>Bo gdy moje zw\u0119glone cia\u0142o le\u017ca\u0142o, znajdowa\u0142am si\u0119 (moja dusza) w cudownie bia\u0142ym tunelu. Wok&oacute;\u0142 mnie by\u0142o bia\u0142e \u015bwiat\u0142o, kt&oacute;re dawa\u0142o mi tak\u0105 rozkosz, pok&oacute;j i szcz\u0119\u015bcie &#8211; uczucia, kt&oacute;rych nie mo\u017cna opisa\u0107 ludzkimi s\u0142owami. Nie ma po prostu takich wyra\u017ce\u0144, by odda\u0107 wielko\u015b\u0107 tej chwili. To by\u0142a szalenie wielka ekstaza, nie daj\u0105ca si\u0119 opisa\u0107 rozkosz. Nie rozumiem, dlaczego si\u0119 nam przedstawia \u015bmier\u0107 jako swego rodzaju kar\u0119. Uwolniona zosta\u0142am od czasu i przestrzeni.<\/div>\n<div>W \u015bwietle tym porusza\u0142am si\u0119 naprz&oacute;d, niesamowicie szcz\u0119\u015bliwa i przepe\u0142niona rado\u015bci\u0105. Nic mnie nie trapi\u0142o. Gdy spojrza\u0142am do g&oacute;ry, ujrza\u0142am na ko\u0144cu tunelu co\u015b jakby s\u0142o\u0144ce, bia\u0142e \u015bwiat\u0142o, m&oacute;wi\u0119 &bdquo;bia\u0142e&rdquo; by poda\u0107 kolor, poniewa\u017c koloru \u015bwiat\u0142a i jego jasno\u015bci nie da si\u0119 opisa\u0107; koloru tego nie da\u0142o si\u0119 por&oacute;wna\u0107 z kolorami, jakie istniej\u0105 na tym \u015bwiecie. \u015awiat\u0142o by\u0142o po prostu wspania\u0142e. By\u0142o dla mnie \u017ar&oacute;d\u0142em tej ca\u0142kiem wielkiej mi\u0142o\u015bci, tego pokoju we mnie i dooko\u0142a mnie; &nbsp;to by\u0142a nieopisana mi\u0142o\u015b\u0107 i pok&oacute;j, jakiego nie zna\u0142am na ziemi..<\/div>\n<div>Gdy tak porusza\u0142am si\u0119 do przodu w tym tunelu, powiedzia\u0142am do siebie samej: <strong><em>&bdquo;O rany! Umar\u0142am&hellip;&rdquo;<\/em> <\/strong>I w tej chwili pomy\u015bla\u0142am o moich dzieciach i lamentowa\u0142am: <strong><em>&bdquo;O m&oacute;j Bo\u017ce, moje dzieci! Co na to moje dzieci?&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>By\u0142am zawsze zaj\u0119t\u0105 i zestresowan\u0105 matk\u0105, kt&oacute;ra nigdy nie mia\u0142a dla nich czasu. Wychodzi\u0142am z domu wczesnym rankiem, aby podbi\u0107 \u015bwiat i wraca\u0142am dopiero p&oacute;\u017anym wieczorem. Z tej przyczyny nie by\u0142am w stanie w\u0142a\u015bciwie zatroszczy\u0107 si\u0119 o moj\u0105 rodzin\u0119 i dzieci. W&oacute;wczas ujrza\u0142am&nbsp;n\u0119dz\u0119 mojego w\u0142asnego \u017cycia w ca\u0142ej prawdzie, bez \u017cadnych retuszy i ogarn\u0105\u0142 mnie wielki smutek.<\/div>\n<div>W tym momencie wewn\u0119trznej pustki z powodu nieobecno\u015bci moich dzieci straci\u0142am poczucie czasu i przestrzeni. Znowu spojrza\u0142am ku g&oacute;rze i zobaczy\u0142am co\u015b bardzo pi\u0119knego. W jednej chwili ujrza\u0142am wszystkie osoby mojego \u017cycia, naprawd\u0119 w jednej chwili, &nbsp;\u017cyj\u0105ce i zmar\u0142e. Obj\u0119\u0142am moich pradziadk&oacute;w, moich dziadk&oacute;w, moich rodzic&oacute;w, kt&oacute;rzy ju\u017c nie \u017cyli, po prostu wszystkich! To by\u0142a taka donios\u0142a chwila; by\u0142o cudownie.<\/div>\n<div>Poj\u0119\u0142am, \u017ce oszukano mnie odno\u015bnie reinkarnacji. Tym samym praktycznie strzeli\u0142am sobie gola do w\u0142asnej bramki, poniewa\u017c zawsze fanatycznie broni\u0142am reinkarnacji. Powiedziano mi kiedy\u015b, \u017ce pewna osoba jest inkarnacj\u0105 mojej prababci, ale nie powiedziano mi kto, i poniewa\u017c wr&oacute;\u017cenie kosztowa\u0142o zbyt du\u017co, da\u0142am sobie z tym spok&oacute;j i nie docieka\u0142am, kim jest ta osoba. Ja sama spotyka\u0142am ci\u0105gle ludzi, o kt&oacute;rych s\u0105dzi\u0142am, \u017ce s\u0105 inkarnacj\u0105 mojego pradziadka i dziadka. A teraz obejmowa\u0142am dziadka i pradziadka. U\u015bciskali\u015bmy si\u0119 gor\u0105co i spotka\u0142am wszystkich w jednej chwili; by\u0142o tak ze wszystkimi osobami, kt&oacute;re zna\u0142am i kt&oacute;re pochodzi\u0142y ze wszystkich stron, gdzie niegdy\u015b by\u0142am, ze zmar\u0142ymi i \u017cyj\u0105cymi &ndash; a to wszystko w jednym momencie.<\/div>\n<div>Tylko moja c&oacute;rka przestraszy\u0142a si\u0119, gdy j\u0105 przytuli\u0142am. Wtedy mia\u0142a 9 lat i poczu\u0142a m&oacute;j u\u015bcisk w swoim obecnym \u017cyciu na ziemi, w tym samym momencie. Czu\u0142a zatem m&oacute;j u\u015bcisk w tych godzinach, w czasie kt&oacute;rych ona i ca\u0142a rodzina bali si\u0119 o moje \u017cycie, gdy\u017c moje cia\u0142o znajdowa\u0142o si\u0119 jeszcze w \u015bpi\u0105czce. Zwykle nie czujemy takiego u\u015bcisku z za\u015bwiat&oacute;w. W takim cudownym stanie czas zatrzyma\u0142 si\u0119, nie odczuwa\u0142am ci\u0119\u017caru cia\u0142a.<\/div>\n<div>Nie postrzega\u0142am ju\u017c ludzi tak jak wcze\u015bniej. Podczas mojego \u017cycia zwraca\u0142am uwag\u0119 na to, czy kto\u015b jest gruby, szczup\u0142y, brzydki, ciemnosk&oacute;ry czy by\u0142 dobrze ubrany czy nie.. Wed\u0142ug tych kryteri&oacute;w dzieli\u0142am osoby i by\u0142am z tego powodu pe\u0142na uprzedze\u0144 i cynicznej krytyki. Zawsze, gdy m&oacute;wi\u0142am o innych, krytykowa\u0142am ich. Teraz, tutaj, by\u0142o inaczej. Teraz widzia\u0142am r&oacute;wnie\u017c wn\u0119trze ludzi i jak pi\u0119knie by\u0142o widzie\u0107 to ich wn\u0119trze, ich my\u015bli, uczucia, gdy ich obejmowa\u0142am. I gdy tak przytula\u0142am wszystkich, r&oacute;wnocze\u015bnie porusza\u0142am si\u0119 coraz wy\u017cej. W ten spos&oacute;b czu\u0142am si\u0119 coraz to pe\u0142niejsza pokoju i szcz\u0119\u015bcia. I im wy\u017cej si\u0119 unosi\u0142am, tym bardziej by\u0142am \u015bwiadoma, \u017ce przypad\u0142a mi w udziale cudowna wizja. Na ko\u0144cu tej drogi zobaczy\u0142am jezioro, cudowne jezioro, otoczone tak wspania\u0142ymi drzewami, tak pi\u0119knymi, \u017ce nie da si\u0119 tego opisa\u0107. Podobnie kwiaty; by\u0142y tutaj we wszystkich kolorach, o zapachu, kt&oacute;ry dawa\u0142 rozkosz &ndash; wszystko by\u0142o inne, wszystko by\u0142o tak pi\u0119kne w tym cudownym ogrodzie, w tym wspania\u0142ym miejscu. Nie ma s\u0142&oacute;w, by to opisa\u0107. Wszystko by\u0142o mi\u0142o\u015bci\u0105. By\u0142y tam dwa drzewa, kt&oacute;re tworzy\u0142y co\u015b na kszta\u0142t bramy. Wszystko to r&oacute;\u017cni si\u0119 od tego co znamy. Nawet kolory nie s\u0105 podobne do tych naszych. Tam wszystko jest niewypowiedzianie pi\u0119kne. W owej chwili ujrza\u0142am mojego siostrze\u0144ca, kt&oacute;ry wraz ze mn\u0105 uleg\u0142 wypadkowi, jak wszed\u0142 do tego cudownego ogrodu. I wiedzia\u0142am, czu\u0142am, \u017ce nie wolno mi by\u0142o wej\u015b\u0107 do tego cudownego ogrodu, \u017ce nie mog\u0142am jeszcze tam wej\u015b\u0107.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>Pierwszy powr&oacute;t<\/strong><\/div>\n<div>W tym momencie us\u0142ysza\u0142am g\u0142os mojego m\u0119\u017ca. Krzycza\u0142, p\u0142aka\u0142 ze z\u0142amanym sercem i wo\u0142a\u0142 z ca\u0142ej duszy: <strong><em>&bdquo;Gloria!!! Gloria! Prosz\u0119 nie zostawiaj mnie samego. Popatrz, twoje dzieci potrzebuj\u0105 ci\u0119. Gloria, wr&oacute;\u0107! Nie b\u0105d\u017a tch&oacute;rzem i nie zostawiaj nas samych!&rdquo; <\/em><\/strong><\/div>\n<div>W tamtej chwili widzia\u0142am wszystko &ndash; jednym spojrzeniem. &nbsp;Mia\u0142am wgl\u0105d na wszystko i widzia\u0142am nie tylko jego, jak tak bole\u015bnie p\u0142aka\u0142. By\u0142 ca\u0142y we krwi, gdy\u017c on tak\u017ce odni&oacute;s\u0142 obra\u017cenia. Wprawdzie nie zosta\u0142 trafiony przez piorun, ale energia na\u0142adowania pioruna porwa\u0142a go i rzuca\u0142a nim na prawo i lewo. Nasze cia\u0142a podskakiwa\u0142y jak gumowe pi\u0142eczki, jak na jakiej\u015b trampolinie. Z tego powodu m&oacute;j m\u0105\u017c si\u0119 zosta\u0142 zraniony i krwawi\u0142. W owym momencie Pan pozwoli\u0142 mi wr&oacute;ci\u0107. Ja jednak nie chcia\u0142am tego. Ten pok&oacute;j, ta rado\u015b\u0107, ta rozkosz, jakimi by\u0142am otulona, zachwyca\u0142y mnie. Ale stopniowo i coraz bardziej zacz\u0119\u0142am si\u0119 porusza\u0107 wstecz w kierunku mojego cia\u0142a, kt&oacute;re le\u017ca\u0142o martwe na ziemi. Wszyscy za wyj\u0105tkiem tych, kt&oacute;rzy sami odbieraj\u0105 sobie \u017cycie, do\u015bwiadczaj\u0105 u\u015bcisku Boga Ojca. Dlatego te\u017c widz\u0105 owe \u015bwiat\u0142o i czuj\u0105 ow\u0105 ogromn\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107, kt&oacute;ra tam wszystko wype\u0142nia. B&oacute;g Ojciec obejmuje nas wszystkich, gdy\u017c kocha nas wszystkich w doskona\u0142y spos&oacute;b. Tak oto ukazuje nam, jak bardzo nas kocha. Ale poniewa\u017c B&oacute;g nikogo nie zmusza, cz\u0119sto bywa tak, \u017ce dobrowolnie decydujemy si\u0119 \u017cy\u0107 bez Boga. W ten spos&oacute;b to my wybieramy sobie ojca w naszym \u017cyciu. Bierzmy Boga za ojca i dostosujmy nasze \u017cycie do Niego i Jego przykaza\u0144 mi\u0142o\u015bci, albo zdecydujmy si\u0119 na szatana, &bdquo;ojca k\u0142amstwa&rdquo; i przyczyny grzechu oraz zepsucia, kt&oacute;ry zna tylko nienawi\u015b\u0107, pogard\u0119 i szerzy je na tej ziemi.<\/div>\n<div>Po tym u\u015bcisku Boga Ojca dusza pozostaje przy Nim, albo przekazywana jest szatanowi, kt&oacute;rego z w\u0142asnej woli wybra\u0142a sobie na ojca w swoim \u017cyciu. &nbsp;Poniewa\u017c je\u015bli na ziemi zdecydowali\u015bmy si\u0119 \u017cy\u0107 bez Boga Ojca, nie zmusza nas On do sp\u0119dzenia z Nim wieczno\u015bci.<\/div>\n<div>Widzia\u0142am, jak moje nieruchome cia\u0142o le\u017ca\u0142o na noszach na oddziale uniwersytetu medycznego w Bogocie. Widzia\u0142am lekarzy, jak si\u0119 o mnie starali i aplikowali mi elektrowstrz\u0105sy, by wznowi\u0107 prac\u0119 serca. Przedtem ja i m&oacute;j siostrzeniec le\u017celi\u015bmy ponad dwie godziny na ziemi, poniewa\u017c nie mo\u017cna nas by\u0142o dotkn\u0105\u0107 z powodu wy\u0142adowa\u0144, jakie wychodzi\u0142y z naszych na\u0142adowanych pr\u0105dem cia\u0142. &nbsp;Dopiero teraz mogli si\u0119 nami zaj\u0105\u0107 i dopiero teraz&nbsp;podj\u0119to moj\u0105 reanimacj\u0119.<\/div>\n<div>I patrzcie: podchodz\u0119 (moja dusza) do mojego cia\u0142a i poruszam stopami mojej duszy owe miejsce na mojej g\u0142owie (pani Gloria wskazuje na miejsce na swojej g\u0142owie). Dusza &nbsp;jest obrazem naszego ludzkiego cia\u0142a w swojej w\u0142a\u015bciwej formie. W tym momencie przeskoczy\u0142a na mnie z wielk\u0105 si\u0142\u0105 iskra. I tak oto wciskam si\u0119 w swoje cia\u0142o. Zdawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce wci\u0105ga mnie w siebie. To wej\u015bcie strasznie bola\u0142o, gdy\u017c ze wszystkich stron cia\u0142o wysy\u0142a\u0142o iskry. Czu\u0142am, jak gdybym wciska\u0142a si\u0119 w co\u015b ma\u0142ego, ciasnego. To by\u0142o jednak moje cia\u0142o. Mia\u0142am wra\u017cenie, jak gdybym b\u0119d\u0105c normalnej wielko\u015bci wciska\u0142a si\u0119 w dzieci\u0119ce ciuszki, kt&oacute;re zdawa\u0142y si\u0119 by\u0107 zrobione z drutu. To by\u0142 potworny b&oacute;l.&nbsp;Od tej chwili zacz\u0119\u0142am odczuwa\u0107 b&oacute;le mojego ca\u0142kiem spalonego cia\u0142a; to spalone podbrzusze tak bardzo bola\u0142o, tak niewymownie, pali\u0142o strasznie, wszystko dymi\u0142o i parowa\u0142o.<\/div>\n<div>S\u0142ysza\u0142am, jak lekarze zawo\u0142ali: <strong><em>&bdquo;Dosz\u0142a do siebie! Dosz\u0142a do siebie!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>&nbsp;Radowali si\u0119 niezmiernie, ale m&oacute;j b&oacute;l by\u0142 nie do opisania. Nogi by\u0142y zupe\u0142nie czarne i zw\u0119glone, moje ca\u0142e cia\u0142o by\u0142o \u017cyw\u0105 ran\u0105, je\u015bli w og&oacute;le by\u0142o to jeszcze cia\u0142o.<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Pr&oacute;\u017cno\u015b\u0107<\/strong><\/div>\n<div>Najwi\u0119kszy i najbardziej niezno\u015bny b&oacute;l stanowi\u0142a <strong>moja pr&oacute;\u017cno\u015b\u0107<\/strong>. To by\u0142 inny rodzaj cierpienia we mnie, to by\u0142a pr&oacute;\u017cno\u015b\u0107 \u015bwiatowej kobiety, zemancypowanej \u015bwiatowej kobiety, samodzielnej, pewnej siebie specjalistki, profesjonalistki, wykszta\u0142ciuszki, intelektualistki, naukowca, bizneswoman, kogo\u015b, kto chcia\u0142 znaczy\u0107 co\u015b w spo\u0142ecze\u0144stwie. Jednocze\u015bnie by\u0142am niewolnic\u0105 mojego cia\u0142a, niewolnic\u0105 urody, mody. Codziennie sp\u0119dza\u0142am cztery godziny na aerobiku, masa\u017cach, dietach i zastrzykach, i na wszystkim, co tylko mo\u017cecie sobie wyobrazi\u0107.<\/div>\n<div>Najwa\u017cniejsz\u0105 rzecz\u0105, moim bo\u017ckiem by\u0142o <strong>pi\u0119kno mojego cia\u0142a<\/strong>. Dlatego ponosi\u0142am wiele wyrzecze\u0144. To by\u0142o moim \u017cyciem: &nbsp;ba\u0142wochwalstwo dla mojej zewn\u0119trznej urody. Zwyk\u0142am mawia\u0107, \u017ce pi\u0119kny biust jest po to, by go pokazywa\u0107. Dlaczego mia\u0142abym go ukrywa\u0107? To samo m&oacute;wi\u0142am o moich nogach, gdy\u017c wiedzia\u0142am, \u017ce by\u0142y atrakcyjne i \u017ce w og&oacute;le mia\u0142am bardzo dobr\u0105 figur\u0119.<\/div>\n<div>W pewnym momencie z przera\u017ceniem zda\u0142am sobie spraw\u0119, \u017ce przez ca\u0142e \u017cycie piel\u0119gnowa\u0142am tylko moje cia\u0142o. To by\u0142o centrum mojego \u017cycia i jedyne, co mnie interesowa\u0142o: <strong>mi\u0142o\u015b\u0107 do niego<\/strong>. A teraz ju\u017c go nie mia\u0142am. Tam, gdzie by\u0142y piersi, by\u0142y okropne dziury, zw\u0142aszcza po lewej stronie nie by\u0142o niczego. Moje nogi wygl\u0105da\u0142y strasznie, bardziej by\u0142y to kikuty, zw\u0119glone, zupe\u0142nie czarne jak spalony kotlet z grilla. Tak, wszystkie miejsca mojego cia\u0142a, kt&oacute;re najbardziej piel\u0119gnowa\u0142am, by\u0142y zw\u0119glone i obumar\u0142e.<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>W szpitalu<\/strong><\/div>\n<div>Nast\u0119pnie zabrano mnie do szpitala. Tam zacz\u0119to mnie szybko operowa\u0107 i zeskrobywa\u0107 miejsca ze spalon\u0105 tkank\u0105. W czasie narkozy po raz drugi opu\u015bci\u0142am cia\u0142o i przygl\u0105da\u0142am si\u0119, co robili ze mn\u0105 lekarze i by\u0142am zatroskana o moje \u017cycie, przede wszystkim ba\u0142am z powodu n&oacute;g. Nadal mia\u0142am w sobie t\u0119 dum\u0119, \u017ce jestem w\u0142a\u015bcicielk\u0105 moich n&oacute;g, mojego cia\u0142a i w mojej mocy by\u0142o tak trenowa\u0107 przez sport i \u0107wiczenia, aby by\u0142y przez wszystkich podziwiane. Gdy nagle wydarzy\u0142o si\u0119 co\u015b przera\u017caj\u0105cego..<\/div>\n<div>Musz\u0119 wam, kochani Bracia i Siostry wyzna\u0107, tak\u017ce w sprawach religii by\u0142am &bdquo;na diecie&rdquo;. W relacjach z Bogiem by\u0142am &bdquo;stosuj\u0105c\u0105 diet\u0119 katoliczk\u0105&rdquo;. Wa\u017cne jest, aby\u015bcie wiedzieli, \u017ce by\u0142am z\u0142\u0105 katoliczk\u0105. Moja ca\u0142a relacja z Bogiem polega\u0142a na tym, \u017ce ucz\u0119szcza\u0142am na niedzieln\u0105 msz\u0119, kt&oacute;ra trwa\u0142a zaledwie 25 minut. Wyszukiwa\u0142am sobie zawsze takie msze, gdzie ksi\u0105dz najmniej m&oacute;wi\u0142, poniewa\u017c nudzi\u0142o mnie jego gadanie. Jak\u0105 m\u0119k\u0105 byli dla mnie ksi\u0119\u017ca, kt&oacute;rzy wyg\u0142aszali d\u0142ugie kazania. To by\u0142a moja relacja z Bogiem! By\u0142a s\u0142aba i dlatego te\u017c wszystkie&nbsp;\u015bwiatowe pr\u0105dy i nowe trendy w modzie mia\u0142y nade mn\u0105 tak\u0105 w\u0142adz\u0119. By\u0142am prawdziw\u0105 chor\u0105giewk\u0105 na wietrze. Co w\u0142a\u015bnie uchodzi\u0142o za najnowsze, najnowocze\u015bniejsze z racjonalizmu czy wolnej my\u015bli, tam garn\u0119\u0142am si\u0119 z zapa\u0142em.<\/div>\n<div>Brakowa\u0142o mi ochrony modlitwy, brakowa\u0142o mi wiary. Brakowa\u0142o mi tak\u017ce wiary w si\u0142\u0119 \u0142aski, w moc Ofiary Mszy \u015awi\u0119tej. I w\u0142a\u015bnie gdy kszta\u0142ci\u0142am si\u0119 i specjalizowa\u0142am w zawodzie, ta moja chwiejno\u015b\u0107 wyda\u0142a najgorsze owoce. W tamtym czasie na uniwersytecie s\u0142ysza\u0142am pewnego dnia, jak jeden katolicki ksi\u0105dz powiedzia\u0142, <strong><em><u>\u017ce &nbsp;nie ma diab\u0142a i tak samo nie ma piek\u0142a.<\/u> <\/em><\/strong>To by\u0142o w\u0142a\u015bnie to, co chcia\u0142am us\u0142ysze\u0107! Natychmiast pomy\u015bla\u0142am sobie w duchu: je\u015bli wi\u0119c nie ma diab\u0142a i piek\u0142a, to wszyscy dostaniemy si\u0119 do nieba. Kto w takim razie musi si\u0119 obawia\u0107? Mog\u0119 zatem robi\u0107 to, co mi si\u0119 podoba.<\/div>\n<div>To, co mnie zasmuca, a co musz\u0119 Wam z wielkim wstydem wyzna\u0107, to fakt, \u017ce wiara w istnienie piek\u0142a by\u0142a tym ostatnim sznurem, kt&oacute;ry trzyma\u0142 mnie przy Ko\u015bciele. To by\u0142 po prostu egzystencjalny strach przed diab\u0142em, kt&oacute;ry trzyma\u0142 mnie w \u0142\u0105czno\u015bci ze wsp&oacute;lnot\u0105 Ko\u015bcio\u0142a. Wi\u0119c gdy powiedziano mi, \u017ce nie ma szatana i w og&oacute;le piek\u0142a, powiedzia\u0142am sobie od razu: <strong><em>&bdquo;Dlaczego mam si\u0119 jeszcze stara\u0107 i walczy\u0107 o \u017cycie wedle regu\u0142 &bdquo;starego Ko\u015bcio\u0142a&rdquo;. No dobra, wszyscy p&oacute;jdziemy do nieba, dlatego ca\u0142kowicie oboj\u0119tne jest to, kim jeste\u015bmy i co czynimy.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>To by\u0142o w\u0142a\u015bnie ostatecznym powodem, dla kt&oacute;rego ca\u0142kowicie oddali\u0142am si\u0119 od Pana. Oddali\u0142am si\u0119 od Ko\u015bcio\u0142a i zacz\u0119\u0142am kl\u0105\u0107 na niego i nazywa\u0142am go g\u0142upim oraz zacofanym itp. Nie obawia\u0142am si\u0119 ju\u017c grzechu i zacz\u0119\u0142am niszczy\u0107 moj\u0105 relacj\u0119 z Bogiem. Grzech nie pozosta\u0142 tylko we mnie, lecz ten grzech zacz\u0105\u0142 rozprzestrzenia\u0107 si\u0119 ze mnie na zewn\u0105trz i zara\u017ca\u0107 innych. Sta\u0142am si\u0119 aktywna; w z\u0142ym znaczeniu tego s\u0142owa. O tak, nawet sama zacz\u0119\u0142am opowiada\u0107 wszystkim, \u017ce diabe\u0142 nie istnieje, \u017ce jest wymys\u0142em duchowie\u0144stwa &ndash;&nbsp;tak\u017ce kolegom na uniwersytecie zacz\u0119\u0142am m&oacute;wi\u0107, \u017ce Boga te\u017c nie ma i \u017ce jeste\u015bmy produktem ewolucji itp.<\/div>\n<div>I tak oto uda\u0142o mi si\u0119 wp\u0142yn\u0105\u0107 na wiele ludzi.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>Diabe\u0142 istnieje naprawd\u0119<\/strong><\/div>\n<div>A teraz s\u0142uchajcie, co si\u0119 zdarzy\u0142o, gdy znajdowa\u0142am si\u0119 w tej straszliwej sytuacji: co za potworny strach! Nagle zobaczy\u0142am, \u017ce demony istniej\u0105; przyby\u0142y teraz, by mnie zabra\u0107. Widzia\u0142am przede mn\u0105 te diab\u0142y w ca\u0142ej ich potworno\u015bci. \u017baden z wizerunk&oacute;w, jakie dotychczas widzia\u0142am na ziemi, nie mo\u017ce nawet w najmniejszym stopniu przedstawi\u0107 tego, jak straszliwie wygl\u0105daj\u0105.<\/div>\n<div>I tak oto widz\u0119, jak na raz wychodzi&nbsp;ze \u015bcian sali operacyjnej wiele ciemnych postaci. Wydaj\u0105 si\u0119 by\u0107 normalnymi i zwyczajnymi lud\u017ami, ale wszystkie maj\u0105 to przera\u017aliwe, okropne spojrzenie. Nienawi\u015b\u0107 emanuje z ich oczu. I natychmiast pojmuj\u0119, \u017ce jestem im co\u015b winna. Przyby\u0142y, by mnie &bdquo;zainkasowa\u0107&rdquo;, poniewa\u017c przyjmowa\u0142am ich propozycje do grzechu, i teraz musia\u0142am za to zap\u0142aci\u0107, a cen\u0105 by\u0142am ja sama. Zaprzeda\u0142am diab\u0142u moj\u0105 dusz\u0119. Dobi\u0142am z nim interesu. Moje grzechy mia\u0142y bowiem swoje konsekwencje.&nbsp;Grzechy nale\u017c\u0105 do szatana, nie s\u0105 czym\u015b za darmo od niego, trzeba za nie zap\u0142aci\u0107. Cen\u0105 jeste\u015bmy my sami. Kiedy wi\u0119c robimy zakupy w jego sklepie &ndash; \u017ce si\u0119 tak wyra\u017c\u0119 &ndash; b\u0119dziemy musieli zap\u0142aci\u0107 za towar. B\u0105d\u017amy tego \u015bwiadomi. Ujrza\u0142am naraz wszystkie me grzechy, jak stawa\u0142y si\u0119 \u017cywe, kt&oacute;re pope\u0142ni\u0142am od mojej ostatniej spowiedzi, to znaczy od ostatniej spowiedzi u katolickiego ksi\u0119dza i jego rozgrzeszenia.<\/div>\n<div>Musimy zap\u0142aci\u0107 za ka\u017cdy grzech; p\u0142acimy naszym spokojem sumienia, naszym wewn\u0119trznym pokojem, naszym zdrowiem&hellip; A gdy jeste\u015bmy wiernymi sta\u0142ymi klientami w supermarkecie szatana i kupujemy tylko w jego sklepie, na ko\u0144cu on sam nas &bdquo;zainkasuje&rdquo;. Stajemy si\u0119 jego w\u0142asno\u015bci\u0105. Sprzedali\u015bmy mu swoj\u0105 dusz\u0119.<\/div>\n<div><strong>Najwi\u0119kszym k\u0142amstwem, najwi\u0119ksz\u0105 sztuczk\u0105 diabla jest to, \u017ce szerzy bajki, jakoby go w og&oacute;le nie by\u0142o.<\/strong><\/div>\n<div>Te straszne, ciemne postaci okr\u0105\u017caj\u0105 mnie i oczywist\u0105 rzecz\u0105 jest, \u017ce przyby\u0142y tylko w jednym celu: zabra\u0107 mnie ze sob\u0105. Prawdopodobnie nie macie wyobra\u017cenia, jaka to by\u0142a trwoga, okropny strach, do tego stopnia, \u017ce w tej sytuacji na nic mi si\u0119 zda\u0142 m&oacute;j intelekt, wiedza, moje akademickie tytu\u0142y i uko\u0144czone kszta\u0142cenie zawodowe. By\u0142y ca\u0142kowicie bez warto\u015bci. Te grzechy wci\u0105gaj\u0105 wi\u0119c nas w g\u0142\u0105b, w d&oacute;\u0142, do <strong>&bdquo;ojca k\u0142amstwa&rdquo;<\/strong>. Ale gdy my nieudacznicy przynosimy Bogu nasze grzechy w sakramencie pokuty i pojednania, wtedy to On p\u0142aci cen\u0119. On zap\u0142aci\u0142 j\u0105 na krzy\u017cu Swoj\u0105 w\u0142asn\u0105 Krwi\u0105 i \u017cyciem. I On ponownie p\u0142aci za ka\u017cdym razem, gdy grzeszymy. Zni&oacute;s\u0142 dla nas potworne m\u0119ki, kt&oacute;re sobie sami zgotowali\u015bmy i kt&oacute;re by\u0142y zobowi\u0105zaniem wobec w\u0142a\u015bciciela grzech&oacute;w (szatana).<\/div>\n<div>Zostali\u015bmy odkupieni przez Jezusa Chrystusa. Mamy wi\u0119c prawo do Jego Kr&oacute;lestwa, Jego \u017cycia, gdy\u017c uczyni\u0142 nas &bdquo;Dzie\u0107mi Bo\u017cymi&rdquo;.<\/div>\n<div>I oto przyby\u0142y te ciemne istoty, by zainkasowa\u0107 swoj\u0105 w\u0142asno\u015b\u0107 &ndash; mnie&hellip;Widzia\u0142am, jak wychodz\u0105 ze \u015bcian i wkraczaj\u0105 do sali. Mn&oacute;stwo istot, kt&oacute;re nagle stan\u0119\u0142y wok&oacute;\u0142 mnie. Na zewn\u0105trz wygl\u0105da\u0142y pocz\u0105tkowo normalnie, ale spojrzenie ka\u017cdej by\u0142o pe\u0142ne nienawi\u015bci, pe\u0142ne diabelskiej nienawi\u015bci. I by\u0142y takie bezduszne, wewn\u0119trznie wypalone. Moja dusza wzdryga\u0142a si\u0119 i dr\u017ca\u0142a, i natychmiast zrozumia\u0142am, \u017ce by\u0142y demonami. Zrozumia\u0142am, \u017ce by\u0142y tu z mojego powodu, bo by\u0142am im co\u015b winna, grzech bowiem nie jest czym\u015b gratis. To jest najwi\u0119ksza pod\u0142o\u015b\u0107 i k\u0142amstwo diab\u0142a, \u017ce wmawia ludziom, \u017ce w og&oacute;le nie istnieje. To jego strategia; p&oacute;\u017aniej ten k\u0142amca mo\u017ce robi\u0107 z nami wszystko, co chce. I oto z przera\u017ceniem zrozumia\u0142am: Oh, istniej\u0105! I zacz\u0119\u0142y mnie okr\u0105\u017ca\u0107, chcia\u0142y mnie dosta\u0107. Mo\u017cecie sobie wyobrazi\u0107 m&oacute;j strach, moje przera\u017cenie? To by\u0142 istny terror!<\/div>\n<div>Na nic mi si\u0119 zda\u0142a moja wiedza, rozum i pozycja spo\u0142eczna. Zacz\u0119\u0142am tarza\u0107 si\u0119 po ziemi, rzuca\u0107 si\u0119 na moje cia\u0142o, poniewa\u017c chcia\u0142am uciec do niego ale ono ju\u017c mnie nie wpuszcza\u0142o; &nbsp;to napawa\u0142o mnie przera\u017caj\u0105cym strachem. Zacz\u0119\u0142am biec i ucieka\u0107. Nie wiem jak, ale przedar\u0142am si\u0119 przez \u015bcian\u0119 sali operacyjnej. Nie chcia\u0142am nic innego jak tylko uciec, ale gdy przesz\u0142am przez \u015bcian\u0119, trafi\u0142am w pr&oacute;\u017cni\u0119. Zosta\u0142am zaci\u0105gni\u0119ta w jeden z tych tuneli, kt&oacute;re nagle pojawi\u0142y si\u0119 i prowadzi\u0142y w d&oacute;\u0142.<\/div>\n<div>Na pocz\u0105tku by\u0142o jeszcze troch\u0119 \u015bwiat\u0142a, przypomina\u0142o wosk pszczeli. I roi\u0142o si\u0119 tu jak w ulu, tak wielu ludzi tu by\u0142o. Doro\u015bli, starcy, m\u0119\u017cczy\u017ani, kobiety krzycz\u0105cy g\u0142o\u015bno, przenikliwie zgrzytaj\u0105cy z\u0119bami. By\u0142am wci\u0105gana coraz g\u0142\u0119biej i zmierza\u0142am nieprzerwanie w d&oacute;\u0142, mimo \u017ce ci\u0105gle stara\u0142am si\u0119 stamt\u0105d wydosta\u0107. \u015awiat\u0142o stawa\u0142o si\u0119 coraz bardziej sk\u0105pe, a ja lecia\u0142am tym tunelem, a\u017c sta\u0142o si\u0119 niezwykle ciemno. G&oacute;ra by\u0142a spowita w \u015bwietle, na dole natomiast robi\u0142o si\u0119 coraz ciemniej. Mo\u017cecie sobie wyobrazi\u0107, jak si\u0119 rozradowa\u0142am, gdy zobaczy\u0142am sw\u0105 matk\u0119 w tym \u015bwietle? By\u0142a ca\u0142a jasna. Umar\u0142a wiele lat temu. Naraz zrozumia\u0142am, \u017ce tymi bia\u0142ymi szatami, w kt&oacute;re moja matka niczym s\u0142o\u0144ce by\u0142a ubrana, by\u0142y wszystkie te msze, w kt&oacute;rych uczestniczy\u0142a w swoim \u017cyciu. Nie mia\u0142am mo\u017cliwo\u015bci dosta\u0107 si\u0119 do niej i pozosta\u0107 przy niej. Bezbronna zapad\u0142am w t\u0119 ciemno\u015b\u0107, kt&oacute;rej nie da si\u0119 z niczym por&oacute;wna\u0107. Najciemniejsza ciemno\u015b\u0107 tej ziemi jest przy tym jasnym po\u0142udniem. Ale tamtejsza ciemno\u015b\u0107 &nbsp;zadaje straszne cierpienia, horror i wstyd. I strasznie cuchnie. Widzia\u0142am coraz wi\u0119cej strasznych postaci i istot, zniekszta\u0142conych w taki spos&oacute;b, kt&oacute;rego nie mo\u017cemy sobie wyobrazi\u0107.<\/div>\n<div>Grzech, moi Bracia i Siostry w Panu, pozostawia w naszych duszach \u015blady. Te \u015blady naznaczaj\u0105 nasze dusze jak blizny, p\u0119cherze powsta\u0142e wskutek oparzenia, nieforemne dziury. I najgorszym do\u015bwiadczeniem przy tym by\u0142o dla mnie to, gdy zorientowa\u0142am si\u0119, \u017ce ten okropny od&oacute;r pochodzi\u0142 ode mnie. Ile pieni\u0119dzy wydawa\u0142am w ca\u0142ym swoim \u017cyciu na perfumy i od\u015bwie\u017cacze powietrza, gdy\u017c niczego tak bardziej nie nienawidzi\u0142am, jak smrodu. I tak oto spostrzeg\u0142am, \u017ce moje grzechy nie by\u0142y gdzie\u015b poza moj\u0105 dusz\u0105, ale by\u0142y we mnie, wewn\u0105trz mojej duszy, i stamt\u0105d rozprzestrzenia\u0142 si\u0119 &oacute;w niezno\u015bny smr&oacute;d.<\/div>\n<div>Przypomina\u0142am demona, straszn\u0105 besti\u0119, zniekszta\u0142con\u0105 przez wszystkie moje w\u0142asne okropie\u0144stwa. Tak jak moja matka by\u0142a ubrana w \u015bwietliste szaty Pana, tak ja by\u0142am ubrana w worek na \u015bmieci przez besti\u0119, samego diab\u0142a.<\/div>\n<div>W tym stanie dotar\u0142am do swego rodzaju grz\u0119zawiska, gdzie wiele os&oacute;b tkwi\u0142o po szyj\u0119 w bagnie i j\u0119cza\u0142o. Poj\u0119\u0142am, \u017ce to bagno z\u0142o\u017cone by\u0142o z nasienia, kt&oacute;re wytrysn\u0119\u0142o w grzesznych zwi\u0105zkach i podczas seksualnych zbocze\u0144, za kt&oacute;re my ludzie na ziemi jeste\u015bmy odpowiedzialni. Podczas ka\u017cdego wytrysku uwalniaj\u0105 si\u0119 miliony sperm. I jedynie stosunek p\u0142ciowy, kt&oacute;ry dokonuje si\u0119 w zwi\u0105zku sakramentalnym, jest pob\u0142ogos\u0142awiony przez Boga, gdy\u017c On Sam obecny jest przy tym akcie i jest w\u0142a\u015bnie trzeci\u0105 osob\u0105 w tym zwi\u0105zku ma\u0142\u017ce\u0144skim. On jest mi\u0142o\u015bci\u0105, kt&oacute;ra u\u015bwi\u0119ca i uszlachetnia ka\u017cdy akt ma\u0142\u017ce\u0144ski.<\/div>\n<div>Seksualno\u015b\u0107 pozbawiona sakramentalnych fundament&oacute;w jest tylko czyst\u0105 \u017c\u0105dz\u0105, zaspokojeniem, egoizmem. W\u0142a\u015bnie z tego powodu ci ludzie cierpi\u0105 w tym bagnie, kt&oacute;ry sami zgotowali sobie na ziemi swymi niepohamowanymi nami\u0119tno\u015bciami. Ka\u017cdy, kto uczestniczy\u0142 w takich grzesznych i pozama\u0142\u017ce\u0144skich stosunkach p\u0142ciowych, tkwi &nbsp;w owym bezkresnym i cuchn\u0105cym bagnie i cierpi niewypowiedziane z tego powodu. Wstydzi si\u0119 swoich z\u0142ych uczynk&oacute;w.<\/div>\n<div>Nagle odkry\u0142am w tym bagnie r&oacute;wnie\u017c mojego tat\u0119. Ujrza\u0142am go zanurzonego po szyj\u0119 w tej cuchn\u0105cej brei. Przeszy\u0142 mnie b&oacute;l i g\u0142o\u015bno krzykn\u0119\u0142am: <strong><em>&bdquo;Tato, co tu robisz?&rdquo;<\/em><\/strong> odpowiedzia\u0142 p\u0142acz\u0105cym g\u0142osem: <strong><em>&bdquo;Moja c&oacute;rko, ach moja c&oacute;rko, cudzo\u0142&oacute;stwo, niewierno\u015b\u0107!&rdquo; <\/em><\/strong>Wy sami prze\u017cyjecie to pewnego dnia i wspomnicie na moje s\u0142owa. Mog\u0119 Wam tylko powiedzie\u0107, \u017ce najbardziej bolesn\u0105 rzecz\u0105 tam jest to, \u017ce widzi si\u0119 zakochanego w cz\u0142owieku Boga, kt&oacute;ry przez ca\u0142e nasze \u017cycie jest tu\u017c za nami i nieustannie nas szuka. Jak kochaj\u0105cy B&oacute;g cierpi z powodu naszych grzech&oacute;w!<\/div>\n<div>Ukazano mi tam, jak wiele os&oacute;b modli\u0142o si\u0119 za mnie, jak wielu ksi\u0119\u017cy i zakonnic stara\u0142o si\u0119 sprowadzi\u0107 mnie na dobr\u0105 drog\u0119. A ja odczuwa\u0142am jedynie pogard\u0119 wobec wszystkich tych os&oacute;b. By\u0142am ordynarna w okre\u015blaniu tych \u015bwi\u0105tobliwych os&oacute;b. Zakonnice nazywa\u0142am tak: &bdquo;pingwiny&rdquo;, &bdquo;niezaspokojone stare wied\u017amy&rdquo;, &bdquo;pozornie \u015bwi\u0119te baby w trwaj\u0105cej wiecznie menopauzie, kt&oacute;re li\u017c\u0105 Panu Bogu palce u n&oacute;g i nie maj\u0105 poj\u0119cia o problemach ludzi na \u015bwiecie&rdquo;. To tylko niekt&oacute;re z mniej dosadnych okre\u015ble\u0144, jakich u\u017cywa\u0142am w nazywaniu ich.<\/div>\n<div>Wiecie, tam, po tamtej stronie, widzi si\u0119 swe ca\u0142e \u017cycie, jak jest zapisane w &bdquo;Ksi\u0119dze \u017cycia&rdquo;, ka\u017cdy szczeg&oacute;\u0142. Przy tym nie tylko s\u0142owa si\u0119 pojawiaj\u0105, kt&oacute;re si\u0119 wypowiada, lecz towarzysz\u0105 im r&oacute;wnie\u017c my\u015bli, jakie si\u0119 w&oacute;wczas ma. Wszystko jest odkryte i jasne dla ka\u017cdego. Cz\u0119sto wzdrygn\u0105\u0107 si\u0119 mo\u017cna widz\u0105c r&oacute;\u017cnic\u0119 miedzy s\u0142owem i my\u015bl\u0105. Grzechy, kt&oacute;re pope\u0142niamy, nie poci\u0105gaj\u0105 konsekwencji tylko dla nas, lecz r&oacute;wnie\u017c dla naszego otoczenia. S\u0105 one niczym zgni\u0142e owoce, kt&oacute;re zara\u017caj\u0105 ka\u017cdy znajduj\u0105cy si\u0119 w pobli\u017cu zdrowy owoc i doprowadzaj\u0105 go do gnicia. Stanowi to wielkie cierpienie w tym drugim \u015bwiecie, gdy widzisz, jak bardzo grzech nie szkodzi tylko tobie, lecz rozprzestrzenia si\u0119 wok&oacute;\u0142 ciebie i wszystko niszczy. Kiedy wi\u0119c oddaj\u0119 si\u0119 grzechowi, kim s\u0105 ci, kt&oacute;rzy s\u0105 najbli\u017cej mnie? Moje dzieci. I tak szkodz\u0119 swoimi grzechami najpierw moim dzieciom i rodzinie.<\/div>\n<div>A teraz pos\u0142uchajcie mnie dobrze i nie zatykajcie swoich uszu. Gdy cz\u0142owiek pope\u0142nia ci\u0119\u017cki grzech, diabe\u0142 ma go w swym r\u0119ku i zmusza go niczym windykator do podpisania mu weksla, kt&oacute;ry natychmiast czyni z niego jego w\u0142asno\u015b\u0107. Najsmutniejsze jest to, co jest pierwszym poleceniem szatana skierowanym do nas: <strong><em>&bdquo;Id\u017a zatem teraz i przyprowad\u017a mi wszystkich, kt&oacute;rzy ci\u0119 otaczaj\u0105 i z kt&oacute;rymi utrzymujesz stosunki!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Matka, kt&oacute;ra kogo\u015b nienawidzi albo kt&oacute;ra nieustannie rozprzestrzenia plotki o swoich bli\u017anich, albo ojciec, brutalny lub uzale\u017cniony od alkoholu, kt&oacute;ry wraca zawsze pijany do domu i nie wzdryga si\u0119 przed kradzie\u017c\u0105 cudzej w\u0142asno\u015bci, maj\u0105 zazwyczaj w swoim otoczeniu swoje w\u0142asne dzieci. Jest to nadu\u017cyciem rodzicielskiego zadania, kt&oacute;rym powinna by\u0107 troska o przysz\u0142o\u015b\u0107 dzieci. Rodzicie tym swoim z\u0142ym post\u0119powaniem daj\u0105 z\u0142y przyk\u0142ad swoim dzieciom. Tylko \u017cycie z sakramentami Ko\u015bcio\u0142a mo\u017ce prze\u0142ama\u0107 takie &bdquo;b\u0142\u0119dne ko\u0142o&rdquo; w \u0142a\u0144cuchu, jaki \u0142\u0105czy r&oacute;\u017cne pokolenia. Tylko \u0142aska sakrament&oacute;w i moc modlitwy mog\u0105 odsun\u0105\u0107 grzech i unicestwi\u0107 go.<\/div>\n<div>To by\u0142a \u017cywa ciemno\u015b\u0107.&nbsp;Tam nic nie jest martwe lub nieruchome. Po tym jak bezradna i bezbronna przemierzy\u0142am te tunele, dotar\u0142am niespodziewanie na r&oacute;wne pod\u0142o\u017ce. By\u0142am w tym momencie ca\u0142kowicie zrozpaczona, ale i ogarni\u0119ta siln\u0105 wol\u0105 ucieczki. By\u0142a to ta sama silna wola co wcze\u015bniej, by osi\u0105gn\u0105\u0107 co\u015b w \u017cyciu, co teraz by\u0142o dla mnie bez znaczenia, gdy\u017c teraz by\u0142am tutaj i nie mog\u0142am si\u0119 uwolni\u0107. Nic mi nie pozosta\u0142o z wielkich wyobra\u017ce\u0144 i marze\u0144, kt&oacute;re wcze\u015bniej mia\u0142am. Nagle sta\u0142am si\u0119 ca\u0142kiem ma\u0142a, male\u0144ka.<\/div>\n<div>Wtedy nagle ujrza\u0142am, \u017ce pod\u0142o\u017ce otwar\u0142o si\u0119. Wygl\u0105da\u0142o jak wielka g\u0119ba, jak przera\u017aliwie wielki pysk, otch\u0142a\u0144.&nbsp;Pod\u0142o\u017ce \u017cy\u0142o, trz\u0119s\u0142o si\u0119!!! &nbsp;Czu\u0142am si\u0119 strasznie pusta, a pode mn\u0105 by\u0142a ta napawaj\u0105ca strachem, przera\u017caj\u0105ca otch\u0142a\u0144, kt&oacute;rej po prostu nie jestem w stanie opisa\u0107 ludzkimi s\u0142owami. Najgorsze by\u0142o to, \u017ce nie czu\u0142o si\u0119 tutaj nic z obecno\u015bci i mi\u0142o\u015bci Boga; tutaj nie by\u0142o niczego, ani promyka nadziei. Ta dziura mia\u0142a co\u015b w sobie, co mnie nieodparcie wsysa\u0142o w d&oacute;\u0142. Krzycza\u0142am jak szalona. \u015amiertelnie przestraszy\u0142am si\u0119, gdy zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce nie mog\u0142am zapobiec upadkowi, \u017ce nieprzerwanie wci\u0105gana by\u0142am w d&oacute;\u0142. Wiedzia\u0142am, \u017ce je\u015bli spadn\u0119, to nigdy stamt\u0105d nie wr&oacute;c\u0119 i \u017ce bez ko\u0144ca b\u0119d\u0119 spada\u0107 coraz to g\u0142\u0119biej i g\u0142\u0119biej. To by\u0142a \u015bmier\u0107 mojej duszy, duchowa \u015bmier\u0107 mojej duszy, bezpowrotnie&nbsp;zatraci\u0142abym si\u0119.<\/div>\n<div>W czasie tego przera\u017caj\u0105cego horroru, na skraju przepa\u015bci, poczu\u0142am nagle jak <strong>\u015bw. Micha\u0142 Archanio\u0142<\/strong> chwyci\u0142 mnie za stopy. Moje cia\u0142o wpad\u0142o do tej dziury, ale ja przytrzymywana by\u0142am za stopy. To by\u0142a chwila strasznego b&oacute;lu i potwornego&nbsp;strachu. Gdy tak wisia\u0142am nad przepa\u015bci\u0105, sk\u0105pe \u015bwiat\u0142o, kt&oacute;re mia\u0142am jeszcze w swojej duszy, zirytowa\u0142o&nbsp;demony i wszystkie te stwory rzuci\u0142y si\u0119 na mnie.<\/div>\n<div>Te okropne kreatury przypomina\u0142y larwy, pijawki, chc\u0105cych ostatecznie ugasi\u0107 we mnie owe \u015bwiat\u0142o. Wyobra\u017acie sobie moje obrzydzenie i przera\u017cenie, gdy ujrza\u0142am siebie pokryt\u0105 tymi odra\u017caj\u0105cymi kreaturami. Krzycza\u0142am, wrzeszcza\u0142am jak szalona. Te istoty pali\u0142y. O moi bracia i siostry, chodzi o \u017cyw\u0105 ciemno\u015b\u0107, to nienawi\u015b\u0107 pali, po\u0142yka nas, ograbia i wysysa. Nie ma takich s\u0142&oacute;w, kt&oacute;re odda\u0142yby ten horror.<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Sakrament ma\u0142\u017ce\u0144stwa<\/strong><\/div>\n<div>Chcia\u0142abym tutaj poruszy\u0107 kwesti\u0119 ma\u0142\u017ce\u0144stwa. Chcia\u0142abym Wam r&oacute;wnie\u017c opowiedzie\u0107 o wielkiej \u0142asce p\u0142yn\u0105cej z sakramentu ma\u0142\u017ce\u0144stwa. Gdy kto\u015b przyjmuje w ko\u015bciele sakrament ma\u0142\u017ce\u0144stwa i m&oacute;wi swoje &bdquo;tak&rdquo; i tym samym zobowi\u0105zuje si\u0119 dochowa\u0107 wierno\u015bci, by\u0107 wiernym w dobrych i z\u0142ych chwilach, wtedy obiecuje to <strong>samemu Bogu Ojcu<\/strong>. On jest tym jedynym \u015bwiadkiem, gdy sk\u0142adamy sobie obietnice. Kiedy umrzemy, ujrzymy ten moment zapisany w ksi\u0119dze naszego \u017cycia. Widzia\u0142am, jak para ma\u0142\u017ce\u0144ska w owym momencie spowita by\u0142a w niewymownie pi\u0119knej, z\u0142ocistej po\u015bwiacie. B&oacute;g Ojciec zapisuje te s\u0142owa z\u0142otymi literami w naszej ksi\u0119dze \u017cycia. Kiedy p&oacute;\u017aniej przyjmujemy Cia\u0142o i Krew naszego Pana, zawieramy przymierze z Bogiem i osob\u0105, kt&oacute;r\u0105 sobie wybrali\u015bmy na ma\u0142\u017conka\/ma\u0142\u017conk\u0119, z kt&oacute;r\u0105 chcemy dzieli\u0107 ca\u0142e swoje \u017cycie. Kiedy oznajmiamy nasz\u0105 wol\u0119, te s\u0142owa s\u0105 zobowi\u0105zaniem nie tylko wobec partnera, alei <strong>wobec Tr&oacute;jcy Przenaj\u015bwi\u0119tszej.<\/strong><\/div>\n<div>Pan pozwoli\u0142 mi zobaczy\u0107, jak w dniu mojego \u015blubu, gdy m&oacute;j m\u0105\u017c i ja przyj\u0119li\u015bmy Komuni\u0119 \u015awi\u0119t\u0105, nie byli\u015bmy tylko my dwoje, lecz troje: <strong>my i Jezus<\/strong>. Bowiem w chwili, gdy przyj\u0119li\u015bmy Komuni\u0119 \u015aw., Pan tak jednoczy nas, \u017ce jeste\u015bmy jedno. Bierze nas do Serca i w Jego Sercu stajemy si\u0119 jedno. Razem z Jezusem tworzymy \u015bwi\u0119t\u0105 tr&oacute;jc\u0119. Cz\u0142owiek zatem niech nie rozdziela tego, co B&oacute;g z\u0142\u0105czy\u0142. I teraz pytam si\u0119: kto jest w stanie rozdzieli\u0107 co\u015b takiego? Nikt! Nikt, moi Bracia i Siostry w Chrystusie Panu, nikt nie mo\u017ce rozbi\u0107 tego przymierza. Naprawd\u0119 nikt, po tym jak B&oacute;g go pob\u0142ogos\u0142awi\u0142. I kiedy te dwie dziewicze osoby zawieraj\u0105 zwi\u0105zek ma\u0142\u017ce\u0144ski, o jakie b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo spoczywa na takiej parze!<\/div>\n<div>Ujrza\u0142am r&oacute;wnie\u017c \u015blub moich rodzic&oacute;w: gdy m&oacute;j ojciec wk\u0142ada\u0142 mojej matce pier\u015bcionek na palec, a ksi\u0105dz og\u0142asza\u0142 ich m\u0119\u017cem i \u017con\u0105, Pan przekaza\u0142 ojcu lask\u0119 pastersk\u0105, kt&oacute;ra wygl\u0105da\u0142a jak zgi\u0119ta na g&oacute;rze \u015bwietlista laska; to jest \u0142aska, kt&oacute;r\u0105 Pan daje m\u0119\u017cowi. To prezent autorytetu Boga Ojca, aby ten m\u0105\u017c m&oacute;g\u0142 opiekowa\u0107 si\u0119 ma\u0142\u0105 trz&oacute;dk\u0105 swojej rodziny, kt&oacute;r\u0105 s\u0105 jego dzieci, dane mu w darze w ma\u0142\u017ce\u0144stwie, i aby broni\u0142 swego ma\u0142\u017ce\u0144stwa, aby strzeg\u0142 swoich dzieci przez wieloma szkodami i niebezpiecze\u0144stwami, na jakie nara\u017cona jest rodzina.<\/div>\n<div>Mojej matce B&oacute;g Ojciec da\u0142 co\u015b na kszta\u0142t ognistej kuli i umie\u015bci\u0142 j\u0105 w jej sercu. Oznacza ona mi\u0142o\u015b\u0107 Ducha \u015awi\u0119tego; zobaczy\u0142am, \u017ce moja matka by\u0142a bardzo czyst\u0105 kobiet\u0105. B&oacute;g by\u0142 pe\u0142en rado\u015bci.<\/div>\n<div>Nie jeste\u015bcie w stanie sobie wyobrazi\u0107, jak wiele nieczystych duch&oacute;w pr&oacute;bowa\u0142o zaatakowa\u0107 mojego ojca w tamtym momencie. Te duchy wygl\u0105da\u0142y jak larwy, pijawki.<\/div>\n<div>Musicie wiedzie\u0107, \u017ce gdy kto\u015b ma pozama\u0142\u017ce\u0144skie stosunki p\u0142ciowe, to w&oacute;wczas te nieczyste duchy uczepiaj\u0105 si\u0119 natychmiast tej osoby, oblepiaj\u0105 j\u0105 wsz\u0119dzie, zaczynaj\u0105 od genitali&oacute;w, bior\u0105 w posiadanie cia\u0142o, hormony, osadzaj\u0105 si\u0119 w m&oacute;zgu, zajmuj\u0105 przysadk\u0119 m&oacute;zgow\u0105, grasic\u0119 (glandula) i wszystkie neurologiczne miejsca organizmu ludzkiego oraz rozpoczynaj\u0105 produkcj\u0119 mn&oacute;stwa hormon&oacute;w, kt&oacute;re pobudzaj\u0105 niskie instynkty. Przekszta\u0142caj\u0105 dziecko Bo\u017ce w niewolnika swej \u017c\u0105dzy, instynkt&oacute;w, po\u017c\u0105dania seksualnego. Czyni\u0105 z niego cz\u0142owieka, o kt&oacute;rym mawia si\u0119, <strong>\u017ce u\u017cywa \u017cycia<\/strong>.<\/div>\n<div>A my m&oacute;wimy tak lekkomy\u015blnie: <strong>raz si\u0119 \u017cyje<\/strong> &ndash; i to &bdquo;raz&rdquo; poci\u0105ga za sob\u0105 gorzkie konsekwencje&hellip;<\/div>\n<div>Gdy para ma\u0142\u017ce\u0144ska jest dziewicza, B&oacute;g jest szczeg&oacute;lnie uwielbiony. B&oacute;g zawiera z nimi \u015bwi\u0119te przymierze i b\u0142ogos\u0142awi ich seksualno\u015b\u0107. (To b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo otrzymuje r&oacute;wnie\u017c para, kt&oacute;ra nie zawar\u0142a zwi\u0105zku ma\u0142\u017ce\u0144stwa b\u0119d\u0105c czyst\u0105). Seksualno\u015b\u0107 bowiem nie jest grzechem. B&oacute;g da\u0142 j\u0105 jako b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo. Tam gdzie ma\u0142\u017ce\u0144stwo zawierane jest przed Bogiem, tam jest On obecny, tak\u017ce w \u0142o\u017cu ma\u0142\u017ce\u0144skim. W sakramentalnie zawartym ma\u0142\u017ce\u0144stwie osoby udzielaj\u0105 sobie \u0142ask Bo\u017cych w intymnym obcowaniu, w zwi\u0105zku niepob\u0142ogos\u0142awionym brudz\u0105 si\u0119 wzajemnie swoim grzechem.<\/div>\n<div>B&oacute;g raduje si\u0119, gdy mo\u017ce im towarzyszy\u0107 w ich nowym \u017cyciu. B&oacute;g i taka para tworz\u0105 jedno\u015b\u0107. Szkoda, \u017ce wiele ma\u0142\u017ce\u0144stw nie wie tego i nie my\u015bli o tym. Gdy bierze si\u0119 \u015blub w ko\u015bciele jedynie z tradycji, nie wierz\u0105c w ten sakrament, b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa nie ma.<\/div>\n<div>Wielu my\u015bli podczas ceremonii o tym aby jak najszybciej si\u0119 sko\u0144czy\u0142a, aby mogli wreszcie \u015bwi\u0119towa\u0107, je\u015b\u0107, pi\u0107, bawi\u0107 si\u0119. Zapominaj\u0105 o Panu. Tak jak ja wtedy uczyni\u0142am i zostawi\u0142am Go samego. Do g\u0142owy mi nie przysz\u0142o, aby zaprosi\u0107 Pana do mojego nowego domu, do mojego nowego \u017cycia. On tak bardzo lubi by\u0107 zapraszanym do bycia z nami, we wszystkich sytuacjach \u017cyciowych. Chce, aby\u015bmy odczuli Jego obecno\u015b\u0107. Wprawdzie jest obecny z racji sakramentu ma\u0142\u017ce\u0144stwa, ale lubi, kiedy z w\u0142asnej woli Go o to prosimy i zapraszamy.<\/div>\n<div>Tak\u017ce i ja nie zaprosi\u0142am Go, aby po moim weselu przyby\u0142 do mojego domu. Zostawi\u0142am Go w ko\u015bciele, potem sp\u0119dzi\u0142am moje tygodnie miodowe, w og&oacute;le nie my\u015bla\u0142am ju\u017c o Nim, powr&oacute;ci\u0142am do domu, a On smutny pozosta\u0142 na zewn\u0105trz i w og&oacute;le nie zwraca\u0142am na Niego uwagi, nie zaprasza\u0142am do siebie.<\/div>\n<div>Ale jak dobrze by\u0142oby dla ma\u0142\u017conk&oacute;w, gdyby byli \u015bwiadomi Jego obecno\u015bci i nie pope\u0142niali tego samego bledu, jak ja wtedy. Przy \u015blubie moich rodzic&oacute;w najpi\u0119kniejsze by\u0142o to, \u017ce B&oacute;g przywr&oacute;ci\u0142 memu ojcu wszystkie \u0142aski, kt&oacute;re straci\u0142 z powodu swego rozpustnego \u017cycia. B&oacute;g uczyni\u0142 to z mi\u0142o\u015bci do mojej matki, jego \u017cony, kt&oacute;ra jako dziewica zawar\u0142a zwi\u0105zek ma\u0142\u017ce\u0144stwa. B&oacute;g uleczy\u0142 przez to zbrukan\u0105 seksualno\u015b\u0107 mojego ojca i ca\u0142y zwi\u0105zany z ni\u0105 nieporz\u0105dek hormonalny. Ale poniewa\u017c ojciec by\u0142 bardzo &bdquo;m\u0119ski&rdquo; &ndash; istny, tak zwany macho &ndash; i jego przyjaciele zacz\u0119li go znowu zatruwa\u0107 i zwodzi\u0107, m&oacute;wi\u0105c mu, aby nie da\u0142 si\u0119 wodzi\u0107 za nos swojej \u017conie, szybko go przekonali do powrotu do swego wcze\u015bniejszego trybu \u017cycia. Okaza\u0142 si\u0119 niewiernym swojej powierzonej \u017conie, mojej matce, ju\u017c w 14 dni po swoim weselu i da\u0142 si\u0119 zaci\u0105gn\u0105\u0107 do domu publicznego, by udowodni\u0107 swoim przyjacio\u0142om, \u017ce jest panem,&nbsp;\u017ce nie b\u0119dzie pantoflarzem.<\/div>\n<div>I wiecie, co si\u0119 sta\u0142o z lask\u0105 pastersk\u0105, kt&oacute;r\u0105 otrzyma\u0142 od Pana? Demon mu j\u0105 zabra\u0142. I wszystkie te brudne z\u0142e duchy powr&oacute;ci\u0142y i przyklei\u0142y si\u0119 do niego. M&oacute;j ojciec przeobrazi\u0142 si\u0119 z pasterza swojej rodziny w wilka, kt&oacute;ry nie chroni\u0142 ju\u017c swej rodziny, a otworzy\u0142 demonom drzwi na o\u015bcie\u017c i sta\u0142 si\u0119 postrachem ca\u0142ego domu.<\/div>\n<div>M&oacute;j ojciec powiedzia\u0142 we \u0142zach po tamtej stronie: <strong><em>&bdquo;Dzi\u0119ki mojej cudownej \u017conie, twojej matce, kt&oacute;ra modli\u0142a si\u0119 przez 38 lat za mnie o moje nawr&oacute;cenie i prowadzi\u0142a przyk\u0142adne \u017cycie jako ofiarna matka, zosta\u0142em uratowany przed piek\u0142em.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Moja matka modli\u0142a si\u0119 przez 38 lat swego \u017cycia za tego mojego ojca, kt&oacute;ry prowadzi\u0142 zepsute i pe\u0142ne cudzo\u0142&oacute;stwa\u017cycie, tak\u017ce z winy mojego dziadka, kt&oacute;ry zabra\u0142 go 12-latka ze sob\u0105 do domu uciech, by zrobi\u0107 z niego m\u0119\u017cczyzn\u0119. I wiecie, jak modli\u0142a si\u0119 zawsze moja matka przed Naj\u015bwi\u0119tszym Sakramentem? M&oacute;wi\u0142a: <strong><em>&bdquo;Panie, wiem Bo\u017ce m&oacute;j i ufam, ze nie pozwolisz umrze\u0107 Swojej s\u0142u\u017cebnicy, zanim nie ujrz\u0119 nawr&oacute;cenia mojego ma\u0142\u017conka. Prosz\u0119 Ci\u0119 nie tylko za moim m\u0119\u017cem, a b\u0142agam Ci\u0119 r&oacute;wnie\u017c, aby\u015b wspiera\u0142 wszystkie te biedne kobiety, kt&oacute;re znajduj\u0105 si\u0119 w tej samej nieszcz\u0119\u015bliwej sytuacji, co ja. Szczeg&oacute;lnie prosz\u0119 Ci\u0119 za tymi kobietami, kt&oacute;re oddaj\u0105 si\u0119 mocy wr&oacute;\u017cbit&oacute;w, czarnoksi\u0119\u017cnik&oacute;w i innym narz\u0119dziom magii oraz si\u0142om demonicznym. Prosz\u0119 Ci\u0119 za wszystkimi tymi, kt&oacute;re w ten spos&oacute;b sprzedaj\u0105 demonom swoje dusze i dusze swoich dzieci, zamiast by\u0107 przed Naj\u015bwi\u0119tszym Sakramentem &ndash; przed Tob\u0105 &ndash; modli\u0107 si\u0119 tutaj i Ci\u0119 uwielbia\u0107. Prosz\u0119 Ci\u0119 tak\u017ce za nimi. Wspieraj je wszystkie i uwolnij je z wi\u0119z&oacute;w z\u0142ego!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Tak modli\u0142a si\u0119 moja matka. I wiecie, dlaczego zawsze kocha\u0142am swego ojca i na niego spogl\u0105da\u0142am? Poniewa\u017c moja matka by\u0142a w\u0142a\u015bnie dobr\u0105 kobiet\u0105, kt&oacute;ra nas nigdy, ani troch\u0119, nie sk\u0142ania\u0142a do tego, by kogo\u015b nienawidzi\u0107 i nawet nie naszego ojca, mimo \u017ce dawa\u0142 jej ku temu powody.<\/div>\n<div>Czasami moja matka mawia\u0142a do mnie w swoich bredniach, jakoby mia\u0142a widzenie i ujrza\u0142a, \u017ce po ka\u017cdym ci\u0119\u017ckim grzechu ziemia si\u0119 otwiera i po\u0142yka dan\u0105 dusz\u0119. Cz\u0119sto naigrywa\u0142am si\u0119 z tych jej opowiada\u0144 i nazywa\u0142am j\u0105 g\u0142upi\u0105 oraz naiwn\u0105. M&oacute;wi\u0142am cz\u0119sto do niej: <strong><em>&bdquo;Wiesz co, B&oacute;g mi w\u0142a\u015bnie pokaza\u0142, jak otwar\u0142a si\u0119 ziemia i po\u0142kn\u0119\u0142a tat\u0119.&rdquo;<\/em><\/strong> M&oacute;wi\u0142am to nawi\u0105zuj\u0105c do jej wypowiedzi odno\u015bnie ci\u0119\u017ckich grzech&oacute;w.<\/div>\n<div>Ale w tym drugim \u015bwiecie sta\u0142o mi si\u0119 jasne, \u017ce moja matka naprawd\u0119 mia\u0142a mistyczn\u0105 wizj\u0119. Odpowiedzia\u0142a mi tak: <strong><em>&bdquo;Tak, moja c&oacute;rko, widzia\u0142am twego ojca. By\u0142 sp\u0119tany przez diab\u0142a, kt&oacute;ry chcia\u0142 go zaci\u0105gn\u0105\u0107 do otch\u0142ani. Ale musisz wiedzie\u0107, \u017ce owi\u0142am go natychmiast moim r&oacute;\u017ca\u0144cem i zaci\u0105gn\u0119\u0142am do ko\u015bcio\u0142a przed Naj\u015bwi\u0119tszy Sakrament. To by\u0142a ustawiczna walka. Szatan chcia\u0142 go zaci\u0105gn\u0105\u0107 w d&oacute;\u0142 swymi p\u0119tami, a ja swoim r&oacute;\u017ca\u0144cem ci\u0105gn\u0119\u0142am go z powrotem w g&oacute;r\u0119. I kiedy wreszcie przyprowadzi\u0142am go do ko\u015bcio\u0142a, rzek\u0142am do Pana: &lsquo;Oto przyprowadzam Ci go i ufam Tobie, \u017ce go uratujesz.&rsquo;&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>M&oacute;j ojciec nawr&oacute;ci\u0142 si\u0119 osiem lat przed swoj\u0105 \u015bmierci\u0105. Z g\u0142\u0119bok\u0105 skruch\u0105 prosi\u0142 Boga o przebaczenie, a mi\u0142osierny B&oacute;g odpu\u015bci\u0142 mu.&nbsp;M&oacute;j ojciec jednak\u017ce nie odpokutowa\u0142 swoich czasowych kar za grzechy. Wprawdzie \u017ca\u0142owa\u0142, wyspowiada\u0142 si\u0119 i otrzyma\u0142 rozgrzeszenie, ale nie mia\u0142 okazji odby\u0107 pokuty. Dlatego znajdowa\u0142 si\u0119 w Czy\u015b\u0107cu a\u017c po szyj\u0119 w tym cuchn\u0105cym bagnie, kt&oacute;ry ju\u017c wcze\u015bniej opisa\u0142am.<\/div>\n<div>Pokutowanie za pope\u0142nione grzechy i zado\u015b\u0107uczynienie to jedna z tych rzeczy, o kt&oacute;rych tak \u0142atwo zapominamy. W\u0142a\u015bciwie to bardzo ma\u0142o o tym my\u015blimy. I jest te\u017c tak, \u017ce my sami z siebie bardzo ma\u0142o mo\u017cemy zado\u015b\u0107uczyni\u0107. Ale Jezus w Naj\u015bwi\u0119tszym Sakramencie mo\u017ce nam udzieli\u0107 \u0142aski, aby\u015bmy mogli pokutowa\u0107. Gdy Go odwiedzamy w Naj\u015bwi\u0119tszym Sakramencie i uwielbiamy Go, otrzymujemy cz\u0119sto ten dar pokuty, zado\u015b\u0107uczynienia za skutki naszych grzech&oacute;w. W\u0142a\u015bnie w tym drugim \u015bwiecie B&oacute;g ukazuje nam, czym nasze grzechy skutkuj\u0105 dla innych. Cierpi On bardziej z powodu skutk&oacute;w naszych grzech&oacute;w dotykaj\u0105cych inne osoby, ani\u017celi z powodu samego grzechu, poniewa\u017c te skutki s\u0105 zazwyczaj bezpo\u015brednim atakiem przeciwko Jego mi\u0142o\u015bci. B&oacute;g sam w Sobie jest mi\u0142o\u015bci\u0105.<\/div>\n<div>Eucharystia i adoracja Naj\u015bwi\u0119tszego Sakramentu to jedyna droga, kt&oacute;ra nas bezpo\u015brednio prowadzi do Nieba. Zapami\u0119tajcie to sobie! To bardzo wa\u017cne dla nas wszystkich.<\/div>\n<div>Gdy kto\u015b zdradza swojego ma\u0142\u017conka\/ma\u0142\u017conk\u0119, zdradza Pana Boga. \u0141amie obietnic\u0119, kt&oacute;r\u0105 z\u0142o\u017cy\u0142 Bogu i swojemu partnerowi w dniu swego \u015blubu. Je\u015bli kto\u015b zamierza nie dotrzyma\u0107 obietnicy ma\u0142\u017ce\u0144skiej, niech lepiej nie zawiera zwi\u0105zku ma\u0142\u017ce\u0144skiego. Pan m&oacute;wi do nas: <strong><em>&bdquo;Je\u015bli jeste\u015b niewierny, sam siebie pot\u0119piasz. Je\u015bli nie jeste\u015b wierny, to si\u0119 nie \u017ce\u0144.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Pan m&oacute;wi: <strong><em>&bdquo;Moje dzieci, pro\u015bcie Mnie, aby\u015bcie mog\u0142y by\u0107 wierne swojej ma\u0142\u017conce\/ma\u0142\u017conkowi, aby\u015bcie mogli by\u0107 wierne waszemu Bogu.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Ile szk&oacute;d i cierpie\u0144 do\u015bwiadcza ma\u0142\u017ce\u0144stwo z powodu niewierno\u015bci! Gdy np. m\u0119\u017cczyzna idzie do domu publicznego albo rozpoczyna romans ze swoj\u0105 sekretark\u0105, to pomimo prezerwatywy zara\u017ca si\u0119 wirusem. Wtedy nie pomo\u017ce \u017cadna k\u0105piel. Ten wirus nie ginie i p&oacute;\u017aniej, gdy przychodzi do swej \u017cony, przenosi tego wirusa na ni\u0105 i ten zagnie\u017cd\u017ca si\u0119 w pochwie lub w macicy, a p&oacute;\u017aniej rozwija si\u0119 z tego rak. Tak, rak!<\/div>\n<div>Kto wi\u0119c odwa\u017cy si\u0119 twierdzi\u0107, \u017ce cudzo\u0142&oacute;stwo nie zabija?! I jak\u017ce wiele kobiet, kt&oacute;re dopu\u015bci\u0142y si\u0119 cudzo\u0142&oacute;stwa, boi si\u0119 potem, \u017ce zostanie odkryty ich cudzo\u0142o\u017cny zwi\u0105zek, i wtedy chc\u0105 usun\u0105\u0107 dziecko? Zabijaj\u0105 niewinnego cz\u0142owieka, kt&oacute;ry nie mo\u017ce jeszcze ani m&oacute;wi\u0107, ani si\u0119 broni\u0107. To kilka przyk\u0142ad&oacute;w nieprzewidzianych konsekwencji grzech&oacute;w, kr&oacute;tkiej chwili przyjemno\u015bci.<\/div>\n<div>Cudzo\u0142&oacute;stwo zabija w wieloraki spos&oacute;b. Potem mamy jeszcze czelno\u015b\u0107 skar\u017cy\u0107 si\u0119 na Boga, atakowa\u0107 Jego w\u0142asn\u0105 broni\u0105 i zrzuca\u0107 na Niego win\u0119, gdy rzeczy nie maj\u0105 si\u0119 tak, jak tego by\u015bmy chcieli, gdy mamy problemy, nawiedzaj\u0105 nas choroby. To my fundujemy sobie nieszcz\u0119\u015bcie i \u015bci\u0105gamy je na siebie naszymi grzechami. Za grzechem stoi zawsze przeciwnik, szatan. Otwieramy mu drzwi, gdy ci\u0119\u017cko grzeszymy. I gdy spotyka nas jakie\u015b nieszcz\u0119\u015bcie, wtedy Boga obarczamy odpowiedzialno\u015bci\u0105 za to. Biada temu, kt&oacute;ry pr&oacute;buje zniszczy\u0107 ma\u0142\u017ce\u0144stwo. Gdy kto\u015b rujnuje ma\u0142\u017ce\u0144stwo, uderza w ska\u0142\u0119,&nbsp;kt&oacute;r\u0105 jest Jezus. B&oacute;g chroni ma\u0142\u017ce\u0144stwo, nigdy w to nie w\u0105tpcie!<\/div>\n<div>Chcia\u0142abym Wam te\u017c jeszcze powiedzie\u0107, \u017ce musicie dobrze uwa\u017ca\u0107 na wszelkiego rodzaju te\u015bci&oacute;w, kt&oacute;rzy mieszaj\u0105 si\u0119 do ma\u0142\u017ce\u0144stwa dzieci, aby zniszczy\u0107 ich zwi\u0105zek, zaszkodzi\u0107 relacji ma\u0142\u017conk&oacute;w, siej\u0105c nieufno\u015b\u0107, uwa\u017caj\u0105c si\u0119 za kogo\u015b m\u0105drzejszego. Nawet je\u015bli nie lubicie swojej synowej lub zi\u0119cia, czy sprawiedliwie czy nie, nie mieszajcie si\u0119 w ich zwi\u0105zek. Lepiej pom&oacute;dlcie si\u0119 za to ma\u0142\u017ce\u0144stwo. Oboje s\u0105 ju\u017c w ma\u0142\u017ce\u0144stwie i nic ju\u017c nie mo\u017cna zrobi\u0107. Jedyn\u0105 rzecz\u0105, kt&oacute;r\u0105 mo\u017cecie zrobi\u0107, to modlitwa za nich. M&oacute;dlcie si\u0119 za to ma\u0142\u017ce\u0144stwo i milczcie. I ofiarujcie Panu to swoje milczenie, kt&oacute;re by\u0107 mo\u017ce nie przychodzi Wam \u0142atwo. Wiele kobiet samo si\u0119 pot\u0119pi\u0142o, poniewa\u017c miesza\u0142y si\u0119 do ma\u0142\u017ce\u0144stwa swoich dzieci. To bardzo ci\u0119\u017cki grzech. Gdy zauwa\u017cacie, \u017ce co\u015b nie jest w porz\u0105dku, \u017ce jedno z nich grzeszy przeciwko ma\u0142\u017ce\u0144skiej obietnicy, b\u0105d\u017acie cicho i m&oacute;dlcie si\u0119.<\/div>\n<div>Pro\u015bcie Boga za nimi, pro\u015bcie Boga o pomoc. Mo\u017cecie r&oacute;wnie\u017c porozmawia\u0107 z obojgiem i prosi\u0107 ich, aby ratowali swe ma\u0142\u017ce\u0144stwo, aby brali pod uwag\u0119 swoje dzieci, gdy\u017c ma\u0142\u017ce\u0144stwo jest po to, aby kocha\u0107, obdarza\u0107 si\u0119 i wzajemnie sobie przebacza\u0107. Trzeba walczy\u0107 o ma\u0142\u017ce\u0144stwo, ale nie poprzez mieszanie si\u0119 i ustawianie po jednej stronie barykady.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>Przebieg\u0142o\u015b\u0107 diab\u0142a<\/strong><\/div>\n<div>Kto ogl\u0105da\u0142 film &bdquo;Pasja Chrystusa&rdquo; Mela Gibsona, ten przypomni sobie, \u017ce szatan by\u0142 ukazany podczas biczowania Pana jako dziecko, kt&oacute;re patrzy\u0142o na Jezusa i u\u015bmiecha\u0142o si\u0119 do Niego. Wiecie, dzi\u015b szatan nie jest ju\u017c dzieckiem, jest potworem, przyczyn\u0105 i sprawc\u0105 wszelkiego z\u0142a, perwersyjnym, wstr\u0119tnym typem, kt&oacute;ry zniewoli\u0142 wielu ludzi \u017c\u0105dz\u0105 cia\u0142a, czarami i fa\u0142szywymi naukami, np. jak ta, gdzie diabe\u0142 twierdzi, jakoby w og&oacute;le nie istnia\u0142. Wyobra\u017acie sobie, jaki jest sprytny, \u017ce daje si\u0119 zanegowa\u0107. Wmawia nam, \u017ce go nie ma, aby m&oacute;g\u0142 spokojnie czyni\u0107 z nami wszystko, co chce. Samym wierz\u0105cych ok\u0142amuje na wszelki mo\u017cliwy spos&oacute;b. Sieje zam\u0119t w\u015br&oacute;d ludzi na tysi\u0105c sposob&oacute;w i u ka\u017cdej pojedynczej osoby wykorzystuje jej s\u0142abe punkty. Tak wi\u0119c wielu jest praktykuj\u0105cych katolik&oacute;w, kt&oacute;rzy chodz\u0105 na msz\u0119 \u015bw. i jednocze\u015bnie do wr&oacute;\u017cbit&oacute;w. Z\u0142y bowiem wmawia im, \u017ce to nic z\u0142ego i \u017ce i tak p&oacute;jdziemy do Nieba, gdy\u017c nie czynimy nikomu niczego z\u0142ego. Demon zwodzi, wykorzystuje i dyryguje wszystkim za pomoc\u0105 \u015bwietnie przemy\u015blanego planu: podst\u0119pem.<\/div>\n<div>M&oacute;wi\u0119 Wam jednak\u017ce, \u017ce je\u015bli wybieracie si\u0119 do wr&oacute;\u017cki, niewa\u017cne co tam robicie, lub czego nie robicie; bestia tak i tak odci\u015bnie na Was swoj\u0105 piecz\u0119\u0107, je\u015bli zwracacie si\u0119 ku okultyzmowi, chodzicie do tarocist&oacute;w, wywo\u0142ujecie duchy, paracie si\u0119 okultyzmem i astrologi\u0105, bierzecie udzia\u0142 w seansach z wiruj\u0105cymi stolikami &ndash; przy tych wszystkich &bdquo;hobby&rdquo;, kt&oacute;re w dzisiejszym \u015bwiecie s\u0105 w modzie, Z\u0142y wyciska na Was swoj\u0105 piecz\u0119\u0107.<\/div>\n<div>Po raz pierwszy w takim miejscu by\u0142am z moj\u0105 kole\u017cank\u0105, kt&oacute;ra zabra\u0142a mnie do czarownicy, by ta przepowiedzia\u0142a mi moj\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107. I tam zosta\u0142am opiecz\u0119towana przez besti\u0119. Tak, Z\u0142y wycisn\u0105\u0142 wtedy na mnie piecz\u0119\u0107. Od tamtego czasu pojawi\u0142o si\u0119 w moim \u017cyciu z\u0142o, wewn\u0119trzne niepokoje, zam\u0119t, nocne koszmary, l\u0119ki, udr\u0119czenia, obawa, przera\u017cenie. Ogarn\u0119\u0142a mnie ch\u0119\u0107 samob&oacute;jstwa. Nigdy nie potrafi\u0142am zrozumie\u0107 przyczyny tej ch\u0119ci. P\u0142aka\u0142am, czu\u0142am si\u0119 nieszcz\u0119\u015bliwa i nigdy wi\u0119cej nie mia\u0142am w sobie pokoju. Wprawdzie modli\u0142am si\u0119, ale czu\u0142am, \u017ce Pan jest tak daleko ode mnie, nigdy ju\u017c nie odczuwa\u0142am blisko\u015bci Boga, jakiej do\u015bwiadcza\u0142am b\u0119d\u0105c dzieckiem. Coraz trudniej by\u0142o mi si\u0119 modli\u0107. To takie jasne: otwar\u0142am Z\u0142emu drzwi i wkroczy\u0142 w moje \u017cycie z ca\u0142\u0105 swoj\u0105 moc\u0105.<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Dusze Czy\u015b\u0107cowe<\/strong><\/div>\n<div>Powracam teraz do tego strasznego miejsca, w kt&oacute;rym si\u0119 znajdowa\u0142am, na skraju tej okropnej przepa\u015bci. Musicie wiedzie\u0107, \u017ce by\u0142am bezbo\u017cniczk\u0105, w praktyce ateistk\u0105. Nie wierzy\u0142am ju\u017c w istnienie diab\u0142a, a tym samym w istnienie Boga. Tutaj jednak\u017ce &ndash; w tych okoliczno\u015bciach &ndash; zacz\u0119\u0142am krzycze\u0107: <strong><em>&bdquo;O wy Biedne Dusze Czy\u015b\u0107cowe, prosz\u0119 was, wyci\u0105gnijcie mnie st\u0105d, wydosta\u0144cie mnie. Prosz\u0119, pom&oacute;\u017ccie mi!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Gdy tak krzycza\u0142am, przepe\u0142ni\u0142 mnie dotkliwy b&oacute;l. W&oacute;wczas zauwa\u017cy\u0142am, jak miliony, wiele milion&oacute;w ludzi p\u0142aka\u0142o i szlocha\u0142o. Ujrza\u0142am nagle, \u017ce by\u0142y tu niezliczone rzesze ludzi, m\u0142odych, przede wszystkim m\u0142odych os&oacute;b, wszyscy po\u015br&oacute;d niewymownych cierpie\u0144. Poj\u0119\u0142am, \u017ce w tym strasznym miejscu, w tym bagnie pe\u0142nym nienawi\u015bci i cierpienia zgrzytali z\u0119bami, i wydawali z siebie takie ryki i wrzaski z b&oacute;lu, \u017ce przyprawia\u0142o mnie to o dreszcze, czego nigdy nie zapomn\u0119.<\/div>\n<div>Macie poj\u0119cie? To jest nieobecno\u015b\u0107 Boga, to s\u0105 grzechy, to ich konsekwencje. Macie poj\u0119cie, czym jest grzech? To ca\u0142kowite przeciwstawienie si\u0119 Bogu, kt&oacute;ry jest niesko\u0144czon\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105. Grzech jest czym\u015b tak przera\u017caj\u0105cym, \u017ce ma takie straszne skutki. A my \u017cartujemy sobie z tego. \u017bartujemy z grzechu, piek\u0142a i demon&oacute;w. Jednocze\u015bnie nie zdajemy sobie sprawy z tego, co robimy. Od tamtego prze\u017cycia up\u0142yn\u0119\u0142y lata, ale zawsze gdy o tym my\u015bl\u0119, p\u0142acz\u0119 z powodu cierpie\u0144 tych wielu ludzi (<em>Pani Polo wybucha p\u0142aczem<\/em>). To byli samob&oacute;jcy, kt&oacute;rzy w momencie rozpaczy odebrali sobie \u017cycie a teraz byli po\u015br&oacute;d tych m\u0105k i katuszy; otoczeni przez te okropne stwory, okr\u0105\u017ceni przez demony, kt&oacute;re ich m\u0119czy\u0142y. Najgorsze w tej ca\u0142ej torturze by\u0142a <strong>nieobecno\u015b\u0107 Boga, jego kompletna nieobecno\u015b\u0107, bo tam nie czuje si\u0119 Boga.<\/strong> Zrozumia\u0142am, \u017ce ci, kt&oacute;rzy odbieraj\u0105 sobie \u017cycie, musz\u0105 tam tak d\u0142ugo pozosta\u0107, tyle lat, ile musieliby \u017cy\u0107 na ziemi. Samob&oacute;jstwem naruszyli porz\u0105dek Boga, dlatego demony mia\u0142y do nich dost\u0119p.<\/div>\n<div>Dusze Czy\u015b\u0107cowe zazwyczaj s\u0105 uchronione od wszelkiego wp\u0142ywu z\u0142a, s\u0105 ju\u017c \u015bwi\u0119tymi Boga i nie maj\u0105 ju\u017c nic wsp&oacute;lnego z demonami. M&oacute;j Bo\u017ce, tak wielu biednych ludzi, szczeg&oacute;lnie m\u0142odych, tak wielu, wielu, p\u0142acz\u0105cych, cierpi\u0105cych niewymownie. Gdyby wiedzieli, co ich czeka po samob&oacute;jstwie, z pewno\u015bci\u0105 pogodzili by si\u0119 z kar\u0105 wi\u0119zienn\u0105, ni\u017c z czym\u015b takim. <strong>Wiecie jakie dodatkowe cierpienia musz\u0105 znosi\u0107?<\/strong> Musz\u0105 przygl\u0105da\u0107 si\u0119, jak ich rodzice czy najbli\u017csi, kt&oacute;rzy jeszcze \u017cyj\u0105, cierpi\u0105 z ich powodu, znosz\u0105 ha\u0144b\u0119, wp\u0119dzaj\u0105 si\u0119 w kompleksy winy:<\/div>\n<div>Gdybym go wychowa\u0142 surowiej, gdybym go ukara\u0142, albo: gdybym go ukara\u0142, gdybym mu powiedzia\u0142, gdybym zrobi\u0142 to czy tamto i na odwr&oacute;t.. Te wyrzuty sumienia s\u0105 przyt\u0142aczaj\u0105ce i bolesne, stanowi\u0105 piek\u0142o na ziemi.&nbsp;<\/div>\n<div>Konieczno\u015b\u0107 przygl\u0105dania si\u0119 temu cierpieniu ich najbli\u017cszych sprawia im najwi\u0119kszy b&oacute;l. Jest to dla nich najwi\u0119ksza m\u0119ka, z kt&oacute;rej ciesz\u0105 si\u0119 demony i pokazuj\u0105 im wszystkie te sceny: <strong><em>Popatrz, jak twoja matka p\u0142acze. Popatrz jak tw&oacute;j ojciec p\u0142acze, jak s\u0105 zrozpaczeni, przepe\u0142nieni strachem, jak si\u0119 obwiniaj\u0105, jak dyskutuj\u0105 i nawzajem si\u0119 oskar\u017caj\u0105. Popatrz na cierpienia, jakie im zada\u0142e\u015b. Sp&oacute;jrz, jak teraz buntuj\u0105 si\u0119 przeciw Bogu. Sp&oacute;jrz na swoj\u0105 rodzin\u0119 &ndash; wszystko to twoja wina!<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Te biedne dusze potrzebuj\u0105 przede wszystkim tego, aby ci, kt&oacute;rzy pozostali na ziemi, zacz\u0119li lepsze \u017cycie, zmienili swoje \u017cycie, spe\u0142niali dzie\u0142a mi\u0142o\u015bci, odwiedzali chorych, aby zamawiali msze \u015bwi\u0119te za zmar\u0142ych oraz sami w nich uczestniczyli.<\/div>\n<div>Dusze te mia\u0142yby z tego wiele dobrego i czerpa\u0142yby pociech\u0119. Dusze, kt&oacute;re s\u0105 w Czy\u015b\u0107cu nic nie mog\u0105 dla siebie zrobi\u0107. Nic, zupe\u0142nie nic. Ale B&oacute;g mo\u017ce uczyni\u0107 co\u015b poprzez <strong>niezmierzone \u0142aski Ofiary Mszy \u015awi\u0119tej<\/strong>. Powinni\u015bmy im tym sposobem pom&oacute;c i zamawia\u0107 za nie msze, sami w nich uczestniczy\u0107 i ofiarowywa\u0107 nasz udzia\u0142 jak dar Ojcu w Niebie przez Naj\u015bwi\u0119tsz\u0105 Maryj\u0119 Pann\u0119.<\/div>\n<div>Ja, przepe\u0142niona strachem, poj\u0119\u0142am teraz, \u017ce dusze te nie mog\u0142y mi pom&oacute;c. W obliczu tego strachu i paniki ponownie zacz\u0119\u0142am wo\u0142a\u0107: <em>&bdquo;<strong>Kto si\u0119 pomyli\u0142?<\/strong> <strong>To musi by\u0107 jaki\u015b b\u0142\u0105d! Sp&oacute;jrzcie, jestem \u015bwi\u0119ta, wszyscy nazywali mnie w moim \u017cyciu \u015bwi\u0119t\u0105. Nigdy nie krad\u0142am i nigdy nie zabi\u0142am. Nikomu nie zada\u0142am cierpie\u0144. Zanim zbankrutowa\u0142am,&nbsp;za darmo leczy\u0142am z\u0119by i cz\u0119sto nie \u017c\u0105da\u0142am pieni\u0119dzy, gdy nie mogli mi zap\u0142aci\u0107. Robi\u0142am paczki dla biednych&hellip;<\/strong> <strong>Co ja tu robi\u0119?&rdquo; <\/strong><\/em><\/div>\n<div>Domaga\u0142am si\u0119 moich &lsquo;<strong>praw<\/strong>&rsquo;! Ja, kt&oacute;ra przecie\u017c by\u0142am taka dobra, kt&oacute;ra powinnam trafi\u0107 pro\u015bciutko do nieba. <strong><em>&bdquo;Co tu robi\u0119? Chodzi\u0142am w ka\u017cd\u0105 niedziel\u0119 na msz\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105, mimo \u017ce podawa\u0142am si\u0119 za ateistk\u0119 i nie zwa\u017ca\u0142am na to, co m&oacute;wi\u0142 ksi\u0105dz. Nigdy nie opu\u015bci\u0142am mszy \u015bwi\u0119tej. Je\u015bli w ca\u0142ym moim \u017cyciu nie by\u0142o mnie na niej pi\u0119\u0107 razy, to tylko tyle, nie wi\u0119cej. Co ja tutaj zatem robi\u0119?? Uwolnijcie mnie st\u0105d! Wyci\u0105gnijcie mnie st\u0105d!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Krzycza\u0142am i wrzeszcza\u0142am, pokryta tymi ohydnymi stworzeniami, kt&oacute;re si\u0119 mnie uczepi\u0142y:<strong><em>&bdquo;Jestem wyznania rzymsko-katolickiego, jestem praktykuj\u0105c\u0105 katoliczk\u0105, prosz\u0119, uwolnijcie mnie st\u0105d!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Ujrza\u0142am moich rodzic&oacute;w<\/strong><\/div>\n<div>Podczas gdy moje cia\u0142o na ziemi znajdowa\u0142o si\u0119 w \u015bpi\u0105czce, gdy tak krzycza\u0142am, \u017ce jestem katoliczk\u0105, ujrza\u0142am ma\u0142e \u015bwiat\u0142o &ndash; i wiedzcie, \u017ce tylko jedno malutkie \u015bwiate\u0142ko w tej nieprzeniknionej ciemno\u015bci jest czym\u015b wspania\u0142ym, gdy znajdujecie si\u0119 w takiej absolutnej, nie daj\u0105cej si\u0119 opisa\u0107 ciemno\u015bci. To najlepsze, co mo\u017ce si\u0119 Wam w tej sytuacji przytrafi\u0107. To najwi\u0119kszy prezent, o kt&oacute;rym mo\u017cna pomarzy\u0107 i na kt&oacute;rego otrzymanie nie o\u015bmielacie si\u0119 mie\u0107 nadziei. Nad t\u0105 niesamowit\u0105 i mroczn\u0105 dziur\u0105 widz\u0119 kilka stopni, spogl\u0105dam w g&oacute;r\u0119 i zauwa\u017cam tam mojego ojca. Umar\u0142 5 lat przed tym wydarzeniem. Sta\u0142 prawie na skraju tej przepa\u015bci. Mia\u0142 troch\u0119 wi\u0119cej \u015bwiat\u0142a ni\u017c ja tam na dole. Kilka stopni wy\u017cej zobaczy\u0142am moj\u0105 matk\u0119, kt&oacute;ra mia\u0142a wi\u0119cej \u015bwiat\u0142a. By\u0142a zatopiona jakby w modlitwie, w takiej <strong>postawie adoracji<\/strong>. Gdy ujrza\u0142am ich oboje, wype\u0142ni\u0142a mnie taka rado\u015b\u0107, tak wielka, \u017ce nie mog\u0105c si\u0119 opanowa\u0107 zacz\u0119\u0142am wo\u0142a\u0107: <strong><em>&bdquo;Tato! Mamo! Jak\u017ce si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce was widz\u0119. Prosz\u0119, wyci\u0105gnijcie mnie st\u0105d! Prosz\u0119 was z ca\u0142ego serca, wyci\u0105gnijcie mnie st\u0105d! Wydosta\u0144cie mnie st\u0105d!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Gdy skierowali sw&oacute;j wzrok na mnie i m&oacute;j tata zobaczy\u0142 mnie w tej beznadziejnej sytuacji, powinni\u015bcie byli widzie\u0107 ten wielki b&oacute;l, kt&oacute;ry mog\u0142am wyczyta\u0107 z ich twarzy. Po tamtej stronie natychmiast widzi si\u0119 takie rzeczy, poniewa\u017c ka\u017cdego rozpoznaje si\u0119 do g\u0142\u0119bi. Tak wi\u0119c spojrza\u0142am si\u0119 na nich i natychmiast odczu\u0142am ogromny smutek i cierpienie, jakie czuli moi rodzice widz\u0105c mnie w takim stanie.<\/div>\n<div>M&oacute;j tata zacz\u0105\u0142 gorzko p\u0142aka\u0107, zas\u0142oni\u0142 twarz r\u0119kami i lamentowa\u0142: <strong><em>&bdquo;Moja c&oacute;rko! Moja c&oacute;reczko!&rdquo;<\/em><\/strong>A moja matka dalej modli\u0142a si\u0119, i tak oto zda\u0142am sobie spraw\u0119, \u017ce moi rodzice nie mogli mnie st\u0105d wydosta\u0107. Przy tym wszystkim wielkim cierpieniem to, \u017ce moj\u0105 sytuacj\u0105 przyczyni\u0142am si\u0119 do tego, \u017ce tak\u017ce tam, gdzie byli, musieli dodatkowo znosi\u0107 m&oacute;j b&oacute;l. Moje cierpienie pot\u0119gowa\u0142o jeszcze to, gdy widzia\u0142am, jak dziel\u0105 je ze mn\u0105 i nic nie mogli dla mnie zrobi\u0107. Poj\u0119\u0142am r&oacute;wnie\u017c, \u017ce byli tu dlatego, poniewa\u017c musieli zda\u0107 Panu spraw\u0119 z wychowania, kt&oacute;re by\u0142o moim udzia\u0142em.<\/div>\n<div>Byli ustanowionymi stra\u017cnikami moich talent&oacute;w, kt&oacute;re B&oacute;g mi da\u0142. Powinni byli ustrzec mnie przed atakami szatana swoim \u017cyciem i przyk\u0142adem. Powinni byli podtrzymywa\u0107 \u0142aski, dane mi przez Pana. Wszyscy rodzice s\u0105 stra\u017cnikami talent&oacute;w, kt&oacute;re B&oacute;g daje im dzieciom. Gdy ujrza\u0142am cierpienie moich rodzic&oacute;w, przede wszystkim mojego ojca, krzycza\u0142am zrozpaczona: <strong><em>&bdquo;Wyci\u0105gnijcie mnie st\u0105d, zabierzcie mnie st\u0105d!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Eutanazja <\/strong><\/div>\n<div>Ponownie z ca\u0142ej si\u0142y zacz\u0119\u0142am krzycze\u0107: <strong><em>&bdquo;Wydosta\u0144cie mnie st\u0105d! To musi by\u0107 jaka\u015b pomy\u0142ka. Kto jest za ni\u0105 odpowiedzialny? Wyci\u0105gnijcie mnie st\u0105d!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Wtedy, gdy tak krzycza\u0142am, moje cia\u0142o znajdowa\u0142o si\u0119 na ziemi w \u015bpi\u0105czce. By\u0142am pod\u0142\u0105czona do wielu aparatur. By\u0142am w agonii. Umiera\u0142am. Moje p\u0142uca nie pracowa\u0142y, nerki ju\u017c nie funkcjonowa\u0142y, &bdquo;\u017cy\u0142am&rdquo; jeszcze, gdy\u017c by\u0142am pod\u0142\u0105czona do urz\u0105dze\u0144, i poniewa\u017c moja siostra, kt&oacute;ra tak\u017ce jest lekarzem, nalega\u0142a, aby nie od\u0142\u0105czano mnie od nich. Powiedzia\u0142a do opiekuj\u0105cych si\u0119 mn\u0105 lekarzy i piel\u0119gniarek, kt&oacute;rzy chcieli j\u0105 nam&oacute;wi\u0107 do zako\u0144czenia intensywnej terapii i wy\u0142\u0105czenia aparatury: <strong><em>&bdquo;Nie jeste\u015bcie Bogiem!&rdquo;<\/em><\/strong> Lekarze bowiem uwa\u017cali, \u017ce nie op\u0142aca si\u0119 kontynuowa\u0107 intensywnej terapii. Rozmawiali ju\u017c z moimi bliskimi i przygotowywali ich na to, \u017ce umr\u0119. M&oacute;wili, \u017ce powinni pozwoli\u0107 mi umrze\u0107 w spokoju, poniewa\u017c le\u017ca\u0142am w agonii. Moja siostra jednak\u017ce nie ust\u0119powa\u0142a. Widzicie tu ten kontrast? W moim \u017cyciu zawsze broni\u0142am eutanazji, tak zwane prawo do <strong>&bdquo;godnej \u015bmierci&rdquo;.<\/strong> Moja siostra tylko dlatego mog\u0142a przy mnie by\u0107, poniewa\u017c sama by\u0142a lekarzem. Przez ca\u0142y czas trwa\u0142a przy mnie. I wyobra\u017acie sobie: w momencie, gdy moja dusza by\u0142a po drugiej stronie i widzia\u0142am rodzic&oacute;w, i krzycza\u0142am z ca\u0142ych si\u0142 do nich, moja siostra us\u0142ysza\u0142a ca\u0142kiem wyra\u017anie, jak wo\u0142a\u0142am do moich, naszych, rodzic&oacute;w, ciesz\u0105c si\u0119 z tego, \u017ce przybyli, aby mnie wydosta\u0107&hellip;<\/div>\n<div>Moja siostra jednak\u017ce \u017ale zinterpretowa\u0142a to wo\u0142anie. Prawie umar\u0142a ze strachu, kiedy us\u0142ysza\u0142a moje krzyki &#8211; naprawd\u0119 us\u0142ysza\u0142a je wyra\u017anie przy moim \u0142&oacute;\u017cku. Dla niej oznacza\u0142y to, \u017ce ostatecznie odejd\u0119 z tego \u015bwiata. Krzykn\u0119\u0142a: <strong><em>&bdquo;Moja siostra umar\u0142a! Przegra\u0142a walk\u0119. M&oacute;j ojciec i moja matka zabrali j\u0105. Odejd\u017acie st\u0105d, tato, mamo, id\u017acie sobie! Nie bierzcie jej ze sob\u0105. Ma przecie\u017c jeszcze dzieci, kt&oacute;re s\u0105 ma\u0142e. Nie zabierajcie jej nam. Nie zabierajcie mojej siostry Glorii. Zostawcie j\u0105!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Lekarze musieli j\u0105 stamt\u0105d zabra\u0107, gdy\u017c s\u0105dzili, \u017ce jest w szoku. I nie ma w tym nic dziwnego, poniewa\u017c prze\u017cy\u0142a wiele: \u015bmier\u0107 mojego siostrze\u0144ca, kt&oacute;rego potem musia\u0142a zabra\u0107 z krematorium, \u015bmier\u0107 swojej siostry, lub jej krytyczn\u0105 sytuacj\u0119; nie umar\u0142a, ale nie prze\u017cyje dzisiejszego dnia, jak mniemali lekarze. Obci\u0105\u017cona by\u0142a tymi troskami i obawami ju\u017c od 3 dni i do tego wszystkiego nie mog\u0142a jeszcze spa\u0107. Nic dziwnego, \u017ce jej koledzy s\u0105dzili, \u017ce postrada\u0142a zmys\u0142y.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Egzamin<\/strong><\/div>\n<div>I na nowo zacz\u0119\u0142am krzycze\u0107: <strong><em>&bdquo;Nie rozumiecie! Wyci\u0105gnijcie mnie st\u0105d, jestem przecie\u017c katoliczk\u0105! To wszystko musi by\u0107 jakim\u015b nieporozumieniem, pomy\u0142k\u0105! Kt&oacute;\u017c si\u0119 tam pomyli\u0142! Prosz\u0119, wyci\u0105gnijcie mnie st\u0105d!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>I gdy tak rozpaczliwie krzycz\u0119, nagle s\u0142ysz\u0119 g\u0142os, tak s\u0142odki i mi\u0142y g\u0142os, niebia\u0144ski g\u0142os. S\u0142ysz\u0105c go moja ca\u0142a dusza dr\u017cy z radosnego podniecenia. Wype\u0142nia si\u0119 g\u0142\u0119bokim pokojem i nieobra\u017canym uczuciem mi\u0142o\u015bci. A wszystkie te ciemne postaci b\u0142yskawicznie odst\u0119puj\u0105 przera\u017cone, nie mog\u0105 bowiem&nbsp;przeciwstawi\u0107 si\u0119 owej mi\u0142o\u015bci. Tego pokoju te\u017c nie mog\u0105 znie\u015b\u0107. Upad\u0142y na ziemi\u0119, le\u017ca\u0142y tak, jak gdyby te\u017c adorowa\u0142y Pana. To zdarzenie wywar\u0142o na mnie niesamowite wra\u017cenie. &Oacute;w niesamowity pok&oacute;j powraca do mnie i s\u0142ysz\u0119, jak czaruj\u0105cy g\u0142os m&oacute;wi do mnie: <strong><em>&bdquo;No dobrze, je\u015bli naprawd\u0119 jeste\u015b katoliczk\u0105, z pewno\u015bci\u0105 mo\u017cesz Mi powiedzie\u0107, jak brzmi Dziesi\u0119\u0107 Przykaza\u0144 Bo\u017cych!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Co za nieoczekiwane wyzwanie dla mnie. Mam si\u0119 teraz o\u015bmieszy\u0107. Sama sobie zastawi\u0142am t\u0119 pu\u0142apk\u0119 moim krzykiem i deklaracj\u0105. Ca\u0142y \u015bwiat ma teraz dowiedzie\u0107 si\u0119 o mojej nies\u0142owno\u015bci i moim k\u0142amliwym wyznaniu. Jaka straszna perspektywa dla mnie. Mo\u017cecie to sobie wyobrazi\u0107? Wiedzia\u0142am, \u017ce by\u0142o Dziesi\u0119\u0107 Przykaza\u0144. Nic wi\u0119cej. Nic, zupe\u0142na ciemnota. Rany, jak ja si\u0119 z tego wypl\u0105cz\u0119? Co mam teraz zrobi\u0107? Tylko nie si\u0119 nie poddawaj, jako\u015b to b\u0119dzie!<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>B\u0119dziesz mi\u0142owa\u0142 Pana Boga twego z ca\u0142ego serca swego, z ca\u0142ej duszy swojej&#8230;<\/strong><\/div>\n<div>Moja matka zawsze m&oacute;wi\u0142a o pierwszym przykazaniu mi\u0142o\u015bci. Nareszcie jej s\u0142owa maj\u0105 jak\u0105\u015b warto\u015b\u0107 dla mnie. Jej ci\u0105g\u0142e napomnienia i pouczenia nie by\u0142y wi\u0119c nadaremne. Wybi\u0142a zatem godzina, by udowodni\u0107, jak\u0105 to jestem grzeczn\u0105 i pos\u0142uszn\u0105 c&oacute;reczk\u0105. Moja mama ucieszy si\u0119 z tego. Przekonajmy si\u0119, czy z t\u0105 szcz\u0105tkow\u0105 wiedz\u0105 dam sobie rad\u0119, nie ujawniaj\u0105c mojej pozosta\u0142ej ignorancji. My\u015bla\u0142am, \u017ce ze wszystkim sobie poradz\u0119, tak jak to by\u0142o w moim \u017cyciu. Mia\u0142am zawsze najlepsze wym&oacute;wki i zawsze mog\u0142am si\u0119 ze wszystkiego wykaraska\u0107. Zawsze tak si\u0119 usprawiedliwia\u0142am i broni\u0142am, \u017ce po prostu nikt nie zauwa\u017ca\u0142 tego, czego nie wiedzia\u0142am i czego nie potrafi\u0142am. Tak oto wyobra\u017cam to sobie teraz i zaczynam po prostu m&oacute;wi\u0107: <strong><em>&bdquo;Pierwsze przykazanie brzmi: Kochaj Boga ponad wszystko, a bli\u017aniego swego jak siebie samego!&rdquo;<\/em><\/strong>I s\u0142ysz\u0119 odpowied\u017a: <strong><em>&bdquo;Doskonale!&rdquo;<\/em> <\/strong>Zaraz po tym ten sam mi\u0142y g\u0142os m&oacute;wi: <strong><em>&bdquo;A ty? Kocha\u0142a\u015b swoich bli\u017anich?&rdquo;<\/em><\/strong>&nbsp;Odpowiadam pr\u0119dko: <strong><em>&bdquo;Tak, tak, kocha\u0142am ich; tak, naprawd\u0119 ich kocha\u0142am. Tak, kocha\u0142am ich!&rdquo; <\/em><\/strong><\/div>\n<div>Z drugiej strony dochodzi do mnie: <strong><em>&bdquo;Nie!&rdquo;<\/em> <\/strong>Kr&oacute;tkie, krystalicznie czyste &lsquo;nie!&rsquo; S\u0142uchajcie teraz, prosz\u0119, uwa\u017cnie! Gdy us\u0142ysza\u0142am to &lsquo;nie&rsquo;, trafi\u0142 mnie jakby piorun, wtedy dopiero tak naprawd\u0119 poczu\u0142am uderzenie pioruna. To by\u0142o jak szok, by\u0142am jak sparali\u017cowana. A g\u0142os m&oacute;wi\u0142 dalej: <strong><em>&bdquo;Nie, nie kocha\u0142a\u015b swego Boga ponad wszystko! A jeszcze mniej kocha\u0142a\u015b swego bli\u017aniego jak siebie sam\u0105! Ulepi\u0142a\u015b sobie w\u0142asnego Boga. Utworzy\u0142a\u015b go sobie tak, jak ci akurat pasowa\u0142o. Tylko momentami dawa\u0142a\u015b swemu Bogu miejsce w \u017cyciu, gdy by\u0142a\u015b w najwi\u0119kszej potrzebie. By\u0142 twoim przyciskiem alarmowym! Rzuca\u0142a\u015b si\u0119 na ziemi\u0119 przed Nim, gdy by\u0142a\u015b jeszcze biedna, gdy twoja rodzina \u017cy\u0142a w prostych warunkach, a ty koniecznie chcia\u0142a\u015b mie\u0107 wykszta\u0142cenie zawodowe i pozycj\u0119 spo\u0142eczn\u0105. Tak, w&oacute;wczas modli\u0142a\u015b si\u0119 ka\u017cdego dnia i sp\u0119dza\u0142a\u015b na tym wiele czasu. Wiele godzin b\u0142aga\u0142a\u015b Pana, prosi\u0142a\u015b Go na kolanach. Bezustannie prosi\u0142a\u015b o to, by uwolni\u0142 ci\u0119 z n\u0119dzy, by umo\u017cliwi\u0142 ci wykszta\u0142cenie zawodowe i aby pozwoli\u0142 ci by\u0107 kim\u015b powa\u017canym w spo\u0142ecze\u0144stwie. Kiedy by\u0142a\u015b w potrzebie, chcia\u0142a\u015b po prostu pieni\u0119dzy. &lsquo;Odm&oacute;wi\u0119 zaraz r&oacute;\u017caniec, Panie, ale nie zapomnij da\u0107 mi pieni\u0119dzy!&rsquo; &ndash; tak wygl\u0105da\u0142o wiele twoich modlitw! I to by\u0142a twoja relacja z Bogiem! Tak obchodzi\u0142a\u015b si\u0119 ze swym Bogiem, i wed\u0142ug w\u0142asnych wyobra\u017ce\u0144 przyznawa\u0142a\u015b Mu miejsce w swoim \u017cyciu!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>To prawda, w taki spos&oacute;b traktowa\u0142am Pana Boga w moim \u017cyciu. To smutna prawda, kt&oacute;rej nie mog\u0119 upi\u0119kszy\u0107 ani jej zaprzeczy\u0107. Mog\u0119 doda\u0107 jeszcze, \u017ce <strong>B&oacute;g by\u0142 dla mnie swego rodzaju bankomatem<\/strong>. Wrzuca\u0142am &bdquo;r&oacute;\u017caniec&rdquo; i musia\u0142a wtedy wysypa\u0107 si\u0119 pewna suma pieni\u0119dzy. Taka by\u0142a moja relacja z Bogiem<strong>.<\/strong><\/div>\n<div>Pokazano mi to i zda\u0142am sobie z tego spraw\u0119. Gdy tylko Pan pozwoli\u0142 mi otrzyma\u0107 dobre wykszta\u0142cenie zawodowe, gdy tylko sprawi\u0142, \u017ce znaczy\u0142am co\u015b w spo\u0142ecze\u0144stwie, \u017ce by\u0142am &bdquo;kim\u015b&rdquo;, gdy tylko pozwoli\u0142 na wzbogacenie si\u0119, tak \u017ce mog\u0142am sobie na wiele pozwoli\u0107, nagle B&oacute;g sta\u0142 si\u0119 niewa\u017cny dla mnie &ndash; sta\u0142 si\u0119 poboczn\u0105 rzecz\u0105 w moim \u017cyciu. &nbsp;Zacz\u0119\u0142am by\u0107 zarozumia\u0142a &ndash; zarozumia\u0142o\u015b\u0107 to bardzo niebezpieczny odcinek na drodze \u017cycia! Moje ego sta\u0142o si\u0119 gigantyczne! Nie by\u0142am zdolna nawet do najmniejszego odruchu mi\u0142o\u015bci, ani do wdzi\u0119czno\u015bci wobec Pana! By\u0107 wdzi\u0119czn\u0105! Nigdy, przenigdy! Niby czemu! Przecie\u017c sama wszystko osi\u0105gn\u0119\u0142am! Sta\u0142am si\u0119 &lsquo;kim\u015b&rsquo;. Ja sama osi\u0105gn\u0119\u0142am wszystko to, o czym marzy\u0142am. By\u0142am ca\u0142kowicie \u015blepa, nie mog\u0142am ju\u017c przypomnie\u0107 sobie swoich pr&oacute;\u015bb i b\u0142aga\u0144! Niemo\u017cliwo\u015bci\u0105 by\u0142o dla mnie powiedzie\u0107: <strong><em>&bdquo;Panie, dzi\u0119kuj\u0119 za kolejny dzie\u0144, kt&oacute;ry mi darujesz! Dzi\u0119kuj\u0119 za moje zdrowie! Dzi\u0119kuj\u0119 Ci za \u017cycie i zdrowie moich dzieci. Dzi\u0119kuj\u0119 Ci za to, \u017ce mamy dach nad g\u0142ow\u0105; pom&oacute;\u017c r&oacute;wnie\u017c biednym ludziom, kt&oacute;rzy s\u0105 bezdomni i nie wiedz\u0105, czym si\u0119 dzi\u015b po\u017cywi\u0105! Daj im przynajmniej co\u015b do jedzenia; nie pozostawiaj ich samych; wspom&oacute;\u017c ich!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Niczego z tego wszystkiego nie mog\u0142am powiedzie\u0107. Nie by\u0142am do tego zdolna. Nie my\u015bla\u0142am te\u017c o tym. By\u0142am totalnie skupiona na sobie. Moje &lsquo;ja&rsquo; wystarcza\u0142o mi.<\/div>\n<div>I tak oto by\u0142am najbardziej niewdzi\u0119czn\u0105 istot\u0105, jak\u0105 tylko mo\u017cna sobie wyobrazi\u0107. &nbsp;Co wi\u0119cej, poniewa\u017c nie by\u0142am zdolna do okazania wdzi\u0119czno\u015bci, nawet gardzi\u0142am Bogiem i wystawia\u0142am Go na po\u015bmiewisko.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>Ezoteryka &ndash; Reinkarnacja<\/strong><\/div>\n<div>Bardziej ni\u017c w Niego wierzy\u0142am w Merkurego, Wenus i inne cia\u0142a niebieskie. Amulety by\u0142y dla mnie wa\u017cniejsze ni\u017c B&oacute;g. By\u0142am za\u015blepiona astrologi\u0105 oraz czytaniem z gwiazd i rozpowiada\u0142am wok&oacute;\u0142, jak to gwiazdy wp\u0142ywaj\u0105 na moje \u017cycie i pozytywnie je kszta\u0142tuj\u0105. Astrologia to jedna z rys w naszym duchowym \u017cyciu, na kt&oacute;re nie zwracamy uwagi. I gdy p&oacute;\u017aniej zauwa\u017camy, jak jeste\u015bmy zapl\u0105tani w te sztuczki, b\u0119d\u0105ce r&oacute;wnie\u017c demonicznego pochodzenia, w&oacute;wczas jest ju\u017c zwykle za p&oacute;\u017ano, by si\u0119 z tego wyrwa\u0107. Zacz\u0119\u0142am wtedy ulega\u0107 modnym trendom ducha czas&oacute;w. Wszystkie nauki &ndash; nawet je\u015bli by\u0142y wytworem chorych umys\u0142&oacute;w &ndash; by\u0142y dla mnie bardziej interesuj\u0105ce ni\u017c Radosna Nowina Pana. To wszystko by\u0142o o wiele bardziej na czasie ni\u017c Pismo \u015awi\u0119te i dwutysi\u0105cletnia nauka Ko\u015bcio\u0142a Katolickiego. Zacz\u0119\u0142am tote\u017c wierzy\u0107 w to, \u017ce si\u0119 po prostu umiera i potem zaczyna si\u0119 \u017cy\u0107 od nowa. Reinkarnacja by\u0142a dla mnie wygodn\u0105 nauk\u0105, wype\u0142niaj\u0105c\u0105 moje pozbawione wiary \u017cycie. Wdzi\u0119czno\u015b\u0107 dla mojego Stworzyciela by\u0142a czym\u015b obcym. Po prostu nigdy o tym nie my\u015bla\u0142am.<\/div>\n<div>\u0141aska by\u0142a s\u0142owem, kt&oacute;re wykre\u015bli\u0142am z mojego s\u0142ownika &ndash; by\u0142a dla mnie <strong>obcym poj\u0119ciem<\/strong>, kt&oacute;rego znaczenia kompletnie zapomnia\u0142am i nie potrzebowa\u0142am ju\u017c dla mojego stylu \u017cycia. A ju\u017c zupe\u0142nie nie by\u0142am \u015bwiadoma tego, \u017ce Pan zap\u0142aci\u0142 za mnie wysok\u0105 cen\u0119, \u017ce i ja zosta\u0142am odkupiona cen\u0105 Jego Przenajdro\u017cszej Krwi. Wszystko to sta\u0142o mi si\u0119 jasne podczas egzaminu z Dziesi\u0119ciu Przykaza\u0144 &#8211; dzi\u0119ki s\u0142owom i pytaniom tego niebia\u0144skiego g\u0142osu. Teraz ujrza\u0142am to wszystko ca\u0142kiem wyra\u017anie. \u015alepota zosta\u0142a jakby zmyta. Sprawdza mnie i chce wiedzie\u0107, co wiem o Dziesi\u0119ciu Przykazaniach. I pokazuje mi, \u017ce udawa\u0142am, \u017ce wmawia\u0142am sobie, \u017ce czcz\u0119 Boga; \u017ce kocham Pana. Uderza we mnie moimi w\u0142asnymi s\u0142owami. Co ma to znaczy\u0107? Mam by\u0107 po prostu odes\u0142ana do diab\u0142a, do piek\u0142a?<\/div>\n<div>Gdy pewnego razu przysz\u0142a do mego gabinetu mi\u0142a kobieta, by okadzi\u0107 moje pomieszczenia swoj\u0105 mieszank\u0105 z zi&oacute;\u0142, spryska\u0107 esencjami na szcz\u0119\u015bcie i odprawi\u0107 rytua\u0142 odp\u0119dzania nieszcz\u0119\u015b\u0107, powiedzia\u0142am do niej: <strong><em>&bdquo;Nie wierz\u0119 w takie bzdury. Ale niech pani to zrobi, nigdy nie wiadomo. Je\u015bli nie zaszkodzi, to tylko wyjdzie na dobre!&rdquo; <\/em><\/strong>I tak oto wypowiedzia\u0142a magiczne zakl\u0119cia i rozpyli\u0142a swoje eliksiry, by w ten spos&oacute;b wype\u0142ni\u0107 pomieszczenia szcz\u0119\u015bciem i dobrym samopoczuciem. Pozwoli\u0142am, aby ta prymitywna magia i te przeciwstawiaj\u0105ce si\u0119 mojej nauce zabobony wi\u0119cej mia\u0142y wp\u0142ywu na moje \u017cycie, ni\u017c Pan i Jego Radosna Nowina.<\/div>\n<div>W moim gabinecie ukry\u0142am &ndash; w k\u0105cie, aby nikt nie widzia\u0142, aby nie zauwa\u017cyli moi pacjenci &ndash; mi\u0119sisty li\u015b\u0107 ro\u015bliny &lsquo;aloe vera&rsquo;, o kt&oacute;rej mi opowiedziano, \u017ce wyp\u0119dza z\u0142\u0105 energi\u0119 z pomieszcze\u0144. Pomy\u015blcie, na jakie manowce zesz\u0142am! Dowiedzieli\u015bcie si\u0119, jaka pustka zamiast prawdziwej nauki wype\u0142ni\u0142a moje \u017cycie. Jest to ha\u0144b\u0105 i wstydz\u0119 si\u0119 dzi\u015b tego. W rzeczywisto\u015bci takie by\u0142o moje &oacute;wczesne \u017cycie! A teraz kontynuuje analiz\u0119 mojego \u017cycia na podstawie Dziesi\u0119ciu przykaza\u0144 Bo\u017cych. Przy tym wskazuje ca\u0142kiem dok\u0142adnie na to, jak si\u0119 zachowywa\u0142am wobec mojego bli\u017aniego. Jak\u017ce cz\u0119sto wo\u0142a\u0142am do Pana, \u017ce Go kocham, zanim si\u0119 odwr&oacute;ci\u0142am od Niego, mojego Boga. Zanim zacz\u0119\u0142am b\u0142\u0105dzi\u0107 po drogach ateizmu i przyjmowa\u0107 fa\u0142szywe nauki, cz\u0119sto m&oacute;wi\u0142am Panu: <strong><em>&bdquo;M&oacute;j Panie i m&oacute;j Bo\u017ce, kocham Ci\u0119!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>Ja i m&oacute;j bli\u017ani<\/strong><\/div>\n<div>Tym j\u0119zykiem, kt&oacute;rym tak chwali\u0142am i wychwala\u0142am Pana, tym j\u0119zykiem i tymi samymi ustami krzywdzi\u0142am ludzi i przeklina\u0142am ich. Krytykowa\u0142am wszystko i wszystkich. Nic mi nie odpowiada\u0142o. Wskazywa\u0142am palcem na ca\u0142y \u015bwiat i obwinia\u0142am. Tylko na siebie nie wskazywa\u0142am, siebie nie obwinia\u0142am! By\u0142am przecie\u017c &bdquo;\u015bwi\u0119t\u0105 Glori\u0105&rdquo;, t\u0105 &bdquo;dobr\u0105&rdquo;, &bdquo;kochan\u0105&rdquo; i &bdquo;pi\u0119kn\u0105&rdquo;. I jak\u017ce si\u0119 napusza\u0142am, gdy m&oacute;wi\u0142am, \u017ce kocham Boga; jednocze\u015bnie by\u0142am zazdrosna, niezno\u015bna i ani troch\u0119 wdzi\u0119czna! Nigdy nie okazywa\u0142am moim rodzicom i rodzinie wdzi\u0119czno\u015bci za wszystkie trudy, mi\u0142o\u015b\u0107, wyrzeczenia, kt&oacute;re brali na siebie, by umo\u017cliwi\u0107 mi dobre wykszta\u0142cenie zawodowe, by widzie\u0107, jak awansuj\u0119 spo\u0142ecznie, by mnie wspiera\u0107.<\/div>\n<div>Do tego dochodzi jeszcze to, \u017ce skoro tylko uko\u0144czy\u0142am studia, skoro tylko wspi\u0119\u0142am si\u0119 po drabinie kariery, w&oacute;wczas moi rodzice i rodzina nie byli dla mnie wa\u017cni. Nawet ci, kt&oacute;rzy wspierali mnie wszystkimi mo\u017cliwymi \u015brodkami, stali si\u0119 dla mnie kim\u015b ma\u0142o znacz\u0105cym. Tak, dosz\u0142o nawet do tego, \u017ce wstydzi\u0142am si\u0119 swojej matki. Wstydzi\u0142am si\u0119 jej, poniewa\u017c pochodzi\u0142a z prostej rodziny i \u017cy\u0142a w n\u0119dznych warunkach.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>Ja i moja rodzina<\/strong><\/div>\n<div>Po tych wynikach mojego egoistycznego stylu \u017cycia ukazuje mi jeszcze podczas tego egzaminu z Dziesi\u0119ciu Przykaza\u0144 Bo\u017cych to, \u017ce nie spisa\u0142am si\u0119 r&oacute;wnie\u017c jako \u017cona. Ca\u0142kowicie nie tak, jak B&oacute;g spodziewa si\u0119 po chrze\u015bcija\u0144skiej ma\u0142\u017conce. Jak\u0105 by\u0142am \u017con\u0105? Jaka by\u0142am? Ca\u0142y dzie\u0144 tylko narzeka\u0142am &#8211; ju\u017c od momentu wstania z \u0142&oacute;\u017cka. M&oacute;j m\u0105\u017c wita\u0142 mnie serdecznymi s\u0142owami: <strong><em>&bdquo;Dzie\u0144 dobry!&rdquo;<\/em> <\/strong>A ja na to: <strong><em>&bdquo;To ma by\u0107 dobry dzie\u0144? Wyjrzyj przez okno! Znowu pada!&rdquo;<\/em><\/strong> Umia\u0142am zawsze odparowa\u0107 i skrytykowa\u0107; by\u0142am w z\u0142ym humorze. Nikt nie m&oacute;g\u0142 mi dogodzi\u0107. Szuka\u0142am wsz\u0119dzie dziury w ca\u0142ym i od razu zaczyna\u0142am si\u0119 z tego powodu denerwowa\u0107. Nie tylko wobec m\u0119\u017ca, ale tak\u017ce wobec dzieci zachowywa\u0142am si\u0119 w ten sam niezno\u015bny i niesprawiedliwy spos&oacute;b.<\/div>\n<div>Podczas tego egzaminu ukazano mi r&oacute;wnie\u017c, \u017ce nigdy nie okazywa\u0142am szczerego uczucia mi\u0142o\u015bci czy prawdziwego wsp&oacute;\u0142czucia dla moich bli\u017anich, moich braci i si&oacute;str poza rodzin\u0105. Pan powiedzia\u0142 mi: <strong><em>&bdquo;Po prostu nigdy o nich nie my\u015bla\u0142a\u015b!&rdquo;<\/em><\/strong> Ujrza\u0142am mn&oacute;stwo chorych i samotnych i zacz\u0119\u0142am lamentowa\u0107: <strong><em>&bdquo;O Panie, jak\u017ce s\u0105 biedni, opuszczeni, ci chorzy ludzie. Nikt nie troszczy si\u0119 o nich! Udziel mi tej \u0142aski, bym posz\u0142a do nich i odwiedzi\u0142a ich, pocieszy\u0142a i dotrzyma\u0142a towarzystwa. Tak\u017ce te liczne dzieci, kt&oacute;re nie maj\u0105 ju\u017c matki, te ma\u0142e sieroty, o Panie, jakie cierpienia musz\u0105 znosi\u0107 w swoim m\u0142odym wieku.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Im wi\u0119cej widzia\u0142am i im dalej post\u0119powa\u0142 egzamin, tym wyra\u017aniej widzia\u0142am przed sob\u0105 moje <strong>skamienia\u0142e serce<\/strong>. Musia\u0142am stwierdzi\u0107, i\u017c by\u0142o dla mnie niczym potw&oacute;r w moim wcze\u015bniejszym stylu bycia. Wszystko by\u0142o tak jasne i jednoznaczne, \u017ce w \u017caden spos&oacute;b nie mog\u0142am wybrn\u0105\u0107 z opresji, do czego zazwyczaj by\u0142am przyzwyczajona. M&oacute;wi\u0105c wprost, kr&oacute;tko i tre\u015bciwie: Na tym egzaminie z Dziesi\u0119ciu Przykaza\u0144 Bo\u017cych ca\u0142kowicie poleg\u0142am. &nbsp;Nie mia\u0142am szansy na zdanie go z tym moim minionym \u017cyciem.<\/div>\n<div>To by\u0142o niewyobra\u017calnie straszne! W moim minionym \u017cyciu \u017cy\u0142am w ogromnym chaosie. Nie by\u0142o ju\u017c \u017cadnego porz\u0105dku, jaki jest nadany stworzeniom. Co z tego, \u017ce nikogo nie zamordowa\u0142am? Podam Wam jeszcze jeden przyk\u0142ad: Bardzo cz\u0119sto dawa\u0142am w darze wielu potrzebuj\u0105cym ludziom towary, artyku\u0142y spo\u017cywcze, ubrania i wiele innych rzeczy. Ale nigdy nie dawa\u0142am im tego z bezinteresownej mi\u0142o\u015bci, lecz by mie\u0107 powa\u017canie, by pokaza\u0107, jaka to ja jestem dobra, by wywrze\u0107 na nich wra\u017cenie, i by w\u015br&oacute;d ludzi stworzy\u0107 sobie dobry wizerunek. A poniewa\u017c by\u0142am bardzo bogata, chcia\u0142am ukazywa\u0107 ludziom, jaka to ja jestem dobra i wspania\u0142omy\u015blna. Powinni strz\u0119pi\u0107 sobie j\u0119zyki z powodu tej mojej wspania\u0142omy\u015blno\u015bci, zazdro\u015bci\u0107 mi i podziwia\u0107. I poniewa\u017c by\u0142am taka bogata, moimi podarunkami i wspania\u0142omy\u015blno\u015bci\u0105 chcia\u0142am sterowa\u0107 ich potrzebami oraz n\u0119dz\u0105 i czerpa\u0107 jeszcze z tego korzy\u015bci. I tak oto m&oacute;wi\u0142am: <strong><em>&bdquo;Sp&oacute;jrz, daj\u0119 ci to i tamto <\/em><\/strong>(w zale\u017cno\u015bci od tego, co mi si\u0119 akurat nawin\u0119\u0142o pod r\u0119k\u0119 albo co mi zbywa\u0142o<strong><em>), ale za to prosz\u0119 ci\u0119, b\u0105d\u017a tak dobra i p&oacute;jd\u017a zamiast mnie na wywiad&oacute;wk\u0119 do szko\u0142y moich dzieci i zast\u0105p mnie tam, poniewa\u017c ja nie mam niestety czasu, by i\u015b\u0107 na to zebranie, gdzie zawsze sprawdzana jest obecno\u015b\u0107.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>W ten spos&oacute;b wprawdzie rozdawa\u0142am wok&oacute;\u0142 mn&oacute;stwo rzeczy, ale ka\u017cdy dar zwi\u0105zany by\u0142 z pewnymi warunkami albo \u017c\u0105daniami.<\/div>\n<div>Owin\u0119\u0142am sobie ludzi wok&oacute;\u0142 palca. Manipulowa\u0142am nimi i byli ode mnie zale\u017cni. Ponadto podoba\u0142o mi si\u0119 niezmiernie, gdy widzia\u0142am, jak rzesza ludzi pod\u0105\u017ca\u0142a za mn\u0105 i opowiada\u0142a za moimi plecami, jaka to ja jestem wspania\u0142omy\u015blna, dobra i \u015bwi\u0119ta. Tak oto stworzy\u0142am sobie w moim otoczeniu imponuj\u0105cy wizerunek.&nbsp;Nikt nie wiedzia\u0142, \u017ce by\u0142 k\u0142amliwy i \u017ce nie odpowiada\u0142 rzeczywisto\u015bci.<\/div>\n<div>Podczas tego mojego egzaminu wszystko wysz\u0142o na jaw. Powiedziano mi: <strong><em>&bdquo;Jedynym Bogiem, kt&oacute;rego czci\u0142a\u015b, by\u0142y pieni\u0105dze. Tym swoim bo\u017ckiem sama si\u0119 pot\u0119pi\u0142a\u015b! Z powodu twojego boga pieni\u0119dzy i samych pieni\u0119dzy stoczy\u0142a\u015b do otch\u0142ani. I tak oto sama oddala\u0142a\u015b si\u0119 coraz bardziej od Boga.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Tak by\u0142o, przez pewien czas mieli\u015bmy du\u017co pieni\u0119dzy, p&oacute;\u017aniej jednak zbankrutowali\u015bmy. Uton\u0119li\u015bmy w d\u0142ugach &#8211; mieli\u015bmy niewiarygodnie wiele d\u0142ug&oacute;w. Pieni\u0105dze ca\u0142kowicie si\u0119 nam sko\u0144czy\u0142y, nie mieli\u015bmy ju\u017c nic.. I gdy wypomniano mi te pieni\u0105dze, po prostu krzykn\u0119\u0142am: <strong><em>&bdquo; O jakich pieni\u0105dzach m&oacute;wisz? Na ziemi zostawi\u0142am przecie\u017c mas\u0119 problem&oacute;w i d\u0142ug&oacute;w&rdquo;&hellip; <\/em><\/strong>Wi\u0119cej nie mog\u0142am ju\u017c powiedzie\u0107&hellip;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>Nie b\u0119dziesz bra\u0142 imienia Pana Boga twego nadaremno<\/strong><\/div>\n<div>Gdy robi\u0142 mi wym&oacute;wki z powodu drugiego przykazania, ujrza\u0142am w pe\u0142nym \u015bwietle, jak b\u0119d\u0105c dzieckiem nauczy\u0142am si\u0119, \u017ce k\u0142amstwa s\u0105 doskona\u0142ym \u015brodkiem unikni\u0119cia kar mojej matki, kt&oacute;re czasami mog\u0142y by\u0107 bardzo surowe i dotkliwe. W ten oto spos&oacute;b zacz\u0119\u0142am i\u015b\u0107 przez moje \u017cycie <strong><u>maj\u0105c przy sobie ojca wszelkiego k\u0142amstwa, szatana<\/u><\/strong>. Sta\u0142 si\u0119 moim towarzyszem, a ja wielk\u0105 k\u0142amczyni\u0105. Zaprawia\u0142am si\u0119 w tej sztuce k\u0142amania; by\u0142am coraz to doskonalsza. Wraz z tym, jak wielkie i perfidne stawa\u0142y si\u0119 moje grzechy, powi\u0119ksza\u0142y si\u0119 moje k\u0142amstwa; stawa\u0142y si\u0119 coraz wi\u0119ksze oraz bezwstydne. Widocznie chcia\u0142am udowodni\u0107 samej sobie, do jakiego mistrzostwa w tej dyscyplinie k\u0142amania mog\u0142am doj\u015b\u0107. K\u0142amstwa stawa\u0142y si\u0119 coraz bardziej wymy\u015blne i pogr\u0105\u017ca\u0142am si\u0119 w nich &ndash; podobnie jak w d\u0142ugach.<\/div>\n<div>Grzech k\u0142amstwa osi\u0105gn\u0105\u0142 sw&oacute;j punkt kulminacyjny w przypadku sacrum i samego Boga. Zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce moja mama mia\u0142a g\u0142\u0119boki szacunek dla Pana.&nbsp;Dla niej Imi\u0119 Pa\u0144skie by\u0142o czym\u015b godnym czci, czym\u015b \u015bwi\u0119tym. Przemy\u015bla\u0142am sobie to dobrze i pomy\u015bla\u0142am, \u017ce to najlepsza bro\u0144 dla mnie. Tak oto mia\u0142am kontrol\u0119 nad moj\u0105 matk\u0105. W ten spos&oacute;b zacz\u0119\u0142am przysi\u0119ga\u0107 na Boga w ka\u017cdej drobnostce, by zatuszowa\u0107 moje k\u0142amstwa. Wymawia\u0142am Imi\u0119 Bo\u017ce lekkomy\u015blnie i bezpodstawnie. M&oacute;wi\u0142am na przyk\u0142ad do mamy: <strong><em>&bdquo;Mamo, na Rany Chrystusa przysi\u0119gam ci, \u017ce&hellip;&rdquo;<\/em><\/strong> lub <strong><em>&bdquo;Mamo, przysi\u0119gam na Boga, zapewniam ci\u0119 itd. itp..&rdquo;<\/em><\/strong><em>.<\/em> Tak oto dzi\u0119ki tym wiarygodnie spreparowanym k\u0142amstwom wymigiwa\u0142am si\u0119 od dobrze zas\u0142u\u017conych kar mojej matki.<\/div>\n<div>Czy mo\u017cecie sobie wyobrazi\u0107, \u017ce dla moich k\u0142amstewek, ma\u0142ych \u015bwi\u0144stewek, tego b\u0142ota, w kt&oacute;rym czu\u0142am si\u0119 tak dobrze, nadu\u017cywa\u0142am Naj\u015bwi\u0119tszego Imienia Boga i przez to tak\u017ce Jego wci\u0105ga\u0142am w to b\u0142oto, poniewa\u017c ja sama tkwi\u0142am po szyj\u0119 w owym szambie grzech&oacute;w. Moi drodzy bracia i siostry, dzi\u0119ki temu do\u015bwiadczeniu, o kt&oacute;rym teraz w\u0142a\u015bnie m&oacute;wi\u0119, nauczy\u0142am si\u0119 i do\u015bwiadczy\u0142am na w\u0142asnej sk&oacute;rze, \u017ce s\u0142owa i zdania, kt&oacute;re wychodz\u0105 z naszych ust, i kt&oacute;re cz\u0119sto tak lekkomy\u015blnie i bez zastanowienia wypowiadamy, nie id\u0105 na wiatr i nie przepadaj\u0105. Nie, pozostaj\u0105 cz\u0119sto rzeczywisto\u015bci\u0105, kt&oacute;ra nas p&oacute;\u017aniej dogoni i k\u0142amstwa niczym bumerang powr&oacute;c\u0105 do nas, a m&oacute;wi\u0105c dobitniej, spadn\u0105 na nas.<\/div>\n<div>Mo\u017ce zje\u017c\u0105 Wam si\u0119 w\u0142osy na g\u0142owie, gdy opowiem wam nast\u0119puj\u0105c\u0105 rzecz; nie raz, a bardzo cz\u0119sto, kiedy moja matka by\u0142a naprawd\u0119 nieugi\u0119ta i po prostu nie chcia\u0142a mi wierzy\u0107, m&oacute;wi\u0142am do niej: <strong><em>&bdquo;Mamo, niech mnie piorun trza\u015bnie, je\u015bli k\u0142ami\u0119. M&oacute;wi\u0119 ci ca\u0142\u0105 prawd\u0119!&rdquo; <\/em><\/strong>Te moje cz\u0119ste zapewnienia popada\u0142y w zapomnienie i nikt nie my\u015bla\u0142 ju\u017c o nich. Ale teraz popatrzcie, jedynie dzi\u0119ki Mi\u0142osierdziu Boga stoj\u0119 przed Wami, bo w rzeczywisto\u015bci uderzy\u0142 we mnie piorun, przeszed\u0142 praktycznie przez ca\u0142e moje cia\u0142o, przedzieli\u0142 mnie praktycznie na dwie cz\u0119\u015bci i ca\u0142kowicie spali\u0142.Ukazano mi w za\u015bwiatach, jak to ja, kt&oacute;ra tak pi\u0119knie podawa\u0142am si\u0119 za katoliczk\u0119, nie dotrzymywa\u0142am s\u0142owa, by\u0142am go\u0142os\u0142owna i dla moich niecno\u015bci nadu\u017cywa\u0142am zawsze Naj\u015bwi\u0119tszego Imienia naszego Pana i Boga.<\/div>\n<div>By\u0142am pod wra\u017ceniem, jak Pan znosi\u0142 wszystkie te straszne i okropne czyny, i jak r&oacute;wnocze\u015bnie wszystkie stworzenia pada\u0142y przed Nim na ziemi\u0119 w ge\u015bcie imponuj\u0105cej adoracji i czci. Widzia\u0142am Naj\u015bwi\u0119tsz\u0105 Maryj\u0119 Pann\u0119, Matk\u0119 Bo\u017c\u0105 u st&oacute;p Pana, adoruj\u0105c\u0105 Go. Modli\u0142a si\u0119 za mnie i b\u0142aga\u0142a Go. A ja, wielka i pod\u0142a grzesznica, przebywaj\u0105c w moim bagnie by\u0142am z Panem na &lsquo;ty&rsquo;. Ja, kt&oacute;ra rzekomo by\u0142am taka dobra i mia\u0142am tak dobr\u0105 reputacj\u0119, kt&oacute;r\u0105 sobie przecie\u017c kupi\u0142am moimi manipulacjami. Ujrza\u0142am siebie, jak to cz\u0119sto buntowa\u0142am si\u0119 przeciw Panu, jak to by\u0142am w\u015bciek\u0142a na Niego, zwymy\u015bla\u0142am Go i tak\u017ce przeklina\u0142am. \u015awiadomo\u015b\u0107 mojej przesz\u0142o\u015bci i jasne jej widzenie by\u0142o dla mnie nie tylko wstydem, ale i niezno\u015bnym oraz bolesnym do\u015bwiadczeniem.<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Pami\u0119taj, aby\u015b dzie\u0144 \u015bwi\u0119ty \u015bwi\u0119ci\u0142<\/strong><\/div>\n<div>By\u0142a to dla mnie straszna chwila, gdy podczas egzaminu z Dziesi\u0119ciu Przykaza\u0144 Bo\u017cych, przysz\u0142a kolej na przykazanie \u015bwi\u0119cenia dnia Pa\u0144skiego i \u015bwi\u0105t. Ogarn\u0105\u0142 mnie niezno\u015bny b&oacute;l. G\u0142os powiedzia\u0142 mi jasno i wyra\u017anie, \u017ce codziennie do 4-5 godzin zaj\u0119ta by\u0142am swoim cia\u0142em, moim wygl\u0105dem, moj\u0105 rzekom\u0105 urod\u0105, i przy tym nie po\u015bwi\u0119ci\u0142am nawet 10 minut na to, by okaza\u0107 Panu sw\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 i wdzi\u0119czno\u015b\u0107, by pomodli\u0107 si\u0119 do Niego. Tak, cz\u0119sto by\u0142o nawet tak, \u017ce gdy obieca\u0142am Mu r&oacute;\u017caniec, odmawia\u0142am go zazwyczaj w po\u015bpiechu i stresie. Bywa\u0142o przy tym, \u017ce m&oacute;wi\u0142am: <strong><em>&bdquo;Jak dobrze si\u0119 sk\u0142ada. W czasie reklamy podczas mojej ulubionej telenoweli mog\u0119 odm&oacute;wi\u0107 r&oacute;\u017caniec.&rdquo; <\/em><\/strong>I ukazane mi zosta\u0142o na tamtym \u015bwiecie, jak niewdzi\u0119czna zawsze by\u0142am wobec mojego Pana, nigdy nie przysz\u0142o mi na my\u015bl, by podzi\u0119kowa\u0107 Mu, mojemu Stworzycielowi i Zbawicielowi. Sta\u0142o mi si\u0119 jasne, jakie mia\u0142am wym&oacute;wki, gdy z lenistwa nie chcia\u0142am i\u015b\u0107 na msz\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105. <strong><em>&bdquo;Mamo, skoro B&oacute;g jest wsz\u0119dzie i jest wszechobecny, dlaczego wi\u0119c koniecznie musz\u0119 i\u015b\u0107 do ko\u015bcio\u0142a, by tam Go spotka\u0107?&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>\u0141atwo i wygodnie by\u0142o mi tak m&oacute;wi\u0107. A g\u0142os ponownie wypomnia\u0142 mi, \u017ce kaza\u0142am czeka\u0107 Bogu ka\u017cdego dnia 24 godziny, i \u017ce przez ca\u0142y czas nie pomy\u015bla\u0142am o Nim. Nie modli\u0142am si\u0119 do Niego i ani razu nie posz\u0142am do Niego w niedziel\u0119, by Mu podzi\u0119kowa\u0107, wyrazi\u0107 wdzi\u0119czno\u015b\u0107, okaza\u0107 m\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107, przynajmniej w dniu Pa\u0144skim. Po prostu by\u0142o to dla mnie zbyt wiele. By\u0142am zbyt dumna i do tego pyszna.<\/div>\n<div>Najgorsze w moim przypadku by\u0142o to, \u017ce wizyta w ko\u015bciele by\u0142a dla mojej duszy jak wizyta w restauracji. Moja dusza marnia\u0142a &#8211; m&oacute;wi\u0105c dobitniej &#8211; <strong>g\u0142odowa\u0142a<\/strong>, gdy nie chodzi\u0142am do ko\u015bcio\u0142a, gdy\u017c nie otrzymywa\u0142a po\u017cywienia. Po\u015bwi\u0119ca\u0142am si\u0119 jedynie mojemu cia\u0142u. Dla piel\u0119gnacji tej przemijaj\u0105cej pow\u0142oki zawsze mia\u0142am czas.&nbsp;Sta\u0142am si\u0119 niewolnic\u0105 cia\u0142a. Przy tym wszystkim nie widzia\u0142am malutkiego ale istotnego szczeg&oacute;\u0142u. Mia\u0142am r&oacute;wnie\u017c dusz\u0119, o kt&oacute;r\u0105 po prostu si\u0119 nie troszczy\u0142am. &lsquo;Osieroci\u0142am&rsquo; j\u0105. Nigdy nie karmi\u0142am jej S\u0142owem Bo\u017cym. By\u0142am bowiem zdania, \u017ce ten, kto regularnie czyta bibli\u0119, wcze\u015bniej czy p&oacute;\u017aniej straci rozum.<\/div>\n<div>Z sakramentami nie mia\u0142am nic do czynienia. Jak\u017ce mog\u0142am wyzna\u0107 grzechy jakiemu\u015b z tych &bdquo;starych, zwapnia\u0142ych facet&oacute;w&rdquo;, kt&oacute;rzy sami byli gorsi i bardziej grzeszni ni\u017c ja. By\u0142o na r\u0119k\u0119 mi i moim \u015bwi\u0144stewkom, by nie i\u015b\u0107 do spowiedzi. Ten wielki k\u0142amca i wichrzyciel, diabe\u0142 w\u0142a\u015bnie, trzyma\u0142 mnie z dala od spowiedzi i sakrament&oacute;w. I tak oto szatanowi uda\u0142o si\u0119 zapobiega\u0107 u\u015bwi\u0119caniu i oczyszczaniu mojej duszy. &nbsp;Jest bowiem tak, \u017ce demon za ka\u017cdym razem, gdy pope\u0142nia\u0142am grzech, wyciska\u0142 na bia\u0142ej szacie mojej duszy stempel &#8211; czarny znak swojego kr&oacute;lestwa ciemno\u015bci.<\/div>\n<div>Moje grzechy nie by\u0142y zatem pozbawione skutk&oacute;w. Nie by\u0142y czym\u015b bezp\u0142atnym i gratisowym, lecz mia\u0142y powa\u017cne konsekwencje dla zdrowia mojej duszy. Nigdy &ndash; opr&oacute;cz mojej pierwszej Komunii \u015awi\u0119tej &ndash; nie wyspowiada\u0142am si\u0119 nale\u017cycie. Od tamtej pory nie chodzi\u0142am ju\u017c do spowiedzi. Nie rzadko natrafia\u0142am na ksi\u0119dza, kt&oacute;ry przyznawa\u0142 mi racj\u0119 odno\u015bnie mojego nastawienia do spowiedzi usznej, okre\u015bla\u0142 ten sakrament jako co\u015b nie pasuj\u0105cego do naszych wsp&oacute;\u0142czesnych czas&oacute;w i nowoczesnego cz\u0142owieka. I tak dochodzi\u0142o do tego, \u017ce za ka\u017cdym razem, gdy przyst\u0119powa\u0142am do Komunii \u015awi\u0119tej, niegodnie przyjmowa\u0142am Pana Naszego Jezusa Chrystusa w Sakramencie O\u0142tarza. Blu\u017ani\u0142am do tego stopnia, \u017ce z dumna i wszystko wiedz\u0105ca m&oacute;wi\u0142am naoko\u0142o: <strong><em>&bdquo;To ma by\u0107 Naj\u015bwi\u0119tszy Sakrament? Jak to mo\u017cliwe, \u017ce sam Wszechpot\u0119\u017cny B&oacute;g obecny jest w kawa\u0142ku chleba, Hostii. Ci ksi\u0119\u017ca powinni raczej doda\u0107 do Hostii troch\u0119 sosu karmelowego, aby przynajmniej dobrze smakowa\u0142a, a nie tak md\u0142o.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Moje \u017cycie tak bardzo wymkn\u0119\u0142o si\u0119 spod kontroli i do tego stopnia naruszy\u0142am porz\u0105dek stworzenia, \u017ce zdolna by\u0142am do takich blu\u017anierstw. I tak oto osi\u0105gn\u0119\u0142am najni\u017cszy punkt, dno i zniszczy\u0142am moj\u0105 relacj\u0119 z Bogiem, moim Stworzycielem. Nigdy nie dawa\u0142am mojej duszy czego\u015b naprawd\u0119 buduj\u0105cego, jakiej\u015b po\u017cywki. Dzi\u015b ka\u017cda matka i ka\u017cdy ojciec ponosz\u0105 t\u0119 sam\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107, gdy nie chrzcz\u0105 swojego dziecka. Sakrament chrztu to &bdquo;matczyne mleko dla duszy&rdquo;. Cz\u0119sto s\u0142yszy si\u0119 dzi\u015b: <strong><em>&bdquo;Tak, dziecko samo powinno zdecydowa\u0107, gdy doro\u015bnie, czy chce by\u0107 ochrzczone czy te\u017c nie.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Nie ochrzci\u0107 dziecka to tak jakby nie karmi\u0107 go, argumentuj\u0105c: <strong><em>&bdquo;Tak, niech samo p&oacute;\u017aniej zdecyduje, co chce je\u015b\u0107 i pi\u0107!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Odpowiedzialno\u015bci\u0105 nasz\u0105 przed Bogiem jest dawanie dziecku w\u0142a\u015bciwej po\u017cywki dla jego duszy. Bez sakrament&oacute;w sami jeste\u015bmy pozbawieni&nbsp;pokarmu dla naszej duszy. I tak g\u0142oduje ona.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>Sakrament kap\u0142a\u0144stwa<\/strong><\/div>\n<div>Na domiar z\u0142ego nie robi\u0142am nic innego tylko <strong>krytykowa\u0142am ksi\u0119\u017cy i ukazywa\u0142am ich w z\u0142ym \u015bwietle<\/strong>.&nbsp;Powinni\u015bcie byli to zobaczy\u0107, jak za\u0142ama\u0142a mnie ta sprawa podczas egzaminu w za\u015bwiatach. Pan poczyta\u0142 mi to post\u0119powanie za bardzo ci\u0119\u017cki grzech. W mojej rodzinie zwyk\u0142o si\u0119 plotkowa\u0107 o ksi\u0119\u017cach. Odk\u0105d pami\u0119tam, w naszym domu od ma\u0142ego m&oacute;wi\u0142o si\u0119 \u017ale o ksi\u0119\u017cach.&nbsp;Pocz\u0105wszy od mojego ojca wszyscy mawiali, \u017ce typy te s\u0105 kobieciarzami, uganiaj\u0105 si\u0119 za ka\u017cdym fartuchem i wszyscy razem byli bardziej pob\u0142ogos\u0142awieni pieni\u0119dzmi i bogactwem ni\u017c my biedni ludzie. Wszystkie te oszczerstwa, my dzieci, powtarzali\u015bmy od ma\u0142ego. Pan powiedzia\u0142 do mnie smutnym, ale surowym g\u0142osem: <strong>&bdquo;<em>Co ty sobie my\u015bla\u0142a\u015b, \u017ce kim ty jeste\u015b, aby tak czyni\u0107, jak gdyby\u015b by\u0142a Bogiem, i wydajesz os\u0105d o moich konsekrowanych, i przy tym oczerniasz ich i im wymy\u015blasz?<\/em> <\/strong>Kontynuowa\u0142:<strong> <em>&bdquo;S\u0105 lud\u017ami z krwi i cia\u0142a. A je\u015bli chodzi o \u015bwi\u0119to\u015b\u0107 ksi\u0119dza, to &nbsp;ta wspomagana jest przede wszystkim przez wsp&oacute;lnot\u0119 wiernych, przez parafian. Wsp&oacute;lnota wspiera konsekrowanego swoimi modlitwami, szacunkiem. A kiedy ksi\u0105dz dopuszcza si\u0119 grzechu, wtedy nie powinni\u015bcie tak bardzo wypytywa\u0107 go o pow&oacute;d i obwinia\u0107, lecz o wiele bardziej szuka\u0107 winy we wsp&oacute;lnocie, kt&oacute;ra nie okaza\u0142a mu szacunku, nie da\u0142a wsparcia, nie modli\u0142a si\u0119 za niego, lub robi\u0142a to w niewystarczaj\u0105cym stopniu.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>I Pan pokaza\u0142 mi w&oacute;wczas, jak to za ka\u017cdym razem, gdy krytykowa\u0142am ksi\u0119dza i stawia\u0142am go w z\u0142ym \u015bwietle, demony rzuca\u0142y si\u0119 i przylega\u0142y do mnie. Ponadto widzia\u0142am, jak wielkie z\u0142o czyni\u0142am, gdy przedstawia\u0142am konsekrowanego jako homoseksualist\u0119, i nowina ta sz\u0142a lotem b\u0142yskawicy przez ca\u0142\u0105 wsp&oacute;lnot\u0119. Nie jeste\u015bcie w stanie sobie wyobrazi\u0107, jakie wielkie i ogromne szkody wyrz\u0105dzi\u0142am.<\/div>\n<div>Wiecie, moi bracia i siostry w Chrystusie Panu, gdy ksi\u0105dz upada, wtedy wsp&oacute;lnota odpowiedzialna jest za niego przed Bogiem. Wsp&oacute;lnota odpowiedzialna jest za \u015bwi\u0119to\u015b\u0107 swoich kap\u0142an&oacute;w. Diabe\u0142 nienawidzi katolik&oacute;w, ale ksi\u0119\u017cy jeszcze bardziej. Nienawidzi naszego Ko\u015bcio\u0142a, gdy\u017c dop&oacute;ki s\u0105 ksi\u0119\u017ca, dop&oacute;ty wymawiane s\u0105 s\u0142owa Konsekracji. I my wszyscy musimy wiedzie\u0107, \u017ce r\u0119ce kap\u0142ana dotykaj\u0105 Boga, nawet je\u015bli jest tylko cz\u0142owiekiem, ma pe\u0142nomocnictwo, by wezwa\u0107 Boga z Nieba, przez jego s\u0142owo dokonuje si\u0119 w kawa\u0142ku zwyczajnego chleba transsubstancja, przeistoczenie chleba i wina w Cia\u0142o i Krew Pana. Kap\u0142an jest konsekrowanym Pana, uznanym przez Boga Ojca.<\/div>\n<div>Wiecie, gdy kap\u0142an unosi Hosti\u0119 , czuje si\u0119 obecno\u015b\u0107 Pana i wszyscy padaj\u0105 na kolana, nawet demony! A ja, gdy chodzi\u0142am na msz\u0119, nie okazywa\u0142am ani troch\u0119 szacunku i nie po\u015bwi\u0119ca\u0142am temu \u017cadnej uwagi, \u017cu\u0142am gum\u0119, czasami zasypia\u0142am, ogl\u0105da\u0142am si\u0119 dooko\u0142a, my\u015bla\u0142am o wszystkim &ndash; o banalnych rzeczach, tylko nie o tym wspania\u0142ym eucharystycznym wydarzeniu, gdzie za ka\u017cdym razem Niebo dotyka ziemi. Potem mia\u0142am jeszcze czelno\u015b\u0107 uskar\u017ca\u0107 si\u0119, pe\u0142na pychy, \u017ce B&oacute;g mnie nie wys\u0142uchiwa\u0142, gdy prosi\u0142am Go o co\u015b. Czym\u015b imponuj\u0105cym by\u0142o widzie\u0107, jak ca\u0142e stworzenie pada\u0142o na ziemi\u0119 w postawie adoracyjnej, gdy Pan przechodzi\u0142. Widz\u0119 te\u017c Naj\u015bwi\u0119tsz\u0105 Dziewic\u0119 pokorn\u0105 i adoruj\u0105c\u0105 Pana, z czo\u0142em pochylonym do samych n&oacute;g Pana, modl\u0105c\u0105 si\u0119 za mnie. Zanosi\u0142a do Niego wszystkie modlitwy, jakie by\u0142y wznoszone ku Niebu w mojej intencji. A ja grzesznica, w mojej niewra\u017cliwo\u015bci i z lodowatym, skamienia\u0142ym sercem, nieczu\u0142a na wszystko, co dobre, traktowa\u0142am Pana tak o: Ty tam, ja tutaj. Twierdzi\u0142am jeszcze potem, \u017ce jestem dobra, prawie \u015bwi\u0119ta. Tak, by\u0142am istn\u0105 ruin\u0105, niczym innym &ndash; religijnym zamkiem na lodzie, postawionym na piasku i bagnie! Gardz\u0105c Panem i obra\u017caj\u0105c Go &ndash; Jego, kt&oacute;ry z mi\u0142o\u015bci\u0105 zawsze by\u0142 tu\u017c za mn\u0105, zatroskany o mnie! Wyobra\u017acie sobie tak\u0105 grzesznic\u0119! Przecie\u017c nawet demony z pokor\u0105 musia\u0142y rzuci\u0107 si\u0119 na ziemi\u0119 przez Panem, gdy przechodzi\u0142.<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Godzina \u015bmierci &ndash; nasza &bdquo;ostatnia godzina&rdquo;<\/strong><\/div>\n<div>Te konsekrowane r\u0119ce kap\u0142ana, och, jak bardzo demon ich nienawidzi! Strasznie nienawidzi tych r\u0105k, upowa\u017cnionych przez Niebo. Diabe\u0142 tak bardzo odczuwa wstr\u0119t do nas katolik&oacute;w, <strong>poniewa\u017c mamy Eucharysti\u0119, poniewa\u017c jest ona otwart\u0105 bram\u0105 do Nieba<\/strong> i jest t\u0105 <strong>jedyn\u0105 bram\u0105<\/strong>. <strong><em>&bdquo;Kto po\u017cywa moje Cia\u0142o i pije moj\u0105 Krew, ma \u017cycie wieczne!&rdquo;.<\/em><\/strong> Nie przyj\u0105wszy&nbsp;Eucharystii, to znaczy Cia\u0142a i Krwi Przenajdro\u017cszej Pana, nikt nie mo\u017ce wkroczy\u0107 do wiecznej szcz\u0119\u015bliwo\u015bci. Pan przychodzi do ka\u017cdego umieraj\u0105cego cz\u0142owieka, oboj\u0119tnie jak\u0105 wiar\u0119 wyznawa\u0142 czy nie wyznawa\u0142, do ka\u017cdego z osobna przychodzi Pan w jego ostatniej godzinie i objawia si\u0119 mu, m&oacute;wi mu pe\u0142en mi\u0142o\u015bci i mi\u0142osierdzia:<\/div>\n<div align=\"center\"><strong>&bdquo;To Ja, tw&oacute;j Pan!&rdquo;<\/strong><\/div>\n<div>Gdy ten cz\u0142owiek przyjmuje swego Pana i prosi o przebaczenie swoich grzech&oacute;w, dzieje si\u0119 co\u015b nies\u0142ychanego, co trudno wyja\u015bni\u0107: Pan b\u0142yskawicznie zabiera t\u0119 dusz\u0119 do miejsca, gdzie sprawowana jest msza \u015bwi\u0119ta i &oacute;w cz\u0142owiek przyjmuje wiatyk. To mistyczna komunia. Bowiem tylko ten, kto otrzymuje Cia\u0142o i Krew Pana, mo\u017ce wej\u015b\u0107 do Nieba. To tajemnicza \u0142aska, kt&oacute;r\u0105 da\u0142 B&oacute;g naszemu Ko\u015bcio\u0142owi, i tak wielu jest ludzi, kt&oacute;rzy kln\u0105 na Ko\u015bci&oacute;\u0142. Jednak\u017ce tylko w Ko\u015bciele Katolickim mo\u017cemy znale\u017a\u0107 zbawienie. Ci umieraj\u0105cy mog\u0105 w&oacute;wczas dost\u0105pi\u0107 zbawienia, id\u0105 do Czy\u015b\u0107ca, ale s\u0105 uratowani. Tam nadal czerpi\u0105 \u0142ask\u0119 z Eucharystii. Dlatego te\u017c diabe\u0142 tak bardzo nienawidzi kap\u0142an&oacute;w. Dop&oacute;ki s\u0105 ksi\u0119\u017ca, dop&oacute;ty chleb i wino s\u0105 przemieniane. Z tego wzgl\u0119du <strong>naszym obowi\u0105zkiem<\/strong> <strong>jest modli\u0107 si\u0119 wiele za ksi\u0119\u017cy<\/strong>, gdy\u017c demon atakuje ich nieprzerwanie. Pan pokaza\u0142 mi to wszystko. Jedynie przez kap\u0142ana mo\u017cemy na przyk\u0142ad otrzyma\u0107 sakrament pokuty i pojednania. Jedynie przez kap\u0142ana otrzymujemy przebaczenie naszych win.<\/div>\n<div>Wiecie, czym jest konfesjona\u0142? To wanna, k\u0105piel dla duszy. Nie k\u0105piel z myd\u0142em i wod\u0105, a z Krwi\u0105 Chrystusa: Gdy dusza jakiego\u015b cz\u0142owieka sta\u0142a si\u0119 wskutek grzechu brudna i czarna, mo\u017ce on j\u0105 umy\u0107 Krwi\u0105 Chrystusa podczas spowiedzi. Ponadto zrywane s\u0105 p\u0119ta, kt&oacute;rymi szatan zwi\u0105za\u0142 nas ze sob\u0105.<\/div>\n<div>St\u0105d logiczn\u0105 rzecz\u0105 jest, \u017ce diabe\u0142 najbardziej nienawidzi kap\u0142an&oacute;w i chce ich doprowadzi\u0107 do upadku. Nawet ci kap\u0142ani, kt&oacute;rzy sami s\u0105 wielkimi grzesznikami, maj\u0105 moc odpuszczania grzech&oacute;w, jak i wa\u017cnego szafowania ka\u017cdym sakramentem.&nbsp;Pan ukaza\u0142 mi, jak to si\u0119 dzieje. A dzieje si\u0119 to w Ranie Jego Serca. S\u0105 rzeczy, kt&oacute;re przekraczaj\u0105 ludzkie poj\u0119cie, ale to duchowa rzeczywisto\u015b\u0107. Przez t\u0119 Ran\u0119 Pana dusza wznosi si\u0119 do Boskiego wymiaru, wznosi si\u0119 do Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego, do bram Bo\u017cego Mi\u0142osierdzia; dusza wznosi si\u0119 i oczyszczana jest w Sercu Wiecznego Arcykap\u0142ana Naj\u015bwi\u0119tsz\u0105 Krwi\u0105 Krzy\u017ca.<\/div>\n<div>Widzia\u0142am, jak moja dusza zosta\u0142a oczyszczona poprzez wyznanie grzech&oacute;w. Przy ka\u017cdym grzechu, kt&oacute;rego szczerze \u017ca\u0142owa\u0142am i wyzna\u0142am go, Pan rozwi\u0105zywa\u0142 p\u0119ta, kt&oacute;re mnie mocno trzyma\u0142 przy szatanie. Jaka szkoda, \u017ce oddali\u0142am si\u0119 od sakramentu pokuty i pojednania. Ale to wszystko jest dla nas mo\u017cliwe tylko dzi\u0119ki kap\u0142anowi. Tak samo w przypadku wszystkich pozosta\u0142ych sakrament&oacute;w: przyjmujemy je dzi\u0119ki kap\u0142anowi. Dlatego mamy obowi\u0105zek modli\u0107 si\u0119 za ksi\u0119\u017cy, aby B&oacute;g strzeg\u0142 ich, o\u015bwieca\u0142 i prowadzi\u0142.<\/div>\n<div>Teraz mo\u017cna poj\u0105\u0107, dlaczego diabe\u0142 nienawidzi Ko\u015bcio\u0142a i kap\u0142an&oacute;w, poniewa\u017c \u015bwi\u0119ty kap\u0142an ma moc wyrwania szatanowi wielu dusz.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Czcij ojca swego i matk\u0119 swoj\u0105<\/strong><\/div>\n<div>Doszli\u015bmy do czwartego przykazania: Czcij ojca swego i matk\u0119 swoj\u0105! Tak\u017ce tu Pan ukaza\u0142 mi, jak niewdzi\u0119czna by\u0142am podczas mego \u017cycia wzgl\u0119dem moich rodzic&oacute;w. Jak cz\u0119sto i jak strasznie kl\u0119\u0142am na nich oraz zwymy\u015bla\u0142am ich. Wyrzuca\u0142am im, \u017ce nie mogli mi zaoferowa\u0107 tego wszystkiego, co otrzyma\u0142y ju\u017c moje kole\u017canki. Sta\u0142o mi si\u0119 jasne, jak bardzo by\u0142am nieumiej\u0105c\u0105 niczego ceni\u0107 c&oacute;rk\u0105, dla kt&oacute;rej wszystko, co z trudem i wyrzeczeniami dawali mi moi rodzice, nie mia\u0142o \u017cadnej warto\u015bci. Tak, nawet&nbsp;do tego stopnia \u017cywi\u0142am uraz\u0119 do moich rodzic&oacute;w, \u017ce twierdzi\u0142am, \u017ce ta kobieta nie mo\u017ce by\u0107 moj\u0105 matk\u0105, gdy\u017c po prostu jest dla mnie zbyt prymitywna i wydawa\u0142a mi si\u0119 nikim, aby by\u0142a moj\u0105 matk\u0105.<\/div>\n<div>Przera\u017caj\u0105c\u0105 rzecz\u0105 by\u0142o dla mnie widzie\u0107 ten wynik o mnie samej: widzie\u0107 siebie, jako kobiet\u0119 bezbo\u017cn\u0105, i jak ta bezbo\u017cna kobieta wszystko niszczy\u0142a oraz negatywnie wp\u0142ywa\u0142a na wszystko, co stan\u0119\u0142o jej na drodze. Najgorsze w tym wszystkim by\u0142o, \u017ce wmawia\u0142am sobie, \u017ce jestem kim\u015b wyj\u0105tkowym, przede wszystkim dobrym i \u015bwi\u0119tym. Pan wyja\u015bni\u0142 mi r&oacute;wnie\u017c, dlaczego wmawia\u0142am sobie, \u017ce przy tym czwartym przykazaniu nie musz\u0119 si\u0119 niczego obawia\u0107. By\u0142am bowiem pewna, \u017ce z \u0142atwo\u015bci\u0105 sobie tutaj poradz\u0119, poniewa\u017c w ostatnich latach \u017cycia rodzic&oacute;w finansowa\u0142am lekarzy i leki, kt&oacute;re potrzebowali, gdy chorowali. Tylko z powodu tego prostego przyk\u0142adu wmawia\u0142am sobie, \u017ce wype\u0142ni\u0142am czwarte przykazanie bardziej ni\u017c by\u0142o to nakazane.&nbsp;Pasowa\u0142o to bowiem do mojej filozofii \u017cycia, w kt&oacute;rej wszystkie moje czyny ocenia\u0142am i segregowa\u0142am wed\u0142ug zasady pieni\u0119dzy. Tak samo by\u0142o i z moimi rodzicami. \u015arodkami pieni\u0119\u017cnymi manipulowa\u0142am nimi i wykorzystywa\u0142am do swoich cel&oacute;w. Dzi\u0119ki bogactwu uros\u0142am dla nich, \u017cyj\u0105cych w prostych warunkach, do rangi b&oacute;stwa, kt&oacute;re sami czcili, o\u015blepieni moimi pieni\u0119dzmi.<\/div>\n<div>Ta&nbsp;mamon\u0105 uwarunkowana sytuacja pozwoli\u0142a mi tak\u017ce na bezczelne obchodzenie si\u0119 z moimi rodzicami. Nie mo\u017cecie sobie wyobrazi\u0107, jak bardzo bola\u0142o mnie to jasne poznanie &ndash; mia\u0142am je z \u0142aski Boga &#8211; mojego wcze\u015bniejszego \u017cycia, jaki g\u0142\u0119boki b&oacute;l sprawia\u0142o. Musia\u0142am przypatrywa\u0107 si\u0119, jak m&oacute;j tata z wielkim smutkiem p\u0142aka\u0142 i szlocha\u0142 nade mn\u0105 i moim zachowaniem, bo mimo wszystkich swoich s\u0142abo\u015bci by\u0142 dobrym ojcem. Uczy\u0142 mnie, by by\u0107 pracowit\u0105 i prowadzi\u0107 przyk\u0142adne \u017cycie. Poniewa\u017c tylko ten, kto dobrze pracuje i dobrze wykonuje sw&oacute;j zaw&oacute;d, b\u0119dzie post\u0119powa\u0142 naprz&oacute;d i co\u015b osi\u0105gnie. Niestety, mimo, \u017ce tak stara\u0142 si\u0119 mnie dobrze wychowa\u0107, uszed\u0142 mu ma\u0142y szczeg&oacute;\u0142, ca\u0142kiem istotny, a mianowicie to, \u017ce mia\u0142am tak\u017ce dusz\u0119, kt&oacute;ra umiera\u0142a z g\u0142odu, i \u017ce on jako wz&oacute;r dla swej c&oacute;rki mia\u0142 do spe\u0142nienia misj\u0119: \u017cy\u0107 Radosn\u0105 Nowin\u0105 i wiar\u0105. Pod tym wzgl\u0119dem ca\u0142kowicie zawi&oacute;d\u0142 i nie widzia\u0142 po prostu, jak to moje \u017cycie ton\u0119\u0142o w bagnie wskutek braku tego ma\u0142ego szczeg&oacute;\u0142u.<\/div>\n<div>Bola\u0142o mnie, gdy widzia\u0142am, jakim kobieciarzem by\u0142 m&oacute;j ojciec. Czu\u0142 si\u0119 szcz\u0119\u015bliwy i dobrze z tym, gdy m&oacute;g\u0142 opowiada\u0107 mojej matce i wszystkim ludziom oraz che\u0142pi\u0107 si\u0119 przy tej okazji, jakim to on jest macho, poniewa\u017c mia\u0142 r&oacute;wnocze\u015bnie wiele kobiet i by\u0142 w stanie trzyma\u0107 je na wodzy oraz zadowala\u0107. Poza tym wiele pi\u0142 i pali\u0142. Z tych wszystkich wad i z\u0142ych przyzwyczaje\u0144 m&oacute;j ojciec by\u0142 nawet dumny. Z tego powodu by\u0142 bardzo zarozumia\u0142y; b\u0142\u0119dnie uwa\u017ca\u0142, \u017ce nie by\u0142y to wady, a wr\u0119cz przeciwnie, cnoty, kt&oacute;re czyni\u0142y go kim\u015b wyj\u0105tkowym.<\/div>\n<div>Tak oto ju\u017c w m\u0142odym wieku widzia\u0142am, jak mama siedzia\u0142a w domu zalana we \u0142zach, gdy tata zaczyna\u0142 che\u0142pi\u0107 si\u0119 swoimi innymi kobietami i przygodami, jakie z nimi mia\u0142. Im cz\u0119\u015bciej to prze\u017cywa\u0142am, tym wi\u0119kszy by\u0142 m&oacute;j gniew, w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 i awersja, kt&oacute;ra mnie ogarnia\u0142a. A teraz widz\u0119 przebieg mojego wcze\u015bniejszego \u017cycia i pojmuj\u0119 natychmiast, \u017ce te niepohamowane uczucia powoli doprowadza\u0142y mnie do &bdquo;duchowej \u015bmierci&rdquo;, do obumierania mojej duszy. Ogarnia\u0142 mnie ogromny gniew, gdy musia\u0142am przypatrywa\u0107 si\u0119, jak tata perfidnie upokarza\u0142 mam\u0119 na oczach ca\u0142ego \u015bwiata.<\/div>\n<div>Zaczyna\u0142am si\u0119 przeciwko temu broni\u0107, przeciwstawia\u0107 si\u0119 temu, zagadywa\u0142am do mamy i pr&oacute;bowa\u0142am na ni\u0105 wp\u0142yn\u0105\u0107. M&oacute;wi\u0142am do niej na przyk\u0142ad tak: <strong><em>&bdquo;Nigdy nie b\u0119d\u0119 taka jak ty, nie pozwol\u0119 sobie na takie rzeczy ze strony m\u0119\u017cczyzny. My kobiety nie mamy \u017cadnej warto\u015bci w spo\u0142ecze\u0144stwie i jeste\u015bmy dlatego tak poni\u017cane, poniewa\u017c s\u0105 takie kobiety, jak ty, pozwalaj\u0105ce sobie na wszystko. Kobiety, kt&oacute;re ulegle poddaj\u0105 si\u0119 samowoli tym macho, kt&oacute;re nie maj\u0105 ju\u017c godno\u015bci i dumy, a s\u0105 bardziej pod\u0142amane psychicznie. W\u0142a\u015bnie takie kobiety, kt&oacute;re pozwalaj\u0105 zarozumia\u0142ym m\u0119\u017cczyznom na zn\u0119canie si\u0119 nad sob\u0105 i traktowanie siebie jak ostatni\u0105 szmat\u0119.&rdquo;<\/em><\/strong> A do mojego ojca powiedzia\u0142am, gdy by\u0142am nieco starsza: <strong><em>&bdquo;Nigdy, uwierz mi i wbij to sobie do g\u0142owy, tato, nigdy nie dopuszcz\u0119 do tego, \u017ceby jaki\u015b m\u0119\u017cczyzna tak mnie traktowa\u0142 i upokarza\u0142, jak ty to ci\u0105gle czynisz z mam\u0105. Je\u015bli dojdzie do tego stopnia, \u017ce m\u0119\u017cczyzna b\u0119dzie mi niewierny i b\u0119dzie mnie oszukiwa\u0142, zemszcz\u0119 si\u0119 na nim i b\u0119d\u0119 si\u0119 nad nim zn\u0119ca\u0107 w rynsztoku. Ze mn\u0105 tak nie b\u0119dzie, kochany tato!&rdquo;<\/em><\/strong> W odpowiedzi na to ojciec zla\u0142 mnie na kwa\u015bne jab\u0142ko i krzycza\u0142 na mnie: <strong><em>&bdquo;Co ty sobie my\u015blisz? Na co sobie pozwalasz&rdquo; Za kogo ty si\u0119 masz, by tak m&oacute;wi\u0107 do mnie?&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Nie jeste\u015bcie w stanie sobie wyobrazi\u0107, jakim strasznym maczo by\u0142 m&oacute;j ojciec. Nie mog\u0142am trzyma\u0107 j\u0119zyka za z\u0119bami i odpowiedzia\u0142am: <strong><em>&bdquo;Nawet je\u015bli mnie bijesz i prawie mnie zabijasz, przysi\u0119gam ci, \u017ce nie pozwol\u0119 sobie na takie co\u015b. W razie gdyby dosz\u0142o do tego stopnia, \u017ce b\u0119d\u0105c zam\u0119\u017cn\u0105 dowiem si\u0119 o niewierno\u015bci m\u0119\u017ca, wtedy zemszcz\u0119 si\u0119 na nim w straszliwy spos&oacute;b, aby\u015bcie wy m\u0119\u017cczy\u017ani zrozumieli, co prze\u017cywa kobieta, gdy m\u0119\u017cczyzna traktuje j\u0105 jak ostatni\u0105 szmat\u0119, upokarza j\u0105, i zn\u0119ca si\u0119 nad ni\u0105 jak nad mokr\u0105 \u015bcierk\u0105<\/em><\/strong>.&rdquo;<\/div>\n<div>W ten spos&oacute;b poch\u0142ania\u0142am wszystkie te awersje, gniew i w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107, jakie by\u0142y we mnie przez ca\u0142y czas i wype\u0142nia\u0142am nimi moje my\u015bli i umys\u0142. Ja sama zatruwa\u0142am sw&oacute;j umys\u0142 i charakter. Kiedy doros\u0142am i by\u0142am samodzielna &ndash; i oczywi\u015bcie mia\u0142am ju\u017c wystarczaj\u0105co du\u017co pieni\u0119dzy &ndash; zacz\u0119\u0142am ci\u0105gle wywiera\u0107 presj\u0119 na moj\u0105 matk\u0119, m&oacute;wi\u0105c do niej: <strong><em>&bdquo;Mamo, wiesz co? Rozejd\u017a si\u0119 z tat\u0105, we\u017a z nim rozw&oacute;d!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Zachowywa\u0142am si\u0119 tak, chocia\u017c szanowa\u0142am tat\u0119 i lubi\u0142am go. Mimo to od nowa zagadywa\u0142am mam\u0119: <strong><em>&bdquo;Nie mo\u017ce tak by\u0107, aby\u015b tak po prostu znosi\u0142a takiego typa jak m&oacute;j ojciec! Jako kobieta b\u0105d\u017a \u015bwiadoma swej godno\u015bci! Odzyskaj sw&oacute;j honor i poka\u017c mu, \u017ce jeste\u015b kim\u015b cennym, wyj\u0105tkowym a nie kawa\u0142kiem szmaty, kt&oacute;r\u0105 mo\u017ce si\u0119 wytrze\u0107!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Te i podobne frazy powtarza\u0142am nieustannie mojej matce. Mo\u017cecie to sobie wyobrazi\u0107? Robi\u0119 wszystko, by rozdzieli\u0107 moich rodzic&oacute;w, by sk\u0142oni\u0107 ich do rozwodu. Mama zwykle mawia\u0142a wtedy do mnie: <strong><em>&bdquo;Nie, moja droga c&oacute;rko, nie rozwiod\u0119 si\u0119. Nie my\u015bl sobie, jakoby zachowanie twojego ojca nie by\u0142o dla mnie bolesne i upokarzaj\u0105ce. Cierpi\u0119 bardzo z tego powodu, co z pewno\u015bci\u0105 mo\u017cesz sobie wyobrazi\u0107. Ale ponosz\u0119 t\u0119 ofiar\u0119 i wytrzymuj\u0119, gdy\u017c mam was &ndash; moje siedmioro dzieci. Jest was siedmioro a ja jestem sama. Tak wi\u0119c lepiej jest, aby tylko jedna osoba musia\u0142a cierpie\u0107, a nie siedem os&oacute;b musia\u0142o znosi\u0107 ten b&oacute;l. W ko\u0144cu tw&oacute;j ojciec jest dobrym tat\u0105 i nie mam serca, by tak po prostu uciec i pozostawi\u0107 was, aby\u015bcie sami dorastali. Pytam si\u0119 jeszcze ciebie: Je\u015bli rozejd\u0119 si\u0119 z twoim ojcem, kto wtedy b\u0119dzie si\u0119 modli\u0142 o jego nawr&oacute;cenie, aby jego dusza zosta\u0142a zbawiona? Cierpienie i poni\u017cenie, jakie wyrz\u0105dza mi tw&oacute;j tata, jednocz\u0119 z niewymownymi cierpieniami naszego Pana Jezusa Chrystusa na Krzy\u017cu. Ka\u017cdego dnia m&oacute;wi\u0119 naszemu Panu:<\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong><em>&nbsp;&lsquo;To, co musz\u0119 cierpie\u0107 i znosi\u0107, jest przecie\u017c niczym w por&oacute;wnaniu z cierpieniami, jakie znosi\u0142e\u015b dla nas na Krzy\u017cu. Aby moje cierpienie mia\u0142o warto\u015b\u0107, prosz\u0119 Ci\u0119 o to, bym mog\u0142a po\u0142\u0105czy\u0107 i zjednoczy\u0107 je z Twoim cierpieniem, tak aby to moje cierpienie otrzyma\u0142o moc wyproszenia \u0142aski nawr&oacute;cenia dla m\u0119\u017ca i dzieci, by mogli zosta\u0107 uchronieni od wiecznego pot\u0119pienia!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Nie rozumia\u0142am tego wszystkiego i tylko potrz\u0105sa\u0142am g\u0142ow\u0105 z powodu g\u0142upoty mamy. Po prostu nie by\u0142am w stanie tego poj\u0105\u0107. To by\u0142y my\u015bli, kt&oacute;re by\u0142y mi obce i diametralnie sprzeciwia\u0142y si\u0119 mojemu sposobowi \u017cycia i my\u015blenia. Wiedzcie jeszcze, nie tylko nie rozumia\u0142am tego; wypowiedzi mojej matki dra\u017cni\u0142y mnie i powi\u0119ksza\u0142y m&oacute;j gniew. Dosz\u0142o do tego, \u017ce zmieni\u0142o si\u0119 ca\u0142e moje \u017cycie, gdy\u017c sta\u0142am si\u0119 prawdziw\u0105 rebeliantk\u0105. Ta rebelia objawia\u0142a si\u0119 najpierw w tym, \u017ce anga\u017cowa\u0142am si\u0119 dla praw kobiet i emancypacji &ndash; i to nie tylko jako bierna uczestniczka &ndash; nie, &nbsp;na czele frontu walczy\u0142am o prawa kobiet.<\/div>\n<div>Zacz\u0119\u0142am broni\u0107 aborcji, prawa kobiety do decydowania o swoim brzuchu; niezale\u017cno\u015bci i prawa do bycia singlem czy \u017cycia w wolnym zwi\u0105zku &ndash; do organizowania sobie \u017cycia z tak zwanymi przygodnymi partnerami. Propagowa\u0142am rozw&oacute;d jako dobre rozwi\u0105zanie problem&oacute;w ma\u0142\u017ce\u0144skich. W szczeg&oacute;lno\u015bci broni\u0142am &bdquo;prawa talionu&rdquo; (prawo karne oparte na zasadzie odp\u0142aty, &quot;oko za oko, z\u0105b za z\u0105b&quot;). To znaczy: doradza\u0142am zawsze kobietom, by odp\u0142aca\u0142y tym samym, by r&oacute;wnie\u017c one r&oacute;wnie\u017c m\u015bci\u0142y si\u0119 na ka\u017cdym niewiernym m\u0119\u017cczy\u017anie skokiem w bok &ndash; je\u015bli to mo\u017cliwe, to z jego najlepszym przyjacielem. Mimo \u017ce ja osobi\u015bcie nigdy nie by\u0142am niewierna mojemu m\u0119\u017cowi, to moimi z\u0142o\u015bliwymi radami wyrz\u0105dza\u0142am wielkie szkody bardzo wielu osobom. Niestety!<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Nie zabijaj &ndash; Aborcja<\/strong><\/div>\n<div>Kiedy w mojej &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo; doszli\u015bmy do pi\u0105tego przykazania Bo\u017cego &ndash; &bdquo;Nie zabijaj&rdquo; &ndash; pomy\u015bla\u0142am sobie: wreszcie, nie mam sobie nic do zarzucenia, poniewa\u017c nikogo nie zabi\u0142am. Ku mojemu ogromnemu przera\u017ceniu Pan pouczy\u0142 mnie o czym\u015b ca\u0142kiem innym. Pokaza\u0142 mi z ca\u0142\u0105 wyrazisto\u015bci\u0105, \u017ce by\u0142am niesamowicie okrutn\u0105 morderczyni\u0105. Mordy, w jakie by\u0142am uwik\u0142ana, nale\u017ca\u0142y do zab&oacute;jstw, kt&oacute;re w oczach Pana zaliczaj\u0105 si\u0119 do tych najpotworniejszych: <strong>aborcja dzieci nienarodzonych<\/strong>.<\/div>\n<div>Pewnego dnia moja przyjaci&oacute;\u0142ka Estela rzek\u0142a do mnie: <strong><em>&bdquo;Pos\u0142uchaj mnie! Masz teraz 13 lat i nie straci\u0142a\u015b jeszcze cnoty?&rdquo;<\/em><\/strong> Spogl\u0105da\u0142am na ni\u0105 zupe\u0142nie oniemia\u0142a. Co chcia\u0142a przez to powiedzie\u0107? Moja matka opowiada\u0142a mi zawsze o wa\u017cno\u015bci dziewictwa. M&oacute;wi\u0142a, \u017ce to dar, jaki panna m\u0142oda mo\u017ce ofiarowa\u0107 Bogu. Moja przyjaci&oacute;\u0142ka jednak\u017ce odpowiedzia\u0142a mi wyra\u017caj\u0105c wy\u017cszo\u015b\u0107 i zarozumia\u0142o\u015b\u0107: <strong><em>&bdquo;Moja matka zaprowadzi\u0142a mnie do ginekologa, jak tylko dosta\u0142am moj\u0105 pierwsz\u0105 menstruacj\u0119. Od tamtego czasu bior\u0119 pigu\u0142ki antykoncepcyjne.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Wtedy nie wiedzia\u0142am nawet, co to takiego. Wyja\u015bni\u0142a mi, \u017ce te pigu\u0142ki s\u0105 od tego, by nie zaj\u015b\u0107 w ci\u0105\u017c\u0119. I opowiedzia\u0142a mi, z jakimi m\u0119\u017cczyznami ju\u017c spa\u0142a. To by\u0142a du\u017ca ilo\u015b\u0107 ch\u0142opak&oacute;w i m\u0142odych m\u0119\u017cczyzn. Powiedzia\u0142a, \u017ce to takie przyjemne. Rzek\u0142a do mnie: <strong><em>&bdquo;Widz\u0119, \u017ce nie masz poj\u0119cia o tym wszystkim.&rdquo; <\/em><\/strong>Potwierdzi\u0142am i powiedzia\u0142a, \u017ce zaprowadzi mnie do miejsca, gdzie b\u0119d\u0119 mog\u0142a si\u0119 czego\u015b nauczy\u0107. By\u0142am przestraszona, bo nie wiedzia\u0142am, gdzie chce mnie zaprowadzi\u0107. Przede mn\u0105 otworzy\u0142 si\u0119 nowy \u015bwiat, ca\u0142kowicie nieznany \u015bwiat. Wzi\u0119li mnie ze sob\u0105 do kina w centrum miasta, by razem obejrze\u0107 film porno. Mo\u017cecie sobie wyobrazi\u0107 moje przera\u017cenie? Dziewczynka, kt&oacute;ra w&oacute;wczas mia\u0142a 13 lat! Nie posiadali\u015bmy wtedy nawet telewizora. Mo\u017cecie sobie wyobrazi\u0107 taki film? Prawie umar\u0142am ze strachu i wstr\u0119tu. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce jestem w piekle. Chcia\u0142am uciec ale tylko wstyd przed moimi przyjaci&oacute;\u0142kami powstrzymywa\u0142 mnie. Jednak niczego innego nie pragn\u0119\u0142am, jak uciec stamt\u0105d; by\u0142am do g\u0142\u0119bi wstrz\u0105\u015bni\u0119ta.<\/div>\n<div>W tym dniu posz\u0142am z mam\u0105 na msz\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105. I poniewa\u017c czu\u0142am si\u0119 tak \u017ale, posz\u0142am do spowiedzi. Mama ukl\u0119k\u0142a przed o\u0142tarzem i modli\u0142a si\u0119. Na spowiedzi powiedzia\u0142am zwyczajne rzeczy, \u017ce nie odrobi\u0142am pracy domowej, \u017ce \u015bci\u0105ga\u0142am na klas&oacute;wkach, \u017ce by\u0142am niepos\u0142uszna &ndash; to by\u0142y mniej wi\u0119cej moje grzechy. Spowiada\u0142am si\u0119 zawsze u tego samego ksi\u0119dza i ten zna\u0142 moje grzechy mniej lub bardziej na pami\u0119\u0107. Ale dzi\u015b wyzna\u0142am r&oacute;wnie\u017c, \u017ce uciek\u0142am od mamy, by p&oacute;j\u015b\u0107 do kina. Ksi\u0105dz by\u0142 zupe\u0142nie zaskoczony i nieomal krzykn\u0105\u0142: <strong><em>&bdquo;Kto komu uciek\u0142? Kto gdzie poszed\u0142?&rdquo;<\/em><\/strong> Przestraszy\u0142am si\u0119 ogromnie tej reakcji i spogl\u0105da\u0142am boja\u017aliwie na moj\u0105 matk\u0119, czy co\u015b us\u0142ysza\u0142a, ale kl\u0119cza\u0142a spokojnie na swoim miejscu i modli\u0142a si\u0119. Bogu niech b\u0119d\u0105 dzi\u0119ki, pomy\u015bla\u0142am, niczego nie us\u0142ysza\u0142a. &nbsp;Samo wyobra\u017cenie sobie, \u017ce mog\u0142a co\u015b us\u0142ysze\u0107, by\u0142o dla mnie czym\u015b niezno\u015bnym. Wsta\u0142am od konfesjona\u0142u i by\u0142am w\u015bciek\u0142a na ksi\u0119dza. Oczywi\u015bcie nie powiedzia\u0142am mu, na jakim filmie by\u0142am. Skoro takie cyrki wyprawia\u0142 z tego powodu, \u017ce by\u0142am w kinie, jakie sceny by robi\u0142, gdyby wiedzia\u0142 o wszystkim. By\u0107 mo\u017ce nawet by mnie zbi\u0142.<\/div>\n<div>Od tamtego momentu szatan zacz\u0105\u0142 dzia\u0142a\u0107 we mnie. Od tamtego czasu bowiem nie wyspowiada\u0142am si\u0119 ju\u017c szczerze. Od tamtego czasu wybiera\u0142am, co powiem, a co przemilcz\u0119. Tu zacz\u0119\u0142y si\u0119 moje \u015bwi\u0119tokradzkie spowiedzi i przyjmowa\u0142am Komuni\u0119 \u015aw., mimo \u017ce wiedzia\u0142am, \u017ce nie wyspowiada\u0142am si\u0119 szczerze. Przyjmowa\u0142am Pana \u015bwi\u0119tokradzko. A On pokaza\u0142 mi teraz, jak straszna by\u0142a degradacja mojego \u017cycia, jak ten proces duchowej \u015bmierci robi\u0142 si\u0119 coraz bardziej post\u0119powa\u0142. Przyczyn\u0105 tej degradacji by\u0142o to, \u017ce przy ko\u0144cu swego \u017cycia nie wierzy\u0142am ju\u017c w istnienie diab\u0142a ani w nic innego. A moje grzechy nawet uwa\u017ca\u0142am za dobre czyny. Pan ukaza\u0142 mi, jak kroczy\u0142am jako dziecko trzymaj\u0105c si\u0119 r\u0119ki Boga, jak\u0105 g\u0142\u0119bok\u0105 relacj\u0119 mia\u0142am do Niego i jak moje grzechy oddziela\u0142y mnie coraz bardziej od Boga i Jego prowadz\u0105cej r\u0119ki. Pan powiedzia\u0142 mi, \u017ce ka\u017cdy kto niegodnie przyjmuje Jego Cia\u0142o i Krew, \u015bci\u0105ga na siebie pot\u0119pienie. Spo\u017cywa\u0142am i pi\u0142am moj\u0105 zgub\u0119. Zobaczy\u0142am w &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo;, jak diabe\u0142 by\u0142 zrozpaczony, poniewa\u017c w wieku 12 lat wierzy\u0142am jeszcze w Boga i chodzi\u0142am z matk\u0105 na adoracj\u0119. Diabe\u0142 by\u0142 w\u015bciek\u0142y z tego powodu.<\/div>\n<div>Gdy rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 moje grzeszne \u017cycie, Pan da\u0142 mi odczu\u0107, jak pok&oacute;j opu\u015bci\u0142 moje serce. Wzi\u0119\u0142y pocz\u0105tek wyrzuty sumienia, ale co powiedzia\u0142y na to moje przyjaci&oacute;\u0142ki? <strong><em>&bdquo;Co? I\u015b\u0107 do spowiedzi? Ty chyba zwariowa\u0142a\u015b, to&nbsp;zupe\u0142nie nie jest na czasie. I to do tych ksi\u0119\u017cy, kt&oacute;rzy maj\u0105 wi\u0119ksze grzechy, ni\u017c my!&rdquo;<\/em><\/strong> \u017badna z nich nie posz\u0142a ju\u017c do spowiedzi, ja by\u0142am t\u0105 jedyn\u0105. Rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 wewn\u0119trzna walka miedzy tym, co m&oacute;wi\u0142y moje kole\u017canki a tym, co mawia\u0142a moja matka i co podpowiada\u0142o mi moje sumienie. Szala stopniowo przechyla\u0142a si\u0119 i moje kole\u017canki zwyci\u0119\u017cy\u0142y. Nie chcia\u0142am bowiem spowiada\u0107 si\u0119 u tych starych i nastawionych negatywnie do cia\u0142a ksi\u0119\u017cy i to na pewno nie u tych, kt&oacute;rzy wzburzali si\u0119 tylko dlatego, \u017ce si\u0119 sz\u0142o do kina.<\/div>\n<div>Widzicie tutaj przebieg\u0142o\u015b\u0107 szatana. Odsun\u0105\u0142 mnie od spowiedzi, gdy mia\u0142am zaledwie 13 lat. Okaza\u0142 si\u0119 bardzo podst\u0119pny. Wiecie, on podsuwa nam z\u0142e pomys\u0142y. W wieku 13 lat Gloria Polo by\u0142a ju\u017c \u017cywym trupem, je\u015bli chodzi o jej dusz\u0119. Dla mnie jednak by\u0142o to czym\u015b wa\u017cnym i dumna by\u0142am, \u017ce mog\u0142am nale\u017ce\u0107 do tej ma\u0142ej grupki moich kole\u017canek, do tych fajnych, m\u0105drych dziewczyn, kt&oacute;ry wmawia\u0142y sobie, \u017ce wiedz\u0105 wi\u0119cej ni\u017c wszyscy ich rodzice razem wzi\u0119ci. Maj\u0105c 13 lat my\u015bla\u0142y\u015bmy, \u017ce wszystko wiemy i by\u0142y\u015bmy zdania, \u017ce ka\u017cdy, kto m&oacute;wi\u0142 o Bogu, by\u0142 nienowoczesny lub szalony. To co nowoczesne, to korzy\u015bci i przyjemno\u015bci. Konsumpcja, przyjemno\u015bci &#8211; to by\u0142o w modzie.<\/div>\n<div>Wiecie, nie powiedzia\u0142am Wam jeszcze, \u017ce wtedy, gdy sta\u0142am nad przepa\u015bci\u0105 do piek\u0142a i nagle rozleg\u0142 si\u0119 g\u0142os Pana, wszystkie demony uciek\u0142y. Uciek\u0142y gdzie pieprz ro\u015bnie, jeden tylko zosta\u0142. B&oacute;g pozwoli\u0142 mu zosta\u0107. Ten ogromny demon krzycza\u0142 przera\u017aliwym g\u0142osem: <strong><em>&bdquo;Ona nale\u017cy do mnie! Ona jest moja! Nale\u017cy do mnie! Jest moja na zawsze!&rdquo;<\/em><\/strong> Ten demon m&oacute;g\u0142 tylko dlatego pozosta\u0107, poniewa\u017c by\u0142 przyw&oacute;dc\u0105 hordy, kt&oacute;ra zagnie\u017adzi\u0142a si\u0119 u mnie i manipulowa\u0142a wszystkim w moim \u017cyciu, abym grzeszy\u0142a. Podst\u0119pnie wykorzystywali moje s\u0142abe strony. Ten demon by\u0142 tym, kt&oacute;ry trzyma\u0142 mnie z dala od spowiedzi. Dlatego Pan zarz\u0105dzi\u0142, aby by\u0142 obecny. Ten diabe\u0142 krzycza\u0142 strasznie, gdy\u017c obawia\u0142 si\u0119, \u017ce jego \u0142up mo\u017ce si\u0119 mu wymkn\u0105\u0107 w ostatnim momencie. Wrzeszcza\u0142 przera\u017aliwie i oskar\u017ca\u0142 mnie. M&oacute;g\u0142 pozosta\u0107, gdy\u017c umar\u0142am w stanie grzechu \u015bmiertelnego. Od 13. roku \u017cycia bowiem nie spowiada\u0142am si\u0119 nale\u017cycie, a wcze\u015bniej raz, dwa razy moja spowied\u017a nie by\u0142a wa\u017cna. Nale\u017ca\u0142am zatem do tego demona i z tego wzgl\u0119du m&oacute;g\u0142 by\u0107 obecnym na egzaminie. Mo\u017cecie sobie wyobrazi\u0107, jak si\u0119 czu\u0142am, gdy moje wszystkie grzechy zosta\u0142y mi przedstawione? By\u0142o ich tak wiele. I do tego wszystkiego te z\u0142o\u015bliwe, szydercze oskar\u017cenia. Prawie nie mog\u0142am tego wytrzyma\u0107, gdy tak wrzeszcza\u0142, \u017ce nale\u017c\u0119 do niego. To by\u0142o co\u015b niewyobra\u017calnie strasznego. Z\u0142y trzyma\u0142 mnie z dala od sakramentu pokuty i pozbawia\u0142 mnie przez to uzdrowienia i oczyszczenia mojej duszy, dokonywanych przez Jezusa. Za ka\u017cdym razem bowiem, gdy grzeszy\u0142am, grzech nie by\u0142 czym\u015b za darmo. Grzech jest w\u0142asno\u015bci\u0105 szatana i musimy za niego zap\u0142aci\u0107. M&oacute;j grzech by\u0142 tak wielki, \u017ce diabe\u0142 wypali\u0142 piecz\u0119\u0107 na mojej duszy. Ta pierwotnie tak cudowna, przenikni\u0119ta \u015bwiat\u0142em dusza, jak\u0105 widzia\u0142am podczas mojego pocz\u0119cia, stawa\u0142a si\u0119 coraz ciemniejsza, czarna, by\u0142a jedn\u0105, straszn\u0105 czerni\u0105.<\/div>\n<div>Tak wi\u0119c ci\u0105gle \u015bwi\u0119tokradzko przyjmowa\u0142am Komuni\u0119 \u015awi\u0119t\u0105 , nie odby\u0142am prawie w og&oacute;le dobrej spowiedzi, wtedy jak jeszcze chodzi\u0142am si\u0119 spowiada\u0107.<\/div>\n<div>Zawsze, zanim skorzystamy z sakramentu pokuty, musimy prosi\u0107 Ducha \u015awi\u0119tego i naszego Anio\u0142a Str&oacute;\u017ca, aby nas o\u015bwiecili, aby ciemno\u015b\u0107 naszego umys\u0142u rozja\u015bni\u0142a si\u0119. Bowiem jedn\u0105 z rzeczy, kt&oacute;r\u0105 diabe\u0142 czyni z lubo\u015bci\u0105, jest to, \u017ce zaciemnia nasz umys\u0142, tak \u017ce s\u0105dzimy, \u017ce wszystko to nie jest grzechem i wszystko jest w porz\u0105dku, \u017ce nie trzeba spowiada\u0107 si\u0119 u ksi\u0119\u017cy, bo ci wi\u0119cej maj\u0105 grzech&oacute;w, ni\u017c my sami oraz \u017ce spowied\u017a wysz\u0142a z mody. To oczywiste; dla mnie by\u0142o wygodniej ju\u017c si\u0119 w og&oacute;le nie spowiada\u0107.<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Aborcja mojej przyjaci&oacute;\u0142ki Esteli<\/strong><\/div>\n<div>Gdy mia\u0142am 13 lat, moja przyjaci&oacute;\u0142ka Estela zasz\u0142a w ci\u0105\u017c\u0119. Gdy mi &nbsp;opowiedzia\u0142a o swojej ci\u0105\u017cy, zapyta\u0142am si\u0119 jej: <strong><em>&bdquo;Ale chyba wzi\u0119\u0142a\u015b pigu\u0142ki?<\/em><\/strong> Odpar\u0142a: <strong><em>&bdquo;Tak, ale na nic si\u0119 to zda\u0142o.&rdquo;<\/em> <\/strong>Powiedzia\u0142am: <strong><em>&bdquo;I co teraz? Co zrobisz? Kto jest ojcem?<\/em><\/strong> Odpowiedzia\u0142a: <strong><em>&bdquo;Nie wiem.&rdquo;<\/em><\/strong> Nie wiedzia\u0142a, czy by\u0142o to podczas tego spaceru, czy tamtego, lub na tym festynie, czy te\u017c czy ojcem dziecka jest jej narzeczony. Powiedzia\u0142a mi: <strong><em>&bdquo;Powiem po prostu, \u017ce to jego<\/em><\/strong> (jej narzeczonego)<strong>.&rdquo;<\/strong><\/div>\n<div>W czerwcu ona i jej rodzina pojechali na wakacje. By\u0142a ju\u017c w pi\u0105tym miesi\u0105cu ci\u0105\u017cy. Kiedy powr&oacute;ci\u0142a, by\u0142am zaskoczona. Nie by\u0142o ju\u017c oznak ci\u0105\u017cy. Nie by\u0142o wida\u0107 grubego brzucha, ale wygl\u0105da\u0142a jak trup. By\u0142a tak blada i nic nie pozosta\u0142o z tej ekstrawertycznej, \u017cywej dziewczyny, kt&oacute;ra tak ch\u0119tnie si\u0119 bawi\u0142a. M&oacute;wi\u0105c w skr&oacute;cie: Nie by\u0142a t\u0105 sam\u0105 dziewczyn\u0105.<\/div>\n<div>Wiecie, \u017cadna z nas dziewczyn nie sz\u0142a ch\u0119tnie na msz\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105. Ale w szkole przy klasztorze, do kt&oacute;rej ucz\u0119szcza\u0142y\u015bmy, by\u0142o to obowi\u0105zkiem. Musia\u0142y\u015bmy i\u015b\u0107 na msz\u0119 z zakonnicami. Ksi\u0105dz by\u0142 ju\u017c w podesz\u0142ym wieku i trwa\u0142o zawsze troch\u0119 d\u0142u\u017cej, a\u017c sko\u0144czy\u0142. Nam te msze wydawa\u0142y si\u0119 trwa\u0107 ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107. Bawi\u0142y\u015bmy si\u0119 zawsze, gada\u0142y\u015bmy, \u015bmia\u0142y\u015bmy si\u0119 nie po\u015bwi\u0119caj\u0105c minimum uwagi temu, co si\u0119 dzia\u0142o przy o\u0142tarzu. Pewnego dnia jednak\u017ce przyby\u0142 m\u0142ody ksi\u0105dz, kt&oacute;ry by\u0142 bardzo przystojny. Uwa\u017ca\u0142y\u015bmy, \u017ce szkoda by\u0142o takiego \u0142adnego, m\u0142odego m\u0119\u017cczyzny. I tak zastanawia\u0142y\u015bmy si\u0119, kt&oacute;ra z nas mog\u0142aby uwie\u015b\u0107 tego m\u0142odego, przystojnego ksi\u0119dza. Macie wyobra\u017cenie? Co za nienormalne rzeczy diabe\u0142 zaszczepia m\u0142odej, niezepsutej osobie. W tej szkole zakonnice jako pierwsze sz\u0142y do Komunii \u015awi\u0119tej. Dopiero potem by\u0142a nasza kolej, mimo \u017ce nie by\u0142y\u015bmy u spowiedzi. Zak\u0142ada\u0142y\u015bmy si\u0119, kt&oacute;rej z nas uda si\u0119 uwie\u015b\u0107 ksi\u0119dza. Postanowi\u0142y\u015bmy rozpina\u0107 nasze bluzki id\u0105c do Komunii \u015awi\u0119tej i ta, przy kt&oacute;rej jego r\u0119ka zaczyna\u0142a dr\u017ce\u0107, gdy podawa\u0142 Cia\u0142o Pana, ta mia\u0142a najlepszy biust i zwr&oacute;ci\u0142a na siebie jego uwag\u0119. Co za diabelskie my\u015bli i jaki zam\u0119t sia\u0142 w nas z\u0142y duch. Ale my w swej naiwno\u015bci wierzy\u0142y\u015bmy, \u017ce to tylko niewinna zabawa. Jak nisko upad\u0142y\u015bmy&hellip;<\/div>\n<div>Gdy Estela powr&oacute;ci\u0142a z wakacji, nie by\u0142a ju\u017c tym radosnym podlotkiem co niegdy\u015b, sk\u0142onnym do zabaw. Mia\u0142a zamglone spojrzenie. Nie chcia\u0142a mi w og&oacute;le opowiedzie\u0107, co si\u0119 sta\u0142o. Ale pewnego razu by\u0142am u niej w domu i wtedy pokaza\u0142a mi blizn\u0119 po operacji, z aborcji. Powiedzia\u0142a: <strong><em>&bdquo;Gdy moja matka dowiedzia\u0142a si\u0119, ze jestem w ci\u0105\u017cy, tak si\u0119 w\u015bciek\u0142a, \u017ce natychmiast wzi\u0119\u0142a mnie za r\u0119k\u0119, wcisn\u0119\u0142a do samochodu i zawioz\u0142a do ginekologa. Gdy tam dotar\u0142y\u015bmy, rzek\u0142a mu:<\/em><\/strong> <strong><em>&lsquo;Jest w ci\u0105\u017cy. Prosz\u0119, niech Pan \u017c\u0105da, czego chce, ale natychmiast trzeba operowa\u0107 moja c&oacute;rk\u0119 i usun\u0105\u0107 ten problem<\/em><\/strong> (jak rzeczowo: problem)<strong>.&rsquo;&rdquo;<\/strong><\/div>\n<div>Po tym jak mi to powiedzia\u0142a, otworzy\u0142a szaf\u0119 i pokaza\u0142a mi s\u0142oik, w kt&oacute;rym w roztworze spirytusowym znajdowa\u0142 si\u0119 p\u0142&oacute;d. <strong>To by\u0142o jej dziecko<\/strong>. By\u0142o ju\u017c ca\u0142kowicie rozwini\u0119te, zakonserwowane w tym s\u0142oiku. Nigdy nie zapomn\u0119 tego widoku. Jej matka obstawa\u0142a, aby Estela mia\u0142a przed swymi oczyma konsekwencje swego b\u0142\u0119dnego post\u0119powania. A na wieczku tego s\u0142oika sta\u0142o pude\u0142ko z pigu\u0142kami antykoncepcyjnymi, aby nigdy nie zapomnia\u0142a ich bra\u0107. Wyobra\u017cacie sobie co\u015b takiego???<\/div>\n<div>&nbsp;Zobaczcie, jak grzech czyni cz\u0142owieka chorym. I jak matka, \u015blepa duchowo, bierze w\u0142asne dziecko do lekarza, aby usun\u0105\u0107 niechciany owoc \u0142ona. I do tego ten absurdalny pomys\u0142 z zakonserwowanym p\u0142odem, aby stawia\u0107 jej go przed oczami ka\u017cdego dnia, by nie zapomina\u0142a bra\u0107 pigu\u0142ek. By za ka\u017cdym razem, gdy otwiera\u0142a szaf\u0119, widzia\u0142a swoje dziecko i pami\u0119ta\u0142a o tych pigu\u0142kach. To naprawd\u0119 chore, to jest po prostu demoniczne. Takie rzeczy robi diabe\u0142, gdy przez grzech otwieramy mu drzwi i nie chcemy go zmaza\u0107 w sakramencie pokuty i pojednania, kt&oacute;rym mo\u017ce szafowa\u0107 (gdy\u017c kap\u0142an jest zawsze wy\u015bwi\u0119cony) rzymsko-katolicki kap\u0142an. Kiedy zapyta\u0142am moja przyjaci&oacute;\u0142k\u0119, czy nie bola\u0142o, odpowiedzia\u0142a mi ironicznie: <strong><em>&bdquo;Ach, dlaczego mam by\u0107 smutna? To najmniejsze z\u0142o, znie\u015b\u0107 tych par\u0119 b&oacute;l&oacute;w, ni\u017c \u017cebym mia\u0142a si\u0119 u\u017cera\u0107 z tym dzieckiem przez ca\u0142e \u017cycie! Ten problem zosta\u0142 tak \u0142atwo rozwi\u0105zany!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>To by\u0142o k\u0142amstwo, gdy\u017c nie by\u0142a ju\u017c nigdy taka, jak wcze\u015bniej. Nie min\u0119\u0142o du\u017co czasu i wpad\u0142a w straszn\u0105 depresj\u0119. Zacz\u0119\u0142a bra\u0107 LSD. I poniewa\u017c by\u0142am jej najlepsz\u0105 przyjaci&oacute;\u0142k\u0105, zaproponowa\u0142a mi spr&oacute;bowa\u0107. Ja jednak przestraszy\u0142am si\u0119 tego. Z jednej strony ch\u0119tnie bym spr&oacute;bowa\u0142a, poniewa\u017c m&oacute;wi\u0142a, \u017ce ten narkotyk daje takie przyjemne uczucie, cz\u0142owiek ma wra\u017cenie, jakby si\u0119 unosi\u0142, jakby by\u0142 na chmurach &ndash; takimi i innymi podobnymi rzeczami zachwyca\u0142a si\u0119 przede mn\u0105. Tak, ch\u0119tnie bym skosztowa\u0142a, ale nie mog\u0142am. Ba\u0142am si\u0119 i powiedzia\u0142am jej, \u017ce nie da rady, gdy\u017c potem przesi\u0105kn\u0119 tym zapachem i gdy moja matka to odkryje, zabije mnie wtedy. Ma wyostrzony zmys\u0142 powonienia, zabi\u0142aby mnie, gdyby si\u0119 dowiedzia\u0142a. Faktem jest, \u017ce nie spr&oacute;bowa\u0142am tej u\u017cywki chroniona przez mojego Anio\u0142a Str&oacute;\u017ca i dzi\u0119ki modlitwom mojej matki. Pan ukaza\u0142 mi teraz w mojej &bdquo;Ksi\u0119dze \u017cycia&rdquo;, \u017ce nie spr&oacute;bowa\u0142am nie tyle strachu przed moj\u0105 matk\u0105, lecz poniewa\u017c udzieli\u0142 mi \u0142aski, abym tego nie uczyni\u0142a i poniewa\u017c mia\u0142am matk\u0119, kt&oacute;ra si\u0119 za mnie modli\u0142a. Jej modlitwa r&oacute;\u017ca\u0144cowa uchroni\u0142a mnie od wpadni\u0119cia do tej otch\u0142ani. Moje kole\u017canki jednak\u017ce nie by\u0142y ze mnie z tego powodu zadowolone i dyskutowa\u0142y, krzycza\u0142y, m&oacute;wi\u0142y \u017ce jestem nudziar\u0105, bo nie wzi\u0119\u0142am w tym udzia\u0142u. Ale ja nie mog\u0142am, po prostu nie mog\u0142am. To by\u0142a jedna z wielu \u0142ask, kt&oacute;re otrzyma\u0142am, poniewa\u017c mia\u0142am tak\u0105 matk\u0119, kt&oacute;ra by\u0142a tak zwi\u0105zana z Bogiem i modli\u0142a si\u0119 za mnie. <strong>Modlitwa jest tak bardzo wa\u017cna<\/strong>.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>W wieku 16 lat utraci\u0142am sw\u0105 niewinno\u015b\u0107<\/strong><\/div>\n<div>Na nieszcz\u0119\u015bcie, maj\u0105c 16 lat, pozna\u0142am mojego pierwszego narzeczonego. Moje przyjaci&oacute;\u0142ki ponownie zacz\u0119\u0142y na mnie wywiera\u0107 presj\u0119. By\u0142am czarn\u0105 owc\u0105 w\u015br&oacute;d nich, poniewa\u017c by\u0142am jeszcze dziewic\u0105. Teraz, gdy mia\u0142am ju\u017c narzeczonego, zn&oacute;w mnie prze\u015bladowa\u0142y. Obieca\u0142am im, \u017ce to zrobi\u0119, gdy b\u0119d\u0119 mia\u0142a narzeczonego, ale nie wcze\u015bniej. A teraz nie mog\u0142am si\u0119 im wymiga\u0107. Powiedzia\u0142am do mojej kole\u017canki Esteli: <strong><em>&bdquo;A je\u015bli zajd\u0119 w ci\u0105\u017c\u0119, jak ty?&rdquo; <\/em><\/strong>Odpowiedzia\u0142a:<em> <strong>&bdquo;Nie, to ci si\u0119 nie przytrafi, bo teraz s\u0105 inne metody, mianowicie prezerwatywy.&rdquo;<\/strong><\/em><\/div>\n<div>Za jej czas&oacute;w by\u0142y jedynie pigu\u0142ki, ale teraz nie b\u0119dzie \u017cadnych problem&oacute;w. Powiedzia\u0142a mi, \u017ce mi da 5 pigu\u0142ek, aby je po\u0142kn\u0105\u0107 wszystkie na raz dla wi\u0119kszej pewno\u015bci. Poza tym powiedzia\u0142a, \u017ce powinni\u015bmy u\u017cy\u0107 prezerwatywy i \u017ce przekonam si\u0119, \u017ce nic mi si\u0119 nie przydarzy. Tak mi by\u0142o z tym \u017ale, \u017ce musia\u0142am dotrzyma\u0107 tej g\u0142upiej obietnicy. Ba\u0142am si\u0119 bardzo, \u017ce te moje przyjaci&oacute;\u0142ki zepsuj\u0105 wszystko. Gdy by\u0142o po, dotar\u0142o do mnie, \u017ce moja matka mia\u0142a racj\u0119 m&oacute;wi\u0105c, \u017ce dziewczyna, kt&oacute;ra traci niewinno\u015b\u0107, ga\u015bnie. Czu\u0142am, \u017ce co\u015b we mnie zgas\u0142o, jak gdybym straci\u0142a co\u015b, co ju\u017c nigdy nie powr&oacute;ci, nigdy nie zostanie mi zwr&oacute;cone. I tak z wyczarowanego przed moimi oczami przez moje przyjaci&oacute;\u0142ki sensacyjnego prze\u017cycia pozosta\u0142y jedynie wewn\u0119trzne rozczarowanie, gorycz i smutek.<\/div>\n<div>Nie wiem, dlaczego wszyscy m&oacute;wi\u0105, \u017ce seks jest dobry. Nie wiem, dlaczego m\u0142odzie\u017c m&oacute;wi, \u017ce tak bardzo to kocha. My\u015bl\u0119, \u017ce wcale nie jest taki wspania\u0142y. W moim kraju, w Kolumbii, ogl\u0105da si\u0119 w telewizji, jak w reklamach chwal\u0105 niezawodno\u015b\u0107 prezerwatywy, jak ludzie wykorzystuj\u0105 seksualno\u015b\u0107 dla zaspokojenia \u017c\u0105dz, swego egoizmu, dla sprawowania w\u0142adzy i sp\u0119dzania czasu. Smutno mi, gdy widz\u0119 co\u015b takiego. Gdyby ci wszyscy ludzie wiedzieli, jak te powierzchowne uczucia w rzeczywisto\u015bci oszo\u0142amiaj\u0105 dusz\u0119, cz\u0142owieka, aby nie pami\u0119ta\u0142 ju\u017c o przykazaniach! Interesuj\u0105ce jest to, \u017ce niekt&oacute;re osoby, kt&oacute;re w swej m\u0142odo\u015bci by\u0142y wielkimi zwolennikami pokolenia 68, w dojrza\u0142ym wieku sami zda\u0142y sobie spraw\u0119, jak\u0105 z\u0142\u0105 drog\u0119 w&oacute;wczas obra\u0142y i ile szk&oacute;d wyrz\u0105dzili innym ludziom, tak\u017ce swoim potomkom.<\/div>\n<div>Co do mnie, to po stracie mojego dziewictwa by\u0142am bardzo smutna i ba\u0142am si\u0119 potwornie i\u015b\u0107 do domu, poniewa\u017c my\u015bla\u0142am, \u017ce moja matka z pewno\u015bci\u0105 co\u015b po mnie zauwa\u017cy. Po tym prze\u017cyciu nie mog\u0142am ju\u017c wi\u0119cej spojrze\u0107 matce w oczy, z czystego strachu, \u017ce mo\u017ce z moich oczu wyczyta\u0107, co uczyni\u0142am. By\u0142am oburzona i w\u015bciek\u0142a na moje przyjaci&oacute;\u0142ki, tak\u017ce na siebie sam\u0105, \u017ce by\u0142am taka g\u0142upia i im uleg\u0142am, \u017ce zrobi\u0142am co\u015b, czego nie chcia\u0142am i \u017ce to wszystko uczyni\u0142am z tch&oacute;rzostwa przed nimi. Ale mimo wszystkich rad mojej przyjaci&oacute;\u0142ki Esteli, pomimo wszystkich \u015brodk&oacute;w ostro\u017cno\u015bci, po moim pierwszym razie zasz\u0142am w ci\u0105\u017c\u0119.<\/div>\n<div>Mo\u017cecie sobie wyobrazi\u0107 strach 16-letniej dziewczyny? Ci\u0105\u017ca! (po tym zdaniu g\u0142os pani Polo za\u0142amuje si\u0119 i p\u0142acze &ndash; potem kontynuuje: )<\/div>\n<div>Zauwa\u017cy\u0142am wiele zmian w moim ciele. Opr&oacute;cz mojej obawy czu\u0142am r&oacute;wnie\u017c, jak czu\u0142o\u015b\u0107 do tego dziecka, kt&oacute;re nosi\u0142am w sobie, kie\u0142kowa\u0142a i stawa\u0142a si\u0119 coraz silniejsza. Rozmawia\u0142am z moim narzeczonym i opowiedzia\u0142am mu o wszystkim. By\u0142 zaskoczony i przestraszony. Oczekiwa\u0142am, \u017ce powie: <strong><em>&bdquo;No to si\u0119 pobierzmy&rdquo;<\/em><\/strong>. Mia\u0142am 16 lat a on 17. Powiedzia\u0142 mi jednak, \u017ce nie zrujnujemy sobie \u017cycia z tego powodu i \u017ce powinnam usun\u0105\u0107 dziecko. I tak odesz\u0142am, strasznie przygn\u0119biona, zmartwiona, niezmiernie smutna. By\u0142am r&oacute;wnie\u017c w\u015bciek\u0142a na Estel\u0119, kt&oacute;ra mi obieca\u0142a, \u017ce nic mi si\u0119 nie stanie.<\/div>\n<div>Odno\u015bnie aborcji powiedzia\u0142a mi: <strong><em>&bdquo; Nie martw si\u0119, nie ma po co. Nie zapominaj, \u017ce ja &nbsp;co\u015b takiego ju\u017c kilka razy prze\u017cy\u0142am. Za pierwszym razem by\u0142am troch\u0119 smutna, za drugim by\u0142o ciut l\u017cej, za trzecim w og&oacute;le niczego si\u0119 nie czuje.&rdquo;<\/em><\/strong> Rzek\u0142am do niej: <strong><em>&bdquo;Nie wyobra\u017casz sobie, co si\u0119 stanie, gdy wr&oacute;c\u0119 do domu, a moja matka zauwa\u017cy blizn\u0119. Zmartwienie, jakie jej przysporz\u0119, zabije j\u0105.&rdquo;<\/em><\/strong> Estela uspokoi\u0142a mnie i powiedzia\u0142a: <strong><em>&bdquo;Nie robi\u0105 teraz tak du\u017cych naci\u0119\u0107. To ci\u0119cie, jakie u mnie widzia\u0142a\u015b, by\u0142o tak wielkie, poniewa\u017c dziecko by\u0142o ju\u017c tak du\u017ce. Ja sama by\u0142am wtedy w pi\u0105tym miesi\u0105cu. Je\u015bli o ciebie chodzi, nie zamartwiaj si\u0119, twoje jest przecie\u017c dopiero takie malutkie. Twoja matka kompletnie niczego nie zauwa\u017cy.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Ach, moi bracia i siostry w Chrystusie Panu, co za smutna sprawa! Jak\u017ce wielki b&oacute;l. To szatan sprawia tak sprawia, \u017ce \u017ale rozumiemy rzeczy, bagatelizujemy je, jak gdyby wszystko to nie by\u0142o niczym wa\u017cnym, jak gdyby by\u0142o bez znaczenia. Jak gdyby aborcja by\u0142a najnormalniejsz\u0105 rzecz\u0105 w tym bezbo\u017cnym \u015bwiecie. Skoro nawet taka g\u0142upia osoba jak\u0105 ja by\u0142am, czuje si\u0119 potem \u017ale, jak strasznie musi si\u0119 czu\u0107 kto\u015b m\u0142ody i niezepsuty! Z\u0142y omamia m\u0142odzie\u017c, \u017ce seks jest po to tylko, by czerpa\u0107 z niego przyjemno\u015b\u0107, \u017ce nie trzeba mie\u0107 \u017cadnych wyrzut&oacute;w sumienia, \u017ce nie trzeba si\u0119 czu\u0107 winnym. Ale wiecie, dlaczego szatan to czyni? Dlaczego zwodzi ludzi, aby robili co\u015b takiego? Opr&oacute;cz wielu innych powod&oacute;w potrzebuje tych ofiar, poniewa\u017c ka\u017cda umy\u015blnie dokonana aborcja zwi\u0119ksza jego w\u0142adz\u0119 w \u015bwiecie.<\/div>\n<div>Nikt nie jest w stanie sobie wyobrazi\u0107, jak si\u0119 ba\u0142am i jakie mia\u0142am poczucie winy, gdy uda\u0142am si\u0119 do tego szpitala, daleko od mojego domu, by dokona\u0107 aborcji. Lekarz podda\u0142 mnie narkozie. Gdy si\u0119 ockn\u0119\u0142am, nie by\u0142am ju\u017c t\u0105 sam\u0105 osob\u0105, co wcze\u015bniej. Zabili dziecko, a ja umar\u0142am wraz z nim. (Pani Polo przerywa swoje \u015bwiadectwo i zaczyna od nowa p\u0142aka\u0107!)<\/div>\n<div>Wiecie, Pan pokaza\u0142 mi wszystkie te rzeczy w &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo;, kt&oacute;rych nie jeste\u015bmy w stanie ujrze\u0107 naszymi ziemskimi oczyma. Ukaza\u0142 mi, co si\u0119 wydarzy\u0142o, gdy lekarz przeprowadza\u0142 aborcj\u0119. Zobaczy\u0142am tego lekarza, jak trzyma\u0142 co\u015b na kszta\u0142t obc\u0119g, kt&oacute;rymi chwyci\u0142 dziecko i rozdrobni\u0142 je na kawa\u0142ki. Dziecko krzyczy z ca\u0142ej si\u0142y. O m&oacute;j Bo\u017ce, tak bardzo krzyczy. Ka\u017cde dziecko mianowicie otrzymuje zaraz po pocz\u0119ciu dusz\u0119, ca\u0142kowicie doros\u0142\u0105 i dojrza\u0142\u0105, gdy\u017c nie ro\u015bnie ona tak jak cia\u0142o. B&oacute;g stwarza j\u0105 ju\u017c ca\u0142kowicie ukszta\u0142towan\u0105.<\/div>\n<div>Natychmiast po tym, jak dosz\u0142o do po\u0142\u0105czenia plemnika z kom&oacute;rk\u0105 jajow\u0105, tworzy si\u0119 niesko\u0144czenie pi\u0119kny, \u015bwietlisty promie\u0144. \u015awiat\u0142o owe wygl\u0105da jak s\u0142o\u0144ce, kt&oacute;re wychodzi z \u015bwietlistego blasku Boga Ojca i Jego niesko\u0144czonej Mi\u0142o\u015bci. W tym samym momencie ta stworzona przez Niego dusza jest ju\u017c dojrza\u0142a i doros\u0142a. Jest doskona\u0142a, jest obrazem Boga. To m\u0142ode \u017cycie jest zatopione w Duchu \u015awi\u0119tym, kt&oacute;ry pochodzi z Bo\u017cego Serca. \u0141ono kobiety, kt&oacute;re pocz\u0119\u0142o, pe\u0142ne jest tego \u015bwiat\u0142a, blasku zjednoczenia Pana z t\u0105 nowo stworzon\u0105 dusz\u0105. I gdy mordercy i personel klinik aborcyjnych chwytaj\u0105 dziecko obc\u0119gami i rozcz\u0142onkowuj\u0105 je, jak bardzo walczy o \u017cycie ta male\u0144ka istota. Zobaczy\u0142am, jak Pan dr\u017ca\u0142 i wzdryga\u0142 si\u0119, gdy wyrywali z Jego r\u0105k t\u0119 dusz\u0119. Gdy zabija si\u0119 takie dziecko, ono tak g\u0142o\u015bno krzyczy, \u017ce ca\u0142e Niebo dr\u017cy i trz\u0119sie si\u0119. W moim przypadku, gdy pozwoli\u0142am u\u015bmierci\u0107 dziecko, s\u0142ysza\u0142am jego g\u0142o\u015bny i rozdzieraj\u0105cy serce krzyk. S\u0142ysza\u0142am tak\u017ce, jak Jezus j\u0119cza\u0142 i cierpia\u0142 na krzy\u017cu z powodu tej duszy i ka\u017cdej pojedynczej duszy, kt&oacute;ra jest abortowana, i kt&oacute;rej odmawia si\u0119 prawa do \u017cycia. Spojrzenie Pana na krzy\u017cu by\u0142o tak pe\u0142ne b&oacute;lu, nie da si\u0119 opisa\u0107, jakie cierpienia musia\u0142 znosi\u0107 z tego powodu! Gdyby\u015bcie mogli to zobaczy\u0107, nikt nie odwa\u017cy\u0142by si\u0119 dokona\u0107 aborcji. (Pani Polo ponownie przerywa przem&oacute;wienie i zaczyna p\u0142aka\u0107)<\/div>\n<div>A teraz pytam Was: ile aborcji przeprowadzanych jest na tym \u015bwiecie? W jednym dniu? W ci\u0105gu jednego miesi\u0105ca? Mo\u017cecie zmierzy\u0107 straszliwy rozmiar naszych grzech&oacute;w? Rozmiar masowego mordu, cierpienia, jakie sprawiamy Bogu, Jemu, kt&oacute;ry jest pe\u0142en mi\u0142osierdzia dla nas, kt&oacute;ry nas kocha, mimo \u017ce jeste\u015bmy niczym potwory i po prostu grzeszymy ot tak sobie? &nbsp;I krzywdy, jak\u0105 sami sobie wyrz\u0105dzamy oraz jak z\u0142o opanowuje nas i nasze \u017cycie?<\/div>\n<div>Aborcja jest najci\u0119\u017cszym grzechem, najstraszliwszym grzechem ze wszystkich grzech&oacute;w. Za ka\u017cdym razem, gdy przelewana jest krew dziecka, &ndash; niewinnego dziecka &#8211; , sk\u0142adamy szatanowi ofiar\u0119 ca\u0142opaln\u0105, a jego moc w \u015bwiecie powi\u0119ksza si\u0119. Dusza krzyczy zrozpaczona o pomoc &ndash; i nikt nie mo\u017ce jej us\u0142ysze\u0107, wzgl\u0119dnie nikt nie chce jej us\u0142ysze\u0107! Powtarzam Wam jeszcze raz: Ta dusza jest dojrza\u0142a i doros\u0142a, nawet je\u015bli nie ma jeszcze wykszta\u0142conego i uformowanego cia\u0142a, to jest ona ju\u017c w pe\u0142ni ukszta\u0142towana. Tak jak w pestce jab\u0142ka zawarte jest ju\u017c wszystko o du\u017cym roz\u0142o\u017cystym drzewie. Cia\u0142o musi si\u0119 wpierw uformowa\u0107 i urosn\u0105\u0107, ale dusza jest gotowa. A &oacute;w krzyk, jaki wydaje m\u0142ode \u017cycie<span>, gdy si\u0119 j\u0105 zabija, sprawia \u017ce Niebo dr\u017cy. Ale i w piekle rozdziera si\u0119 krzyk, ale tryumfu, por&oacute;wnywalny z okrzykiem na stadionie pi\u0142ki no\u017cnej, gdy kto\u015b strzeli\u0142 gola. Piek\u0142o jest takim stadionem, ogromnym, niedaj\u0105cym si\u0119 ogarn\u0105\u0107 wzrokiem boiskiem pe\u0142nym demon&oacute;w, diab\u0142&oacute;w, kt&oacute;rzy odni&oacute;s\u0142szy tryumf krzycz\u0105 jak szaleni. <\/span><\/div>\n<div>Demony wyla\u0142y na mnie krew mojego dziecka, kt&oacute;re mia\u0142am na sumieniu i r&oacute;wnie\u017c krew dzieci tych os&oacute;b, kt&oacute;re zach\u0119ca\u0142am i pod\u017cega\u0142am do dokonania aborcji. Moja pocz\u0105tkowo jasna dusza przekszta\u0142ci\u0142a si\u0119 w nieprzeniknion\u0105 ciemno\u015b\u0107. Po aborcji utraci\u0142am wszelkie poczucie grzechu. Naprawd\u0119 uwa\u017ca\u0142am, \u017ce nie mia\u0142am grzech&oacute;w. Pan jednak ukaza\u0142 mi jeszcze wi\u0119cej, a mianowicie to, jak przez tak zwane &bdquo;planowanie rodziny&rdquo; przyczynia\u0142am si\u0119 do kolejnych aborcji. Za\u0142o\u017cono mi miedzian\u0105 spiral\u0119 jako \u015brodek antykoncepcyjny. Od 16. roku \u017cycia u\u017cywa\u0142am tego \u015brodka. Nosi\u0142am j\u0105 do dnia, gdy trafi\u0142 we mnie piorun. Usuwa\u0142am j\u0105 jedynie wtedy, gdy chcia\u0142am zaj\u015b\u0107 w ci\u0105\u017c\u0119.<\/div>\n<div>Chcia\u0142abym powiedzie\u0107 wszystkim kobietom, \u017ce skutkiem stosowania spirali jest aborcja. Zap\u0142odnione jajo nie mo\u017ce si\u0119 zagnie\u017adzi\u0107 i ginie. Jest sp\u0119dzane. Wiem, \u017ce wiele kobiet w czasie okresu zauwa\u017ca w krwi co\u015b na kszta\u0142t skrzepu i odczuwa wielkie b&oacute;le, wi\u0119ksze ni\u017c podczas zwyczajnej menstruacji. Id\u0105 do lekarza, a ten nie po\u015bwi\u0119ca temu wszystkiemu szczeg&oacute;lnej uwagi, przepisuje im jaki\u015b \u015brodek przeciwb&oacute;lowy, a gdy b&oacute;l staje si\u0119 niezno\u015bny, daje zastrzyk.<\/div>\n<div>Wiecie, czym tak naprawd\u0119 jest spirala? Mikro-aborcj\u0105. Tak, spirala powoduje mikro-aborcj\u0119, gdy\u017c zap\u0142odniona kom&oacute;rka jajowa chce si\u0119 zagnie\u017adzi\u0107 w macicy i nie mo\u017ce z powodu spirali, jak Wam ju\u017c to wcze\u015bniej powiedzia\u0142am. Te zap\u0142odnione kom&oacute;rki jajowe to s\u0105 ju\u017c ludzie. Maj\u0105 ju\u017c dusz\u0119, w pe\u0142ni wykszta\u0142con\u0105 dusz\u0119 i nie pozwala si\u0119 im \u017cy\u0107. Straszn\u0105 rzecz\u0105 by\u0142o przygl\u0105da\u0107 si\u0119, jak wiele takich zap\u0142odnionych kom&oacute;rek&nbsp;&#8211; a wi\u0119c w pe\u0142ni zdolnych do \u017cycia ludzi &ndash; zosta\u0142o w ten spos&oacute;b sp\u0119dzonych. Te s\u0142o\u0144ca, &bdquo;boskie iskry&rdquo; s\u0105 zgaszane, mordowane, a krzyki dzieci wstrz\u0105saj\u0105 fundamentami Nieba.<\/div>\n<div>Najgorsze dla mnie by\u0142o to, \u017ce nie mog\u0142am powiedzie\u0107, \u017ce nie wiedzia\u0142am tego. Pewien ksi\u0105dz bowiem powiedzia\u0142 o tym &nbsp;w swoim kazaniu, ale ja nie chcia\u0142am tego s\u0142ucha\u0107. Zwykle, gdy chodzi\u0142am na msz\u0119, nigdy nie zwa\u017ca\u0142am na to, co ksi\u0105dz m&oacute;wi\u0142. Nigdy nie s\u0142ucha\u0142am, a gdy kto\u015b pyta\u0142 mnie, jaka by\u0142a ewangelia, nie wiedzia\u0142am tego. Wiecie, demony s\u0105 obecne r&oacute;wnie\u017c w ko\u015bciele i nie dopuszczaj\u0105 do tego, aby\u015bmy co\u015b us\u0142yszeli, rozpraszaj\u0105 nas i usypiaj\u0105. Na takiej mszy, podczas kt&oacute;rej by\u0142am zupe\u0142nie nieobecna my\u015blami, m&oacute;j Anio\u0142 Str&oacute;\u017c da\u0142 mi kuksa\u0144ca i otworzy\u0142 moje uszy, aby s\u0142ysza\u0142a, co w tamtej chwili ksi\u0105dz m&oacute;wi\u0142. Wtedy us\u0142ysza\u0142am, jak m&oacute;wi\u0142 akurat, \u017ce spirala przyczynia si\u0119 do aborcji i \u017ce ka\u017cda kobieta u\u017cywaj\u0105ca czego\u015b takiego nie mo\u017ce przyst\u0119powa\u0107 do Komunii \u015awi\u0119tej. S\u0142ucha\u0142am tego i w\u015bcieka\u0142am si\u0119 na ksi\u0119dza. Co ci ksi\u0119\u017ca sobie my\u015bl\u0105? Co si\u0119 tak wtr\u0105caj\u0105, jakim prawem? No jasne, to dlatego Ko\u015bci&oacute;\u0142 nie idzie do przodu i \u015bwieci pustkami: nie idzie z duchem czasu, ma gdzie\u015b post\u0119p i nauk\u0119. W\u0142a\u015bciwie to za kogo si\u0119 ci ksi\u0119\u017ca uwa\u017caj\u0105? Czy to oni mo\u017ce daj\u0105 je\u015b\u0107 wszystkim tym dzieciom, kt&oacute;re przychodz\u0105 na \u015bwiat? W\u015bciek\u0142a i pomstuj\u0105c wysz\u0142am z ko\u015bcio\u0142a. Nie mog\u0142am zatem na swoim s\u0105dzie przed Bogiem powiedzie\u0107, \u017ce nie wiedzia\u0142am. Jednak\u017ce nie zwa\u017ca\u0142am na te us\u0142yszane s\u0142owa i nadal nosi\u0142am spiral\u0119.<\/div>\n<div>Ile\u017c dzieci zabi\u0142am w ten spos&oacute;b&hellip; Z tego powodu by\u0142am w takiej depresji, gdy\u017c moje \u0142ono, zamiast by\u0107 \u017ar&oacute;d\u0142em \u017cycia, sta\u0142o si\u0119 cmentarzyskiem, miejscem strace\u0144 moich nienarodzonych dzieci. Wyobra\u017acie sobie, \u017ce w\u0142asna matka zabija swoje dziecko. Matka, kt&oacute;rej B&oacute;g udzieli\u0142 tak wielkiego daru, \u017ce mo\u017ce przekazywa\u0107 \u017cycie, kt&oacute;ra powinna strzec dziecka i zachowa\u0107 je od ka\u017cdego z\u0142a; i ta matka morduje swoje w\u0142asne dziecko. Demon dzia\u0142aj\u0105c wed\u0142ug swej diabelskiej strategii doprowadzi\u0142 do tego, \u017ce ludzko\u015b\u0107 zabija swoje dzieci, a tym samym rujnuje swoj\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107. Zacz\u0119\u0142am&nbsp;teraz pojmowa\u0107, dlaczego przez ca\u0142y czas by\u0142am taka zgorzknia\u0142a, przygn\u0119biona, w z\u0142ym humorze, nieprzyjemna, wiecznie rozdra\u017cniona, sfrustrowana z powodu wszystkiego i wszystkich. To jasne &ndash; przekszta\u0142ci\u0142am si\u0119 w maszyn\u0119 do zabijania dzieci nienarodzonych. To coraz bardziej ci\u0105gn\u0119\u0142o mnie w d&oacute;\u0142, a\u017c na kraw\u0119d\u017a piek\u0142a. Dobrowolna aborcja jest najgorszym grzechem, gdy\u017c zabijanie w \u0142onie matki niewinnego dziecka, niewinnej istoty, oznacza przekazanie szatanowi kierownictwa \u017cycia, zaprzedanie mu duszy. Demon prowadzi nas bezpo\u015brednio prosto do otch\u0142ani, poniewa\u017c przelewamy niewinn\u0105 krew.<\/div>\n<div>Dziecko jest niczym baranek, &bdquo;niewinnym barankiem&rdquo;, podobnym do Jezusa, &bdquo;Baranka Bo\u017cego, kt&oacute;ry zosta\u0142 za nas zabity&rdquo;. Taki grzech oznacza g\u0142\u0119boki zwi\u0105zek z ciemno\u015bci\u0105, poniewa\u017c w\u0142asna matka jest t\u0105, kt&oacute;ra zabija swe dziecko. To w\u0142a\u015bnie jest przyczyn\u0105 tego, dlaczego wi\u0119cej demon&oacute;w opuszcza otch\u0142a\u0144 i zamieszkuje ziemi\u0119, by zniszczy\u0107 ca\u0142\u0105 ludzko\u015b\u0107. Ka\u017cdy z nas zdaje sobie dzi\u015b spraw\u0119, jak satanizm ro\u015bnie w si\u0142\u0119. Otwieraj\u0105 si\u0119 dotychczas zapiecz\u0119towane bramy, odpadaj\u0105 piecz\u0119cie, kt&oacute;re B&oacute;g tam umie\u015bci\u0142, by z\u0142o nas nie zala\u0142o. Te piecz\u0119cie kruszej\u0105 coraz bardziej po ka\u017cdym dzieciob&oacute;jstwie. Z piekielnych bram wychodz\u0105 demony, kt&oacute;re wygl\u0105daj\u0105 jak straszne larwy, a ziemia i ludzko\u015b\u0107 coraz bardziej zalewana jest tym szata\u0144skim pomiotem. Przyczepiaj\u0105 si\u0119 do nas, prze\u015bladuj\u0105, a na ko\u0144cu czyni\u0105 z nas wszystkich niewolnik&oacute;w naszego cia\u0142a, po\u017c\u0105dania, grzechu, podatnymi na z\u0142o. Sami widzimy, jak z\u0142o przybiera wsz\u0119dzie na sile. Jest tak, jak gdyby\u015bmy sami dawali demonom do r\u0119ki klucze, aby mogli wyj\u015b\u0107. I wychodz\u0105, coraz liczniej, demony prostytucji, chorej seksualno\u015bci, satanizmu, ateizmu, samob&oacute;jstwa, znieczulicy i wszelkiego z\u0142a, jakie codziennie widzimy. Z ka\u017cdym dniem \u015bwiat staje si\u0119 coraz gorszy. Tryumfem piek\u0142a jest codzienny mord wielu dzieci. Z powodu tej niewinnej krwi demony s\u0105 wypuszczane, by potem nas zwodzi\u0107.<\/div>\n<div>Zauwa\u017ccie, grzeszymy bezwiednie, poniewa\u017c zag\u0142uszyli\u015bmy nasze sumienie. A nasze \u017cycie zmienia si\u0119 coraz bardziej w piek\u0142o, pe\u0142ne problem&oacute;w ka\u017cdego rodzaju, z chorobami i innym z\u0142em, kt&oacute;re nas nawiedza. To wszystko to dzia\u0142anie demon&oacute;w w\u015br&oacute;d nas, w kulturze \u015bmierci. Jednak to my sami ponosimy win\u0119 i tylko my, kt&oacute;rzy naszymi grzechami otworzyli\u015bmy diab\u0142u na o\u015bcie\u017c bram\u0119, za kt&oacute;re nie \u017ca\u0142owali\u015bmy i z kt&oacute;rych si\u0119 nie wyspowiadali\u015bmy. W ten spos&oacute;b dajemy mu swobod\u0119 i pozwolenie na to, aby post\u0119powa\u0142 z nami, jak mu pasuje. Nie jest bowiem tak, \u017ce grzeszymy jedynie z powodu aborcji, chocia\u017c jest najci\u0119\u017cszym grzechem, lecz w wielu dziedzinach nie jeste\u015bmy \u015bwiadomi grzechu i jeste\u015bmy zupe\u0142nie oboj\u0119tni. Wtedy mamy jeszcze czelno\u015b\u0107 obwinia\u0107 Boga za nasze z\u0142o, gdy spotyka nas choroba, cierpienie i krzywda.<\/div>\n<div>Nasz kochaj\u0105cy B&oacute;g daje nam jednak w Swoim niesko\u0144czonym mi\u0142osierdziu sakrament pokuty i mamy mo\u017cliwo\u015b\u0107 \u017calu, zmycia naszych grzech&oacute;w dzi\u0119ki spowiedzi i w ten spos&oacute;b zerwania p\u0119t szatana, po\u0142o\u017cenia kresu raz na zawsze temu jego wp\u0142ywowi na nasze \u017cycie.&nbsp;Tak oto mo\u017cemy obmy\u0107 nasz\u0105 dusz\u0119. Ja jednak\u017ce tego nie czyni\u0142am.<\/div>\n<div>Nie zabijamy tylko wtedy, gdy odbieramy komu\u015b \u017cycie. Mo\u017cna pope\u0142ni\u0107 ten grzech r&oacute;wnie\u017c &bdquo;okr\u0119\u017cnie&rdquo;. Uwa\u017cajcie teraz dobrze! W\u0142adza i wp\u0142yw, jakie sobie zyska\u0142am dzi\u0119ki moim pieni\u0105dzom, zwiod\u0142y mnie i doprowadzi\u0142y do tego, \u017ce sfinansowa\u0142am nie tylko jedn\u0105, lecz wiele &ndash; by nie powiedzie\u0107 mn&oacute;stwo &ndash; aborcji. Dopiero moje pieni\u0105dze umo\u017cliwi\u0142y &nbsp;ich realizacj\u0119. Zawsze bowiem mawia\u0142am: <strong><em>&bdquo;Kobieta ma prawo do decydowania do tego, kiedy chce zaj\u015b\u0107 w ci\u0105\u017c\u0119 a kiedy nie. Jej brzuch nale\u017cy tylko do niej!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>I patrzcie! W mojej &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo; sta\u0142o czarno na bia\u0142ym, i wielkim b&oacute;lem by\u0142o dla mnie, gdy zobaczy\u0142am i zrozumia\u0142am w ko\u0144cu, w jakie potworne przest\u0119pstwa uwik\u0142a\u0142am si\u0119 moimi pieni\u0119dzmi.&nbsp;W mojej &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo; by\u0142o to napisane. Pewn\u0105 dziewczyn\u0119, kt&oacute;ra mia\u0142a zaledwie 14 lat, sk\u0142oni\u0142am do aborcji. By\u0142am jej mistrzyni\u0105, od kt&oacute;rej pobiera\u0142a nauki. Gdy kto\u015b ma w sobie trucizn\u0119, wtedy nic nie pozostaje zdrowe w jego otoczeniu. Taki cz\u0142owiek wywiera negatywny wp\u0142yw na wszystkich, kt&oacute;rzy si\u0119 do niego zbli\u017caj\u0105. Stykaj\u0105 si\u0119 z t\u0105 trucizn\u0105 i sami zostaj\u0105 zatruci; staj\u0105 si\u0119 truj\u0105cy. Inne ca\u0142kiem m\u0142ode dziewczyny, trzy z moich siostrzenic i narzeczona&nbsp;jednego z moich bratank&oacute;w dokona\u0142y aborcji.&nbsp;Ich rodzice kazali im i\u015b\u0107 do mnie, gdy\u017c by\u0142am przecie\u017c t\u0105 &bdquo;nadzian\u0105&rdquo;, kt&oacute;ra mog\u0142a wszystko za\u0142atwi\u0107 i mia\u0142a takie &bdquo;dobre serce&rdquo;.&nbsp;By\u0142am t\u0105 dobr\u0105 cioci\u0105, kt&oacute;ra zawsze wszystkich zaprasza\u0142a; t\u0105 dobr\u0105 cioci\u0105, kt&oacute;ra opowiada\u0142a im o nowinkach ze \u015bwiata mody, przedstawia\u0142a najnowsze kolekcje i cz\u0119sto te\u017c je kupowa\u0142a.&nbsp;By\u0142am t\u0105, kt&oacute;ra uczy\u0142a te m\u0142ode os&oacute;bki, jak mog\u0105 sta\u0107 si\u0119 atrakcyjnymi, jak mog\u0105 wkroczy\u0107 do glamourowego spo\u0142ecze\u0144stwa i jak mog\u0105 pokazywa\u0107 innym, \u017ce ich m\u0142ode cia\u0142o jest sexy i poci\u0105gaj\u0105ce.<\/div>\n<div>Wyobra\u017acie sobie! Moja siostra z ca\u0142kowitym zaufaniem posy\u0142a\u0142a do mnie swoje dzieci i pozostawia\u0142a ich mnie. Jak\u017ce je zepsu\u0142am i zgorszy\u0142am. Tak, zgorszy\u0142am te m\u0142ode umys\u0142y. To by\u0142o kolejne wykroczenie wo\u0142aj\u0105ce o pomst\u0119 do nieba, straszny grzech, kt&oacute;ry na li\u015bcie najpotworniejszych czyn&oacute;w w oczach Pana plasuje si\u0119 tu\u017c za aborcj\u0105. Te m\u0142odziutkie dziewczynki uczy\u0142am nast\u0119puj\u0105cych rzeczy:<\/div>\n<div><strong><em>&bdquo;Moje drogie dziewczynki, nie b\u0105d\u017acie g\u0142upie! Nawet je\u015bli wasze matki tyle opowiadaj\u0105 o warto\u015bci dziewictwa, skromno\u015bci i czysto\u015bci, to da si\u0119 to tylko tym wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce wasi rodzice s\u0105 zacofani, ich \u015bwiat nie jest ju\u017c tym obecnym \u015bwiatem, \u017cyj\u0105 tym, co by\u0142o wczoraj, przegapili szans\u0119 na prowadzenie wolnego i nowoczesnego \u017cycia. Musicie by\u0107 dla nich wyrozumia\u0142e. Ale wy same powinni\u015bcie do\u0142\u0105czy\u0107 do nowoczesnego \u017cycia, cieszy\u0107 si\u0119 wywalczon\u0105 przez nas kobiety wolno\u015bci\u0105 i realizowa\u0107 si\u0119 jako kobieta &ndash; wi\u0119c przys\u0142uchujcie si\u0119 im, b\u0105d\u017acie dla nich wyrozumia\u0142e, gdy\u017c nie mog\u0105 inaczej; nie rujnujcie sobie jednak\u017ce przez to waszego m\u0142odego \u017cycia. Wasze matki rozmawiaj\u0105 z wami o Biblii, kt&oacute;ra ma ju\u017c 2000 lat. Rodzice nie s\u0105 po prostu na bie\u017c\u0105co. Tak\u017ce ksi\u0119\u017ca odrzucili to, co nowoczesne i nie chc\u0105 i\u015b\u0107 z duchem czasu. G\u0142osz\u0105 tylko to, co nakazuje im papie\u017c. Papie\u017c nie pasuje ju\u017c do dzisiejszych czas&oacute;w, ten papie\u017c wyszed\u0142 z mody. I ka\u017cdy nowoczesny cz\u0142owiek, kt&oacute;ry si\u0119 go jeszcze s\u0142ucha, jest g\u0142upi i sam winny temu, \u017ce nie mo\u017ce w\u0142a\u015bciwie u\u017cywa\u0107 \u017cycia.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Popatrzcie na trucizn\u0119, kt&oacute;r\u0105 wla\u0142am w te m\u0142ode, dziewcz\u0119ce serca. To po prostu niewyobra\u017calna potworno\u015b\u0107! Uczy\u0142am te\u017c te m\u0142ode dziewczyny, jak najlepiej mog\u0105 u\u017cywa\u0107 cia\u0142a i czerpa\u0107 przyjemno\u015b\u0107 z seksu. Przy tym zwraca\u0142am im uwag\u0119 na to, jak wa\u017cn\u0105 rzecz\u0105 s\u0105 \u015brodki antykoncepcyjne. Nauczy\u0142am je wszystkich znanych mi metod. O ryzykach i&nbsp;zapobieganiu skutkom stosunku p\u0142ciowego poinformowa\u0142am je &nbsp;podczas rozmowy na temat &bdquo;Perfekcyjna i samodzielna kobieta&rdquo;. Pewnego dnia przychodzi jedna z tych dziewcz\u0105t, a dok\u0142adnie narzeczona mojego bratanka &ndash; mia\u0142a wtedy 14 lat &ndash; do mojego gabinetu&nbsp;(to, co wam teraz opowiadam, osobi\u015bcie widzia\u0142am zapisane w mojej &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo;), i opowiada mi p\u0142acz\u0105c rzewnie: <strong><em>&bdquo;Glorio, jestem przecie\u017c jeszcze taka m\u0142oda, w\u0142a\u015bciwie to sama jestem jeszcze dzieckiem, a mimo to jestem ju\u017c w ci\u0105\u017cy.&rdquo;<\/em><\/strong> Odpar\u0142am: &bdquo;<strong><em>Ale z ciebie g\u0142upia g\u0119\u015b! Nie uczy\u0142am was, jak si\u0119 zabezpiecza\u0107???!!!&rdquo; <\/em><\/strong>Odpowiedzia\u0142a mi nadal p\u0142acz\u0105c: <strong><em>&bdquo;Owszem, ale po prostu nie zadzia\u0142a\u0142o jak powinno.&rdquo; <\/em><\/strong>Dzi\u0119ki wgl\u0105dowi do mojej &bdquo;Ksi\u0119gi \u017bycia&rdquo; zrozumia\u0142am, \u017ce Pan przys\u0142a\u0142 do mnie t\u0119 m\u0142od\u0105 os&oacute;bk\u0119, by uchroni\u0107 j\u0105 od pope\u0142nienia g\u0142upstwa. Chcia\u0142, abym uchroni\u0142a j\u0105 od sko\u0144czenia w tej otch\u0142ani, abym odwiod\u0142a j\u0105 od zabicia jej male\u0144stwa.<\/div>\n<div>Aborcja bowiem zak\u0142ada na nasz\u0105 szyj\u0119 tak ci\u0119\u017cki \u0142a\u0144cuch, kt&oacute;ry ci\u0105\u017cy nam i kt&oacute;rego potem nie mo\u017cemy ci\u0105gn\u0105\u0107 za sob\u0105. Sprawia taki b&oacute;l, kt&oacute;ry nigdy nie przeminie w naszym \u017cyciu: ta straszna \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce si\u0119 pope\u0142ni\u0142o morderstwo, \u017ce jest si\u0119 morderc\u0105. Najgorsze w tym wszystkim jest to, \u017ce nie zabi\u0142o si\u0119 kogo\u015b tam, ale w\u0142asne dziecko, w\u0142asne cia\u0142o i krew. W przypadku tej dziewczyny najgorsze by\u0142o to, \u017ce ja zamiast j\u0105 odci\u0105gn\u0105\u0107 od tego zamiaru, opowiedzie\u0107 jej o naszym Panu Bogu, da\u0142am jej do r\u0119ki plik banknot&oacute;w, by by\u0142o j\u0105 sta\u0107 na t\u0119 aborcj\u0119. By uspokoi\u0107 moje sumienie ( nie wiem, czy mo\u017cna nazwa\u0107 to jeszcze sumieniem, co w&oacute;wczas mia\u0142am) da\u0142am jej tak du\u017co pieni\u0119dzy, aby mog\u0142a uda\u0107 si\u0119 do najbardziej renomowanej kliniki aborcyjnej, by potem zapobiec wszelkim komplikacjom. Podobnie jak przy tej okazji sfinansowa\u0142am jeszcze par\u0119 innych aborcji, by nie powiedzie\u0107 wiele.<\/div>\n<div>To takie straszne, gdy dzi\u015b o tym my\u015bl\u0119. Za ka\u017cdym razem, gdy przelewana jest krew dziecka, jest to jak jedno wielkie ca\u0142opalenie dla szatana, jak uczta dla diab\u0142a. Zaciera r\u0119ce i ta\u0144czy z rado\u015bci. A nasz Pan Jezus Chrystus cierpi jak podczas Swojej \u015bmierci na Krzy\u017cu i w\u015br&oacute;d tych cierpie\u0144 dr\u017cy i cierpi bardzo za ka\u017cdym razem, gdy nienarodzone niewinne dziecko zam\u0119czane jest na \u015bmier\u0107.<\/div>\n<div>W &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo; mog\u0142am mianowicie zobaczy\u0107, jak powstaje \u017cycie. Ujrza\u0142am, jak nasza dusza kszta\u0142tuje si\u0119 w momencie, w kt&oacute;rym plemnik \u0142\u0105czy si\u0119 z kom&oacute;rk\u0105 jajow\u0105. W&oacute;wczas pojawia si\u0119 cudowna iskra emanuj\u0105ca \u015bwiat\u0142o, kt&oacute;re pochodzi ze \u015bwiat\u0142a Boga Ojca. A brzuch przysz\u0142ej matki roz\u015bwietla si\u0119 promieniami tej nowej duszy w momencie, gdy jej kom&oacute;rka jajowa jest zap\u0142adniana. I gdy potem dochodzi do aborcji, wtedy dusza krzyczy i j\u0119czy z wielkiego b&oacute;lu,<span> nawet je\u015bli nie zosta\u0142y jeszcze ukszta\u0142towane oczy i cz\u0142onki. Ca\u0142a wsp&oacute;lnota \u015awi\u0119tych, ca\u0142e za\u015bwiaty&nbsp;s\u0142ysz\u0105 te krzyki i j\u0119ki, gdy mordowana jest nowa, stworzona przez Boga dusza. Ca\u0142e sklepienie niebieskie wzdryga si\u0119 od tego krzyku i s\u0142ycha\u0107 je od jednego ko\u0144ca do drugiego, g\u0142o\u015bno i wyra\u017anie jak echo w g&oacute;rach. W piekle te\u017c s\u0142yszy si\u0119 g\u0142o\u015bne krzyki, ale tam s\u0105 one wiwatami, jakie wszystkie demony wznosz\u0105 dla \u015bwi\u0119towania dnia i do tego ta\u0144cz\u0105 z rado\u015bci.<\/span><\/div>\n<div>Bezpo\u015brednio po tym otwieraj\u0105 si\u0119 w piekle niekt&oacute;re piecz\u0119cie i wychodz\u0105 straszne duchy, kt&oacute;re s\u0105 wypuszczane na ziemi\u0119, by od nowa kusi\u0142y ca\u0142\u0105 ludzko\u015b\u0107 i sprowadza\u0142y j\u0105 na manowce. Skutek tego jest taki, \u017ce ludzie coraz bardziej zniewalani s\u0105 przez szatana, coraz bardziej oddaj\u0105 si\u0119 \u017c\u0105dzom i przyjemno\u015bciom, coraz to nowe powstaj\u0105 na\u0142ogi, i maj\u0105 miejsce te wszystkie straszne, okrutne przest\u0119pstwa oraz niegodziwo\u015bci, o kt&oacute;rych codziennie s\u0142yszymy, widzimy w wiadomo\u015bciach, i o kt&oacute;rych za ka\u017cdym razem s\u0105dzimy, \u017ce nie mo\u017ce by\u0107 gorzej, by nast\u0119pnego dnia natkn\u0105\u0107 si\u0119 na nowe i doj\u015b\u0107 do wniosku, \u017ce jednak mog\u0142o by\u0107 gorzej.<\/div>\n<div>Czy mamy w og&oacute;le poj\u0119cie o tym, jak wiele dzieci zabijanych jest codziennie na ca\u0142ym \u015bwiecie? Nie jeste\u015bmy w stanie wyobrazi\u0107 sobie rozmiaru tej przera\u017caj\u0105cej zbrodni. Brodzimy we krwi tych niewinnych dzieci i nawet tego nie zauwa\u017camy. Jest to dla nas normaln\u0105 rzecz\u0105; jest po prostu na porz\u0105dku dziennym. Gdy kto\u015b anga\u017cuje si\u0119 w walk\u0119 przeciwko aborcji, przedstawiany jest jako fanatyk, konserwatysta, kto\u015b staromodny i troch\u0119 szalony. To jest jeden z najwi\u0119kszych tryumf&oacute;w ksi\u0119cia piek\u0142a, szatana. Jak ma by\u0107 dobrze na tym \u015bwiecie, je\u015bli to cena niewinnej krwi ka\u017cdego nienarodzonego sprawia, \u017ce nowe demony wypuszczane s\u0105 na ziemi\u0119. Wkr&oacute;tce zaciemni si\u0119 od nich na \u015bwiecie.<\/div>\n<div>Potem ujrza\u0142am, jak zanurza\u0142am i k\u0105pa\u0142am si\u0119 we krwi niewinnych dzieci. Ca\u0142kiem inaczej jak wygl\u0105da proces prania na naszym \u015bwiecie: przez to pranie we krwi moja dusza stawa\u0142a si\u0119 coraz ciemniejsza i n\u0119dzniejsza, a\u017c sta\u0142a si\u0119 zupe\u0142nie czarna. Po tych epizodach z aborcj\u0105 nie mia\u0142am ju\u017c wyczucia, co jest grzechem. Dla mnie grzech po prostu nie istnia\u0142. Wszystko by\u0142o dozwolone i moje zachowanie odpowiada\u0142o mi. Pomaga\u0142am przecie\u017c ludziom. Nie by\u0142o jednak\u017ce \u015bwiadoma, \u017ce tym ludziom pomog\u0142am w drodze do piek\u0142a.<\/div>\n<div>Pokazano mi jeszcze co\u015b innego, co w \u017caden spos&oacute;b nie przysz\u0142o mi na my\u015bl, ani nie rzuci\u0142o mi si\u0119 w oczy; sama bowiem figurowa\u0142am na li\u015bcie p\u0142ac diab\u0142a. Ukazano mi wszystkie dzieci, kt&oacute;re sama zabi\u0142am przez aborcj\u0119. I tak samo, jak Wy teraz, nie wiedzia\u0142am w pierwszej chwili, jak, kiedy i gdzie! Teraz mi to pokazano i wtedy zrozumia\u0142am. Ju\u017c na pocz\u0105tku opowiada\u0142am Wam, \u017ce sama stosowa\u0142am spiral\u0119 jako \u015brodek antykoncepcyjny w planowaniu rodziny.&nbsp;Ku mojemu bolesnemu zdziwieniu zmuszona by\u0142am teraz widzie\u0107 w mojej &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo;, jak wiele moich kom&oacute;rek jajowych zosta\u0142o zap\u0142odnionych i jak zacz\u0119\u0142y stawa\u0107 si\u0119 ma\u0142ymi dzie\u0107mi. Widzia\u0142am wiele \u015bwietlistych iskier, kt&oacute;re ja\u015bnia\u0142y podczas stwarzania ich dusz. S\u0142ysza\u0142am r&oacute;wnie\u017c krzyki tych dusz, gdy wyrywane by\u0142y z r\u0119ki Boga Ojca.<\/div>\n<div>Zrozumia\u0142am natychmiast pow&oacute;d, dlaczego by\u0142am zawsze w takim z\u0142ym nastroju, zgorzknia\u0142a i markotna. By\u0142am w z\u0142ym humorze, cz\u0119sto nieprzyst\u0119pna, niepohamowana i kapry\u015bna wobec moich bli\u017anich, mojej rodziny. Przez ca\u0142y dzie\u0144 by\u0142am poirytowana, nic nie mog\u0142o mnie zadowoli\u0107. Cz\u0119sto ogarnia\u0142y mnie straszne depresje. Teraz spad\u0142y mi \u0142uski z oczu: <strong><em>&bdquo;Jakie to proste i oczywiste &ndash; przeobrazi\u0142am si\u0119 w maszyn\u0119 do zabijania moich dzieci!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Wszystko to sprawi\u0142o, \u017ce coraz g\u0142\u0119biej ton\u0119\u0142am w bagnie grzechu. Jak mog\u0142am sobie wmawia\u0107 na pocz\u0105tku tego przegl\u0105du mojego \u017cycia, \u017ce nikogo nie zabi\u0142am? Jak mog\u0142am ka\u017cdym, kto wed\u0142ug mnie by\u0142 za gruby albo niesympatyczny, &nbsp;wzgardzi\u0107, traktowa\u0107 z nienawi\u015bci\u0105 i po prostu odrzuci\u0107? Jak mog\u0142am si\u0119 tak wywy\u017csza\u0107, mimo \u017ce by\u0142am tak\u0105 pod\u0142\u0105 morderczyni\u0105?<\/div>\n<div>Ukazano mi te\u017c, \u017ce cz\u0142owieka mo\u017cna zabi\u0107 nie tylko strza\u0142em z pistoletu. Nie, cz\u0119sto wystarcza, \u017ce si\u0119 go strasznie nienawidzi, \u017ce \u017cyczy mu si\u0119 najgorszego albo krzywdzi, wystarcza \u017ce jest ofiar\u0105 zazdro\u015bci.&nbsp;Tym sposobem mo\u017cna w\u0142a\u015bnie zabi\u0107 drug\u0105 osob\u0119. Istnieje co\u015b takiego jak mordowanie dobrego imienia.<\/div>\n<div>Morderstwo w rodzinie lub gdzie indziej zaczyna si\u0119 cz\u0119sto od takich postaw, kt&oacute;re okre\u015blamy jako nieszkodliwe.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>Nie cudzo\u0142&oacute;\u017c<\/strong><\/div>\n<div>Teraz, przy sz&oacute;stym przykazaniu &ndash; &bdquo;Nie cudzo\u0142&oacute;\u017c&rdquo; &ndash; powiedzia\u0142am sobie: &bdquo;No wreszcie &ndash; przynajmniej przy tym przykazaniu nie mog\u0105 mi zarzuci\u0107 jego naruszenia. Nie b\u0119d\u0105 mogli wypomnie\u0107 mi jakiego\u015b kochanka, poniewa\u017c przez ca\u0142e \u017cycie wierna by\u0142am jednemu m\u0119\u017cczy\u017anie, to jest mojemu m\u0119\u017cowi.&rdquo; Na raz ukazano mi, \u017ce za ka\u017cdym razem, gdy odkrywa\u0142am brzuch i pokazywa\u0142am cia\u0142o w seksownym bikini, sprawia\u0142am, \u017ce obcy m\u0119\u017cczy\u017ani gapili si\u0119 na mnie, mieli spro\u015bnie fantazje i przez to nak\u0142ania\u0142am ich do grzechu. W ten prosty spos&oacute;b dopu\u015bci\u0142am si\u0119 cudzo\u0142&oacute;stwa. Tak\u017ce moj\u0105 postaw\u0105, gdy ci\u0105gle doradza\u0142am kobietom, by nie by\u0142y wierne swoim m\u0119\u017com: <strong><em>&bdquo;Nie b\u0105d\u017acie g\u0142upie, odp\u0142a\u0107cie si\u0119 im, nie wybaczajcie im tylko, lecz rozsta\u0144cie si\u0119 i lepiej szybko rozwied\u017acie!&rdquo;<\/em><\/strong> Samym tym gadaniem i tymi z\u0142ymi radami uczestniczy\u0142am w tym wstr\u0119tnym cudzo\u0142&oacute;stwie, tudzie\u017c by\u0142am mu wsp&oacute;\u0142winna. W czasie tego przegl\u0105du mojego \u017cycia zda\u0142am sobie spraw\u0119, \u017ce tak zwane grzechy &bdquo;po\u017c\u0105dliwo\u015bci&rdquo; s\u0105 ohydne. Prowadz\u0105 bezpo\u015brednio do pot\u0119pienia, ale da si\u0119 je ca\u0142kowicie odrzuci\u0107, nawet je\u015bli wielu ludzi uwa\u017ca je dzi\u015b za normalne i m&oacute;wi, \u017ce wspaniale jest samemu do\u015bwiadczy\u0107 tego czy tamtego; \u017ce trzeba spr&oacute;bowa\u0107, by dowiedzie\u0107 si\u0119, czy czerpie si\u0119 z tego przyjemno\u015b\u0107 albo dochodzi do szczytu. Niekt&oacute;rzy nie boj\u0105 si\u0119 u\u017cycia por&oacute;wnania do zwierz\u0105t argumentuj\u0105c swe czyny i m&oacute;wi\u0105: &bdquo;R&oacute;bmy to tak dziko jak dzikie zwierz\u0119ta!&rdquo; Tak\u017ce dla homoseksualizmu stosuje si\u0119 argument, jakoby by\u0142 ca\u0142kiem naturalny i dozwolony przez Boga, poniewa\u017c udowodniono ju\u017c, \u017ce w kr&oacute;lestwie zwierz\u0105t maj\u0105 miejsce homoseksualne kopulacje. Tak,&nbsp;nie zauwa\u017camy bowiem, \u017ce tym samym bierzemy zwierz\u0119ta za wz&oacute;r. Jest to r&oacute;wnoznaczne z odrzuceniem duszy. To, co nas wyr&oacute;\u017cnia jako istoty stworzone na podobie\u0144stwo Bo\u017ce, to stworzona przez Niego nie\u015bmiertelna dusza, a my depczemy j\u0105.<\/div>\n<div>W swoim \u017cyciu wyrwa\u0142am si\u0119 niestety z r\u0119ki Boga. Musia\u0142am stwierdzi\u0107 ze smutkiem, \u017ce grzech to nie tylko akt dokonany, lecz najbardziej tajemna my\u015bl w mojej duszy. Bolesn\u0105 rzecz\u0105 by\u0142o dla mnie, gdy musia\u0142am&nbsp;zda\u0107 sobie spraw\u0119 z tego, jakie skutki mia\u0142y wszystkie te grzechy i jak przez d\u0142ugi czas dzia\u0142a\u0142y.&nbsp;Grzech cudzo\u0142&oacute;stwa mojego ojca wyrz\u0105dzi\u0142 wiele szk&oacute;d r&oacute;wnie\u017c jego dzieciom i udusi\u0142 ich dusz\u0119. Z tego powodu gardzi\u0142am wszystkimi m\u0119\u017cczyznami, a moi bracia stali si\u0119 prawdziwymi kalkami, kopiami mojego taty, kt&oacute;rzy wsz\u0119dzie obnosili si\u0119 z tym, \u017ce s\u0105 prawdziwymi maczo, kobieciarzami i wielkimi pijakami. Wmawiali sobie jeszcze inne rzeczy. Tr\u0105bili o tym na oko\u0142o.&nbsp;Nie zdawali sobie sprawy z tego, jak wielkie szkody wyrz\u0105dzali tym swoim dzieciom.<\/div>\n<div>Dlatego te\u017c widzia\u0142am, jak m&oacute;j ojciec gorzko p\u0142aka\u0142 na tamtym \u015bwiecie. Dopiero tam poj\u0105\u0142, jaki grzech zapisa\u0142 w testamencie swoim synom i c&oacute;rkom. Dowiedzia\u0142 si\u0119, jakich szk&oacute;d narobi\u0142 Boskiemu porz\u0105dkowi i stworzeniu Boga Ojca.<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Nie kradnij<\/strong><\/div>\n<div>Przy si&oacute;dmym przykazaniu &ndash; &bdquo;Nie kradnij&rdquo; znowu by\u0142am pewna swego, uwa\u017ca\u0142am siebie za kogo\u015b godnego czci i nie mia\u0142am sobie nic do zarzucenia! Pan jednak\u017ce ukaza\u0142 mi w drastyczny spos&oacute;b, \u017ce wiele artyku\u0142&oacute;w spo\u017cywczych w moim domu zacz\u0119\u0142o si\u0119 psu\u0107 i ple\u015bnie\u0107, poniewa\u017c kupowali\u015bmy je bez zastanowienia&nbsp;i nie mogli\u015bmy wszystkiego zje\u015b\u0107. Wi\u0119c gdy ja marnowa\u0142am \u017cywno\u015b\u0107, tyle g\u0142odu by\u0142o na ca\u0142ym \u015bwiecie i kiedy Pan mi to ukaza\u0142, powiedzia\u0142 jedynie: <strong><em>&bdquo;By\u0142em g\u0142odny i popatrz, co zrobi\u0142a\u015b z tym, co ci da\u0142em. Nie ceni\u0142a\u015b tego i zmarnowa\u0142a\u015b. By\u0142o Mi zimno i popatrz jak sta\u0142a\u015b si\u0119 niewolnic\u0105 trend&oacute;w w modzie i wygl\u0105du zewn\u0119trznego. Ile maj\u0105tku wyda\u0142a\u015b na zastrzyki, by by\u0107 szczuplejsz\u0105. Sta\u0142a\u015b si\u0119 tak\u017ce niewolnic\u0105 swojego w\u0142asnego cia\u0142a. Kr&oacute;tko m&oacute;wi\u0105c, cia\u0142o swoje wynios\u0142a\u015b do rangi b&oacute;stwa, bo\u017cka.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Pan da\u0142 mi do zrozumienia, \u017ce tym samym by\u0142am winna n\u0119dzy w naszym kraju i \u017ce r&oacute;wnie\u017c w przypadku tego przykazania Boga ponosi\u0142am win\u0119. Potem zwr&oacute;ci\u0142 m\u0105 uwag\u0119 na to, ze za ka\u017cdym razem, gdy \u017ale m&oacute;wi\u0142am o kim\u015b, krad\u0142am mu honor. Prawie niemo\u017cliwo\u015bci\u0105 jest naprawienie tego, zwr&oacute;cenie go. \u0141atwiejsz\u0105 rzecz\u0105 by\u0142aby kradzie\u017c banknotu, gdy\u017c w&oacute;wczas mog\u0142abym po prostu zwr&oacute;ci\u0107 t\u0119 sum\u0119. Tote\u017c kradzie\u017c dobrej reputacji cz\u0142owieka jest czym\u015b powa\u017cniejszym ni\u017c zwyk\u0142a kradzie\u017c rzeczy czy pieni\u0119dzy.<\/div>\n<div>Okrada\u0142am r&oacute;wnie\u017c swoje dzieci, gdy odmawia\u0142am im bycia dobr\u0105 gospodyni\u0105 domow\u0105 i matk\u0105, czu\u0142\u0105 matk\u0105. Nie mieli matki, kt&oacute;ra by si\u0119 o nie troszczy\u0142a, zawsze przy nich by\u0142a i stanowi\u0142a prawdziwy wz&oacute;r bezinteresownej i ofiarnej mi\u0142o\u015bci. By\u0142am matk\u0105, kt&oacute;ra szlaja\u0142a si\u0119 po ulicach i zostawia\u0142a dzieci pod opiek\u0105 telewizora jako substytutu ojca, komputera jako substytutu matki i w kr\u0119gu wielu gier wideo jako substytutu rodze\u0144stwa.<\/div>\n<div>By uspokoi\u0107 moje sumienie, kupowa\u0142am im zawsze markowe ciuchy, aby przynajmniej w szkole i w\u015br&oacute;d koleg&oacute;w robi\u0142y dobre wra\u017cenie i prowokowa\u0142y do zazdro\u015bci. Jeszcze bardziej przerazi\u0142am si\u0119, gdy zobaczy\u0142am, jakie wyrzuty robi\u0142a sobie moja matka i pyta\u0142a siebie, czy by\u0142a dobr\u0105 matk\u0105, mimo \u017ce by\u0142a bardzo pobo\u017cn\u0105 i dobr\u0105 kobiet\u0105, gospodyni\u0105 i matk\u0105, kt&oacute;ra nieustannie upomina\u0142a nas, kocha\u0142a nas i pokazywa\u0142a, jak bardzo jest zatroskana o nas i nasze dobro. Podobnie m&oacute;j ojciec. Na sw&oacute;j spos&oacute;b ukazywa\u0142 nam, jak bardzo nas kocha, \u017ce jeste\u015bmy najwa\u017cniejsi w jego \u017cyciu. I gdy tak pogr\u0105\u017cona by\u0142am w tych my\u015blach, rzek\u0142am do siebie samej: <strong><em>&bdquo;Co si\u0119 ze mn\u0105 stanie, ze mn\u0105, kt&oacute;ra nigdy nie da\u0142am czego\u015b moim dzieciom; mo\u017ce w og&oacute;le nie zauwa\u017c\u0105, \u017ce mnie nie b\u0119dzie; prawdopodobnie nic ich nie obchodz\u0119!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Przy tych s\u0142owach wzdrygn\u0119\u0142am si\u0119 ca\u0142a i przeszy\u0142 mnie b&oacute;l, jak miecz prosto w serce.<\/div>\n<div>Wstydzi\u0142am si\u0119 tego, \u017ce zawiod\u0142am na ca\u0142ej linii. Musicie wiedzie\u0107, \u017ce w &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo; widzi si\u0119 wszystko jak na filmie. I tak oto zobaczy\u0142am, jak moje dzieci rozmawia\u0142y ze sob\u0105: <strong><em>&bdquo;Miejmy nadziej\u0119, \u017ce mamie zajmie jeszcze troch\u0119 czasu, nim wr&oacute;ci do domu; miejmy nadziej\u0119, \u017ce stoi w korku, nasza mama jest bowiem bardzo nudna i przez ca\u0142y czas potrafi tylko narzeka\u0107 i krytykowa\u0107..&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Jakim szokiem by\u0142o dla mnie s\u0142ysze\u0107 to z ust trzyletniego dziecka i troch\u0119 starszej c&oacute;reczki, jak tak rozmawiali o swojej matce-z\u0142odziejce. Ponownie zda\u0142am sobie spraw\u0119, \u017ce okrada\u0142am ich z prawdziwej matki. Nigdy nie da\u0142am im przytulnego ogniska domowego. Swoj\u0105 postaw\u0105 uniemo\u017cliwi\u0142am im poznanie Boga w dzieci\u0144stwie. Nie nauczy\u0142am ich mi\u0142o\u015bci bli\u017aniego. Jest bowiem tak: je\u015bli nie kocham bli\u017aniego, nie b\u0119d\u0119 mia\u0142a nic do czynienia z naszym Panem Bogiem; i je\u015bli sama nie okazuj\u0119 wsp&oacute;\u0142czucia i mi\u0142osierdzia i nie wcielam w czyn, w&oacute;wczas nie mog\u0119 by\u0107 po stronie Boga; tym samym nie mog\u0119 nikomu przybli\u017cy\u0107 Boga i przekazywa\u0107 wiary. B&oacute;g jest bowiem mi\u0142o\u015bci\u0105&hellip;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>Nie m&oacute;w fa\u0142szywego \u015bwiadectwa przeciw bli\u017aniemu swemu<\/strong><\/div>\n<div>No dobrze, teraz opowiem Wam co\u015b na temat przykazania: &bdquo;Nie m&oacute;w fa\u0142szywego \u015bwiadectwa przeciw bli\u017aniemu swemu.&rdquo;&nbsp;W tej dziedzinie by\u0142am profesjonalist\u0105. Czy wszyscy s\u0142yszeli? Diabe\u0142 bowiem sta\u0142 si\u0119 moim ojcem. Ka\u017cdy z nas ma bowiem swego ojca, czy to Boga Ojca, czy szatana, kt&oacute;ry spiera si\u0119 z Nim o ojcostwo.<\/div>\n<div>Je\u015bli B&oacute;g jest mi\u0142o\u015bci\u0105, a ja jestem pe\u0142na nienawi\u015bci, to kto jest moim ojcem? Nie trudno odpowiedzie\u0107 na to pytanie;&nbsp;\u0142atwo jest te\u017c to zrozumie\u0107.&nbsp;Gdy B&oacute;g m&oacute;wi mi ci\u0105gle o pojednaniu i przebaczeniu, gdy wzywa mnie do tego, abym kocha\u0142a r&oacute;wnie\u017c moich nieprzyjaci&oacute;\u0142 i tych, kt&oacute;rzy wyrz\u0105dzaj\u0105 mi szkody, a ja my\u015bl\u0119 jedynie o zem\u015bcie i kieruj\u0119 si\u0119 mottem: &bdquo;Z\u0105b za z\u0105b&rdquo; (taki wtedy by\u0142 m&oacute;j \u015bwiat i moje wyobra\u017cenia), to kto tak naprawd\u0119 by\u0142 moim ojcem? Ma\u0142o tego: On, nasz Pan jest sam\u0105 Prawd\u0105 a szatan ksi\u0119ciem k\u0142amstwa. Kto zatem by\u0142 wtedy moim ojcem? Rozumiecie teraz. Cho\u0107bym nie wiem co robi\u0142a, wynik jest zawsze taki sam: sama wybra\u0142am diab\u0142a na ojca w moim \u017cyciu. I powiadam Wam, nie ma podzia\u0142u na grzechy. Nie ma podzia\u0142u na niewinne, nieszkodliwe i niepozorne k\u0142amstewka. Ka\u017cde k\u0142amstwo to po prostu k\u0142amstwo. Podobnie jak tych niepozornych k\u0142amstewek nie ma tak\u017ce k\u0142amstw z konieczno\u015bci, albo z grzeczno\u015bci, mi\u0142osierdzia czy lito\u015bci i wielu innych ich rodzaj&oacute;w, jakie przebieg\u0142e osoby wymy\u015bli\u0142y za natchnieniem z\u0142ych duch&oacute;w. Ka\u017cde k\u0142amstwo jest po prostu k\u0142amstwem. A diabe\u0142 jest ojcem k\u0142amstwa, k\u0142amc\u0105 od samego pocz\u0105tku.<\/div>\n<div>K\u0142amstwa, jakie rozsiewa\u0142am, by\u0142y tak straszne, po prostu potworne. Mog\u0142am zobaczy\u0107, \u017ce tu zdoby\u0142am najwi\u0119ksz\u0105 ilo\u015b\u0107 punkt&oacute;w. K\u0142amstwo to k\u0142amstwo i zawsze nim pozostanie. Najgorsze jest to, gdy sami wik\u0142amy si\u0119 w k\u0142amstwa tak dalece, \u017ce na koniec przyjmujemy je za prawd\u0119. Najwi\u0119kszym k\u0142amstwem jest, gdy cz\u0142owiek uwa\u017ca si\u0119 za \u015bwi\u0119tego m&oacute;wi\u0105c: &bdquo;Nie krad\u0142em, nikogo nie zabi\u0142em. Nie ma te\u017c \u017cadnego Boga. A je\u015bli ju\u017c B&oacute;g naprawd\u0119 istnieje, to p&oacute;jd\u0119 bezpo\u015brednio do Nieba, poniewa\u017c jestem taki pobo\u017cny i \u015bwi\u0119ty. Gdzie indziej mia\u0142bym si\u0119 w moim pozornej \u015bwi\u0119to\u015bci dosta\u0107?&rdquo; S\u0105 to w&oacute;wczas tak zwane \u017cyciowe k\u0142amstwa.<\/div>\n<div>Przy ka\u017cdej okazji, jak na przyk\u0142ad podczas plotek, kt&oacute;re szerzy\u0142am na ca\u0142y \u015bwiat, kiedy na\u015bmiewa\u0142am si\u0119 z kogo\u015b, albo kiedy lekkomy\u015blnie wymy\u015bla\u0142am innym ludziom z\u0142o\u015bliwe przezwiska, oraz m&oacute;wi\u0142am o nich dooko\u0142a i za ka\u017cdym razem naigrywa\u0142am si\u0119 w straszliwy spos&oacute;b. Jak bardzo i jak wiele os&oacute;b przez to zrani\u0142am, obrazi\u0142am, wystawi\u0142am na po\u015bmiewisko i oczerni\u0142am. To wszystko wyrz\u0105dzi\u0142am moim bli\u017anim. Nie macie poj\u0119cia, jak jedno przezwisko mo\u017ce zrani\u0107 osob\u0119. Mo\u017ce ona z tego powodu nabra\u0107 kompleks&oacute;w ni\u017cszo\u015bci, kt&oacute;re mog\u0105 towarzyszy\u0107 jej przez ca\u0142e \u017cycie i sta\u0107 si\u0119 przyczyn\u0105 cierpie\u0144. Na przyk\u0142ad pewn\u0105 kole\u017cank\u0119, kt&oacute;ra by\u0142a nieco pulchna nazywa\u0142am &lsquo;grubask\u0105&rsquo; albo &lsquo;t\u0142u\u015bcioszk\u0105&rsquo;. Nigdy nie pozby\u0142a si\u0119 tego okre\u015blenia i pozosta\u0142a na zawsze &lsquo;t\u0142u\u015bcioszk\u0105&rsquo;. Bardzo j\u0105 to bola\u0142o. Frustracja uczyni\u0142a z niej bulimiczk\u0119, co wp\u0142ywa\u0142o na jej sylwetk\u0119. Z tego powodu inni cz\u0119sto nie zabierali jej ze sob\u0105, ani nie zapraszali.<\/div>\n<div>I zobaczcie, jak s\u0142owa mog\u0105 poci\u0105ga\u0107 za sob\u0105 pewne czyny. Na ko\u0144cu powstaje mn&oacute;stwo z\u0142o\u015bliwo\u015bci. Wszystko to jest truj\u0105cym owocem jednego lekkomy\u015blnie wypowiedzianego s\u0142owa.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>Ani \u017cadnej rzeczy, kt&oacute;ra jego jest<\/strong><\/div>\n<div>Gdy ju\u017c sprawdzi\u0142 moje \u017cycie na podstawie Dziesi\u0119ciu przykaza\u0144 Bo\u017cych, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ca\u0142e moje z\u0142o, grzechy i z\u0142o\u015bliwo\u015bci mia\u0142y sw&oacute;j pocz\u0105tek w chciwo\u015bci. To szalona ch\u0119\u0107, ta \u017c\u0105dza posiadania wszystkiego i decydowania o wszystkim. &bdquo;Mie\u0107&rdquo; ani\u017celi &bdquo;by\u0107&rdquo;. S\u0105dzi\u0142am zawsze, \u017ce b\u0119d\u0119 szcz\u0119\u015bliwa, je\u015bli posi\u0105d\u0119 wszystkie pieni\u0105dze \u015bwiata i b\u0119d\u0119 bogata, i to \u017cyczenie, by mie\u0107 pieni\u0105dze, sta\u0142o si\u0119 dla mnie obsesj\u0105. By\u0142o to dla mnie wielk\u0105 tragedi\u0105, gdy posiada\u0142am naprawd\u0119 du\u017co pieni\u0119dzy i sta\u0107 mnie by\u0142o na wiele, prze\u017cywa\u0142am najgorszy i najnieszcz\u0119\u015bliwszy okres w moim \u017cyciu.<\/div>\n<div>Moja dusza zesz\u0142a tak nisko, \u017ce nawet chcia\u0142am odebra\u0107 sobie \u017cycie. Mia\u0142am tak wiele pieni\u0119dzy i bogactwa, a mimo to by\u0142am sama i pusta wewn\u0119trznie,&nbsp;samotna i opuszczona. Na w\u0142asnej sk&oacute;rze do\u015bwiadczy\u0142am, \u017ce pieni\u0119dzmi nie mo\u017cna kupi\u0107 mi\u0142o\u015bci, przyja\u017ani i sympatii. Nawet je\u015bli za pieni\u0105dze ca\u0142ego \u015bwiata pr&oacute;buje si\u0119 kupi\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107, otrzymuje si\u0119 zazwyczaj jedynie ob\u0142ud\u0119, fa\u0142sz, pochlebstwa i udawan\u0105 s\u0142u\u017calczo\u015b\u0107. By\u0142am dog\u0142\u0119bnie rozczarowana, zgorzknia\u0142a w tej \u015blepej uliczce mojego \u017cycia, kt&oacute;r\u0105 sama wybra\u0142am. Osi\u0105gn\u0119\u0142am szczyt frustracji, a tam wia\u0142 lodowato zimny wiatr, kt&oacute;ry nasuwa\u0142 mi pytanie, po co tutaj w og&oacute;le si\u0119 wspi\u0119\u0142am. Chciwo\u015b\u0107, jak ka\u017cda inna \u017c\u0105dza zreszt\u0105 &ndash; ta \u017c\u0105dza pieni\u0119dzy i bogactwa; zazdro\u015b\u0107 tego, co kto\u015b inny ju\u017c ma; to &bdquo;te\u017c-to-musz\u0119-mie\u0107&rdquo; &ndash; uczepi\u0142o si\u0119 mnie, bra\u0142o mnie za r\u0119k\u0119 i sprowadza\u0142o na manowce. Chciwo\u015b\u0107 ta prowadzi\u0142a mnie bezpo\u015brednio do piek\u0142a, daleko od Boga, mojego Stworzyciela, z Kt&oacute;rego r\u0119ki t\u0105 ch\u0119ci\u0105 posiadania wyrwa\u0142am si\u0119. \u017b\u0105dza, chciwo\u015b\u0107 oddala bam zawsze od Boga. Idzie si\u0119 w przeciwnym kierunku i pod\u0105\u017ca si\u0119 za diab\u0142em. Im bardziej jest si\u0119 oddalonym od Boga, tym mniej zauwa\u017ca si\u0119 Jego obecno\u015b\u0107 i tym mniejsza jest Jego ochrona.<\/div>\n<div>By Wam ukaza\u0107, jak B&oacute;g w cudowny spos&oacute;b przybli\u017ca\u0142 si\u0119 do mnie, chc\u0119 Wam opowiedzie\u0107 nast\u0119puj\u0105c\u0105 rzecz. Po moim wypadku sanitariusze zawie\u017ali mnie do publicznego szpitala, zanim dotar\u0142am do socjalnej kliniki.<\/div>\n<div>Wiecie, co mi si\u0119 przytrafi\u0142o w tym szpitalu publicznym? By\u0142o tam tak wiele chorych i ofiar wypadk&oacute;w, \u017ce po prostu nie by\u0142o ju\u017c miejsca. Nawet korytarze szpitalne przepe\u0142nione by\u0142y \u0142&oacute;\u017ckami i noszami. Nie by\u0142o wi\u0119c nawet jednych wolnych noszy, by mnie tam po\u0142o\u017cy\u0107. B&oacute;g dopu\u015bci\u0142, abym dozna\u0142a w ten spos&oacute;b zupe\u0142nego opuszczenia przez ludzi. Dla tych biednych lekarzy by\u0142o to wszystko ponad ich si\u0142y. Byli ca\u0142kowicie zdezorientowani. Ratownicy nios\u0105cy mnie na noszach bezustannie pytali: <strong><em>&bdquo;Gdzie mamy j\u0105 po\u0142o\u017cy\u0107?&ldquo;<\/em><\/strong>Jedyn\u0105 odpowiedzi\u0105, jak\u0105 za ka\u017cdym razem otrzymywali, by\u0142o: <strong><em>&bdquo;Po\u0142&oacute;\u017ccie j\u0105 tam w k\u0105cie!&rdquo; <\/em><\/strong>albo <strong><em>&bdquo;Po\u0142&oacute;\u017ccie j\u0105 tam na pod\u0142odze!&rdquo;<\/em><\/strong> Oni jednak nie chcieli mnie tak po prostu po\u0142o\u017cy\u0107 na pod\u0142odze w korytarzu, gdy\u017c wiedzieli, \u017ce z moimi oparzeniami \u0142atwo dosta\u0142abym \u015bmiertelnego zaka\u017cenia albo sepsy. W owych godzinach, kiedy tak tam le\u017ca\u0142am i nikt z lekarzy nie m&oacute;g\u0142 si\u0119 o mnie zatroszczy\u0107, poniewa\u017c mieli powa\u017cniejsze przypadki, gdzie by\u0142o wi\u0119cej nadziei na powodzenie ich zabieg&oacute;w, do\u015bwiadczy\u0142am tego ca\u0142kowitego opuszczenia ze strony wszystkich doko\u0142a mnie, mimo \u017ce roi\u0142o si\u0119 od ludzi, chorych pacjent&oacute;w i zdrowych pomocnik&oacute;w.<\/div>\n<div>Gdy spogl\u0105dali na mnie, jak tak le\u017ca\u0142am podobna do zw\u0119glonego kawa\u0142ka mi\u0119sa z grilla, wszyscy lekarze my\u015bleli sobie, \u017ce na wszelk\u0105 pomoc i tak jest za p&oacute;\u017ano i \u017ce nie da si\u0119 ju\u017c uratowa\u0107 mojego \u017cycia. Z\u0142o\u015bci\u0142am si\u0119 b\u0119d\u0105c w tej beznadziejnej sytuacji, \u017ce nikt si\u0119 mn\u0105 nie zaj\u0105\u0142. Gdy by\u0142am tak opuszczona i rozz\u0142oszczona ujrza\u0142am nagle naszego Pana, Jezusa Chrystusa, jak pochyli\u0142 si\u0119 nade mn\u0105 i z ca\u0142\u0105 swoj\u0105 czu\u0142o\u015bci\u0105 po\u0142o\u017cy\u0142 r\u0119k\u0119 na mojej g\u0142owie, by mnie pocieszy\u0107. Zamkn\u0119\u0142am oczy, poniewa\u017c s\u0105dzi\u0142am, \u017ce mam halucynacje, ale gdy je znowu otworzy\u0142am, widzia\u0142am Go pochylonego nade mn\u0105 i us\u0142ysza\u0142am Jego g\u0142os m&oacute;wi\u0105cy do mnie: <strong><em>&bdquo;Zobacz, Moja ma\u0142a, teraz umrzesz. Zapragnij teraz Mojego mi\u0142osierdzia!&rdquo; <\/em><\/strong>Wyobra\u017acie sobie; gdy to us\u0142ysza\u0142am, pomy\u015bla\u0142am sobie: <strong><em>&bdquo;Co to ma znaczy\u0107? Mi\u0142osierdzie, pragnienie mi\u0142osierdzia? C&oacute;\u017c z\u0142ego uczyni\u0142am? Dlaczego mam potrzebowa\u0107 mi\u0142osierdzia?&rdquo;<\/em><\/strong> W \u017caden spos&oacute;b nie mog\u0142am zrozumie\u0107 powodu i sensu tej oferty. Nie mia\u0142am ju\u017c w og&oacute;le sumienia. Zupe\u0142nie je straci\u0142am. By\u0142am ca\u0142kowicie pozbawiona skrupu\u0142&oacute;w! To, co jednak poj\u0119\u0142am to to, \u017ce teraz umr\u0119. Nadesz\u0142a moja ostatnia godzina. Jedyna my\u015bl, jaka mi przesz\u0142a przez g\u0142ow\u0119, by\u0142a: <strong><em>&bdquo;Co stanie si\u0119 teraz z moimi diamentowymi pier\u015bcionkami, kt&oacute;re mam na palcach?&rdquo;<\/em><\/strong> Wci\u0119\u0142y si\u0119 w zupe\u0142nie spalone i napuchni\u0119te palce. Martwi\u0142am si\u0119, \u017ce si\u0119 uszkodz\u0105, gdy si\u0119 je odetnie lub zdejmie. My\u015bl\u0105c o tym pr&oacute;bowa\u0142am rozpaczliwie \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 ich ze swoich palc&oacute;w. Czy wiecie, jak strasznie boli spalona sk&oacute;ra i cz\u0142onki? Nie mo\u017cecie sobie wyobrazi\u0107, jakie cierpienie sama sobie zadawa\u0142am przy pr&oacute;bie zdj\u0119cia pier\u015bcionk&oacute;w z palc&oacute;w. Przy tym odrywa\u0142o si\u0119 cia\u0142o od moich palc&oacute;w. Mimo tego wmawia\u0142am fanatycznie sobie, \u017ce na pewno sobie je zsun\u0119. W moim \u017cyciu nie spotka\u0142am si\u0119 jeszcze ze zbyt trudnym zadaniem, lub wyg&oacute;rowanym celem. Zawsze mog\u0142am wszystko osi\u0105gn\u0105\u0107, co sobie wmawia\u0142am. Tak\u017ce i w tym przypadku mia\u0142am to nastawienie, a w\u0142a\u015bciwie t\u0119 egoistyczn\u0105 obsesj\u0119. Powiedzia\u0142am sama sobie: <strong><em>&bdquo;To by\u0142by ju\u017c szczyt wszystkiego, gdybym przed \u015bmierci\u0105 nie mog\u0142a zdj\u0105\u0107 pier\u015bcionk&oacute;w z palc&oacute;w!&rdquo;&nbsp;<\/em><\/strong>Ledwo co uda\u0142o mi si\u0119 to zrobi\u0107, ogarn\u0119\u0142a mnie kolejna rozpacz. Nasz\u0142y mnie czarne my\u015bli: <strong><em>&bdquo;Bo\u017ce m&oacute;j, zaraz umr\u0119. Potem piel\u0119gniarki z pewno\u015bci\u0105 od razu skradn\u0105 moje cenne pier\u015bcionki!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>I wtedy nagle podszed\u0142 do mnie m&oacute;j szwagier i moj\u0105 pierwsz\u0105 my\u015bl\u0105 ulgi by\u0142o: <strong><em>&bdquo;Bogu niech b\u0119d\u0105 dzi\u0119ki, teraz przynajmniej moje pier\u015bcionki s\u0105 bezpieczne!&rdquo;<\/em><\/strong> Przekaza\u0142am je jemu i powiedzia\u0142am: <strong><em>&bdquo;Daj je mojemu m\u0119\u017cowi Ferdynandowi! I powiedz moim siostrom, aby troszczy\u0142y si\u0119 o moje dzieci, poniewa\u017c b\u0119d\u0105 musia\u0142y sobie teraz poradzi\u0107 beze mnie. Musz\u0119 ci powiedzie\u0107, \u017ce tym razem nie ujd\u0119 z \u017cyciem. Umr\u0119.&rdquo;<\/em><\/strong> Teraz mog\u0142am ju\u017c spokojnie umrze\u0107. Tak zamglony by\u0142 m&oacute;j umys\u0142 w tej ostatniej godzinie, \u017ce nawet nie mog\u0142am ujrze\u0107 \u015bwiat\u0142a, kt&oacute;re Jezus mi ofiarowywa\u0142. I wiecie, co by\u0142o moj\u0105 ostatni\u0105 my\u015bl\u0105? <strong><em>&bdquo;Bo\u017ce m&oacute;j, sk\u0105d wezm\u0105 pieni\u0105dze na pogrzeb z tym ogromnym debetem na koncie?&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Popatrzcie, to historia osoby, kt&oacute;ra utraci\u0142a swoje sumienie, kt&oacute;ra swoje ostatnie my\u015bli i chwile po\u015bwi\u0119ca\u0142a marno\u015bciom tego \u015bwiata i przekonana o swej \u015bwi\u0119to\u015bci nie my\u015bla\u0142a w og&oacute;le o wieczno\u015bci, o przysz\u0142o\u015bci duszy i ofercie Pana. Gdy cz\u0142owiek uwa\u017ca si\u0119 za &bdquo;\u015bwi\u0119tego&rdquo;, w\u0142a\u015bnie wtedy bardzo \u0142atwo ze\u015blizguje si\u0119 w kierunku piek\u0142a albo przyczynia si\u0119 t\u0105 b\u0142\u0119dn\u0105 ocen\u0105 do w\u0142asnego pot\u0119pienia.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>&bdquo;Ksi\u0119ga \u017bycia&rdquo;<\/strong><\/div>\n<div>Po tej analizie mojego \u017cycia wed\u0142ug Dziesi\u0119ciu Przykaza\u0144 Bo\u017cych pozwolono mi na wgl\u0105d do mojej &bdquo;Ksi\u0119gi \u017bycia&rdquo;. Brakuje mi po prostu s\u0142&oacute;w, by w\u0142a\u015bciwie opisa\u0107 t\u0119 &bdquo;Ksi\u0119g\u0119 \u017bycia&rdquo;. Zacz\u0119\u0142a si\u0119 od mojego pocz\u0119cia. Skoro tylko kom&oacute;rki moich rodzic&oacute;w po\u0142\u0105czy\u0142y si\u0119, pojawi\u0142a si\u0119 iskra. Ma\u0142a, cudowna eksplozja \u015bwiat\u0142a, i z tego powsta\u0142a dusza, moja w\u0142asna dusza, ca\u0142kowicie chroniona r\u0119kami Boga Ojca, i w Bogu Ojcu ujrza\u0142am kochaj\u0105cego i czu\u0142ego tat\u0119. 24 godziny na dob\u0119 by\u0142 ze mn\u0105, prowadzi\u0142 mnie za r\u0119k\u0119, ochrania\u0142 mnie, zawsze by\u0142 o mnie zatroskany i by\u0142 blisko mnie. Nie spu\u015bci\u0142 mnie z oka i nie zostawi\u0142 sam\u0105. I wszystko, co w pierwszym momencie wydawa\u0142o mi si\u0119 kar\u0105 lub niepowodzeniem, by\u0142o niczym innym jak tylko wyrazem Jego mi\u0142o\u015bci i troski o mnie. Nie patrzy\u0142 bowiem na m&oacute;j wygl\u0105d i moje \u0142adnie uformowane cia\u0142o. Nie, patrzy\u0142 na moje wn\u0119trze, bada\u0142 moj\u0105 dusz\u0119 i widzia\u0142, jak powoli ale pewnie schodzi\u0142am z Jego drogi i jak odrzuca\u0142am Jego ratunek oraz zbawienie. I tak oto prze\u017cy\u0142am wiele sytuacji mojego minionego \u017cycia zagl\u0105daj\u0105c do mojej &bdquo;Ksi\u0119gi \u017bycia&rdquo;&nbsp;i widzia\u0142am poszczeg&oacute;lne skutki mojego post\u0119powania oraz decyzji mojej wolnej woli. Dla lepszego zrozumienia podam Wam pewien przyk\u0142ad, kt&oacute;ry ukazuje pi\u0119kno &bdquo;Ksi\u0119gi \u017bycia&rdquo;. W moim \u017cyciu by\u0142am fa\u0142szywa i ob\u0142udna. Cz\u0119sto schlebia\u0142am moim znajomym czy przyjaci&oacute;\u0142kom: <strong><em>&bdquo;Hej, jak pi\u0119knie dzi\u015b wygl\u0105dasz. Ta twoja sukienka jest po prostu cudna i tak dobrze na tobie le\u017cy!<\/em><\/strong> <strong><em>Jak tobie w niej do twarzy&rdquo;<\/em><\/strong> W &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo; jednak\u017ce widzi si\u0119 to, o czym si\u0119 przy tym my\u015bli, i co kryje si\u0119 we wn\u0119trzu. Wtedy ujrza\u0142am,&nbsp;co m&oacute;wi\u0142am sobie w my\u015bli w tamtej chwili: <strong><em>&bdquo;Ale beznadziejnie wygl\u0105da, i do tego my\u015bli, \u017ce jest kr&oacute;low\u0105 pi\u0119kno\u015bci!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Widzicie, takie by\u0142y moje my\u015bli w moim wn\u0119trzu. W tej &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo; widzi si\u0119 i s\u0142yszy wydarzenia jak na filmie. Tak oto widzia\u0142am i s\u0142ysza\u0142am wszystko tak samo, jak w&oacute;wczas w moim \u017cyciu m&oacute;wi\u0142am, z t\u0105 jedyn\u0105 r&oacute;\u017cnic\u0105, \u017ce mog\u0142am s\u0142ysze\u0107 moje my\u015bli. To by\u0142o jak film w r&oacute;\u017cnych j\u0119zykach z dwiema \u015bcie\u017ckami d\u017awi\u0119kowymi albo jak film z napisami. Jedna \u015bcie\u017cka pozwala\u0142a us\u0142ysze\u0107 to, co ob\u0142udnie m&oacute;wi\u0142am, a druga moje my\u015bli, kt&oacute;re w tym samym momencie mia\u0142am, i mog\u0142am te\u017c przy tym widzie\u0107 stan mojej duszy, moje wn\u0119trze. Sami pomy\u015bleliby\u015bcie o tym jak o cudzie techniki, gdyby\u015bcie w ten spos&oacute;b prze\u017cyli s\u0142owa czy sytuacje w Waszym w\u0142asnym \u017cyciu. Po prostu co\u015b niesamowitego!<\/div>\n<div>Tak oto widzia\u0142am wewn\u0119trzn\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107 mojego \u017cycia. Wszystkie moje k\u0142amstwa by\u0142y na wierzchu, kipia\u0142y jak w garnku bez pokrywy, by\u0142y nagie i bez retuszy, ka\u017cdy m&oacute;g\u0142 je zobaczy\u0107, us\u0142ysze\u0107. Ca\u0142y \u015bwiat m&oacute;g\u0142 je widzie\u0107. By\u0142y \u017cywe i ujawnia\u0142y swoje haniebne czyny. Moja matka.. Jak cz\u0119sto j\u0105 oszukiwa\u0142am i podle z ni\u0105 post\u0119powa\u0142am. Cz\u0119sto bowiem nie pozwala\u0142a mi na wyj\u015bcie, abym spotka\u0142a si\u0119 z moimi &bdquo;z\u0142ymi&rdquo; przyjaci&oacute;\u0142mi. Ale gdy zaznacza\u0142am &#8211; &bdquo;Mamo, mam teraz pracowa\u0107 w grupie w szkolnej bibliotece!&rdquo; &ndash; ju\u017c mnie nie by\u0142o. Moja matka po\u0142kn\u0119\u0142a haczyk i da\u0142a wiar\u0119 memu szybkiemu k\u0142amstwu. Jak\u017ce cz\u0119sto krad\u0142am sobie czas takimi k\u0142amstwami, w\u0142&oacute;czy\u0142am si\u0119 po domach, ogl\u0105da\u0142am sobie pornograficzne filmy, albo chodzi\u0142am do baru, by \u017c\u0142opa\u0107 piwo z moimi &bdquo;przyjaci&oacute;\u0142kami&rdquo;. &nbsp;A teraz moja matka zobaczy\u0142a to wszystko w mojej otwartej dla wszystkich &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo;. Nic nie umkn\u0119\u0142o jej uwadze.<\/div>\n<div>Jeszcze jeden przyk\u0142ad tego, co zobaczy\u0142am w tej &bdquo;Ksi\u0119dze \u017cycia&rdquo;. Moi rodzice dawali mi zawsze banany do jedzenia w czasie przerwy w szkole. W owym czasie \u017cyli\u015bmy w n\u0119dznych warunkach, tak \u017ce posi\u0142ek sk\u0142ada\u0142 si\u0119 zwykle jedynie z banan&oacute;w, od czasu do czasu z bu\u0142ki i mleka. Ju\u017c w drodze do szko\u0142y jad\u0142am swoje banany i rzuca\u0142am sk&oacute;rki po prostu wsz\u0119dzie, gdzie by\u0142am, nie my\u015bl\u0105c o tym. Nigdy nie przysz\u0142oby mi na my\u015bl, nie \u0142ama\u0142am sobie g\u0142owy nad tym, co mo\u017ce si\u0119 zdarzy\u0107 z powodu takiej \u015bliskiej, nieuwa\u017cnie wyrzuconej sk&oacute;rki, jak\u0105 krzywd\u0119 co\u015b takiego mo\u017ce wyrz\u0105dzi\u0107 innym ludziom. &nbsp;A wyrzucone przeze mnie sk&oacute;rki&nbsp;tak po prostu le\u017ca\u0142y sobie wok&oacute;\u0142.<\/div>\n<div>Zaskakuj\u0105c\u0105 rzecz\u0105 by\u0142o, gdy Pan pokaza\u0142 mi, co niekt&oacute;re &ndash; naturalnie nie wszystkie &ndash; z le\u017c\u0105cych wok&oacute;\u0142 sk&oacute;rek spowodowa\u0142y. Ujrza\u0142am osoby, kt&oacute;re po\u015blizgn\u0119\u0142y si\u0119 na tych sk&oacute;rkach i w niekt&oacute;rych przypadkach upadki te z powodu du\u017cego ruchu mog\u0142y nawet zako\u0144czy\u0107 si\u0119 \u015bmierci\u0105, a ja by\u0142abym temu winna, odebra\u0142abym \u017cycie. Wszystko z bezmy\u015blno\u015bci, braku odpowiedzialno\u015bci i mi\u0142osierdzia dla moich bli\u017anich.<\/div>\n<div>Podobnie by\u0142o w innym przypadku, kiedy to kasjerka supermarketu przez pomy\u0142k\u0119 wyda\u0142a mi o 4.500 peso wi\u0119cej. Przy tej okazji posz\u0142am do spowiedzi, gdzie czu\u0142am naprawd\u0119 szczer\u0105, g\u0142\u0119bok\u0105 skruch\u0119 i g\u0142\u0119boki b&oacute;l z powodu mojego grzesznego zachowania. M&oacute;j ojciec zawsze upomina\u0142 nas dzieci, aby\u015bmy w \u017cyciu by\u0142y uczciwe, i mimo n\u0119dzy uwa\u017ca\u0142y honor za wielkie dobro; przede wszystkim w\u0142asny. Nie powinni\u015bmy nigdy przyw\u0142aszcza\u0107 sobie cudzych pieni\u0119dzy, nawet wtedy, gdy chodzi o kilka groszy. Kiedy wi\u0119c mia\u0142o miejsce to zaj\u015bcie z reszt\u0105, o pomy\u0142ce zorientowa\u0142am si\u0119 dopiero w samochodzie, gdy by\u0142am w drodze powrotnej do pracy. Powiedzia\u0142am sobie samej: <strong><em>&bdquo;Ta g\u0142upia krowa wyda\u0142a mi o 4.500 peso wi\u0119cej i musz\u0119 teraz zawr&oacute;ci\u0107, by odda\u0107 jej pieni\u0105dze!&rdquo;<\/em><\/strong> By\u0142am ju\u017c w drodze do supermarketu, gdy utkn\u0119\u0142am w olbrzymim korku. Us\u0142ysza\u0142am przez radio, \u017ce wszystko dooko\u0142a sta\u0142o. I znowu g\u0142o\u015bno pomy\u015bla\u0142am i powiedzia\u0142am do siebie samej: <strong><em>&bdquo;Do\u015b\u0107 tego! Teraz mam jeszcze traci\u0107 godziny mojego cennego czasu, tylko dlatego, \u017ce ta g\u0142upia krowa by\u0142a zbyt g\u0142upia, by dobrze policzy\u0107. Nikt jej przecie\u017c nie kaza\u0142 by\u0107 tak g\u0142upi\u0105 i pomyli\u0107 si\u0119 w liczeniu! Teraz pojad\u0119 po prostu do domu i w tych okoliczno\u015bciach nigdy nie zwr&oacute;c\u0119 jej tych pieni\u0119dzy! O nie, w \u017cadnym wypadku, sama jest temu winna.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Mimo moich wym&oacute;wek mia\u0142am wyrzuty sumienia w zwi\u0105zku z tym zaj\u015bciem. I poniewa\u017c m&oacute;j tata tak cz\u0119sto i wyra\u017anie&nbsp;podkre\u015bla\u0142 warto\u015b\u0107 honoru i przez to umocni\u0142 m&oacute;j charakter, posz\u0142am w nast\u0119pn\u0105 niedziel\u0119 do spowiedzi i powiedzia\u0142am do ksi\u0119dza siedz\u0105cego w konfesjonale: <strong><em>&bdquo;Prosz\u0119 ksi\u0119dza, zgrzeszy\u0142am, poniewa\u017c przyw\u0142aszczy\u0142am sobie 4.500 peso, gdy\u017c nie odda\u0142am tej sumy kobiecie, do kt&oacute;rej nale\u017ca\u0142a.&rdquo;<\/em><\/strong> Nie zwa\u017ca\u0142am w&oacute;wczas zupe\u0142nie na to, co mi powiedzia\u0142 spowiednik i o czym mnie pouczy\u0142. I gdy zobaczy\u0142am t\u0119 scen\u0119 w &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo;, musicie wiedzie\u0107, \u017ce Z\u0142y, diabe\u0142, nie m&oacute;g\u0142 mi zapisa\u0107 tego grzechu i uwa\u017ca\u0107 za z\u0142odziejk\u0119, poniewa\u017c wyzna\u0142am go w spowiedzi. Opowiem Wam jednak teraz o tym, co Pan powiedzia\u0142 do mnie na ten temat: <strong><em>&bdquo;Ten brak mi\u0142o\u015bci bli\u017aniego, jaki okaza\u0142a\u015b w owym dniu, gdy nie zado\u015b\u0107uczyni\u0142a\u015b za swoje grzechy, nie jest w porz\u0105dku. 4.500 peso by\u0142y dla ciebie drobnostk\u0105, gdy\u017c takie kwoty codziennie wydawa\u0142a\u015b na zbytki, kt&oacute;re koniecznie chcia\u0142a\u015b mie\u0107, ale dla tej biednej kobiety z minimaln\u0105 p\u0142ac\u0105, kt&oacute;ra p&oacute;\u0142 dnia musia\u0142a pracowa\u0107 i zmuszona by\u0142a zostawi\u0107 swoje dzieci, by zwi\u0105za\u0107 koniec z ko\u0144cem, dla niej te 4.500 peso by\u0142y utrzymaniem na ca\u0142e trzy dni, kapita\u0142em na jedzenie i napoje dla ca\u0142ej rodziny przez trzy dni.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>I wiecie, co by\u0142o najgorsze i najbardziej niesamowite w tej sytuacji? Pan ukaza\u0142 mi t\u0119 scen\u0119: na w\u0142asne oczy mog\u0142am zobaczy\u0107, jak ta kobieta musia\u0142a wraz z dzie\u0107mi cierpie\u0107 z tego powodu i jak musia\u0142a ta rodzina znosi\u0107 g\u0142&oacute;d przez kilka dni. Wszystko z mojej winy. Skutki moich grzech&oacute;w. Kobieta ta znosi\u0142a to wszystko ze swoimi ma\u0142ymi dzie\u0107mi i musia\u0142a obawia\u0107 si\u0119 utraty pracy. Nasz Pan bowiem zwraca uwag\u0119 w &bdquo;Ksi\u0119dze \u017bycia&rdquo; na nasze zachowanie. Ukazuje nam, kiedy co\u015b uczynili\u015bmy, kto musia\u0142 cierpie\u0107 z powodu naszych czyn&oacute;w, kto ponosi\u0142 skutki, do jakich czyn&oacute;w zmuszony by\u0142 skrzywdzony bli\u017ani.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Ko\u0144cowe pytanie<\/strong><\/div>\n<div>Na ko\u0144cu Pan zapyta\u0142 si\u0119 mnie: <strong>&bdquo;<em>Jakie duchowe skarby przynosisz Mi?&rdquo;<\/em><\/strong> My\u015bl\u0119 sobie: <strong><em>&bdquo;Jakie duchowe skarby ma na my\u015bli?&rdquo;<\/em><\/strong> Sta\u0142am przecie\u017c przed Nim z pustymi r\u0119kami, nie mia\u0142am nic, zwisa\u0142y mi po prostu, nic w nich nie trzyma\u0142am ani nie robi\u0142am niczego. I w tej chwili s\u0142ysz\u0119, jak m&oacute;wi do mnie: <strong><em>&bdquo;Co z tego, \u017ce mia\u0142a\u015b dwa mieszkania w\u0142asno\u015bciowe, \u017ce niekt&oacute;re mieszkania by\u0142y twoj\u0105 w\u0142asno\u015bci\u0105, \u017ce niekt&oacute;re gabinety mog\u0142a\u015b nazwa\u0107 swoimi? Na co ci si\u0119 zda\u0142o, \u017ce uwa\u017ca\u0142a\u015b si\u0119 za wysoce wyspecjalizowanego stomatologa, kt&oacute;ry odni&oacute;s\u0142 wiele sukces&oacute;w? Mog\u0142a\u015b przynie\u015b\u0107 py\u0142ek kurzu zceg\u0142y jednego z twoich budynk&oacute;w. Masz mo\u017ce przy sobie sw&oacute;j wypchany portfel albo swoj\u0105 grub\u0105 ksi\u0105\u017ceczk\u0119 czekow\u0105?&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>A kiedy potem spyta\u0142 mnie: <strong><em>&bdquo;Co uczyni\u0142a\u015b z talentami, kt&oacute;re ci da\u0142em?&rdquo;<\/em><\/strong>Pomy\u015bla\u0142am sobie: <strong><em>&bdquo;Jakie talenty ma na my\u015bli? Co chce przez to powiedzie\u0107?&rdquo;<\/em><\/strong> I nagle zrozumia\u0142am. U\u015bwiadomi\u0142am to sobie. Tak, otrzyma\u0142am zadanie, zadanie, by broni\u0107 i szerzy\u0107 &bdquo;Kr&oacute;lestwo mi\u0142o\u015bci&rdquo;, &bdquo;Kr&oacute;lestwo Bo\u017ce&rdquo;.Po prostu ca\u0142kowicie zapomnia\u0142am, \u017ce posiada\u0142am dusz\u0119, a jeszcze mnie pami\u0119ta\u0142am o tym, \u017ce otrzyma\u0142am r&oacute;wnie\u017c talenty. I zupe\u0142nie nie by\u0142am \u015bwiadoma, \u017ce jednym z tych talent&oacute;w by\u0142a zdolno\u015b\u0107 do bycia narz\u0119dziem Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego, Jego mi\u0142osiernej r\u0119ki. Tak oto nie zdawa\u0142am sobie ponadto sprawy, \u017ce ca\u0142e dobro, kt&oacute;rego zaniecha\u0142am i nie uczyni\u0142am, sprawia\u0142o Bogu wielki b&oacute;l i przysporzy\u0142o Mu wiele trosk.<\/div>\n<div>Konfrontowa\u0142 mnie z tyloma r&oacute;\u017cnicami w moim \u017cyciu: <strong><em>Ile dobra mog\u0142a\u015b uczyni\u0107 dzi\u0119ki tym wielu pieni\u0105dzom, kt&oacute;re wyrzuca\u0142a\u015b na kosmetyki. Na co zda\u0142y ci si\u0119 twoje diety, kt&oacute;re ci\u0119 opanowa\u0142y, kt&oacute;rymi zam\u0119cza\u0142a\u015b swe cia\u0142o i spowodowa\u0142a\u015b bulimi\u0119 oraz anoreksj\u0119? Uczyni\u0142a\u015b z siebie samej i ze swego cia\u0142a bo\u017cka &ndash; &bdquo;z\u0142otego cielca&rdquo;. Co ci teraz po tym? Robi\u0142a\u015b wiele prezent&oacute;w, to prawda, ale czyni\u0142a\u015b to tylko po to, aby ci dzi\u0119kowano, m&oacute;wiono o tobie, jak jeste\u015b dobra. Swoj\u0105 du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 pieni\u0119dzmi manipulowa\u0142a\u015b wszystkimi, aby ci wy\u015bwiadczali przys\u0142ugi. Powiedz Mi, co teraz przynosisz dla wieczno\u015bci? Gdy ci\u0119 ostatnio nawiedzi\u0142em bankructwem, nie by\u0142a to kara, jak sobie my\u015bla\u0142a\u015b, a b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo. Owe bankructwo mia\u0142o ci\u0119 uwolni\u0107 od twojego w\u0142asnego bo\u017cka &ndash; twojego &bdquo;z\u0142otego cielca&rdquo;, kt&oacute;remu s\u0142u\u017cy\u0142a\u015b. To bankructwo mia\u0142o ci\u0119 do Mnie przyprowadzi\u0107. Ty jednak buntowa\u0142a\u015b si\u0119, broni\u0142a\u015b i nie chcia\u0142a\u015b opu\u015bci\u0107 swojej wysokiej pozycji w spo\u0142ecze\u0144stwie, zni\u017cy\u0107 si\u0119. Kl\u0119\u0142a\u015b, pomstowa\u0142a\u015b i szala\u0142a\u015b, ty, niewolnica pieni\u0119dzy, niewolnica mamony. S\u0105dzi\u0142a\u015b, \u017ce wszystko potrafisz, \u017ce sama mo\u017cesz uczyni\u0107 co\u015b swoim wysi\u0142kiem, pilno\u015bci\u0105 i zaanga\u017cowaniem. My\u015bla\u0142a\u015b, \u017ce potrafisz wszystko lepiej od innych. Nie! Sp&oacute;jrz, ile jest wykszta\u0142conych os&oacute;b, absolwent&oacute;w, kt&oacute;rzy tak samo starali si\u0119 jak ty, nawet lepiej i pilniej, mimo to nie osi\u0105gn\u0119li tego samego co ty. Tobie wi\u0119cej dano i dlatego wi\u0119cej si\u0119 od ciebie za\u017c\u0105da.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Wiedzcie, \u017ce musia\u0142am zda\u0107 Bogu spraw\u0119 z ka\u017cdego ziarenka ry\u017cu, kt&oacute;re zmarnowa\u0142am. Z ca\u0142ego jedzenia, kt&oacute;re wyrzuca\u0142am do kosza. W &bdquo;Ksi\u0119dze \u017cycia&rdquo; ujrza\u0142am te\u017c, jak razu pewnego jako dziecko potajemnie wyrzuci\u0142am fasol\u0119, kt&oacute;r\u0105 dosta\u0142am na obiad, poniewa\u017c nie lubi\u0142am jej. Byli\u015bmy wtedy bardzo biedni. Gdy moja matka zobaczy\u0142a pusty talerz, my\u015bla\u0142a, \u017ce dlatego tak szybko zjad\u0142am, poniewa\u017c by\u0142am g\u0142odna. Rezygnowa\u0142a z w\u0142asnej porcji, sama nie jad\u0142a i dawa\u0142a mi swoj\u0105 cz\u0119\u015b\u0107, poniewa\u017c s\u0105dzi\u0142a, \u017ce by\u0142am tak g\u0142odna. Cz\u0119sto nie jad\u0142a, poniewa\u017c dawa\u0142a ka\u017cdemu biednemu, kt&oacute;ry zapuka\u0142 do drzwi. Nikt nigdy tego po niej nie zauwa\u017cy\u0142, nigdy nie mia\u0142a na pokaz zgorzknia\u0142ej miny, wr\u0119cz przeciwnie, zawsze si\u0119 u\u015bmiecha\u0142a. &nbsp;<\/div>\n<div>Pan pokaza\u0142 mi, jak ja p&oacute;\u017aniej, gdy mia\u0142am ju\u017c wiele pieni\u0119dzy, wydawa\u0142am przyj\u0119cia, zaprasza\u0142am go\u015bci i by\u0142o wiele jedzenia &ndash; i jak potem wi\u0119cej ni\u017c po\u0142owa wyrzucana by\u0142a do kosza na \u015bmieci. A dooko\u0142a mnie by\u0142o tak wiele biednych i g\u0142odnych ludzi; w og&oacute;le nie mia\u0142am wyrzut&oacute;w sumienia. Pan doda\u0142 i prawie to wykrzycza\u0142: <strong><em>&bdquo;By\u0142em g\u0142odny!&rdquo;<\/em><\/strong> Da\u0142 mi odczu\u0107 Jego b&oacute;l z powodu potrzeby swoich dzieci i oboj\u0119tno\u015bci tych, kt&oacute;rzy mogliby pom&oacute;c, a nie czyni\u0105 tego. Ukazywa\u0142 mi dalej, ile rzeczy mia\u0142am w swoim domu; fajne rzeczy, drogie markowe rzeczy, najlepsze ubrania, elegancka bielizna, wszystko najlepszej jako\u015bci. I powiedzia\u0142 mi: <strong><em>&bdquo;By\u0142em nagi w twoim bli\u017anim, a ty mia\u0142a\u015b pe\u0142ne szafy i \u017cy\u0142a\u015b w zbytku, mia\u0142a\u015b tak wiele rzeczy i niekt&oacute;rych wcale nie u\u017cywa\u0142a\u015b.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Widz\u0105c zawsze, \u017ce znajomi mieli to i tamto, czego ja jeszcze nie posiada\u0142am albo co by\u0142o lepsze od tego, co sama mia\u0142am, by\u0142am zazdrosna i kupowa\u0142am sobie co\u015b jeszcze lepszego. Chcia\u0142am mie\u0107 zawsze najlepsze rzeczy, gdy\u017c by\u0142am zazdrosna. Przyk\u0142ad: spogl\u0105danie przez p\u0142ot do ogrodu s\u0105siada powoduje w nas zazdro\u015b\u0107. Jest to tak\u017ce grzechem, gdy cz\u0142owiek \u015bwiadomie wzbudza zazdro\u015b\u0107 u innych, albo szczeg&oacute;lnie si\u0119 cieszy, gdy kto\u015b staje si\u0119 zazdrosnym z powodu naszego post\u0119powania.<\/div>\n<div>Pan powiedzia\u0142 mi: &bdquo;<strong><em>By\u0142a\u015b dumna, por&oacute;wnywa\u0142a\u015b si\u0119 zawsze do innych, kt&oacute;rzy byli w lepszej sytuacji ni\u017c ty. Bogacze! Nie troszczy\u0142a\u015b si\u0119 o tych, kt&oacute;rzy \u017cyli w ni\u017cszej warstwie spo\u0142ecznej. B\u0119d\u0105c ubog\u0105 sz\u0142a\u015b dobr\u0105 drog\u0105, gdy\u017c wtedy dawa\u0142a\u015b z serca, nawet te rzeczy, kt&oacute;re by\u0142y tobie potrzebne&rdquo;.<\/em><\/strong> Pan ukaza\u0142 mi, \u017ce to si\u0119 Mu spodoba\u0142o. Jak wtedy, gdy moje nowo zakupione tenis&oacute;wki podarowa\u0142am ch\u0142opcu z ulicy, poniewa\u017c ten nie mia\u0142 \u017cadnych but&oacute;w. M&oacute;j ojciec z trudem zdoby\u0142 pieni\u0105dze na zakup tych but&oacute;w i zrobi\u0142 wielk\u0105 awantur\u0119. By\u0142 strasznie w\u015bciek\u0142y. Mieli\u015bmy tak ma\u0142o rzeczy do prze\u017cycia, a ja posz\u0142am i podarowa\u0142am moje buty. Da si\u0119 to zrozumie\u0107&hellip; Ale z punktu widzenia Pana by\u0142o to w porz\u0105dku. Mimo \u017ce byli\u015bmy w trudnej sytuacji, B&oacute;g wylewa\u0142 na nas wiele b\u0142ogos\u0142awie\u0144stw. Ukaza\u0142 mi, ile \u0142ask mia\u0142 dla mnie przygotowanych, gdybym nie porzuci\u0142a Jego drogi i pomog\u0142a wielu ludziom. Powiedzia\u0142: <strong><em>&bdquo;O\u015bwieca\u0142em ci\u0119 i pokazywa\u0142em ci, jak mog\u0142a\u015b im pom&oacute;c. Nie spotka\u0142o by ich z\u0142o, kt&oacute;re poci\u0105ga za sob\u0105 z\u0142e konsekwencje.&rdquo;<\/em><\/strong> B&oacute;g bierze nas bardzo powa\u017cnie. Dalej pokaza\u0142 mi: <strong><em>&bdquo;Popatrz, ten m\u0142ody cz\u0142owiek nie pope\u0142ni\u0142by samob&oacute;jstwa, gdyby\u015b si\u0119 za niego pomodli\u0142a, i ta osoba nie umar\u0142aby z powodu opuszczenia, gdyby\u015b si\u0119 pomodli\u0142a; znalaz\u0142aby wyj\u015bcie z tej sytuacji.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Ja jednak\u017ce nie dopu\u015bci\u0142am nigdy do tego, aby Duch \u015awi\u0119ty mnie dotkn\u0105\u0142. Nie porusza\u0142a i nie wzrusza\u0142a mnie czyja\u015b potrzeba. Moje serce by\u0142o skamienia\u0142e. Nie mog\u0142am i nie chcia\u0142am otworzy\u0107 je na strumienie \u0142ask Pana. Jest to bardzo wa\u017cnym, pierwszym krokiem, gdy chcemy powr&oacute;ci\u0107 do domu Ojca: zmi\u0119kczy\u0107 serce, otworzy\u0107 je na \u0142ask\u0119, na Pana. Powiedzia\u0142 mi: <strong><em>&bdquo;Popatrz na krzywd\u0119 Mojego ludu, sp&oacute;jrz, jak bardzo potrzebne by\u0142o, aby twoja rodzina zosta\u0142a dotkni\u0119ta rakiem, by\u015b nauczy\u0142a si\u0119 wsp&oacute;\u0142czucia. Wsp&oacute;\u0142czu\u0142a\u015b wi\u0119\u017aniom dopiero wtedy, gdy tw&oacute;j w\u0142asny m\u0105\u017c zosta\u0142 aresztowany.&rdquo; <\/em><\/strong>Pan prawie wykrzycza\u0142:<strong><em> &bdquo;Jeste\u015b z kamienia, nie jeste\u015b zdolna do mi\u0142o\u015bci!!!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Opowiedzia\u0142am Wam ju\u017c, jakim to zi&oacute;\u0142kiem by\u0142am jako c&oacute;rka. By\u0142am rozwydrzona i bezczelna. Mojego ojca nazywa\u0142am &bdquo;Pedro Flinston&rdquo; i chcia\u0142am przez to wyrazi\u0107, \u017ce \u017cy\u0142 nadal w epoce kamienia \u0142upanego &ndash; nawi\u0105zuj\u0105c do telewizyjnej kresk&oacute;wki &bdquo;Flinstonowie&rdquo;. A mojej matce m&oacute;wi\u0142am, \u017ce jest nienowoczesna, staro\u015bwiecka i inne rzeczy w tym stylu. Zabrn\u0119\u0142am tak daleko, \u017ce wypiera\u0142am si\u0119 w\u0142asnej matki, poniewa\u017c wstydzi\u0142am si\u0119 jej; nie nale\u017ca\u0142a do wy\u017cszych warstw spo\u0142ecznych. Wyobra\u017acie sobie! Teraz wiecie, dlaczego tak bardzo by\u0142a o mnie zatroskana i modli\u0142a si\u0119 za mnie. Nie jeste\u015bcie jednak w stanie sobie wyobrazi\u0107, ile \u0142ask otrzyma\u0142am dzi\u0119ki mojej matce, ale nie tylko ja, lecz ca\u0142y \u015bwiat. Mia\u0142am matk\u0119, kt&oacute;ra chodzi\u0142a do ko\u015bcio\u0142a i swoje cierpienia zanosi\u0142a Jezusowi. Matk\u0119, kt&oacute;ra wierzy\u0142a, bardzo mocno wierzy\u0142a. Sp\u0119dzi\u0142a wiele godzin na adoracji Naj\u015bwi\u0119tszego Sakramentu. I w ten spos&oacute;b sta\u0142a si\u0119 po\u015bredniczk\u0105 wielu \u0142ask. Pan zwr&oacute;ci\u0142 si\u0119 do mnie: <strong><em>&bdquo;Nikt tak ciebie nie kocha\u0142, jak twoja matka i nikt nie b\u0119dzie ci\u0119 tak kocha\u0142 jak ona. Nigdy, przenigdy nikt nie b\u0119dzie ci\u0119 tak czule kocha\u0142 jak ona.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Mi\u0142o\u015b\u0107 Bo\u017ca<\/strong><\/div>\n<div>Musicie bowiem wiedzie\u0107, o co wci\u0105\u017c mnie Pan pyta\u0142! Pyta\u0142 mnie nieustannie o mi\u0142o\u015b\u0107, o bezinteresown\u0105, bezwarunkow\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107. Brakowa\u0142o mi na co dzie\u0144 tej mi\u0142o\u015bci, tej &lsquo;caritas&rsquo;, dobroczynno\u015bci, szerokiego zakresu chrze\u015bcija\u0144skiej mi\u0142o\u015bci. Brak Jego boskiej mi\u0142o\u015bci, kt&oacute;r\u0105 w\u0142o\u017cy\u0142 nam wszystkim do ko\u0142yski jako zadanie i talent, to &ndash; reasumuj\u0105c &ndash; wynik przegl\u0105du wszystkich wydarze\u0144 mojego dotychczasowego \u017cycia. Potem mi wyja\u015bni\u0142: <strong><em>&bdquo;Wiesz, twoja duchowa \u015bmier\u0107, obumieranie twojej duszy zacz\u0119\u0142o si\u0119&hellip;&rdquo;<\/em> <\/strong>W&oacute;wczas poj\u0119\u0142am: wprawdzie \u017cy\u0142am jeszcze, oddycha\u0142am jeszcze, ale w\u0142a\u015bciwie to umar\u0142am; moja dusza umar\u0142a; udusi\u0142a si\u0119.<\/div>\n<div>Gdyby\u015bcie byli widzieli, czym jest &bdquo;duchowa \u015bmier\u0107&rdquo;. Co to znaczy, \u017ce dusza obumar\u0142a, udusi\u0142a si\u0119. Powinni\u015bcie byli widzie\u0107, jak wygl\u0105da dusza, kt&oacute;ra odczuwa jedynie nienawi\u015b\u0107. Jaka zgroza i przera\u017cenie ogarniaj\u0105 na widok duszy, kt&oacute;ra jest jedynie zgorzknia\u0142a, niezno\u015bna i uci\u0105\u017cliwa. My\u015bli przez ca\u0142y czas tylko o tym, jak mo\u017ce jeszcze dokuczy\u0107 \u015bwiatu. Tak w\u0142a\u015bnie wygl\u0105da dusza, gdy obci\u0105\u017cona jest ci\u0119\u017ckimi grzechami. Moja dusza jest tego przyk\u0142adem. Na zewn\u0105trz przyjemnie pachnia\u0142am i mia\u0142am na sobie drogie ubrania, ale moja dusza w \u015brodku strasznie \u015bmierdzia\u0142a i pogr\u0105\u017cona by\u0142a w przepa\u015bciach ludzkich i diabelskich z\u0142o\u015bliwo\u015bci.<\/div>\n<div>Zrozumia\u0142e staje si\u0119, dlaczego mia\u0142am wszystkie te depresje i opanowa\u0142a mnie gorycz. Pan wyja\u015bnia mi: &nbsp;<strong><em>&bdquo;Twoja duchowa \u015bmier\u0107 zacz\u0119\u0142a si\u0119 bowiem od tego, gdy twoi bli\u017ani i ich cierpienie stali si\u0119 tobie ca\u0142kowicie oboj\u0119tni. Gdy nie mia\u0142a\u015b po prostu dla nich serca. To by\u0142o upomnienie ode Mnie i powinno by\u0142o by\u0107 dla ciebie ostrze\u017ceniem, gdy ukazywa\u0142em ci cierpienie twoich bli\u017anich &ndash; przy tak wielu okazjach i we wszystkich cz\u0119\u015bciach \u015bwiata. Albo kiedy mog\u0142a\u015b zobaczy\u0107 w telewizji lub innych mass-mediach, jak ludzie byli porywani, zabijani, rozrywani od bomb i wyp\u0119dzani, rzuca\u0142a\u015b tylko powierzchowne komentarze: &lsquo;Oh, biedni ludzie! Co za niegodziwo\u015b\u0107 im si\u0119 wyrz\u0105dza!&rsquo; Cierpienia twoich bli\u017anich w og&oacute;le ciebie nie poruszy\u0142y, nie wzruszy\u0142y twojego skamienia\u0142ego serca, ich los nie zainteresowa\u0142 ciebie. W swoim sercu wi\u0119c nic nie czu\u0142a\u015b! Twoje serce by\u0142o twarde jak kamie\u0144, lodowata ska\u0142a. Twoje grzechy sprawi\u0142y, \u017ce skamienia\u0142o, sta\u0142o si\u0119 twarde i zimne!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>I gdy moja &bdquo;Ksi\u0119ga \u017bycia&rdquo; zamkn\u0119\u0142a si\u0119, z pewno\u015bci\u0105 mo\u017cecie sobie wyobrazi\u0107, jaki wstyd i smutek mnie ogarn\u0105\u0142. Ponadto odczuwa\u0142am wielki \u017cal &ndash; ten b&oacute;l by\u0142 wi\u0119kszy, bardziej niezno\u015bny -, \u017ce w swoim \u017cyciu by\u0142am taka z\u0142a i niewdzi\u0119czna dla Boga Ojca, mojego Stworzyciela. &nbsp;Bowiem mimo moich wszystkich ci\u0119\u017ckich grzech&oacute;w, mimo ca\u0142ej mojej brudnej duszy i mojej oboj\u0119tno\u015bci, mimo mojej letno\u015bci i wszystkich strasznie okrutnych uczu\u0107 wobec moich bli\u017anich, Pan zawsze mnie szuka\u0142 i to nawet do ostatniego momentu. Szed\u0142 za mn\u0105 i czeka\u0142 na znak mojej woli do zawr&oacute;cenia i powrotu. Posy\u0142a\u0142 ci\u0105gle osoby, kt&oacute;re napotyka\u0142am na mojej drodze \u017cycia i kt&oacute;re by\u0142y jego narz\u0119dzi, aby mnie sk\u0142oni\u0142y do zastanowienia si\u0119 i powrotu do Niego. W ten spos&oacute;b przemawia\u0142 do mnie, zwraca\u0142 na Siebie uwag\u0119, wo\u0142a\u0142 mnie &ndash; cz\u0119sto ca\u0142kiem g\u0142o\u015bno. Zabra\u0142 mi te\u017c wiele rzeczy, aby sk\u0142oni\u0107 mnie do zastanowienia si\u0119. Zsy\u0142a\u0142 mi pr&oacute;by i ci\u0119\u017ckie chwile. Jak k\u0142ody rzuca\u0142 mi pod nogi wielkie rozczarowania. Wszystko to czyni\u0142 nieustannie, by mnie odzyska\u0107, sprowadzi\u0107 mnie na t\u0119 w\u0142a\u015bciw\u0105 drog\u0119 do domu Ojca. Naprawd\u0119 pr&oacute;bowa\u0142 wszystkiego do ostatniej chwili i czeka\u0142 na m&oacute;j znak. Nigdy jednak nie naruszy\u0142 mojej wolnej woli. Powinnam by\u0142a rozpozna\u0107 Jego wo\u0142anie oraz czekanie i dobrowolnie podj\u0105\u0107 wtedy w\u0142a\u015bciw\u0105 decyzj\u0119.<\/div>\n<div>Wiecie, kim i jaki jest B&oacute;g, Ojciec nas wszystkich? Stoi jak \u017cebrak na skraju naszej drogi \u017cycia. I w\u0142a\u015bnie jak \u017cebrak b\u0142aga nas, pod\u0105\u017ca za nami, cz\u0119sto jest natr\u0119tny; p\u0142acze i pr&oacute;buje zmi\u0119kczy\u0107 nasze skamienia\u0142e serce, i smutek ogarnia dog\u0142\u0119bnie Jego Naj\u015bwi\u0119tsze Serce, gdy tak cz\u0119sto musi prze\u017cywa\u0107 to, \u017ce&nbsp;odwracamy si\u0119 do Niego plecami i nie zwa\u017camy na Niego, albo tak czynimy, jak gdyby\u015bmy Go nie zauwa\u017cali. Tak cz\u0119sto i na r&oacute;\u017cne sposoby uni\u017ca si\u0119 &ndash; tak jak uni\u017cy\u0142 si\u0119 na Krzy\u017cu &ndash; by tylko sprawi\u0107, aby\u015bmy si\u0119 nawr&oacute;cili i zmienili nasze \u017cycie, powr&oacute;cili do Niego, do domu Ojca.<\/div>\n<div>I gdy powiedzia\u0142am do Niego: <strong><em>&bdquo;S\u0142uchaj, m&oacute;j Panie, pot\u0119pi\u0142e\u015b mnie!&rdquo;<\/em><\/strong> ponownie zda\u0142am sobie spraw\u0119, jak bezczelnie si\u0119 zachowa\u0142am. To oczywi\u015bcie nie by\u0142a prawda, gdy\u017c On nigdy mnie pot\u0119pi\u0142, lecz ja sama doprowadzi\u0142am do tego wszystkiego. Sta\u0142o mi si\u0119 jasne, \u017ce w zale\u017cno\u015bci od nastroju i ochoty &ndash; z wolno\u015bci\u0105, jakie ma stworzenie, a kt&oacute;r\u0105 B&oacute;g szanuje &ndash; podejmowa\u0142am decyzje. Znalaz\u0142am sobie swojego &bdquo;ojca&rdquo; i w\u0142asny &bdquo;klan&rdquo;. Ojcem, kt&oacute;rego sobie wybra\u0142am, nie by\u0142 B&oacute;g Ojciec, lecz szatan.&nbsp;Diab\u0142a wzi\u0119\u0142am sobie za ojca i przewodnika mojego \u017cycia.&nbsp;Wed\u0142ug jego woli i k\u0142amstw ukszta\u0142towa\u0142am sobie \u017cycie. On i jego mamid\u0142a by\u0142y sensem mojego n\u0119dznego \u017cycia.<\/div>\n<div>Kiedy moja &bdquo;Ksi\u0119ga \u017bycia&rdquo; zosta\u0142a zamkni\u0119ta, dotar\u0142o do mnie, \u017ce wci\u0105\u017c zwisam g\u0142ow\u0105 w d&oacute;\u0142 na kraw\u0119dzi strasznej, ciemnej przepa\u015bci. By\u0142am pewna, \u017ce spadn\u0119 bezpowrotnie do tej mrocznej dziury, na ko\u0144cu kt&oacute;rej wyobra\u017ca\u0142am sobie bram\u0119, przez kt&oacute;r\u0105 p&oacute;\u017aniej wkrocz\u0119 do wiecznego pot\u0119pienia. &nbsp;Tak oto zacz\u0119\u0142am z ca\u0142ej si\u0142y i rozpaczy krzycze\u0107 i wo\u0142a\u0107. B\u0142aga\u0142am wszystkich \u015bwi\u0119tych, aby mnie uratowali. Nie macie poj\u0119cia, ilu \u015bwi\u0119tych na raz mi przysz\u0142o na my\u015bl. Nie wiedzia\u0142am w og&oacute;le, \u017ce zna\u0142am tylu \u015bwi\u0119tych i ich imiona.&nbsp;By\u0142am przecie\u017c tak\u0105 letni\u0105, ma\u0142o tego, naprawd\u0119 z\u0142\u0105 katoliczk\u0105. W tamtej chwili jednak\u017ce my\u015bla\u0142am tylko o tym, by si\u0119 uratowa\u0107. I by\u0142o mi ca\u0142kowicie oboj\u0119tne to, czy uratowa\u0142by mnie \u015aw. J&oacute;zef Robotnik, czy \u015bw. Franciszek z Asy\u017cu, czy inny przywo\u0142any \u015bwi\u0119ty. Najwa\u017cniejsze, abym by\u0142a uratowana. Na koniec sko\u0144czy\u0142y mi si\u0119 imiona \u015bwi\u0119tych, kt&oacute;rych przywo\u0142ywa\u0142am. \u017baden mi nie przychodzi\u0142 na my\u015bl i nagle zapad\u0142a grobowa cisza.<\/div>\n<div>Ta cisza sprawia\u0142a, \u017ce znowu czu\u0142am nieopisane cierpienia. Poczu\u0142am beznadziejn\u0105 pustk\u0119. Czu\u0142am si\u0119 samotna i ca\u0142kowicie opuszczona. Mog\u0142am tylko my\u015ble\u0107 o tym, \u017ce na ziemi wszyscy ludzie z pewno\u015bci\u0105 my\u015bl\u0105 o mnie i mojej reputacji jako dobrej, pi\u0119knej i \u015bwi\u0119tej. T\u0119 reputacj\u0119 umy\u015blnie sobie zbudowa\u0142am dzi\u0119ki mojemu stworzonemu przez siebie fikcyjnemu \u015bwiatu. Wszyscy op\u0142akiwali mnie, rozmawiali o mojej &bdquo;\u015bwi\u0119to\u015bci&rdquo;, czekali na moj\u0105 \u015bmier\u0107, by potem zwraca\u0107 si\u0119 do swojej &bdquo;\u015bwi\u0119tej&rdquo;, kt&oacute;r\u0105 przecie\u017c osobi\u015bcie znali, prosz\u0105c j\u0105 o ten czy tamten &bdquo;cud&rdquo;.<\/div>\n<div>Popatrzcie, w jakiej beznadziejnej sytuacji by\u0142am. \u017badna z tych op\u0142akuj\u0105cych mnie os&oacute;b, kt&oacute;re czeka\u0142y na moj\u0105 \u015bmier\u0107, &#8211; nawet moi najgorsi wrogowie &ndash; nie mogli wyobrazi\u0107 sobie, w jak beznadziejnej sytuacji znajdowa\u0142am si\u0119 &ndash; a mianowicie tu\u017c przed wiecznym pot\u0119pieniem, przed odej\u015bciem do piek\u0142a, w istnienie kt&oacute;rego wi\u0119kszo\u015b\u0107 z tych op\u0142akuj\u0105cych os&oacute;b ca\u0142kiem ju\u017c nie wierzy\u0142a. I gdy te my\u015bli k\u0142\u0119bi\u0142y mi si\u0119 w g\u0142owie i ci\u0105gle zaprzeczaj\u0105co potrz\u0105sa\u0142am g\u0142ow\u0105 &ndash; wyra\u017caj\u0105c niezrozumienie dla tego rozd\u017awi\u0119ku mi\u0119dzy moim po\u0142o\u017ceniem a my\u015blami op\u0142akuj\u0105cych mnie os&oacute;b &ndash; w&oacute;wczas wznosz\u0119 oczy ku g&oacute;rze, widz\u0119 oczy mojej matki i nasze spojrzenia spotykaj\u0105 si\u0119. Spogl\u0105damy na siebie, patrzymy sobie wprost w oczy. Po\u015br&oacute;d wielkich cierpie\u0144 wo\u0142am do matki: <strong><em>&bdquo;Mamo! Co za ha\u0144ba. Pot\u0119piaj\u0105 mnie. Stamt\u0105d, gdzie musz\u0119 i\u015b\u0107, nigdy ju\u017c nie powr&oacute;c\u0119 i nigdy wi\u0119cej si\u0119 nie zobaczymy.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>W tym momencie mojej matce zosta\u0142a udzielona wielka, cudowna \u0142aska. Przez ca\u0142y czas by\u0142a ca\u0142kowicie nieruchoma i sztywna. I nagle pozwolono jej, by unios\u0142a dwa palce ku g&oacute;rze i daje mi przez to jednoznaczny znak, bym r&oacute;wnie\u017c spojrza\u0142a do g&oacute;ry. W tej samej chwili od moich oczu odpadaj\u0105 dwie wielkie skorupy, kt&oacute;re sprawia\u0142y mi niewyobra\u017calny b&oacute;l i by\u0142y powodem mojej duchowej \u015blepoty. Odpadaj\u0105 wi\u0119c ode mnie i widz\u0119 nagle co\u015b niesamowicie pi\u0119knego: po\u015brodku naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Jednocze\u015bnie przypominam sobie, jak jedna z moich pacjentek powiedzia\u0142a mi pewnego razu: <strong><em>&bdquo;Niech pani doktor pos\u0142ucha i zapami\u0119ta sobie. Jest pani bardzo materialistyczna, ale pewnego dnia przypomni pani sobie, co teraz powiem. Tak, b\u0119dzie nawet pani tego bardzo potrzebowa\u0142a. W obliczu wielkiego niebezpiecze\u0144stwa, kt&oacute;rego pani nie uniknie, niewa\u017cne jakiego rodzaju jest to niebezpiecze\u0144stwo, je\u015bli znajdzie si\u0119 pani w takiej sytuacji to niech zwr&oacute;ci si\u0119 pani do naszego Pana Jezusa Chrystusa i prosi Go, aby pokry\u0142 i ochroni\u0142 pani\u0105 Swoj\u0105 Przenajdro\u017csz\u0105 Krwi\u0105. W ten spos&oacute;b nigdy pani nie opu\u015bci i nie pozostawi sam\u0105. On bowiem tak\u017ce pani\u0105 odkupi\u0142 Swoj\u0105 Przenajdro\u017csz\u0105 Krwi\u0105!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Z wielk\u0105 skruch\u0105 i wstydem, w\u015br&oacute;d wielkich cierpie\u0144 w moim sercu, zacz\u0119\u0142am drze\u0107 si\u0119 w niebog\u0142osy: <strong><em>&bdquo;Panie Jezu, zmi\u0142uj si\u0119 nade mn\u0105! Przebacz mi! Panie, daj mi drug\u0105 szans\u0119!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Potem prze\u017cy\u0142am najpi\u0119kniejszy moment w ca\u0142ej tej historii. Brakuje mi po prostu s\u0142&oacute;w, by w\u0142a\u015bciwie opisa\u0107 t\u0119 chwil\u0119. On, nasz Pan, Jezus Chrystus, schodzi na d&oacute;\u0142 wyci\u0105ga mnie z tej czarnej, okropnej otch\u0142ani, z tej napawaj\u0105cej strachem dziury. I gdy mnie wyci\u0105gn\u0105\u0142 i wzi\u0105\u0142 za r\u0119k\u0119, to wtedy te wszystkie stwory, te ohydne kreatury i te pal\u0105ce plamy, kt&oacute;re wcze\u015bniej czu\u0142am, odpad\u0142y ode mnie i ca\u0142a ziemia pode mn\u0105 pe\u0142na by\u0142a tych \u015bmieci. Unosi mnie wi\u0119c do g&oacute;ry i przenosi na t\u0119 p\u0142aszczyzn\u0119, kt&oacute;r\u0105 opisa\u0142am wcze\u015bniej. Z t\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105, niedaj\u0105c\u0105 si\u0119 wyrazi\u0107 ludzkimi s\u0142owami, m&oacute;wi do mnie: <strong><em>&bdquo;Powr&oacute;cisz na ziemi\u0119, otrzymasz drug\u0105 szans\u0119&hellip;&rdquo;<\/em><\/strong> Przy tym m&oacute;wi r&oacute;wnie\u017c z powag\u0105: <strong><em>&bdquo;Tej \u0142aski powrotu nie otrzymujesz dzi\u0119ki modlitwom twoich przyjaci&oacute;\u0142 i najbli\u017cszych. Mo\u017cna si\u0119 tego spodziewa\u0107 i jest to normalne, \u017ce twoja rodzina i osoby, kt&oacute;re ciebie ceni\u0105, modl\u0105 si\u0119 za ciebie i b\u0142agaj\u0105 Mnie z twego powodu. Mo\u017cesz powr&oacute;ci\u0107 dzi\u0119ki modlitwie tak wielu ludzi, kt&oacute;rzy nie s\u0105 z tob\u0105 spokrewnieni i nie nale\u017c\u0105 do twojej rodziny. Tak wiele obcych ci os&oacute;b gorzko p\u0142aka\u0142o, modli\u0142o si\u0119 do mnie ze z\u0142amanym sercem i z g\u0142\u0119bi duszy, i w twojej intencji wznosili do Mnie swe serce, jako wyraz uczucia najwi\u0119kszej mi\u0142o\u015bci i sympatii.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>W owym momencie ujrza\u0142am, jak mn&oacute;stwo \u015bwiate\u0142, niczym ma\u0142e bia\u0142e p\u0142omienie, pe\u0142ne bezinteresownej i czystej mi\u0142o\u015bci, zacz\u0119\u0142o \u015bwieci\u0107. I widz\u0119 nagle wszystkie osoby, kt&oacute;re si\u0119 za mnie modli\u0142y. To by\u0142a demonstracja mocy modlitwy wstawienniczej. Wszystkimi tymi \u015bwiat\u0142ami by\u0142y tysi\u0105ce os&oacute;b, kt&oacute;re dowiedzia\u0142y si\u0119 o moim wypadku z gazet, serwisach radiowych i telewizji, kt&oacute;re by\u0142y poruszone t\u0105 wiadomo\u015bci\u0105, p\u0142akali z tego powodu, wznosi\u0142y za mnie do Pana akty strzeliste, i naprawd\u0119 mi wsp&oacute;\u0142czu\u0142y. Wielu z nich co\u015b zaoferowa\u0142o i po\u015bwi\u0119ci\u0142o dla mojego ratunku. Wiedzcie, \u017ce msza \u015bwi\u0119ta jest najwi\u0119kszym darem, jaki mo\u017cecie komu\u015b sprawi\u0107. Eucharystia bowiem nie jest dzie\u0142em cz\u0142owieka, a bezpo\u015bredni\u0105 interwencj\u0105 Boga w \u015bwiecie.<\/div>\n<div>Jeden z p\u0142omieni by\u0142 jednak\u017ce szczeg&oacute;lnie du\u017cy, wyr&oacute;\u017cnia\u0142 si\u0119 spo\u015br&oacute;d innych i \u015bwieci\u0142, emanowa\u0142 wi\u0119kszym \u015bwiat\u0142em ni\u017c wszystkie inne. To by\u0142 p\u0142omie\u0144 osoby, kt&oacute;ra w\u0142o\u017cy\u0142a w sw\u0105 modlitw\u0119 najwi\u0119cej bezinteresownej i prawdziwej mi\u0142o\u015bci bli\u017aniego. Ciekawi\u0142o mnie wi\u0119c, kim by\u0142 ten cz\u0142owiek, kt&oacute;ry nie wiadomo dlaczego okaza\u0142 mi tyle mi\u0142o\u015bci. W&oacute;wczas Pan rzek\u0142 do mnie: <strong><em>&bdquo;Ten cz\u0142owiek, kt&oacute;rego tam widzisz, to osoba, kt&oacute;ra odczu\u0142a tak wielk\u0105 sympati\u0119 i czu\u0142\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 &#8211; mimo \u017ce ca\u0142kowicie jeste\u015bcie sobie obcy &#8211; \u017ce trudno jest to sobie wyobrazi\u0107.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Pan pokaza\u0142 mi, jak to wszystko si\u0119 wydarzy\u0142o. Ten biedny m\u0119\u017cczyzna india\u0144skiego pochodzenia, dla mnie \u015bwi\u0119ty rodak, \u017cy\u0142 na wsi u st&oacute;p &bdquo;Sierra Nevada de Santa Marta&rdquo;. By\u0142 biednym i bardzo prostym rolnikiem. Nie mia\u0142 wystarczaj\u0105co du\u017co po\u017cywienia dla w\u0142asnej rodziny. Po\u017car zniszczy\u0142 mu w owym roku jego zbiory. Lis zabra\u0142 wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 kur, jakie mu pozosta\u0142y do prze\u017cycia. Na domiar z\u0142ego guerilleros zabrali mu syna, by u\u017cy\u0107 go jako \u017co\u0142nierza-dziecko do swoich cel&oacute;w. Chodzi\u0142 na msz\u0119 \u015bw. do wsi i uczestniczy\u0142 w niej z takim nabo\u017ce\u0144stwem, jakie rzadko si\u0119 widzi. Pak pozwoli\u0142 mi zobaczy\u0107, jak ten biedny wie\u015bniak \u017carliwie si\u0119 modli\u0142 na mszy: <strong><em>&bdquo;Panie m&oacute;j i Bo\u017ce, kocham Ci\u0119, dzi\u0119kuj\u0119 Ci za \u017cycie, moj\u0105 rodzin\u0119 i moje dzieci!&rdquo;<\/em><\/strong> Ca\u0142a jego modlitwa by\u0142a jednym dzi\u0119kczynieniem i uwielbieniem. Mia\u0142 przy sobie dwa banknoty &ndash; jeden o nominale 10 peso, drugi 5 peso. Mo\u017cecie to sobie wyobrazi\u0107, \u017ce on na tac\u0119 nie da\u0142 banknotu o nominale 5 peso, lecz pomimo swojej n\u0119dzy 10? Wiecie, ja ofiarowywa\u0142am banknoty, kt&oacute;re jako fa\u0142szywki zdarzy\u0142o mi si\u0119 od kogo\u015b otrzyma\u0107 w gabinecie. Po mszy za reszt\u0119 pieni\u0119dzy kupi\u0142 sobie jeszcze troch\u0119 chleba i sera. Te artyku\u0142y spo\u017cywcze zosta\u0142y mu zawini\u0119te w star\u0105 gazet\u0119 z poprzedniego dnia, co zwyk\u0142o si\u0119 robi\u0107 na wsi. Gdy w drodze powrotnej chcia\u0142 sobie co\u015b zje\u015b\u0107 i rozpakowa\u0142 bu\u0142eczki, ujrza\u0142 na stronie tytu\u0142owej tego wydania &bdquo;El Espectador&rdquo; zdj\u0119cie mojego zw\u0119glonego cia\u0142a, jak le\u017ca\u0142o na ulicy.<\/div>\n<div>Kiedy ten prosty cz\u0142owiek zobaczy\u0142 zdj\u0119cie, kt&oacute;rego podpisu i towarzysz\u0105cego mu artyku\u0142u nie umia\u0142 nawet przeczyta\u0107, z wielkim po\u015bpiechem i nie zwlekaj\u0105c d\u0142ugo, upad\u0142 na kolana i pocz\u0105\u0142 tak gorzko i rzewnie p\u0142aka\u0107. Uczyni\u0142 to z tak wielk\u0105, wewn\u0119trzn\u0105, bezinteresown\u0105 oraz dzieci\u0119c\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105, i odm&oacute;wi\u0142 przy tym p\u0142acz\u0105cym g\u0142osem nast\u0119puj\u0105c\u0105 modlitw\u0119: <strong><em>&bdquo;Ojcze w Niebie, Panie m&oacute;j i Bo\u017ce, zmi\u0142uj si\u0119 nad moj\u0105 siostrzyczk\u0105. Panie, uratuj j\u0105, pom&oacute;\u017c jej, Panie, nie pozw&oacute;l, aby zgin\u0119\u0142a, wejrzyj \u0142askawie i zaopiekuj si\u0119 ni\u0105. Je\u015bli uratujesz moj\u0105 siostrzyczk\u0119, obiecuj\u0119 Ci, \u017ce pieszo odb\u0119d\u0119 pielgrzymk\u0119 do sanktuarium w Buga <\/em><\/strong><em>(maryjne miejsce pielgrzymkowe w po\u0142udniowej Kolumbii)<strong> i na pewno dotrzymam tej obietnicy, Ty za\u015b pom&oacute;\u017c mojej siostrzyczce i uratuj j\u0105!&rdquo;<\/strong><\/em><\/div>\n<div>Wyobra\u017acie sobie! Jaki\u015b ca\u0142kiem prosty i biedny rolnik, kt&oacute;ry nie kl\u0105\u0142 na Boga ani Go nie przeklina\u0142, mimo \u017ce musia\u0142 znosi\u0107 g\u0142&oacute;d i pragnienie, kt&oacute;ry pojmowa\u0142 czym jest prawdziwa, bezinteresowna mi\u0142o\u015b\u0107, oferuje Panu przemierzenie naszego wielkiego kraju, by odby\u0107 obiecan\u0105 pielgrzymk\u0119 za kogo\u015b, kogo w og&oacute;lne nie zna i jeszcze nigdy nie spotka\u0142 w swoim \u017cyciu. Pan wyja\u015bni\u0142 mi: <strong><em>&bdquo;Widzisz teraz! To nazywam mi\u0142o\u015bci\u0105 bli\u017aniego!&rdquo;<\/em><\/strong> (&hellip;) Zaraz po tym powiedzia\u0142 mi: <strong><em>&bdquo;Powr&oacute;cisz na ziemi\u0119. O tym swoim prze\u017cyciu jednak\u017ce nie opowiesz tysi\u0105c razy, a tysi\u0105ce tysi\u0119cy razy. B\u0119d\u0105 ludzie, kt&oacute;rzy nie zmieni\u0105 si\u0119, mimo \u017ce dowiedz\u0105 si\u0119 o twojej historii. I takie osoby s\u0105dzone b\u0119d\u0105 wtedy z wi\u0119ksz\u0105 surowo\u015bci\u0105. Tak samo jak w twoim przypadku, w czasie twojego drugiego przybycia na tw&oacute;j s\u0105d b\u0119d\u0105 obowi\u0105zywa\u0142y surowsze kryteria.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>R&oacute;wnie\u017c pomaza\u0144cy, to znaczy konsekrowani Pana b\u0119d\u0105 s\u0105dzeni wed\u0142ug surowszych kryteri&oacute;w. I ka\u017cdy z tych, kt&oacute;rzy wiedz\u0105 o zdzia\u0142anych przez Pana cudach w tym \u015bwiecie, spotka si\u0119 z surowszym kryterium. Nie ma bowiem gorszego g\u0142uchoniemego, od tego, kto po prostu nie chce s\u0142ucha\u0107. Nie ma gorszej \u015blepoty, jak ta, gdy cz\u0142owiek nie chce widzie\u0107.<\/div>\n<div>Wszystko, co Wam dzi\u015b tutaj opowiedzia\u0142am, drodzy bracia i siostry w Panu, nie jest gro\u017ab\u0105 czy pogr&oacute;\u017ck\u0105, \u017cadnym te\u017c szanta\u017cem, nasz Pan bowiem nie potrzebuje nam grozi\u0107 czy szanta\u017cowa\u0107 nas. To, co dzi\u015b us\u0142yszeli\u015bcie, albo co przed chwil\u0105 przeczytali\u015bcie, jest Wasz\u0105 drug\u0105 szans\u0105, okazj\u0105, kt&oacute;r\u0105 wszyscy, Wy i ja, zawdzi\u0119czamy jedynie niezmierzonej dobroci naszego Boga.<\/div>\n<div>Skorzystajcie z tej oferty. By\u0107 mo\u017ce to Wasza ostatnia okazja. Dzi\u0119ki naszemu dobremu Panu prze\u017cy\u0142am to, co prze\u017cy\u0142am. W ten spos&oacute;b dzi\u0119ki \u0142asce Boga mog\u0119 Wam o tym m&oacute;wi\u0107. Gdy bowiem otworzy si\u0119 przed Wami &bdquo;Ksi\u0119ga \u017bycia&rdquo;, przed ka\u017cdym z Was, gdy ka\u017cdy&nbsp;z was przejdzie do wieczno\u015bci, gdy umrze, wszyscy do\u015bwiadczymy tego samego procesu i zobaczymy siebie takimi, jakimi naprawd\u0119 jeste\u015bmy, bez retuszu, z t\u0105 r&oacute;\u017cnic\u0105, \u017ce w obecno\u015bci Boga zobaczymy i us\u0142yszymy nasze najg\u0142\u0119bsze my\u015bli oraz najbardziej tajemne uczucia. &nbsp;Wszystko b\u0119dzie jasne i nic si\u0119 nie ukryje. Najpi\u0119kniejsz\u0105 rzecz\u0105 b\u0119dzie to, \u017ce ka\u017cdy z nas stanie bezpo\u015brednio przed Panem, twarz\u0105 w twarz.<\/div>\n<div>Bezustannie jak \u017cebrak prosi On, aby\u015bmy si\u0119 nawr&oacute;cili, aby\u015bmy powr&oacute;cili o domu Ojca, powr&oacute;cili do Niego, by zacz\u0105\u0107 od nowa i sta\u0107 si\u0119 nowymi stworzeniami z Nim i przez Niego. Bez Jego pomocy bowiem nie jest to dla nas mo\u017cliwe.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>Niech Pan, nasz B&oacute;g, obsypie Was wszystkich hojnie swoim b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwem i \u0142ask\u0105.<\/div>\n<div>Chwa\u0142a Bogu, Ojcu, kt&oacute;ry nas stworzy\u0142 i kocha nas z wielk\u0105 czu\u0142o\u015bci\u0105; chwa\u0142a niech b\u0119dzie Synowi Bo\u017cemu, naszemu Panu, Jezusowi Chrystusowi, kt&oacute;ry swoim cierpieniem na krzy\u017cu wybawi\u0142 nas od wszelkiej winy za grzech i obmy\u0142 nas swoj\u0105 Krwi\u0105 Przenajdro\u017csz\u0105 z wszelkich grzech&oacute;w i odkupi\u0142 za cen\u0119 swojej Najdro\u017cszej Krwi; Chwa\u0142a niech b\u0119dzie Duchowi \u015awi\u0119temu, kt&oacute;ry nas u\u015bwi\u0119ca i wzmacnia moc\u0105 swoich dar&oacute;w, pociesza i wspiera, a\u017c Ty Panie powr&oacute;cisz, jak sam nam obieca\u0142e\u015b. Przyjd\u017a Panie, niech nadejdzie godzina, kt&oacute;ra uczyni wszystko nowym i utworzy Twe kr&oacute;lestwo. Uczy\u0144 wszystko nowym i ustan&oacute;w kr&oacute;lestwo mi\u0142o\u015bci i pokoju. Amen.<\/div>\n<div>Gloria Polo<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>Przek\u0142ad z niemieckiego: http:\/\/gloriapolo.neuevangelisierung.org\/zeugnisdtORGweb.doc<\/div>\n<div>Agnieszka Zuba <a href=\"mailto:yishana@wp.pl\">yishana@wp.pl<\/a>,<\/div>\n<div>Witold Wojciechowski <a href=\"mailto:w.wojciechowski@p-w-n.de\">w.wojciechowski@p-w-n.de<\/a><\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Dr Gloria POLO ORTIZ<\/strong><\/div>\n<div><strong>PO\u015aMIERTNE UZNANIE MOJEGO M\u0118\u017bA I OJCA MOICH DZIECI<\/strong><\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>6 pa\u017adziernika 2006r. m&oacute;j m\u0105\u017c uda\u0142 si\u0119 z ci\u0119\u017ckim sercem do innej cz\u0119\u015bci Kolumbii o nazwie QUINDIO. Pojecha\u0142 w odwiedziny do swojego kuzyna, kt&oacute;rego bardzo sobie ceni\u0142, by uczestniczy\u0107 w Pierwszej Komunii \u015bw. c&oacute;rki tego kuzyna. M&oacute;j m\u0105\u017c by\u0142 bowiem ojcem chrzestnym tej dziewczynki. Jako chrzestny \u015bwiadomy by\u0142 swego obowi\u0105zku i na powa\u017cnie bra\u0142 t\u0119 religijn\u0105 funkcj\u0119. To by\u0142o te\u017c powodem, \u017ce mimo wszystkich przeciwno\u015bci zwi\u0105zanych z terminem, nie zrezygnowa\u0142 z przyjazdu, aby koniecznie by\u0107 na Pierwszej Komunii \u015bw. swojej chrze\u015bnicy.<\/div>\n<div>7 pa\u017adziernika 2006 posz\u0142am do radia &bdquo;Minuty z Bogiem&rdquo;, aby tam nagra\u0107 moje \u015bwiadectwo wiary dla audycji radiowej.<\/div>\n<div>By\u0142a godzina 14.00, kiedy m&oacute;j m\u0105\u017c zadzwoni\u0142 do mnie na kom&oacute;rk\u0119 i powiedzia\u0142 nast\u0119puj\u0105ce s\u0142owa: <strong><em>&bdquo;Kochanie, by\u0142em na Pierwszej Komunii \u015bw. mojej chrze\u015bnicy i przyj\u0105\u0142em komuni\u0119 \u015bw. podczas tej mszy. Potem pojecha\u0142em z Jorge<\/em><\/strong> (Jorge to wspomniany ju\u017c kuzyn mojego m\u0119\u017ca) <strong><em>do jego posiad\u0142o\u015bci.<\/em>&rdquo;<\/strong> Przerwa\u0142am mu: <strong><em>&bdquo;Skarbie, bardzo ci\u0119 kocham, ale nie mog\u0119 teraz z tob\u0105 rozmawia\u0107, gdy\u017c w\u0142a\u015bnie id\u0119 do studia, gdzie jestem um&oacute;wiona na nagranie mojego \u015bwiadectwa. Zadzwo\u0144 do mnie tak ko\u0142o 18.00!&rdquo;<\/em><\/strong> Odpowiedzia\u0142 mi jedynie: <strong><em>&bdquo;Te\u017c ci\u0119 bardzo kocham &ndash;p&oacute;\u017aniej na pewno zadzwoni\u0119 do ciebie!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>O godzinie 17:30 by\u0142am z moimi dwojgiem dzie\u0107mi, mianowicie ze starszym, 17-letnim synem, z kt&oacute;rego jego ojciec by\u0142 bardzo dumny i kt&oacute;ry znaczy\u0142 wszystko dla mojego m\u0119\u017ca, oraz z moj\u0105 najm\u0142odsz\u0105 c&oacute;rk\u0105, Mari\u0105 Jose. Nagle zakr\u0119ci\u0142o mi si\u0119 w g\u0142owie i zrobi\u0142o mi si\u0119 bardzo niedobrze, tak jak gdyby ziemia pod moimi stopami ust\u0105pi\u0142a. Moja c&oacute;reczka powiedzia\u0142a do mnie: <strong><em>&bdquo;Prawdopodobnie dlatego \u017ale si\u0119 czujesz, poniewa\u017c ten sklep udekorowany jest wsz\u0119dzie czarownicami i magicznymi przedmiotami.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Tu\u017c po 18.00 poczu\u0142am nagle, jak gdybym unosi\u0142a si\u0119 i jakby kto\u015b mnie ci\u0105gn\u0105\u0142. Najpierw ci\u0105gn\u0105\u0142 mnie za ramiona, potem ze\u015blizgiwa\u0142 si\u0119 wzd\u0142u\u017c mojego cia\u0142a a\u017c do st&oacute;p. Jednocze\u015bnie czu\u0142am si\u0119, jak gdybym w tym momencie mia\u0142a umrze\u0107. M&oacute;j syn podpar\u0142 mnie wtedy i przytrzymywa\u0142. Zapyta\u0142 si\u0119 mnie: <strong><em>&bdquo;Mamusiu, co si\u0119 z tob\u0105 dzieje? Co ci jest?&rdquo; <\/em><\/strong>Odczuwa\u0142am wielki b&oacute;l w moich wn\u0119trzu, w sercu, jak gdyby moja dusza si\u0119 dusi\u0142a.<\/div>\n<div>Kiedy jechali\u015bmy samochodem do domu, nagle dzwoni moja kom&oacute;rka i s\u0142ysz\u0119, \u017ce m&oacute;j m\u0105\u017c mia\u0142 zawa\u0142 serca. Tu\u017c po pierwszym telefonie znowu zadzwoni\u0142a i m&oacute;wi\u0105 nam, \u017ce m&oacute;j m\u0105\u017c ju\u017c nie \u017cyje. Prowadzi\u0142am w\u0142a\u015bnie samoch&oacute;d, moje dzieci krzycza\u0142y g\u0142o\u015bno z b&oacute;lu z powodu tej nieoczekiwanej wiadomo\u015bci. I w&oacute;wczas odm&oacute;wi\u0142am nast\u0119puj\u0105c\u0105 modlitw\u0119: <strong><em>&bdquo;Bo\u017ce m&oacute;j, kocham Ci\u0119, przekazuj\u0119 Ci w Twe mi\u0142osierne r\u0119ce mojego drogiego m\u0119\u017ca. Ofiaruj\u0119 Ci moje wielkie, niesko\u0144czone cierpienie mojej duszy, kt&oacute;re w tych godzinach przenika moj\u0105 ca\u0142\u0105 rodzin\u0119, kt&oacute;ra w ten bolesny spos&oacute;b zjednoczona jest z Tob\u0105 na krzy\u017cu, aby\u015b Ty, Wszechmocny, t\u0105 ofiar\u0105 m&oacute;g\u0142 uratowa\u0107 wiele dusz.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>P\u0142aka\u0142am z b&oacute;lu i mia\u0142am w sobie uczucie rado\u015bci i zadowolenia, gdy\u017c wiedzia\u0142am, \u017ce m&oacute;j m\u0105\u017c jest z naszym Panem i Bogiem i tam mo\u017ce do\u015bwiadczy\u0107 nieopisanej rado\u015bci oraz szcz\u0119\u015bcia p\u0142yn\u0105cego z wiecznej Mi\u0142o\u015bci Bo\u017cej. By\u0142o bowiem tak, \u017ce m\u0105\u017c ju\u017c nie \u017cy\u0142 podczas pierwszego telefonu, gdy powiadomiono nas, \u017ce przed chwil\u0105 mia\u0142 atak serca. Te osoby planowa\u0142y przygotowanie nas w ten spos&oacute;b na otrzymanie bolesnej wiadomo\u015bci o jego \u015bmierci. Nie min\u0119\u0142a nawet jedna minuta, gdy otrzymali\u015bmy drugi telefon z wiadomo\u015bci\u0105, \u017ce ju\u017c nie \u017cyje.<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong>Co si\u0119 wi\u0119c wydarzy\u0142o?<\/strong><\/div>\n<div>M\u0105\u017c uda\u0142 si\u0119 do swego pokoju, aby si\u0119 od\u015bwie\u017cy\u0107 i wzi\u0105\u0107 prysznic. I gdy kuzyn zauwa\u017cy\u0142, \u017ce m&oacute;j m\u0105\u017c Fernando zbyt d\u0142ugo przebywa\u0142 w pokoju, poszed\u0142 na g&oacute;r\u0119, by go poszuka\u0107 i zapuka\u0142 do drzwi. M&oacute;j Fernando jednak\u017ce nie odpowiada\u0142, mimo \u017ce kuzyn g\u0142o\u015bno wali\u0142 w drzwi. Otwarcie drzwi nie zaj\u0119\u0142o wiele czasu, poniewa\u017c znaleziono zapasowy klucz &ndash; drzwi by\u0142y zamkni\u0119te od \u015brodka. Gdy otworzono drzwi, zastano mojego m\u0119\u017ca le\u017c\u0105cego na pod\u0142odze. Gdy m\u0105\u017c opu\u015bci\u0142 kabin\u0119 prysznicow\u0105, upad\u0142 martwy obok krzes\u0142a i le\u017ca\u0142 tak, jak go znaleziono. Zawa\u0142 serca nast\u0105pi\u0142 nagle i m\u0105\u017c natychmiast umar\u0142. To by\u0142o dok\u0142adnie w tym samym czasie, gdy poczu\u0142am silny u\u015bcisk moich ramion, kt&oacute;ry nieomal zatrzyma\u0142 m&oacute;j oddech. Nast\u0119pnie czu\u0142am, \u017ce te r\u0119ce nie mog\u0142y trzyma\u0107 si\u0119 moich ramion i zsuwa\u0142y si\u0119 po mnie w d&oacute;\u0142 i nawet chcia\u0142y powali\u0107 mnie na ziemi\u0119. By\u0142o mi wtedy bardzo niedobrze, prawie zemdla\u0142am i tak si\u0119 chwia\u0142am, \u017ce syn musia\u0142 mnie podtrzyma\u0107. Cia\u0142o zosta\u0142o potem zabrane do Bogoty i pochowali\u015bmy mojego m\u0119\u017ca Fernanda dopiero trzeciego dnia po jego \u015bmierci, gdy\u017c musieli\u015bmy poczeka\u0107 na moj\u0105 najstarsz\u0105 c&oacute;rk\u0119, kt&oacute;ra jest siostr\u0105 zakonn\u0105 i w tamtym czasie przebywa\u0142a w Rzymie ze wsp&oacute;lnot\u0105 swej kongregacji.<\/div>\n<div>Wiecie, co wtedy powiedzia\u0142a do mnie moja najm\u0142odsza c&oacute;rka Maria Jose? Ze \u0142zami w oczach rzek\u0142a: <strong><em>&bdquo;Mamo, je\u015bli B&Oacute;G jest tak dobry i mi\u0142osierny, dlaczego zabiera nam tat\u0119, skoro w Swej wszechwiedzy musia\u0142 wiedzie\u0107, \u017ce jego dzieci go tak bardzo pilnie potrzebuj\u0105, przede wszystkim ja najm\u0142odsza?&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Odpar\u0142am: <strong><em>&bdquo;Zobacz, w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce tw&oacute;j tata by\u0142 tak dobrym cz\u0142owiekiem, B&oacute;g go wyr&oacute;\u017cni\u0142 i da\u0142 w prezencie najpi\u0119kniejsz\u0105 i najwy\u017csz\u0105 nagrod\u0119, jaka tylko jest, a mianowicie NIEBO! A my, kt&oacute;rzy kochamy go z ca\u0142ego serca, nie b\u0119dziemy go op\u0142akiwa\u0107 i wo\u0142a\u0107 za nim, skoro otrzyma\u0142 tak wielkie wyr&oacute;\u017cnienie. Raczej powinni\u015bmy w naszym smutku cieszy\u0107 si\u0119 z tego, \u017ce jest ju\u017c w Sercu JEZUSA CHRYSTUSA i tam odpoczywa!&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>W czwartek, gdy byli\u015bmy w drodze na pogrzeb, zadzwonili do mnie ludzie z Peru i donie\u015bli mi, \u017ce uzgodnione spotkania w zwi\u0105zku z moich \u015bwiadectwem wiary maj\u0105 ju\u017c kompletn\u0105 liczb\u0119 uczestnik&oacute;w. Odpowiedzia\u0142am im: <strong><em>&bdquo;Nie mog\u0119 przyby\u0107. W\u0142a\u015bnie chowam mojego m\u0119\u017ca.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Pani Nancy Freud, wspania\u0142a aposto\u0142ka w Peru i kobieta, kt&oacute;ra ca\u0142y sw&oacute;j maj\u0105tek odda\u0142a na now\u0105 ewangelizacj\u0119, prosi\u0142a mnie nieustannie, abym jednak przyjecha\u0142a w sobot\u0119, gdy\u017c niemo\u017cliwo\u015bci\u0105 by\u0142o odwo\u0142anie z niewielkim wyprzedzeniem tych wszystkich zaplanowanych ju\u017c imprez. Poza tym zaproponowa\u0142a mi zabranie moich dzieci w podr&oacute;\u017c, aby nie pozostawi\u0107 ich w tej sytuacji samych. I wiecie, rzek\u0142am po prostu do mojego JEZUSA: <strong><em>&bdquo;Je\u015bli chcesz, abym polecia\u0142a do Peru, to udziel mi \u0142aski i si\u0142y do odbycia tej podr&oacute;\u017cy razem z moimi dzie\u0107mi.&rdquo;<\/em><\/strong>Polecia\u0142am wi\u0119c razem z nimi. Mia\u0142y miejsce cudowne \u015bwiadectwa wiary, poniewa\u017c przez ca\u0142y czas bardzo wyra\u017anie czu\u0142am, \u017ce Duch \u015awi\u0119ty prowadzi\u0142 mnie, towarzyszy\u0142 mi i podsuwa\u0142 mi w\u0142a\u015bciwe s\u0142owa i zdania. A m&oacute;j zmar\u0142y m\u0105\u017c otrzyma\u0142 ca\u0142kiem szczeg&oacute;lny prezent, kiedy to podczas spotkania na du\u017cym stadionie biskup wraz z dwunastoma ksi\u0119\u017cmi sprawowa\u0142 msz\u0119 \u015bw. Jaki cenny prezent dla mojego drogiego Fernanda!<\/div>\n<div>Takie to nieoczekiwane wydarzenia \u015bwiadcz\u0105 nam nieustannie o niesko\u0144czonej Mi\u0142o\u015bci Boga. Tego samego dnia w jasno be\u017cowym spodnium z\u0142o\u017cy\u0142am moje \u015bwiadectwo w peruwia\u0144skim programie telewizyjnym,&nbsp;kt&oacute;rego urywki mo\u017cna obejrze\u0107 w Internecie.<\/div>\n<div>Tego samego dnia, gdy polecieli\u015bmy do Peru, rozmawia\u0142am z osob\u0105, kt&oacute;ra mnie zaprosi\u0142a na maryjne spotkanie do Meksyku, a dok\u0142adniej m&oacute;wi\u0105c do Cancun, aby tak\u017ce i t\u0119 pani\u0105 powiadomi\u0107, \u017ce nie mog\u0119 dotrzyma\u0107 ustalonego terminu. Ta pani jednak\u017ce pocz\u0119\u0142a lamentowa\u0107 i b\u0142aga\u0142a mnie: <strong><em>&bdquo;Bo\u017ce, tylko nie to. Prosz\u0119 nie! Biskup wyg\u0142osi na tym spotkaniu przem&oacute;wienie. Planowali\u015bmy, \u017ce zaraz po tym pani z\u0142o\u017cy swe \u015bwiadectwo. Z t\u0105 nag\u0142\u0105 odmow\u0105, gdy pozosta\u0142o mniej ni\u017c 10 dni do naszej imprezy, niemo\u017cliwo\u015bci\u0105 jest odwo\u0142anie wszystkiego. Wszystkie pomieszczenia zosta\u0142y wynaj\u0119te na umow\u0119. Prosz\u0119, niech pani przyb\u0119dzie razem z dzie\u0107mi. Ulokuj\u0119 was wszystkich w hotelu i pokryj\u0119 koszty pobytu. Jeste\u015bcie moimi go\u015b\u0107mi.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Opowiedzia\u0142am o tym wszystkim moim dzieciom i powiedzia\u0142am do nich: <strong><em>&bdquo;Popatrzcie, jak wspania\u0142y i dobry jest nasz Pan B&oacute;g, \u017ce mimo naszej uszczuplonej sytuacji finansowej, &#8211; i to nie jest zarzut, ani te\u017c nie chc\u0119 by\u0107 niewdzi\u0119czna, gdy\u017c zawsze b\u0142ogos\u0142awi\u0142 mnie \u0142askami, tak \u017ce mia\u0142am do\u015b\u0107 pracy, by zarobi\u0107 na utrzymanie mojej rodziny, &#8211; mo\u017cemy si\u0119 tam uda\u0107. Ale faktem jest, \u017ce moimi skromnymi \u015brodkami nigdy nie mog\u0142abym sobie pozwoli\u0107 na sp\u0119dzenie z wami wakacji&nbsp;w Cancun.&rdquo;<\/em><\/strong><\/div>\n<div>Mimo \u017ca\u0142oby i b&oacute;lu by\u0142y to wspania\u0142e dni, kt&oacute;re mog\u0142am z moimi dzie\u0107mi sp\u0119dzi\u0107 w Meksyku, gdzie dane mi by\u0142o z\u0142o\u017cy\u0107 \u015bwiadectwo przed wieloma osobami i w ten spos&oacute;b mimo \u017ca\u0142oby dotrzyma\u0107 terminu, zaplanowanego jeszcze przed \u015bmierci\u0105 m\u0119\u017ca.<\/div>\n<div>Kontynuowa\u0142am sk\u0142adanie \u015bwiadectwa wspierana przez &bdquo;\u017co\u0142nierzy eucharystycznych&rdquo; i przez Was wszystkich, drogie rodze\u0144stwo w Panu, przez Wasz\u0105 modlitw\u0119.<\/div>\n<div>M&oacute;j spowiednik i kierownik duchowy, ojciec Wilson z parafii &bdquo;\u015awi\u0119tego Krzy\u017ca&rdquo; (&bdquo;Santa Cruz&rdquo;) w Bogocie wezwa\u0142 mnie jednak\u017ce do odwo\u0142ania moich zaplanowanych przem&oacute;wie\u0144. Otrzyma\u0142am od niego jedynie pozwolenie na z\u0142o\u017cenie mego \u015bwiadectwa w Kalifornii i Europie. Pozosta\u0142ych zaplanowanych wyk\u0142ad&oacute;w musia\u0142am po prostu zaniecha\u0107. By\u0142o mi bardzo przykro i wstydzi\u0142am si\u0119, \u017ce pos\u0142uszna mojemu spowiednikowi nie mog\u0142am przyby\u0107 na spotkania, jak na to w Meksyku, gdzie wszystko by\u0142o ju\u017c zorganizowane i potrzebne pomieszczenia by\u0142y wynaj\u0119te, i poszczeg&oacute;lni biskupi wydali swoj\u0105 zgod\u0119. M&oacute;j duchowy kierownik o. Wilson upomnia\u0142 mnie w nast\u0119puj\u0105cy spos&oacute;b: <strong><em>&bdquo;Wcze\u015bniej mog\u0142a\u015b bez problem&oacute;w i ze spokojem je\u017adzi\u0107 do ka\u017cdego zak\u0105tka ziemi, gdy\u017c tw&oacute;j m\u0105\u017c pozostawa\u0142 z waszymi dzie\u0107mi; ale teraz nie jest to ju\u017c mo\u017cliwe z racji twej rodzicielskiej odpowiedzialno\u015bci jako matki samotnie wychowuj\u0105cej. Nie mo\u017cesz ot tak pozostawi\u0107<\/em><\/strong><em> <strong>swoich dzieci samych.&rdquo;<\/strong><\/em><\/div>\n<div>Musicie wiedzie\u0107 i nie mo\u017cecie sobie wyobrazi\u0107, jak wielkim b&oacute;lem by\u0142o to w moim sercu i do g\u0142\u0119bi wstrz\u0105sa\u0142o moj\u0105 dusz\u0105, ale pos\u0142ucha\u0142am tego polecenia w pos\u0142usze\u0144stwie mojemu kierownikowi duchowemu, kt&oacute;ry z pewno\u015bci\u0105 w swoim pe\u0142nomocnictwie jako kap\u0142an Pana mia\u0142 powody, by na\u0142o\u017cy\u0107 na mnie ten obowi\u0105zek i da\u0107 mi &oacute;w zakaz.<\/div>\n<div>M&oacute;j m\u0105\u017c by\u0142 wspania\u0142ym cz\u0142owiekiem. Bez jego bezkompromisowego wsparcia i gotowo\u015bci do po\u015bwi\u0119ce\u0144 nie mog\u0142abym podr&oacute;\u017cowa\u0107 do tylu kraj&oacute;w, by spe\u0142ni\u0107 moje pos\u0142annictwo dane przez PANA.<\/div>\n<div>Prosz\u0119 Was wszystkich, kt&oacute;rzy tak cz\u0119sto chcecie da\u0107 mi co\u015b w prezencie, m&oacute;dlcie si\u0119 za moj\u0105 rodzin\u0119, moje dzieci i moich zmar\u0142ych cz\u0142onk&oacute;w rodziny &ndash; przede wszystkim r&oacute;wnie\u017c za mojego m\u0119\u017ca i zmar\u0142ego od uderzenia pioruna siostrze\u0144ca, i w ko\u0144cu te\u017c za mnie sam\u0105. Wasze modlitwy s\u0105 dla mnie najpi\u0119kniejszym i najcenniejszym prezentem.<\/div>\n<div>B&oacute;g zap\u0142a\u0107 i dzi\u0119kuj\u0119 serdecznie za wszystko, szczeg&oacute;lnie za <strong>modlitw\u0119 za mojego zmar\u0142ego m\u0119\u017ca, Luisa Fernanda RICO RAMIREZA<\/strong>, ur. 25 maja 1957, zm. 7 pa\u017adziernika 2006r.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong><em>Przek\u0142ad hiszpa\u0144skoj\u0119zycznego pisma duchowego kierownika pani dr Glorii Polo:<\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong><em>Parafia<span>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Archidiecezja Bogota<\/span><\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong><em>\u015awi\u0119tego Krzy\u017ca<span>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wikariat Biskupi Sankt<\/span><\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong><em>(Logo)<span>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Parafia \u015awi\u0119tego Krzy\u017ca<\/span><\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong><em>Bogota, 13 listopada 2007<\/em><\/strong><\/div>\n<div align=\"center\"><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div align=\"center\"><strong><em>Do wszystkich zainteresowanych:<\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong><em>Pismem tym potwierdzam, \u017ce pani Gloria Polo jest osob\u0105 umocnion\u0105 w wierze, osob\u0105 kt&oacute;ra zawsze udziela\u0142a si\u0119 dla Ko\u015bcio\u0142a Katolickiego ewangelizuj\u0105c ludzi poprzez swoje osobiste \u015bwiadectwo wiary o w\u0142asnym \u017cyciu.<\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong><em>Pani Polo odznacza si\u0119 sprawdzon\u0105 cnot\u0105 i w ci\u0105gu tych o\u015bmiu lat, w czasie kt&oacute;rych towarzyszy\u0142em jej jako duchowy kierownik, zawsze wyr&oacute;\u017cnia\u0142a si\u0119 swoim g\u0142\u0119bokim \u017cyciem modlitewnym i oddaniem Jezusowi Chrystusowi.<\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong><em>W szczeg&oacute;lno\u015bci chc\u0119 podkre\u015bli\u0107 jej pobo\u017cno\u015b\u0107, prawo\u015b\u0107, \u015bwi\u0105tobliwe \u017cycie i przejrzysto\u015b\u0107 w g\u0142oszeniu Ewangelii Pana Naszego Jezusa Chrystusa.<\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong><em>Za\u015bwiadczam o jej cennym wk\u0142adzie w ewangelizacj\u0119 w Kolumbii, jak i za granic\u0105. Dzia\u0142a zawsze pod okiem kierownika duchowego, pos\u0142uszna wobec Urz\u0119du Nauczycielskiego i zgodnie z wiar\u0105 Ko\u015bcio\u0142a Katolickiego.<\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong><em><span>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ksi\u0105dz Wilson Alexander Mora G.<\/span><\/em><\/strong><\/div>\n<div align=\"center\"><strong><em>Proboszcz<\/em><\/strong><\/div>\n<div align=\"center\">&nbsp;<\/div>\n<div>\n<div align=\"center\"><strong><em>Calle 143, Nr. 65 &ndash; 57, Casa Blanca Norte, Telefon: 682 53 68&nbsp;Bogot&aacute;&nbsp;D.C.<\/em><\/strong><\/div>\n<\/div>\n<div align=\"center\">&nbsp;<\/div>\n<div><strong>&nbsp;<\/strong><\/div>\n<div><strong><em>Dozwolone jest rozpowszechnianie, kopiowanie i u\u017cywanie tekstu dla sprawozda\u0144, czasopism, gazet, telewizji i radia jak i Internetu przy spe\u0142nieniu nast\u0119puj\u0105cych warunk&oacute;w:<\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong><em><span>1)<span>&nbsp;&nbsp;&nbsp; <\/span><\/span><\/em><\/strong><strong><em>Tre\u015b\u0107 nie mo\u017ce by\u0107 skracana ani zmieniana &ndash; zdania nie mog\u0105 by\u0107 wyrywane z kontekstu. W przypadku przedruku w\u0142asnych skr&oacute;t&oacute;w czy streszcze\u0144 \u015bwiadectwa nale\u017cy uprzednio skontaktowa\u0107 si\u0119 z <a href=\"mailto:yishana@wp.pl\"><span>yishana@wp.pl<\/span><\/a> <\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong><em><span>2)<span>&nbsp;&nbsp;&nbsp; <\/span><\/span><\/em><\/strong><strong><em>&nbsp;Nie jest dozwolona sprzeda\u017c i dzier\u017cawa w celach komercyjnych tekstu lub jego cz\u0119\u015bci, zdj\u0119\u0107, nagra\u0144 video i audio. Ponadto wyra\u017anie musi zosta\u0107&nbsp;podane \u017ar&oacute;d\u0142o tekstu: <a href=\"http:\/\/www.gloriapolo.net\/\"><span>www.gloriapolo.net<\/span><\/a> <\/em><\/strong><\/div>\n<div><strong><em><span>3)<span>&nbsp;&nbsp;&nbsp; <\/span><\/span><\/em><\/strong><strong><em>\u015awiadectwo i jego przedruki mog\u0105 by\u0107 rozpowszechniane jedynie bezp\u0142atnie i u\u017cywane w celach niekomercyjnych.<\/em><\/strong><\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n<div>Na stronie <a href=\"http:\/\/www.gloriapolo.net\/\"><span>www.gloriapolo.net<\/span><\/a> mo\u017cna przejrze\u0107 strony, kt&oacute;re w wielu j\u0119zykach opisuj\u0105 histori\u0119 pani Glorii Polo.<\/div>\n<div>&nbsp;<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trafiona przez piorun &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; Sta\u0142am u bram nieba i piek\u0142a Osobiste \u015bwiadectwo pani dr Glorii Polo &nbsp; &nbsp; DRODZY BRACIA I SIOSTRY W CHRYSTUSIE PANU: Zanim ktokolwiek powie co\u015b z\u0142ego o Ko\u015bciele Katolickim, powinien dok\u0142adnie pozna\u0107 nasz\u0105 Matk\u0119 KO\u015aCI&Oacute;\u0141 i wiedzie\u0107, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[10],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/archiwum.parafiabranszczyk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/64"}],"collection":[{"href":"https:\/\/archiwum.parafiabranszczyk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/archiwum.parafiabranszczyk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwum.parafiabranszczyk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwum.parafiabranszczyk.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=64"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/archiwum.parafiabranszczyk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/64\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1228,"href":"https:\/\/archiwum.parafiabranszczyk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/64\/revisions\/1228"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/archiwum.parafiabranszczyk.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=64"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwum.parafiabranszczyk.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=64"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwum.parafiabranszczyk.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=64"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}