Kolejny młody człowiek utopił się. Tym razem w Brzózem
– To syn siostry. Taki był młody, taki dobry. Przywiózł tu kolegów samochodem. Chcieli odpocząć. Umiał pływać. Chyba skurcz musiał go złapać – łka mężczyzna.
To kolejna już ofiara tegorocznych letnich kąpieli. Kilka tygodni temu, w tym samym zalewie, po drugiej stronie mostu utonął osiemnastolatek. W Orzycu, w Makowie Mazowieckim, utopił się dziewiętnastolatek, w Węgierce, w Krasińcu, skacząc do wody "na główkę" zginął 17-latek. Ilu jeszcze młodych ludzi pochłonie woda, zanim skończy się lato, które zaledwie się zaczęło? Ile apeli i ostrzeżeń policji potrzeba, by rozbudzić w młodych głowach rozsądek i odpowiedzialność? Odpowiedzialność za własne życie. Bo tych tragedii mogłoby przecież nie być.

